W tekście jest bardzo dużo wątków za którymi nie nadarzam
ale jeden mnie zachwycił:
OKECIE.
T.J. Dojazd, odlot , zniknięcie - TUPOLEWA ( w domniemaniu delegacji).
Autor rozpisuje się szeroko na temat w/w odlotu , zniknięcia, etc. oraz ukrycia dokumentacji. Wymienia nawet nazwiska.
+++++++++++++++++++
Czy Autor byłby uprzejmy ujawnić jakie to dane?
Gdzie one leżą lub leżały?
A najlepiej : czy Autor zechce ujawnić ich fragmenty?!
Bo skoro tyle o nich wie , to musiał je widzieć, a kopie zabezpieczyć.
Szanowna Pani uprzejmie dziękuje za mile słowa, to rzadki Wersal.
Wszyscy słyszymy, że dzwoni, ale nie wiemy tego jednego:
w której parafii dzwonią?
Pani uwaga byłaby dużo bardziej cenna, gdyby zechciałby Pani to rozwinąć.
O ile - oczywiście - Pani ma jakąś koncepcje.
Ja osobiście nie mam.
Korzystając z okazji, upieram się tu , co do tego, co już napisałem dawno temu, a powtórzyłem wyżej.
Złożyć zawiadomienie o ZAGINIĘCIU!
oskarżyciele pomocniczy nie pomogą wiele wobec sabotażu tak rodzin jak i samych oskarżycieli,
Nawet gdy ktoś się wyłamie i będzie to (aż) jakaś liczba paru prokuratorów, która coś ujawni, to zawsze można się wykręcić , uzasadniając np
"niewłaściwe" wyniki sekcji zwłok, rożnymi błędami technicznymi lub ludzkimi.
Powiedzą no taka . ale...? Większość wynikow jest prawidłowa. To większość decyduje o całości, większość uwiarygadnia całość.
A każde odchyłki zakwalifikują jako coś normalnego, powiedzą nawet, że byłoby dziwne , gdyby takich odchyłek nie było.
Niedoskonałość potwierdzi autentyczność.
Bedzie jak z odczytem bzdur zapisów skrzynek. Celowo zrobiono ten cyrk półgłówków Instytutu Sehna.
Małpują oni prace nad odczytem głosów , po to tylko, aby wykazać różnice (!!!) i w tym zgiełku zamulić prawdę o tym,
że to są zwykle kopie sfałszowanych zapisów.
Rozbieżność odczytu skrzynek wykazuje autentyczność ! Tak właśnie jest z tymi oszustami - o inteligencji Małego Kazia.
Tak też i będzie z oskarżycielami pomocniczymi. Pobija się nawet w jakimś sporze, ale w końcu jakoś to uładzą.
Podczas kiedy zgłoszenie zawiadomienia o zaginięciu ofiar delegacji do Katynia daje inne szanse.
Bo gdyby choćby tylko jeden przypadek udowodniał zaginiecie, To ten jeden przypadek rzuca cien na całość.
Czyli cala delegacja, w automatyczny sposób "nie poleciała do Katynia"
Byłoby tak , że to rzad musiałby wykładać dowody na to, że lot ( i odlot o 7.27 ) miał miejsce. A to jest niemożliwe.
Bo:
1. Nie ma dowodu na rozbicie , gdyż nie ma wraku (który wcześniej wyrugowaliśmy w zamach.eu.)
2. Nie ma dowodu na odlot , bo jedynym dowodem odlotu był właśnie wrak, którego nie ma.
A wiec Donald T. jest porywaczem.
I tu wracam do początku i pytam Panią
- czy prawda o ocalonych niektórych członkach delegacji jest
a. autentyczna - rodziny maja namacalne dowody
b. zmyślona - rodziny maja pozorne dowodowy , po to aby nas wprowadzać w błąd. Rodziny są w błędzie , ale z pełną wiara szerzą fałszywą prawdę, (dezinformują - tzw. nieswiadomi agenci)
Tu znowu wracam do powyżej i pytam , czy Donald porywacz, nie jest przypadkiem takim nieświadomym agentem?
Uważam , że może być,
Bo wiedział o planach porwania, ale cos nie wyszło, ale on sam nie wie tego - co nie wyszło. Moze i om wierzy w to, że jego koledzy partyjni są w słodkim obozie na Hawajach,
a ochroniarzami są atrakcyjne policjantki, którym też się nudzi. A wiec ten nieudacznik, ma osłabione poczucie winy, bo nie dźwiga wielkiej odpowiedzialności masowego morderstwa,
a co najwyżej taki sobie ponury żart.
Świadczyć może o tym / że coś nie wyszło/ raport MAK, który jest dokumentem uczciwym, o ile ktoś potrafi go odczytać.
To raport MAK , ujawnił oficjalnie prawdę o tym, że katastrofy nie było.
Putin zakpił z Porywacza i był to żart , albo zemsta, bo Putin wie to co się stało. To niewątpliwe.
Rozmawiając niedawno z jednym profesorem od nauk ścisłych, usłyszałem od niego ocenę zachowan rodzin ofiar delegacji do Katynia: „…oni wszyscy zostali poddani masowej hipnozie…”. Tak skwitował sprawę profesor.
Profesor, który wypuścił w świat wielu magistrów i doktorów nie potrafi inaczej ocenić tej przerażająco - żenującej sytuacji związanej nikczemnym zachowaniem rodzin ofiar. Może nie wszystkich - dodam - ale ogromnej części.
Żałobnicy ci, nie bacząc na konieczność uszanowania pamięci swych najbliższych, wchodzą w konszachty z tą priwiśleńską świątynią złodziejstwa i prostytucji - czyli z dużym ryzykiem prawdopodobieństwa - układają się z oprawcami swych krewnych.. Niewątpliwie, istnieje tam jakaś forma zastraszenia, ale nie bądźmy naiwni motywacja synekur jest aż nad to widoczna. Niektórzy z nich, to już prawdziwi celebryci.
W trakcie jednaj z audycji TV – jako słuchacz – dodzwoniłem się do głównej postaci programu Małgorzaty W. zapytując ją o to, czy dostała ode mnie kopie zamach.eu, a które wielokrotnie wysłałem do biura adwokackiego. Bo ona, rasowy adwokat, w rasowej kancelarii, nigdy nie odesłała potwierdzenia odbioru dokumentu. Jest to – widocznie - zwyczaj niepiśmiennych sołtysów. Krewna ofiary; Zbigniewa W. odpowiedziała zręcznie, że na opisach technicznych to ona się nie zna, sprawy takie oddaje dalej.
Ona zas, pyskuje na lewo i prawo, ujawniajac w kolo: jak to inni zle pelnia swe obowiazki.
Zuzanna K. wdowa po Januszu K. otworzyła portal internetowy zbierający datki na pomnik smoleński. Póki co, wypuszcza w świat skompromitowane fałszerstwem – od roku – fotki tupolewa, które pokazują L. Kaczyńskiego podczas wchodzenia na pokład samolotu. Ma to uciszyć problem naświetlony w zamachu.eu, a mówiący o fakcie braku dowodów na odlot z Okęcia. Aby umilić sobie cierpienie żałobne lub uzyskać przychylność fundatorów monumentu, na tej samej stronie pokazuje nagranie video z artystą wokalistyki biesiadnej, śpiewakiem i wirtuozem gitary, Janem P. Artysta fałszując brzdąka i śpiewa tam sprośne piosenki Osieckiej np. „ uciekaj skoro świt”.
Celebruje on tym pierwszą rocznicę powstania komitetu budowy pomnika. Przypomina to coroczne fajerwerki holocauserów, którzy święcą Adolfa H. bo dzięki niemu wzmacniają swoją władzę nad światem.
Po co dzielić włos na czworo i dyskutować w koło, procedury prosektoryjne w Moskwie, awantury zdegenerowanych prokuratorów, etc?
To proste, należy składać do polskiego aparatu ścigania żądania o wszczęcie śledztwa ws zaginięcia osób ofiar członków delegacji do Katynia w dniu 10 kwietnia 2010 lub dzień wcześniej.
Polski aparat ścigania musi wszcząć postępowanie wyjaśniające w sprawie zaginięcia tych 96 osób. Fakt bowiem , że ciała tych ofiar widziano w Rosji nie uzasadnia do mniemania, że
osoby te zostały pozbawione życia w Rosji. Jest absolutnie zasadne wymagać , aby polska prokuratura udowodniła, że osoby te żywe i z własnej woli opuściły terytorium Polski.
Należy zbadać cała drogę osoby zaginionej od momentu rozstania się z bliskimi do momentu opuszczenia terytorium RP. Tu jest ta wielka tajemnica. Poruszenie tego kamienia ujawni prawdę.
A to mogą zrobić nawet bliscy ofiar, ważne jedynie, aby nie robić tego samotnie a wszelkie dane wykładać natychmiast w sieci.
A jak nie , to śpiewać dalej „ Małgo…ośka och głupiaś ty … głupiaś ty ” albo podobne.
Juź od początku , było widać , ze to wszystko może być dziwne,
Dobrze , ze wyciągnął Pan kwestie dowodów na start z USA, jak to było
i kto tam leciał, gdzie jest lista pasażerów, obywatelstwa etc.
Poszedł Pan za daleko - na mój gust - mnożenie tożsamości samolotów, obecnie nie ma przesłanek na takie podejrzenia
puściłem NE dwie wzmianki , które tu wklejam
chronologicznie:
Pierwsza i druga , pierwsza była zaatakowana przez wirus lub redakcje, przepadł tekst , który wkleiłem na nowo, potem usunięto z niej TAGi
i nie daje się jej wyszukiwać.Co tam musi być co jest niedobre, nie wiem co.
Szanowna Pani , ja odnoszę się głownie do tych fragmentów, które sam potem zakreśliłem.
W tamtych sprawach odbywa się ogromny przepływ informacji mailowy, a nie blogerski.
To właśnie ze względu aby wielu ludzi nie ranić. Piszemy do siebie o "rożnych" sprawach, ale ich nie publikujemy.
Wielu z nas ma dużo szerszy obraz sytuacji niż Pani, która zna "jedna" osobę czy rodzinę. A tak bardzo wypowiada się o wszystkich
Ten obraz jest niestety taki, jaki jest. Proszę mi wierzyć, wymowa blogu autorki w najmniejszym stopniu
nie jest krzywdząca dla rodzin - przeciwnie bardzo oszczędna i powściągliwa.
Nie odnoszę się do tego co Pani odczuwa w relacji z autorka, ani nie oceniam tego co ona do Pani napisała, bo nawet
nie czytałem. Pani obcesowo potraktowała J.M-W - od niesieniu tak do mojego wpisu jak i jej odpowiedzi. Powinienem był zareagować i tak zrobiłem.
Mówiąc krotko wtrąciła się Pani do dwóch osób, które przekazują sobie coś za pomocą języka skrótów.
W jakiej to przestrzeni umieszcza się taka osobę?
Pomimo Pani agresywności oraz imputywnej formy analizy cudzych myśli czy intencji, nie wysyłam Pani do magla.
Proponuje więcej spokoju w kontakcie z ludźmi. Zanim następnym razem zabierze Pani głos w jakiejś prawie , proszę może zapytać
o jakieś wyjaśnienie.
Jeżeli ktoś coś zrobił źle , to proszę zaproponować to , że Pani zrobi to lepiej .
Zaręczam Pani , ze ta ostania metoda bardzo uczy pokory i powściągliwsi w krytyce.
".....Pokaż sam to co potrafisz."
".....Zmowa milczenia jest wśród naszych elit i obecnie rządzących oni jawnie już boją się putinowskiej Rosji....."
Czasy są straszne , szczególnie dla bohaterów.
Moj stryj Józef Cierpisz - w roku1954 , przemycił do celi śmierci w wiezieniu na Zamku Lubelskim pistolet.
Za pomocą tego pistoletu wyzwoliło się z kilkunastu skazanych na śmierć partyzantów.
Dla Józefa nie było to straszne, bo konieczne.
No , ale wtedy Putina jeszcze nie było.
Chwała antyputinowskim Wallenrodom w bezpiecznej Unii Europejskiej doby obecnej, Chwała!
text Autorki jest rzeczywiście wielowątkowy. Ale dla kogoś, kto jest w temacie - w pełni zrozumiały.
Za to Pani wejście jest – nieco - jak wyrwanie się Filipa z Konopi.
Pani nie rozumie ,lub nie zna szerszego tła, a komentuje artykuł w sposób dość obcesowy.
Pani napomniała „plan B” wiec odniosę się jedynie do tego i tych „panienek”.
Otóż w innym miejscu dyskutowaliśmy podobne problemy. Tam właśnie były różne „panienki i agenci”.
Mój komentarz – we wpisie - to jedynie uwaga ogólna i szersza niż ramy blogu Autorki.
Pozwoli Pani, że dodam.
Na mojej stronie http://zamach.eu/110416/Untitled_1.htm, przewidziałem możliwość Planu B, czyli odwróceniu uwagi od faktu zamachu w Polsce ( na delegacje do Katynia) fikcyjnym zamachem w Smoleńsku – kiedy „katastrofa” jest już oczywistym oszustwem. W katastrofę nikt nie wierzy -nawet Tusk.
Ponadto w innym miejscu, ja i inni zaczęliśmy zwracać uwagę na fakt niewłaściwego zachowania się pewnych osób – rodzin ofiar.
Po ok. roku czasu od chwili zamachu, zaczęto do mnie pisać listy z zapytaniami o to, czy ja mógłbym komuś pomoc w skontaktowaniu się z bliskim ofiary XYZ , a to celem wyjaśnienia pewnych kwestii związanych z zamachem na delegację. http://fiatowiec.nowyekran.pl/post/28025,malgorzata-wasseerman-gdy-zmieni-sie-klimat-w-polsce-to-wielu-ludzi-zacznie-mowic
Otóż moja odpowiedz ( tak jak w NE powyżej) jest zawsze taka sama; nie mam ani jednego kontaktu z jedna choćby osobą (z rodzin ofiar).
Nadmieniam, że ja sam, tak jak i inni dostarczamy, wspólnie lub osobno, texty nt. w/w zamachu rodzinom ofiar. Co znamienne - bez jakiegokolwiek odzewu. Wielu z nas ma już ustalone nazwiska i musi być oczywiste, że nie jesteśmy ludźmi przygodnymi lub agentami ( Bóg wie, kogo). Zainteresowanie pewnymi faktami, które w naszych textach bardzo istotne dla wyjaśnienia sprawy, dziwne, że rodziny nie reagują.
Zwykła kultura osobista, polegająca na zwyczaju opowiadania na listy, to coś, co cechuje ludzi na poziomie, a niestety jest to obce bardzo wielu bliskim ofiar zamachu.
Zamach warszawski nie jest sprawą osobistą! Nie jest sprawą doraźnie polityczną! Zamach jest wyzwaniem rzuconym nam Polakom.
Zamach jest próbą narzucenia Polsce zbrodniczych metod sprawowania władzy nad Ojczyzną. POLSKA TO MOJA OJCZYZNA, nie wiem, czy także i Pani.
Rodziny ofiar maja taki sam obowiązek jak inni, aby pracować nad wyjaśnieniem wszystkich okoliczności zamachu. Okres żałoby skończył się.
@KrzysztofCierpisz / Autor ...............Error
- komputery zaczynają żyć własnym życiem
KC
A-tem /Autor
W tekście jest bardzo dużo wątków za którymi nie nadarzam
ale jeden mnie zachwycił:
OKECIE.
T.J. Dojazd, odlot , zniknięcie - TUPOLEWA ( w domniemaniu delegacji).
Autor rozpisuje się szeroko na temat w/w odlotu , zniknięcia, etc. oraz ukrycia dokumentacji. Wymienia nawet nazwiska.
+++++++++++++++++++
Czy Autor byłby uprzejmy ujawnić jakie to dane?
Gdzie one leżą lub leżały?
A najlepiej : czy Autor zechce ujawnić ich fragmenty?!
Bo skoro tyle o nich wie , to musiał je widzieć, a kopie zabezpieczyć.
Z poważaniem
Krzysztof Cierpisz
http://zamach.eu/
@mumion
Wszyscy słyszymy, że dzwoni, ale nie wiemy tego jednego:
w której parafii dzwonią?
Pani uwaga byłaby dużo bardziej cenna, gdyby zechciałby Pani to rozwinąć.
O ile - oczywiście - Pani ma jakąś koncepcje.
Ja osobiście nie mam.
Korzystając z okazji, upieram się tu , co do tego, co już napisałem dawno temu, a powtórzyłem wyżej.
Złożyć zawiadomienie o ZAGINIĘCIU!
oskarżyciele pomocniczy nie pomogą wiele wobec sabotażu tak rodzin jak i samych oskarżycieli,
Nawet gdy ktoś się wyłamie i będzie to (aż) jakaś liczba paru prokuratorów, która coś ujawni, to zawsze można się wykręcić , uzasadniając np
"niewłaściwe" wyniki sekcji zwłok, rożnymi błędami technicznymi lub ludzkimi.
Powiedzą no taka . ale...? Większość wynikow jest prawidłowa. To większość decyduje o całości, większość uwiarygadnia całość.
A każde odchyłki zakwalifikują jako coś normalnego, powiedzą nawet, że byłoby dziwne , gdyby takich odchyłek nie było.
Niedoskonałość potwierdzi autentyczność.
Bedzie jak z odczytem bzdur zapisów skrzynek. Celowo zrobiono ten cyrk półgłówków Instytutu Sehna.
Małpują oni prace nad odczytem głosów , po to tylko, aby wykazać różnice (!!!) i w tym zgiełku zamulić prawdę o tym,
że to są zwykle kopie sfałszowanych zapisów.
Rozbieżność odczytu skrzynek wykazuje autentyczność ! Tak właśnie jest z tymi oszustami - o inteligencji Małego Kazia.
Tak też i będzie z oskarżycielami pomocniczymi. Pobija się nawet w jakimś sporze, ale w końcu jakoś to uładzą.
Podczas kiedy zgłoszenie zawiadomienia o zaginięciu ofiar delegacji do Katynia daje inne szanse.
Bo gdyby choćby tylko jeden przypadek udowodniał zaginiecie, To ten jeden przypadek rzuca cien na całość.
Czyli cala delegacja, w automatyczny sposób "nie poleciała do Katynia"
Byłoby tak , że to rzad musiałby wykładać dowody na to, że lot ( i odlot o 7.27 ) miał miejsce. A to jest niemożliwe.
Bo:
1. Nie ma dowodu na rozbicie , gdyż nie ma wraku (który wcześniej wyrugowaliśmy w zamach.eu.)
2. Nie ma dowodu na odlot , bo jedynym dowodem odlotu był właśnie wrak, którego nie ma.
A wiec Donald T. jest porywaczem.
I tu wracam do początku i pytam Panią
- czy prawda o ocalonych niektórych członkach delegacji jest
a. autentyczna - rodziny maja namacalne dowody
b. zmyślona - rodziny maja pozorne dowodowy , po to aby nas wprowadzać w błąd. Rodziny są w błędzie , ale z pełną wiara szerzą fałszywą prawdę, (dezinformują - tzw. nieswiadomi agenci)
Tu znowu wracam do powyżej i pytam , czy Donald porywacz, nie jest przypadkiem takim nieświadomym agentem?
Uważam , że może być,
Bo wiedział o planach porwania, ale cos nie wyszło, ale on sam nie wie tego - co nie wyszło. Moze i om wierzy w to, że jego koledzy partyjni są w słodkim obozie na Hawajach,
a ochroniarzami są atrakcyjne policjantki, którym też się nudzi. A wiec ten nieudacznik, ma osłabione poczucie winy, bo nie dźwiga wielkiej odpowiedzialności masowego morderstwa,
a co najwyżej taki sobie ponury żart.
Świadczyć może o tym / że coś nie wyszło/ raport MAK, który jest dokumentem uczciwym, o ile ktoś potrafi go odczytać.
To raport MAK , ujawnił oficjalnie prawdę o tym, że katastrofy nie było.
Putin zakpił z Porywacza i był to żart , albo zemsta, bo Putin wie to co się stało. To niewątpliwe.
Z poważnieniem
Krzysztof Cierpisz
@Joanna Mieszko-Wiórkiewicz
tak napisalem
Jezeli ktos wezmie cos do siebie, to jego sprawa.
na zlodzieju czapka gore.
################################
Zupelnie na marginesie Pani wpisu
ale wazne w sprawie:
Zamach na delegacje nie jest wlasnoscia nikogo z zalobnikow,
ani tych autentycznych, ani mianowanych.
faktycznie nie jest to sprawa "pamieci ofiar"
To sprawa Narodu Polskiego.
O tym nikt nie mysli nikt nie wspomina.
K.Cierpisz
@Joanna Mieszko-Wiórkiewicz
Rozmawiając niedawno z jednym profesorem od nauk ścisłych, usłyszałem od niego ocenę zachowan rodzin ofiar delegacji do Katynia: „…oni wszyscy zostali poddani masowej hipnozie…”. Tak skwitował sprawę profesor.
Profesor, który wypuścił w świat wielu magistrów i doktorów nie potrafi inaczej ocenić tej przerażająco - żenującej sytuacji związanej nikczemnym zachowaniem rodzin ofiar. Może nie wszystkich - dodam - ale ogromnej części.
Żałobnicy ci, nie bacząc na konieczność uszanowania pamięci swych najbliższych, wchodzą w konszachty z tą priwiśleńską świątynią złodziejstwa i prostytucji - czyli z dużym ryzykiem prawdopodobieństwa - układają się z oprawcami swych krewnych.. Niewątpliwie, istnieje tam jakaś forma zastraszenia, ale nie bądźmy naiwni motywacja synekur jest aż nad to widoczna. Niektórzy z nich, to już prawdziwi celebryci.
W trakcie jednaj z audycji TV – jako słuchacz – dodzwoniłem się do głównej postaci programu Małgorzaty W. zapytując ją o to, czy dostała ode mnie kopie zamach.eu, a które wielokrotnie wysłałem do biura adwokackiego. Bo ona, rasowy adwokat, w rasowej kancelarii, nigdy nie odesłała potwierdzenia odbioru dokumentu. Jest to – widocznie - zwyczaj niepiśmiennych sołtysów. Krewna ofiary; Zbigniewa W. odpowiedziała zręcznie, że na opisach technicznych to ona się nie zna, sprawy takie oddaje dalej.
Ona zas, pyskuje na lewo i prawo, ujawniajac w kolo: jak to inni zle pelnia swe obowiazki.
Zuzanna K. wdowa po Januszu K. otworzyła portal internetowy zbierający datki na pomnik smoleński. Póki co, wypuszcza w świat skompromitowane fałszerstwem – od roku – fotki tupolewa, które pokazują L. Kaczyńskiego podczas wchodzenia na pokład samolotu. Ma to uciszyć problem naświetlony w zamachu.eu, a mówiący o fakcie braku dowodów na odlot z Okęcia. Aby umilić sobie cierpienie żałobne lub uzyskać przychylność fundatorów monumentu, na tej samej stronie pokazuje nagranie video z artystą wokalistyki biesiadnej, śpiewakiem i wirtuozem gitary, Janem P. Artysta fałszując brzdąka i śpiewa tam sprośne piosenki Osieckiej np. „ uciekaj skoro świt”.
Celebruje on tym pierwszą rocznicę powstania komitetu budowy pomnika. Przypomina to coroczne fajerwerki holocauserów, którzy święcą Adolfa H. bo dzięki niemu wzmacniają swoją władzę nad światem.
Po co dzielić włos na czworo i dyskutować w koło, procedury prosektoryjne w Moskwie, awantury zdegenerowanych prokuratorów, etc?
Skoro już dawno napisałem:
http://zamach.eu/100728%20Katastrofa,%20ktorej%20nie%20bylo/Katastrofa.htm
Coż zatem czynić?
To proste, należy składać do polskiego aparatu ścigania żądania o wszczęcie śledztwa ws zaginięcia osób ofiar członków delegacji do Katynia w dniu 10 kwietnia 2010 lub dzień wcześniej.
Polski aparat ścigania musi wszcząć postępowanie wyjaśniające w sprawie zaginięcia tych 96 osób. Fakt bowiem , że ciała tych ofiar widziano w Rosji nie uzasadnia do mniemania, że
osoby te zostały pozbawione życia w Rosji. Jest absolutnie zasadne wymagać , aby polska prokuratura udowodniła, że osoby te żywe i z własnej woli opuściły terytorium Polski.
Należy zbadać cała drogę osoby zaginionej od momentu rozstania się z bliskimi do momentu opuszczenia terytorium RP. Tu jest ta wielka tajemnica. Poruszenie tego kamienia ujawni prawdę.
A to mogą zrobić nawet bliscy ofiar, ważne jedynie, aby nie robić tego samotnie a wszelkie dane wykładać natychmiast w sieci.
A jak nie , to śpiewać dalej „ Małgo…ośka och głupiaś ty … głupiaś ty ” albo podobne.
Jak cyrk to cyrk, i wesoło jest.
Krzysztof Cierpisz
Geniusz naszej rasy.
jeżdżę nową Toyotą i ich chętnie bym wykastrował tych:
Toyota-designer , to kretyni,
nie powinni już dalej prowadzić swoich genów.
Szkoda naszej cywilizacji.
Pozdrawiam
Krzysztof Cierpisz
To on pisał.
Czy to ja pisałem wspaniałe przemówienie Radka Sikorskiego w Berlinie? Nie.
To on pisał.
++++++++++++++++
Wie co mowi , bo byl przy tym.
K.Cierpisz
To on pisał.
To on pisał.
@Libor
Sprawa jest rozwojowa
bardzo
zastanwiam sie ,
..................czy nie bedzie powtorki?
Znaki zapytania
Juź od początku , było widać , ze to wszystko może być dziwne,
Dobrze , ze wyciągnął Pan kwestie dowodów na start z USA, jak to było
i kto tam leciał, gdzie jest lista pasażerów, obywatelstwa etc.
Poszedł Pan za daleko - na mój gust - mnożenie tożsamości samolotów, obecnie nie ma przesłanek na takie podejrzenia
puściłem NE dwie wzmianki , które tu wklejam
chronologicznie:
Pierwsza i druga , pierwsza była zaatakowana przez wirus lub redakcje, przepadł tekst , który wkleiłem na nowo, potem usunięto z niej TAGi
i nie daje się jej wyszukiwać.Co tam musi być co jest niedobre, nie wiem co.
http://zamach.nowyekran.pl/post/36050,ladowanie-na-okeciu-bardzo-dziwna-usterka
http://zamach.nowyekran.pl/post/36231,ladowanie-b767-na-okeciu-gdzie-lezy-klamstwo
Pozdrowienia
K. Cierpisz
@KrzysztofCierpisz Korekta daty
Bylo to w roku 1945 styczen /luty , wyrzynanie Polski.
@Ellenai
W tamtych sprawach odbywa się ogromny przepływ informacji mailowy, a nie blogerski.
To właśnie ze względu aby wielu ludzi nie ranić. Piszemy do siebie o "rożnych" sprawach, ale ich nie publikujemy.
Wielu z nas ma dużo szerszy obraz sytuacji niż Pani, która zna "jedna" osobę czy rodzinę. A tak bardzo wypowiada się o wszystkich
Ten obraz jest niestety taki, jaki jest. Proszę mi wierzyć, wymowa blogu autorki w najmniejszym stopniu
nie jest krzywdząca dla rodzin - przeciwnie bardzo oszczędna i powściągliwa.
Nie odnoszę się do tego co Pani odczuwa w relacji z autorka, ani nie oceniam tego co ona do Pani napisała, bo nawet
nie czytałem. Pani obcesowo potraktowała J.M-W - od niesieniu tak do mojego wpisu jak i jej odpowiedzi. Powinienem był zareagować i tak zrobiłem.
Mówiąc krotko wtrąciła się Pani do dwóch osób, które przekazują sobie coś za pomocą języka skrótów.
W jakiej to przestrzeni umieszcza się taka osobę?
Pomimo Pani agresywności oraz imputywnej formy analizy cudzych myśli czy intencji, nie wysyłam Pani do magla.
Proponuje więcej spokoju w kontakcie z ludźmi. Zanim następnym razem zabierze Pani głos w jakiejś prawie , proszę może zapytać
o jakieś wyjaśnienie.
Jeżeli ktoś coś zrobił źle , to proszę zaproponować to , że Pani zrobi to lepiej .
Zaręczam Pani , ze ta ostania metoda bardzo uczy pokory i powściągliwsi w krytyce.
".....Pokaż sam to co potrafisz."
Jestem Pani życzliwy
Krzysztof Cierpisz
@Wrocławianinn
Czasy są straszne , szczególnie dla bohaterów.
Moj stryj Józef Cierpisz - w roku1954 , przemycił do celi śmierci w wiezieniu na Zamku Lubelskim pistolet.
Za pomocą tego pistoletu wyzwoliło się z kilkunastu skazanych na śmierć partyzantów.
Dla Józefa nie było to straszne, bo konieczne.
No , ale wtedy Putina jeszcze nie było.
Chwała antyputinowskim Wallenrodom w bezpiecznej Unii Europejskiej doby obecnej, Chwała!
Krzysztof Cierpisz
@Wrocławianinn
Oczywiście , ze nie musi to dotyczyć wszystkich.
B. dobrze , że można pokazać pozytywne przykłady.
Wielu moich korespondentów mówi o zmowie milczenia.
Gomorra ?
Krzysztof Cierpisz
@Ellenai
text Autorki jest rzeczywiście wielowątkowy. Ale dla kogoś, kto jest w temacie - w pełni zrozumiały.
Za to Pani wejście jest – nieco - jak wyrwanie się Filipa z Konopi.
Pani nie rozumie ,lub nie zna szerszego tła, a komentuje artykuł w sposób dość obcesowy.
Pani napomniała „plan B” wiec odniosę się jedynie do tego i tych „panienek”.
Otóż w innym miejscu dyskutowaliśmy podobne problemy. Tam właśnie były różne „panienki i agenci”.
Mój komentarz – we wpisie - to jedynie uwaga ogólna i szersza niż ramy blogu Autorki.
Pozwoli Pani, że dodam.
Na mojej stronie http://zamach.eu/110416/Untitled_1.htm, przewidziałem możliwość Planu B, czyli odwróceniu uwagi od faktu zamachu w Polsce ( na delegacje do Katynia) fikcyjnym zamachem w Smoleńsku – kiedy „katastrofa” jest już oczywistym oszustwem. W katastrofę nikt nie wierzy -nawet Tusk.
Ponadto w innym miejscu, ja i inni zaczęliśmy zwracać uwagę na fakt niewłaściwego zachowania się pewnych osób – rodzin ofiar.
Po ok. roku czasu od chwili zamachu, zaczęto do mnie pisać listy z zapytaniami o to, czy ja mógłbym komuś pomoc w skontaktowaniu się z bliskim ofiary XYZ , a to celem wyjaśnienia pewnych kwestii związanych z zamachem na delegację. http://fiatowiec.nowyekran.pl/post/28025,malgorzata-wasseerman-gdy-zmieni-sie-klimat-w-polsce-to-wielu-ludzi-zacznie-mowic
Otóż moja odpowiedz ( tak jak w NE powyżej) jest zawsze taka sama; nie mam ani jednego kontaktu z jedna choćby osobą (z rodzin ofiar).
Nadmieniam, że ja sam, tak jak i inni dostarczamy, wspólnie lub osobno, texty nt. w/w zamachu rodzinom ofiar. Co znamienne - bez jakiegokolwiek odzewu. Wielu z nas ma już ustalone nazwiska i musi być oczywiste, że nie jesteśmy ludźmi przygodnymi lub agentami ( Bóg wie, kogo). Zainteresowanie pewnymi faktami, które w naszych textach bardzo istotne dla wyjaśnienia sprawy, dziwne, że rodziny nie reagują.
Zwykła kultura osobista, polegająca na zwyczaju opowiadania na listy, to coś, co cechuje ludzi na poziomie, a niestety jest to obce bardzo wielu bliskim ofiar zamachu.
Zamach warszawski nie jest sprawą osobistą! Nie jest sprawą doraźnie polityczną! Zamach jest wyzwaniem rzuconym nam Polakom.
Zamach jest próbą narzucenia Polsce zbrodniczych metod sprawowania władzy nad Ojczyzną. POLSKA TO MOJA OJCZYZNA, nie wiem, czy także i Pani.
Rodziny ofiar maja taki sam obowiązek jak inni, aby pracować nad wyjaśnieniem wszystkich okoliczności zamachu. Okres żałoby skończył się.
Z powazniem
Krzysztof Cierpisz
http://zamach.eu
Plan B
Plan B, panienki i agenci są poddenerwowani.
Nie wiedza co robić dalej.
Z poważaniem
Krzysztof Cierpisz