Moze jak po raz nie wiem juz ktory ktos Ci napisze, ze danych z wykresow tak po prostu nie mozna brac do obliczen innych parametrow lotu to wreszcie to zrozumiesz.
Na poczatek chce Ci przypomniec o wykresach z instrukcji Rejestratora.
Pamietasz je? Tam pod koniec jest ich kilka.
Wez chocby ten jeden pokazujacy Vacc we wszystkich trzech fazach lotu: start, przelot, ladowanie i dokonaj ponownie Swoich obliczen.
Pamietaj przy tym prosze, ze wiekszosc urzadzen pomiarowych jak np. radiowysokosciomierz jest co jakis czas kalibrowana i nie zawsze "zarejestrowane" zero w rejestratorze odpowiada wysokosci zero metrow.
Pamietaj tez o bledach pomiarowych i przesunieciu czasowym pomiedzy poszczegolnymi zarejstrowanymi danymi.
To przesuniecie nie jest duze w stosunku do "zwiazanych" ze soba parametrow ale nie jest tez pomijalne. Max 0.125 s (wiesz dlaczego)
Podkresle to jeszcze raz.
Na wykresy trzeba patrzyc calosciowo a nie detalicznie.
Odnosnie zarejestrowania TAWS #38 to jestem przekonany, ze jestes w stanie sobie wyobrazic sytuacje, kiedy samolot z roll > 45 deg majac Vacc zarowno dodatnie, ujemne jak i zerowe uderza wozkiem w drzewo.
I w tym miejscu ponownie musze Ci przypomniec o dokladnosci pomiarow oraz o sposobie w jaki niektore pomiary sa dokonywane chocby Kata Natarcia.
Co z tym zrobisz to juz Twoja sprawa.
Ja i wielu innych komentatorow staramy sie pokazac, ze na dane MAK i KBWL odczytane z czarnych skrzynek trzeba calosciowo i wykorzystywac swoje doswiadczenie lotnicze a nie analitycznie czepiajac sie kazdego 0.01g w gore albo dol. (to jest blad jaki robi manek)
Samolot nie macha skrzydlami tak jak na Twoim i Marka Dabrowskiego dawnym filmie o trajektorii. Jest on chwytliwy medialnie, ale nie jest realny.
Tak samo jak krawedz, rzekomo umytego fragmentu posszycia, oderwanego na laczeniu byla podstawa dla Szuladzinskiego do wygloszenia tezy wybuchow, ktora teraz jest powielana przez innych w formie np. "nity z semtexu". Sorry nie z semtexu, bo to by wyszlo w GC.
To nie jest laboratorium, w ktorym wyniki doswaidczen powtarzasz wiele razy i mozesz je analizowac odrzucajac te poza "zakresem"
Ten wypadek mial miejsce w rzeczywistosci, ktora jakbys zobaczyl wlasnymi oczyma to pozostaloby ci kontestowac ustalenia raportow w taki sam sposob w jaki to robi FYM albo sie z nimi zgodzic.
Oczywiscie mowie tutaj o przyczynach "merytorycznych" wypadku. Nie wchodze w sprawy naciskow, alkoholu, obecnosci, rozdzielenia wizyt itd. Wylacznie procedury, i technika lotu.
A tak na koniec, to Ty spac nie mozesz? Po nocach piszesz te notatki? A moze w Pasadenie jestes na konferencji?
przykładowy zapis przeciążenia pionowego samolotu Tu-154, jakie występuje podczas jego startu - pionowa linia na lewo od prostokąta wokół 1,26 (maksymalna wartość na rozbiegu po pasie) to jest moment oderwania się od pasa
Mozna tez pokusic sie o obliczenie wymiaru plyt betonowych pasa startowego z tych malych "pikow" przed wybuchami ;-) jakby ktos sie uparl.
Tyle, że rosyjscy kontrolerzy aż takiej władzy nad polską załogą nie mieli...
Zapomniales o Kaszpirowskim? ;-)
A na powaznie, to jest ten fragment "wyjasniania" wypadku, ktorym zajal sie ostatnio kolejny dr czy prof.
Pozniej niestety trzeba bedzie podwazyc ustalenia IES odnosnie braku ingerencji w CVR, albo wymyslic inne wytlumaczenie "obezwladnienia" samolotu.
Smutne jest to, że Wywczas może mieć trochę racji - media sprzyjające wyjaśnieniu katastrofy mogłyby nieco więcej wagi przywiązywać do aspektu merytorycznego, a mniej do zamachowej ornamentyki.
Brawo!
Tylko zmienilbym to podkreslone na "media nie przyjmujace do wiadomosci oficjalnego i logicznego wytlumaczenia wypadku lotniczego CFIT".
Wg mojej wiedzy dotychczasowe ekspertyzy nic nie kosztowały polskich podatników.
W przypadku polskich naukowców jest konieczna zgoda na wykorzystanie dostępnej aparatury w ramach zatwierdzonego programu badawczego oraz dostęp do materiałów źródłowych o czym wyżej.
Masz pewnie racje, ze dotychczasowe badania nie musialy nas nic kosztowac.
Ale chyba nie myslisz, ze miedzynarodowa komisja aby byla postrzebana na serio moze miec mniejszy status / umocowanie prawne co nasza PKBWL?
Wg mojej wiedzy dotychczasowe ekspertyzy nic nie kosztowały polskich podatników.
W przypadku polskich naukowców jest konieczna zgoda na wykorzystanie dostępnej aparatury w ramach zatwierdzonego programu badawczego oraz dostęp do materiałów źródłowych o czym wyżej.
Mam nadzieje, ze nic nie kosztowaly!
A myslisz, ze w przypadku zagranicznych to juz nie?
Czy moze ta komisja mialaby sie opierac na pracy w czasie wolnym na "domowych" komputerach i w laboratoriach znajdujacych sie w garazach?
Przeciez jakkby juz doszlo do utworzenia takiej miedzynarodowej komisji to raczej poziomem "zamocowania" prawno / administracyjnego musialaby dorownywac PKBWL i MAK, ze o NPW nie wspomne.
A swoja droga, to prace PT Zespolu moze sa ich hobbystycznym zajeciem, ale jakos nie jestem przekonany, ze zasoby techniczne przez nia uzywane chocby w trakcie prezentacji nie obciazaly budzetu Sejmu.
Nie widziałem tych ekspertyz; a Ty widziałeś?
Bo jeśli Twoja opinia opiera się na prezentacjach ich tez, to z prawdziwych ekspertyz, mógłbyś chyba sobie tylko samolociki poskładać ;)
Nie no rozboiles mnie tym stwierdzeniem.
Chcesz powiedziec, ze prezentacja nie zawiera kluczowych informacji na podstawie, ktorych odbiorca moze sobie wyrobic zdanie o wartosci ekspertyz.
Jestem w stanie zrozumiec, ze modelu i danych wejsciowych sie nie upublicznia, ale zeby trzymac przy orderach ekspertyze i dac gawiedzi wylacznie prezentacje i to taka, ktora jeszcze nie jest z nia zgodna. Dobre, naprawde dobre.
Nałożyłeś na mnie obowiązek ich podania(?)
Nic nie nakladalem, chcialem tylko sie dowiedziec czy dla Ciebie to jest 1, 10 a moze 100 mln (zalozmy ze euro, bo przeciez to ma byc komisja miedzynarodowa)
I zwroc uwage, ze nawet nie interesowalo mnie ile czasu takie badania mialyby trwac.
Przeciez kazdy grant naukowy musi przynajmniej te dwa elementy zawierac.
1. Nie jest prawdą, że przedmiot jest koloru czerwonego.
2. Nie jest prawdą, że przedmiot jest koloru zielonego.
Obie strony mają rację, bo przedmiot jest biały.
Wiec jak zgadzasz sie ze mna czy nie?
Wytlumacz mi prosze na przykadzie przymiotnika czysty albo czasownika czyscic, jak mozna twierdzic, ze obie strony maja jednoczesnie racje (mowia prawde) w takiej sytuacji:
1. Nie jest prawda, ze przedmiot jest czysty.
2. Nie jest prawda, ze przedmiot nie jest czysty.
A poza tym wszystkim to w przekazie bylo rowniez nie wprost powiedziane, ze caly samolot / wszystkie czesci zostaly wczyszczone z brudu.
Jestem mile zaskoczony, ze jednak podales tok swoich obliczen.
Pozwole sobie wrocic Twoja uwage na kilka kwestii.
1. Zakladasz, ze korona ma 10 metrow wysokosci. Z raportow wynika, ze zlamany pien ma wysokosc okolo 5 - 6 metrow. Dlatego wedlug Ciebie cale drzewo powinno miec okolo 15 - 16 metrow wysokosci.
2. Rozwazasz przypadek kiedy "podmuch" z trzech silnikow lamie brzoze, czyli inaczej mowiac, samolot przelatuje ponad nia.
3. Silniki sa zamontowane w TU154 na gondolach na "ogonie" samolotu, wiec sa okolo 3 - 4 metry powyzej "linii opon podwozia"
(przepraszam, ze uzywam takich kolokwialnych okreslen, ale inni mniej "techniczni" moze z tego skorzystaja)
4. Samolot caly czas sie porusza z przyjeta przez Ciebie predkoscia 230 km/h - 64 m/s (swoja droga to bylo 280 km/h, ale niech Ci bedzie)
5. odleglosc zlamanie – srodek naporu 5 m jest mozliwe wylacznie jesli samolot stalby na hamowni na wprost korony brzozy.
Przy Twoich zalozeniach (wysokosc drzewa, mocowanie silnikow) to byloby co najmniej 8 - 9 metrow i tylko w chwili "zero" - przelotu nad brzoza, chociaz w tym momencie to strugi dopiero by "muskaly" czubek korony.
6. Zalozmy nawet, ze tak jest. To i tak to nie zmienia faktu, ze w ciagu tylko jednej sekundy ta odleglosc zwiekszylaby sie z 5 do 70 metrow (caly czas przyjmuje Twoje parametry)
Czy zaczynasz juz widziec swoj blad?
7. Na dodatek blednie przyjmujesz, ze korona brzozy jest jednolita. Chcialbym Ci przypomniec, ze wypadek mial miejsce 10 kwietnia. Z cala pewnoscia na brzozie (co widac na wielu zdjeciach) nie bylo jeszcze nawet lisci. Wiec ta powierzchnia naporu chyba jest zdecydowanie mniejsza. Ja nawet nie chce myslec jak to mozna byloby oszacowac.
Mysle, ze to wystarczy abys przyznal, ze Twoje pierwsze przyblizenie jest bledne i musisz podac drugie - dokladniejsze, pozwalajace na "obalenie" brzozy przelatujacym nad nia samolotem.
Tak na koniec. Czytales wczesniejsza notke autora tego bloga?
Obie strony mają rację, bo przedmiot jest biały. To tak, na gorąco, bo nie chce mi się dywagować na ten temat (np. w różnym świetle i pod różnym kątem można widzieć różne rzeczy). Sprzeczne informacje należy koniecznie skonfrontować z rzeczywistym stanem rzeczy. Bez tego nie da się ustalić ani prawdy, ani tego, czy ktokolwiek mija się z prawdą.
Obie strony nie moga miec jednoczesnie racji.
Moga sie natomiast obie strony mylic.
To co pogrubilem to wlasnie jest to co powinno cechowac "niszowe" media. Obiektywizm i podawanie wszystkich mozliwych danych odbiorcy aby sam mogl ocenic jak jest.
Oczywiscie mozna postawic teze ale kategorycznie glosic cos to tylko chyba tej pierwszej kategorii goralskiej prawdy.
Gdyby media zarowno "niszowe" jak i "glownego nurtu" pokazaly to "moje" zdjecie to nie byloby sprawy.
Jest zasadnicza roznica w przekazach:
"jeden fragment wyglada jakby zostal wyczyszczony (i pokazujemy wczesniejsze zdjecie)" oraz "tupolew zostal wyczyszczony, pomalowany i pospawany"
Jesli nie widzisz roznicy, to nie zrozumiesz dlaczego Media opisywane przez Autorke pozostaja "niszowe"
Ja nie mam nic przeciwko ich strategii biznesowej, zebys mnie dobrze zrozumial. Skoro jest zapotrzebownie to ktos je musi wypelnic.
I jeszcze jedno. Zapewne z łatwością potrafi Pan wytłumaczyć kwestię naprawy poszycia w obszarze słowa "OF". Zatem bardzo proszę, bo klejące własności deszczu nijak nie trafiają mi do przekonania.
Chodzi Ci o ten zagiety kawalek poszycia zaslaniajacy litere "O"?
Jedno z mozliwych wytlumaczen jakie mi przychodzi do glowy, bo podobnie jak Ty nie bylem przy tym obecny, to ze w trakcie naciagania brezentu na "dach" tej drewnianej konstrukcji zaczepil sie i odgial do gory.
Przeciez dokladnie widac na zdjeciu, ktore ja zamiescilem, ze litera "O" jest w porzadku. Natomias litera "F" na moim jest nie bardzo OK, jednoczesnie na Twoim jak najbardziej cacy.
Ale jesli nie o ten kawalek Ci chodzilo to moze badz laskaw na Swoim blogu zamiescic kolejne zdjecie z zaznaczonym fragmentem, ktory Cie interesuje.
Tutaj chyba Autorce chodzilo o cos innego niz dyskusje na temat poszycia.
Przypomne moja teze.
Jesli dwie strony podaja sprzeczne informacje to logicznym wytlumaczeniem powinno byc, ze obie nie moga miec jednoczesnie racji.
Byc moze dlatego Media "niszowe" nie sa traktowane powaznie.
Jako pierwszy kwestią pucowania wraku zajął się Nasz Dziennik. Jak Pan to skomentuje?
Nijak. Dla mnie nie jest istotne kto to pierwszy opublikowal.
Z tego co wiem, bylo tam chyba wielu dziennikarzy / fotoreporterow.
W moim blogu ma Pan dwa zdjęcia tego samego fragmentu - jedno z 2010, a drugie z 2012 roku. Dostrzega Pan zasadnicze różnice? Bo jeśli tak, to sam Pan sobie świetnie zaprzeczy.
Rozmumiem, ze jest Pan autorem obu tych zdjec.
Mial Pan to szczescie zobaczyc to wlasnymi oczyma. Moze nawet dotknac reka i znalezc slady czyszczenia. To znaczy slady gdzie pozostal brud.
Prosze wiec z reka na sercu powiedziec, ze aktualny stan tego fragmentu nie jest wynikiem czynnikow naturlnych - np. deszczu.
Pomine milczeniem Panskie slowa: "Gołym okiem widać, że tupolew nie tylko był gruntownie wyczyszczony, ale też tu i ówdzie posklejany (pospawany)"
Niech kazdy sobie sam oceni czy to jest uprawnione stwierdzenie.
Na logike rzecz biorac, jesli Media "niszowe" glosza inne tezy niz te "z glownego nurtu", to jedna ze stron musi byc w bledzie.
Przyklad z ostatnich dni.
Nawet nie jest dla mnie wazne, kto pierwszy poruszyl temat czyszczenia fragmentow wraku.
Poszlo to w eter i jakos ze strony Mediow "niszowych" nie zauwazylem reakcji...
"Zaraz, zaraz. Przeciez juz w 2010 roku widzielismy zdjecie tego fragmentu. Juz wtedy wygladalo na czyste i nic o tym nie mowilismy. Wiec tak na prawde nie wiemy jak jest na prawde."
Kierujac sie logika obie strony nie moga miec racji.
Wiec dla mnie, kogos kto stara sie wypowiadac kategorycznie tylko na te tematy, ktore sam doglebnie przeanalizowal, wiele informacji publikowanych przez Media "niszowe" nie maja zadnej wartosci.
Nie chce pisac, ze sa manipulacja, bo pewnie w wielu przypadkach to sa dociekania, hipotezy itd. ale ja wiem, ze nie wszyscy odbiorcy tych inforamcji moga / chca sami zweryfikowac ich wartosc.
Moze to jest powod dlaczego te Media sa "niszowe"?
Zdjecie, o ktorym mowie jest dostepne tutaj: http://img.rg.ru/i/gallery/3a05c8cd/9d42d4f8.jpg
@kaczazupa
Obejzales ten film, o ktorym pisalem, ze nie jest dlugi?
Zobaczyles na nim ten sam fragment?
Dwa proste pytania / dwie proste odpowiedzi.
Tak / Nie.
--
Pozdrowienia
@kaczazupa
To nie sa te same elementy.
Badz laskaw obejrzec film zlinkowany w moim komentarzu 14.04.2012 20:14.
Nie jest dlugi.
--
Pozdrowienia
@kaczazupa
(Oficer Crabtree wiedzialby o co chodzi ;-)
Moze jak po raz nie wiem juz ktory ktos Ci napisze, ze danych z wykresow tak po prostu nie mozna brac do obliczen innych parametrow lotu to wreszcie to zrozumiesz.
Na poczatek chce Ci przypomniec o wykresach z instrukcji Rejestratora.
Pamietasz je? Tam pod koniec jest ich kilka.
Wez chocby ten jeden pokazujacy Vacc we wszystkich trzech fazach lotu: start, przelot, ladowanie i dokonaj ponownie Swoich obliczen.
Pamietaj przy tym prosze, ze wiekszosc urzadzen pomiarowych jak np. radiowysokosciomierz jest co jakis czas kalibrowana i nie zawsze "zarejestrowane" zero w rejestratorze odpowiada wysokosci zero metrow.
Pamietaj tez o bledach pomiarowych i przesunieciu czasowym pomiedzy poszczegolnymi zarejstrowanymi danymi.
To przesuniecie nie jest duze w stosunku do "zwiazanych" ze soba parametrow ale nie jest tez pomijalne. Max 0.125 s (wiesz dlaczego)
Podkresle to jeszcze raz.
Na wykresy trzeba patrzyc calosciowo a nie detalicznie.
Odnosnie zarejestrowania TAWS #38 to jestem przekonany, ze jestes w stanie sobie wyobrazic sytuacje, kiedy samolot z roll > 45 deg majac Vacc zarowno dodatnie, ujemne jak i zerowe uderza wozkiem w drzewo.
I w tym miejscu ponownie musze Ci przypomniec o dokladnosci pomiarow oraz o sposobie w jaki niektore pomiary sa dokonywane chocby Kata Natarcia.
Co z tym zrobisz to juz Twoja sprawa.
Ja i wielu innych komentatorow staramy sie pokazac, ze na dane MAK i KBWL odczytane z czarnych skrzynek trzeba calosciowo i wykorzystywac swoje doswiadczenie lotnicze a nie analitycznie czepiajac sie kazdego 0.01g w gore albo dol. (to jest blad jaki robi manek)
Samolot nie macha skrzydlami tak jak na Twoim i Marka Dabrowskiego dawnym filmie o trajektorii. Jest on chwytliwy medialnie, ale nie jest realny.
Tak samo jak krawedz, rzekomo umytego fragmentu posszycia, oderwanego na laczeniu byla podstawa dla Szuladzinskiego do wygloszenia tezy wybuchow, ktora teraz jest powielana przez innych w formie np. "nity z semtexu". Sorry nie z semtexu, bo to by wyszlo w GC.
To nie jest laboratorium, w ktorym wyniki doswaidczen powtarzasz wiele razy i mozesz je analizowac odrzucajac te poza "zakresem"
Ten wypadek mial miejsce w rzeczywistosci, ktora jakbys zobaczyl wlasnymi oczyma to pozostaloby ci kontestowac ustalenia raportow w taki sam sposob w jaki to robi FYM albo sie z nimi zgodzic.
Oczywiscie mowie tutaj o przyczynach "merytorycznych" wypadku. Nie wchodze w sprawy naciskow, alkoholu, obecnosci, rozdzielenia wizyt itd. Wylacznie procedury, i technika lotu.
A tak na koniec, to Ty spac nie mozesz? Po nocach piszesz te notatki? A moze w Pasadenie jestes na konferencji?
--
Pozdrowienia
@rado
Mozna tez pokusic sie o obliczenie wymiaru plyt betonowych pasa startowego z tych malych "pikow" przed wybuchami ;-) jakby ktos sie uparl.
--
Pozdrowienia
@u-bolt
Ale pewnie o inna PRAWDE chodzi ;-)
--
Pozdrowienia
@Piekielny
Zapomniales o Kaszpirowskim? ;-)
A na powaznie, to jest ten fragment "wyjasniania" wypadku, ktorym zajal sie ostatnio kolejny dr czy prof.
Pozniej niestety trzeba bedzie podwazyc ustalenia IES odnosnie braku ingerencji w CVR, albo wymyslic inne wytlumaczenie "obezwladnienia" samolotu.
--
Pozdrowienia
@mahonia, @gini
Brawo!
Jestes niesamowita.
Skoro mialas to zdjecie od 19 wrzesnia 2010 roku to bez trudu mozesz mi wskazac miejsce ktore zostalo teraz pomalowane.
Tylko prosze nie mow o tym 00003. W ten sposob zostaly oznaczone praktycznie wszystkie czesci.
gini, ciekawi mnie czy posluchasz rady mahoni?
W koncu to twoj prywatny blog.
--
Pozdrowienia
@kaczazupa
Brawo!
Tylko zmienilbym to podkreslone na "media nie przyjmujace do wiadomosci oficjalnego i logicznego wytlumaczenia wypadku lotniczego CFIT".
Mam nadzieje, ze nie spotka Cie los Mazurka.
--
Pozdrowienia
@... CC
W przypadku polskich naukowców jest konieczna zgoda na wykorzystanie dostępnej aparatury w ramach zatwierdzonego programu badawczego oraz dostęp do materiałów źródłowych o czym wyżej.
Masz pewnie racje, ze dotychczasowe badania nie musialy nas nic kosztowac.
Ale chyba nie myslisz, ze miedzynarodowa komisja aby byla postrzebana na serio moze miec mniejszy status / umocowanie prawne co nasza PKBWL?
Wiec chyba bez wydatkow sie nie obejdzie.
--
Pozdrowienia
@... CC
W przypadku polskich naukowców jest konieczna zgoda na wykorzystanie dostępnej aparatury w ramach zatwierdzonego programu badawczego oraz dostęp do materiałów źródłowych o czym wyżej.
Mam nadzieje, ze nic nie kosztowaly!
A myslisz, ze w przypadku zagranicznych to juz nie?
Czy moze ta komisja mialaby sie opierac na pracy w czasie wolnym na "domowych" komputerach i w laboratoriach znajdujacych sie w garazach?
Przeciez jakkby juz doszlo do utworzenia takiej miedzynarodowej komisji to raczej poziomem "zamocowania" prawno / administracyjnego musialaby dorownywac PKBWL i MAK, ze o NPW nie wspomne.
A swoja droga, to prace PT Zespolu moze sa ich hobbystycznym zajeciem, ale jakos nie jestem przekonany, ze zasoby techniczne przez nia uzywane chocby w trakcie prezentacji nie obciazaly budzetu Sejmu.
Ale nie wypominam.
Sa inne ciekawe zespoly. Niekoniecznie jednopartyjne np. Parlamentarny Zespół ds. przywrócenia ekspresowych i pośpiesznych połączeń pasażerskich na trasie Jelenia Góra, Wrocław, Opole, Częstochowa, Warszawa poprzez CMK
--
Pozdrowienia
@you-know-who
A moze byc linka holownicza podwieszona do podwozia, ktora dzieki zdalnemu sterowaniu zaczepila o korone?
--
Pozdrowienia
@... CC
Bo jeśli Twoja opinia opiera się na prezentacjach ich tez, to z prawdziwych ekspertyz, mógłbyś chyba sobie tylko samolociki poskładać ;)
Nie no rozboiles mnie tym stwierdzeniem.
Chcesz powiedziec, ze prezentacja nie zawiera kluczowych informacji na podstawie, ktorych odbiorca moze sobie wyrobic zdanie o wartosci ekspertyz.
Jestem w stanie zrozumiec, ze modelu i danych wejsciowych sie nie upublicznia, ale zeby trzymac przy orderach ekspertyze i dac gawiedzi wylacznie prezentacje i to taka, ktora jeszcze nie jest z nia zgodna. Dobre, naprawde dobre.
Nałożyłeś na mnie obowiązek ich podania(?)
Nic nie nakladalem, chcialem tylko sie dowiedziec czy dla Ciebie to jest 1, 10 a moze 100 mln (zalozmy ze euro, bo przeciez to ma byc komisja miedzynarodowa)
I zwroc uwage, ze nawet nie interesowalo mnie ile czasu takie badania mialyby trwac.
Przeciez kazdy grant naukowy musi przynajmniej te dwa elementy zawierac.
--
Pozdrowienia
@Beem.Deep
1. Nie jest prawdą, że przedmiot jest koloru czerwonego.
2. Nie jest prawdą, że przedmiot jest koloru zielonego.
Obie strony mają rację, bo przedmiot jest biały.
Wiec jak zgadzasz sie ze mna czy nie?
Wytlumacz mi prosze na przykadzie przymiotnika czysty albo czasownika czyscic, jak mozna twierdzic, ze obie strony maja jednoczesnie racje (mowia prawde) w takiej sytuacji:
1. Nie jest prawda, ze przedmiot jest czysty.
2. Nie jest prawda, ze przedmiot nie jest czysty.
A poza tym wszystkim to w przekazie bylo rowniez nie wprost powiedziane, ze caly samolot / wszystkie czesci zostaly wczyszczone z brudu.
To jest niezdrowe podniecanie odbiorcy.
Czy ty tego nie wiedzisz?
--
Pozdrowienia
@gruby.jasiu.com.au
Pozwole sobie wrocic Twoja uwage na kilka kwestii.
1. Zakladasz, ze korona ma 10 metrow wysokosci. Z raportow wynika, ze zlamany pien ma wysokosc okolo 5 - 6 metrow. Dlatego wedlug Ciebie cale drzewo powinno miec okolo 15 - 16 metrow wysokosci.
2. Rozwazasz przypadek kiedy "podmuch" z trzech silnikow lamie brzoze, czyli inaczej mowiac, samolot przelatuje ponad nia.
3. Silniki sa zamontowane w TU154 na gondolach na "ogonie" samolotu, wiec sa okolo 3 - 4 metry powyzej "linii opon podwozia"
(przepraszam, ze uzywam takich kolokwialnych okreslen, ale inni mniej "techniczni" moze z tego skorzystaja)
4. Samolot caly czas sie porusza z przyjeta przez Ciebie predkoscia 230 km/h - 64 m/s (swoja droga to bylo 280 km/h, ale niech Ci bedzie)
5. odleglosc zlamanie – srodek naporu 5 m jest mozliwe wylacznie jesli samolot stalby na hamowni na wprost korony brzozy.
Przy Twoich zalozeniach (wysokosc drzewa, mocowanie silnikow) to byloby co najmniej 8 - 9 metrow i tylko w chwili "zero" - przelotu nad brzoza, chociaz w tym momencie to strugi dopiero by "muskaly" czubek korony.
6. Zalozmy nawet, ze tak jest. To i tak to nie zmienia faktu, ze w ciagu tylko jednej sekundy ta odleglosc zwiekszylaby sie z 5 do 70 metrow (caly czas przyjmuje Twoje parametry)
Czy zaczynasz juz widziec swoj blad?
7. Na dodatek blednie przyjmujesz, ze korona brzozy jest jednolita. Chcialbym Ci przypomniec, ze wypadek mial miejsce 10 kwietnia. Z cala pewnoscia na brzozie (co widac na wielu zdjeciach) nie bylo jeszcze nawet lisci. Wiec ta powierzchnia naporu chyba jest zdecydowanie mniejsza. Ja nawet nie chce myslec jak to mozna byloby oszacowac.
Mysle, ze to wystarczy abys przyznal, ze Twoje pierwsze przyblizenie jest bledne i musisz podac drugie - dokladniejsze, pozwalajace na "obalenie" brzozy przelatujacym nad nia samolotem.
Tak na koniec. Czytales wczesniejsza notke autora tego bloga?
--
Pozdrowienia
@Beem.Deep
Obie strony nie moga miec jednoczesnie racji.
Moga sie natomiast obie strony mylic.
To co pogrubilem to wlasnie jest to co powinno cechowac "niszowe" media. Obiektywizm i podawanie wszystkich mozliwych danych odbiorcy aby sam mogl ocenic jak jest.
Oczywiscie mozna postawic teze ale kategorycznie glosic cos to tylko chyba tej pierwszej kategorii goralskiej prawdy.
Gdyby media zarowno "niszowe" jak i "glownego nurtu" pokazaly to "moje" zdjecie to nie byloby sprawy.
Jest zasadnicza roznica w przekazach:
"jeden fragment wyglada jakby zostal wyczyszczony (i pokazujemy wczesniejsze zdjecie)" oraz "tupolew zostal wyczyszczony, pomalowany i pospawany"
Jesli nie widzisz roznicy, to nie zrozumiesz dlaczego Media opisywane przez Autorke pozostaja "niszowe"
Ja nie mam nic przeciwko ich strategii biznesowej, zebys mnie dobrze zrozumial. Skoro jest zapotrzebownie to ktos je musi wypelnic.
--
Pozdrowienia
@Beem.Deep
Chodzi Ci o ten zagiety kawalek poszycia zaslaniajacy litere "O"?
Jedno z mozliwych wytlumaczen jakie mi przychodzi do glowy, bo podobnie jak Ty nie bylem przy tym obecny, to ze w trakcie naciagania brezentu na "dach" tej drewnianej konstrukcji zaczepil sie i odgial do gory.
Przeciez dokladnie widac na zdjeciu, ktore ja zamiescilem, ze litera "O" jest w porzadku. Natomias litera "F" na moim jest nie bardzo OK, jednoczesnie na Twoim jak najbardziej cacy.
Ale jesli nie o ten kawalek Ci chodzilo to moze badz laskaw na Swoim blogu zamiescic kolejne zdjecie z zaznaczonym fragmentem, ktory Cie interesuje.
Tutaj chyba Autorce chodzilo o cos innego niz dyskusje na temat poszycia.
Przypomne moja teze.
Jesli dwie strony podaja sprzeczne informacje to logicznym wytlumaczeniem powinno byc, ze obie nie moga miec jednoczesnie racji.
Byc moze dlatego Media "niszowe" nie sa traktowane powaznie.
--
Pozdrowienia
@Beem.Deep
Nijak. Dla mnie nie jest istotne kto to pierwszy opublikowal.
Z tego co wiem, bylo tam chyba wielu dziennikarzy / fotoreporterow.
W moim blogu ma Pan dwa zdjęcia tego samego fragmentu - jedno z 2010, a drugie z 2012 roku. Dostrzega Pan zasadnicze różnice? Bo jeśli tak, to sam Pan sobie świetnie zaprzeczy.
Rozmumiem, ze jest Pan autorem obu tych zdjec.
Mial Pan to szczescie zobaczyc to wlasnymi oczyma. Moze nawet dotknac reka i znalezc slady czyszczenia. To znaczy slady gdzie pozostal brud.
Prosze wiec z reka na sercu powiedziec, ze aktualny stan tego fragmentu nie jest wynikiem czynnikow naturlnych - np. deszczu.
Pomine milczeniem Panskie slowa: "Gołym okiem widać, że tupolew nie tylko był gruntownie wyczyszczony, ale też tu i ówdzie posklejany (pospawany)"
Niech kazdy sobie sam oceni czy to jest uprawnione stwierdzenie.
--
Pozdrowienia
@Teresa Bochwic
Przyklad z ostatnich dni.
Nawet nie jest dla mnie wazne, kto pierwszy poruszyl temat czyszczenia fragmentow wraku.
Poszlo to w eter i jakos ze strony Mediow "niszowych" nie zauwazylem reakcji...
"Zaraz, zaraz. Przeciez juz w 2010 roku widzielismy zdjecie tego fragmentu. Juz wtedy wygladalo na czyste i nic o tym nie mowilismy. Wiec tak na prawde nie wiemy jak jest na prawde."
Kierujac sie logika obie strony nie moga miec racji.
Wiec dla mnie, kogos kto stara sie wypowiadac kategorycznie tylko na te tematy, ktore sam doglebnie przeanalizowal, wiele informacji publikowanych przez Media "niszowe" nie maja zadnej wartosci.
Nie chce pisac, ze sa manipulacja, bo pewnie w wielu przypadkach to sa dociekania, hipotezy itd. ale ja wiem, ze nie wszyscy odbiorcy tych inforamcji moga / chca sami zweryfikowac ich wartosc.
Moze to jest powod dlaczego te Media sa "niszowe"?
Zdjecie, o ktorym mowie jest dostepne tutaj: http://img.rg.ru/i/gallery/3a05c8cd/9d42d4f8.jpg
Sa tam tez inne zdjecia.
--
Pozdrowienia
@gruby.jasiu.com.au
Twoje obliczenia sa super!
Mozesz jeszcze dla spotegowania efektu obliczyc przez jaki czas ten stress oddzialywal na korone drzewa?
Tylko tym razem przyjmij prosze predkosc samolotu okolo 230 km/h (skoro przyjales za polowe 115).
Aaa, bym zapomnial.
Jaka przyjales wysokosc brzozy? Calej nie do wysokosci zlamania?
Z gory dziekuje.
--
Pozdrowienia
@... CC
A jesli o takie ekspertyzy i miedzynarodowe komisje na takim samym poziomie Ci chodzi, to trzeba bylo od razu mowic.
Nie strzepilbym sobie "jezyka".
No ale nadal nie dowiedzialem sie od Ciebie ile takie badania i ekspertyzy moga kosztowac.
--
Pozdrowienia