"Ale - jak pisał Porwit - tej wojny wprawdzie nie można było wygrać, lecz można ją było lepiej przegrać."
Choćby urządzając kontrnatarcie na Prusy Wschodnie, gdy Niemce wykrwawiały się pod Mławą. Ale to by wymagało zupełnie innego myślenia strategicznego naczelstwa a co za tym idzie innej dyslokacji wojsk.
"Proszę jednak pamiętać, że rozmówca to polityk, dość cwany polityk (w tle rozmowy odbywa się wyczuwalna auto- kreacja)."
Gdyby był taki cwany to nie byłoby SLD tylko UP.
Ale oczywiście jako polityk a tym bardziej jako aktywny uczestnik pewnych wydarzeń, wie co powiedzieć. Chociaż i tak jak na polityka jest dość uczciwy intelektualnie.
"Pewnie, jak to już tutaj rozważaliśmy, realistycznie przeprowadzona gra wojenna pokazałaby iluzoryczność szans odskoku czy nawet próby oderwania się piechoty od nieprzyjaciela po przegranej bitwie granicznej, na dodatek przy przytłaczającej nawale powietrznej."
Jeśli przez 20 lat przygotowuje się wojsko do wojny manewrowej to nie improwizuje się z niego "kordonu sanitarnego" na samej granicy na 5 minut przed.
"Odrodzone Państwo Polskie wykonało wysiłek na granicy swych możliwości, aby dać do ręki polskiemu żołnierzowi najlepszą broń, na jaką było je stać, do obrony Ojczyzny."
"Moje wątpliwości biorą się z tego, że wolny rynek to fikcja i nie ma go nigdzie na świecie gdzie docierają wielkie ponadnarodowe korporacje."
Korporacje mają coraz mniej wspólnego z wolnym rynkiem i kapitalizmem (brak odpowiedzialności zarządów własnym kapitałem).
Rozwiązania? Cóż, nie da się oddzielić wolnego rynku od etyki łacińskiej cywilizacji (która bazuje na chrześcijańskiej etyce).
"Wojsko Polskie było uzbrojone, jak na możliwości gospodarcze Polski,wręcz rewelacyjnie w sprzęt na prawdę dobry - nie ma sensu polemizować w tej materii z propagandowym bełkotem. "
Sprzęt na prawdę dobry nie zdążył dotrzeć do jednostek liniowych albo jeśli dotarł nie był w pełni wykorzystany. Na papierze to może i zestawienia nie wyglądają najgorzej. Niestety rok 1939 to najgorszy dla WP moment na wojnę - sam środek reorganizacji i przezbrajania (modernizacja była przewidziana na lata 1938-41/42, co pokrywało się zresztą z planami niemieckiego sztabu, w 1939 r. Wehrmacht też nie był całkiem gotowy do wojny).
"Także armaty przeciwlotnicze Bofors 40 mm, ze Starachowic, znalazły się na wyposażeniu polskich pododdziałów broniących Tobruku. Montowano je m.in. na samochodach patrolowych. "
Czytałem wspomnienia któregoś z tych polskich żołnierzy. Pewną konsternację wywołało znalezienie, wśród materiałów wojennych przekazanych przez Brytyjczyków, całych skrzyń z działkami Boforsa jeszcze oryginalnie zapakowane przez polską fabrykę.
"I jesli A. Macierewicza jedynym dowodem jest prof. Binienda, to ja dziekuje. Nie mam wiecej cierpliwosci."
Cóż, ja oczekiwałem, że symulacja Biniendy będzie pierwszą z całej serii (nie tylko w obszarze wytrzymałości materiałów, np. analizy balistycznej), skoro PKBWL nie przeprowadziło/zleciło ani jednej (brak takowych przy takim wypadku jest kuriozalne). Bo też dowód czy brzoza mogła urwać skrzydło czy nie, może i jest ważny, ale nie kluczowy dla wyjaśnienia przebiegu katastrofy. Póki co opis wypadku w wielu obszarach wygląda bardziej na wynik głosowania członków różnych komisji wg ich widzimisię niż naukowych dowodów (vide różnice między raportami MAK i PKBWL np. co do trajektorii, kątów natarcia, etc.)
Jest profesorem na uniwersytecie w Akron. Taki odpowiednik profesora nadzwyczajnego na dowolnej polskiej uczelni. Nie ma prawa oficjalnie pisać prof. przed nazwiskiem, ale za nazwiskiem już może.
Po amerykański to będzie chyba associate professor (w odróżnieniu od full professor).
"YHY!!! Z prawa pracy komunizmu.
...poczytaj se troszkę - takie doktoraty robiono na WUML-ach dla gości od młota i szufli za odpowiednim poparciem towarzyszy z okolic genseków."
A pan czytał? Jest pan pewien o czyim doktoracie się wypowiada?
Na szczęście Pan Prezes nie rządzi, wiec może tylko gadać i obiecywać cokolwiek.
Za to autostrady. Rząd obiecał, że na EURO wszystko będzie dopięte na ostatni guzik. A tu się okazuje, że od co najmniej dwóch lat było wiadomo, ze nie zdąży. Ale były wybory i w ogóle. To dopiero jest propaganda.
"Z Wami jest taki problem, że macie cokolwiek małe pojęcie o budowie dróg w Polsce."
No nie wiem czy to akurat z nimi jest ten problem.
Oni nie muszą mieć pojęcia (żeby komentować rządowe zapewnienia). Takie pojęcie powienien mieć jednak rząd. A skoro ten rząd zapewniał, że do EURO wszystko będzie zapiete na ostatni guzik to:
1. rząd nie ma pojęcia o budowie dróg i procesie koncesyjnym, albo
2. rząd zwyczajnie ściemniał Polaków, bo były wybory i w ogóle.
"Polska, kraj dalej biedny na tle innych krajow Europy powinna dobrze współpracowć z potegami europejskimi aby budowac lepsze jutro dla narodu a nie bajdurzyć o wojnie."
Chcesz pokoju, szykuj się do wojny.
"Już w 1939 r. byliśmy 8 potega świata i to starczylo tylko na tydzień aby się wydało, że to austriackie/ powinno się mowic polskie/ gadanie."
Może i potęgą, choć nie w myśleniu. Przez większość międzywojnia Wojsko Polskie przygotowywało się do obrony przed agresją ZSRR (stąd rozbudowa Marynarki RP o nowoczesne niszczyciele, zupełnie nieprzydatne do walki z potęgą Kriegsmarine). Reorganizacja i modernizacja WP rozpoczęta w 1938 r. nie miała już czasu na jakościową zmianę sił. W dodatku sam plan obrony w 1939 r. był oparty na błędnych założeniach i braku rozpoznania sytuacji geopolitycznej.
Sporą fragmentację samolotu potrafi też dać wada konstrukcyjna/źle wykonana naprawa. Były przypadki, gdy niepoprawnie wykonana reparacja np. poszycia w czasie wieloletniej eksploatacji prowadziła do serii mikropęknięć i w pewnym momencie samolot dosłownie rozpadał się w powietrzu. W takich sytuacjach czasem koronnym dowodem bywał nawet drobny wpis w książce serwisowej samolotu. W sytuacji gdy księga polskiego TU154 nosi ślady poprawiania i manipulacji wpisami, nikt nie zagwarantruje, że i w tym przypadku nie mogła mieć miejsca podobna sytuacja.
@
Nie wiedziałem, że są jakieś rozbieżności czy RRK jest członkiem PO.
@Sowiniec
Choćby urządzając kontrnatarcie na Prusy Wschodnie, gdy Niemce wykrwawiały się pod Mławą. Ale to by wymagało zupełnie innego myślenia strategicznego naczelstwa a co za tym idzie innej dyslokacji wojsk.
@Prorok.Lebioda
Nie. Bo to piraci i złodzieje (własności intelektualnej). A i hazardziści!
@Islander
Gdyby był taki cwany to nie byłoby SLD tylko UP.
Ale oczywiście jako polityk a tym bardziej jako aktywny uczestnik pewnych wydarzeń, wie co powiedzieć. Chociaż i tak jak na polityka jest dość uczciwy intelektualnie.
@amalryk
Jeśli przez 20 lat przygotowuje się wojsko do wojny manewrowej to nie improwizuje się z niego "kordonu sanitarnego" na samej granicy na 5 minut przed.
@amalryk
Tak jest klarowniej. I z tym mogę się zgodzić.
@Autor
Korporacje mają coraz mniej wspólnego z wolnym rynkiem i kapitalizmem (brak odpowiedzialności zarządów własnym kapitałem).
Rozwiązania? Cóż, nie da się oddzielić wolnego rynku od etyki łacińskiej cywilizacji (która bazuje na chrześcijańskiej etyce).
@Łukasz Rzepiński
P.11 bodaj jeszcze w 1935 albo 1936 r. był uznawany za jeden z najlepszych myśliwców na świecie.
@amalryk
Sprzęt na prawdę dobry nie zdążył dotrzeć do jednostek liniowych albo jeśli dotarł nie był w pełni wykorzystany. Na papierze to może i zestawienia nie wyglądają najgorzej. Niestety rok 1939 to najgorszy dla WP moment na wojnę - sam środek reorganizacji i przezbrajania (modernizacja była przewidziana na lata 1938-41/42, co pokrywało się zresztą z planami niemieckiego sztabu, w 1939 r. Wehrmacht też nie był całkiem gotowy do wojny).
@Mariasz
Czytałem wspomnienia któregoś z tych polskich żołnierzy. Pewną konsternację wywołało znalezienie, wśród materiałów wojennych przekazanych przez Brytyjczyków, całych skrzyń z działkami Boforsa jeszcze oryginalnie zapakowane przez polską fabrykę.
@Dr.Zoidberg
Skąd pan wie, że polska? Może to byli ruscy agenci w przebraniu?
@contri
Albo w ramach remontu/modernizacji tego samolotu, których w międzyczasie było trochę.
@Schwartzcharacter
Cóż, ja oczekiwałem, że symulacja Biniendy będzie pierwszą z całej serii (nie tylko w obszarze wytrzymałości materiałów, np. analizy balistycznej), skoro PKBWL nie przeprowadziło/zleciło ani jednej (brak takowych przy takim wypadku jest kuriozalne). Bo też dowód czy brzoza mogła urwać skrzydło czy nie, może i jest ważny, ale nie kluczowy dla wyjaśnienia przebiegu katastrofy. Póki co opis wypadku w wielu obszarach wygląda bardziej na wynik głosowania członków różnych komisji wg ich widzimisię niż naukowych dowodów (vide różnice między raportami MAK i PKBWL np. co do trajektorii, kątów natarcia, etc.)
@BenjaminLars
Po amerykański to będzie chyba associate professor (w odróżnieniu od full professor).
@cierń
...poczytaj se troszkę - takie doktoraty robiono na WUML-ach dla gości od młota i szufli za odpowiednim poparciem towarzyszy z okolic genseków."
A pan czytał? Jest pan pewien o czyim doktoracie się wypowiada?
@Autor
Za to autostrady. Rząd obiecał, że na EURO wszystko będzie dopięte na ostatni guzik. A tu się okazuje, że od co najmniej dwóch lat było wiadomo, ze nie zdąży. Ale były wybory i w ogóle. To dopiero jest propaganda.
@Autor
@partyzant
No nie wiem czy to akurat z nimi jest ten problem.
Oni nie muszą mieć pojęcia (żeby komentować rządowe zapewnienia). Takie pojęcie powienien mieć jednak rząd. A skoro ten rząd zapewniał, że do EURO wszystko będzie zapiete na ostatni guzik to:
1. rząd nie ma pojęcia o budowie dróg i procesie koncesyjnym, albo
2. rząd zwyczajnie ściemniał Polaków, bo były wybory i w ogóle.
Jedno ani drugie chluby nie przynosi.
@weber
Chcesz pokoju, szykuj się do wojny.
"Już w 1939 r. byliśmy 8 potega świata i to starczylo tylko na tydzień aby się wydało, że to austriackie/ powinno się mowic polskie/ gadanie."
Może i potęgą, choć nie w myśleniu. Przez większość międzywojnia Wojsko Polskie przygotowywało się do obrony przed agresją ZSRR (stąd rozbudowa Marynarki RP o nowoczesne niszczyciele, zupełnie nieprzydatne do walki z potęgą Kriegsmarine). Reorganizacja i modernizacja WP rozpoczęta w 1938 r. nie miała już czasu na jakościową zmianę sił. W dodatku sam plan obrony w 1939 r. był oparty na błędnych założeniach i braku rozpoznania sytuacji geopolitycznej.
@Autor