Zdaje się, że autorowi chodzi w wariancie 3 o strzał "z przyłożenia"
ale stycznie do wydętego/wypchanego policzka, a nie prostopadle.
Ale mogę się mylić.
Kulturalni krytycy (wiedząc, że nie należy wyśmiewać ludzkich wad) znajdują argumenty zastępcze.
Więc on zrobiłby psikusa krytykom likwidując zeza i jąkanie.
Takie życie. Jedni nie lubią jąkatych, a inni mlaskatych.
A my podobno w Europie.
Panie, a jakie ja mam trable ze zsiadłym mlekiem? Straszne.
Skoro Pan działa, jak ONET, to ja wymiękam.
I przepraszam, że wdepnąłem.
PS.
Małysz ma tyle kasy i fantazji, że pojechał tam pojeździć.
Duuużo przed Dakarem mówił, że lubi rajdy. Jak Kubica.
A z Pana notki wynika, że sponsorzy posłali go dla zysku.
Jeśli jakiś sponsor liczył na jego dobry wynik to ...
Miło poczytać wyważone opinie.
Czy zatem najwybitniejszy strateg naszych czasów tego nie przewidział?
Czy rację ma określenie "prywatny fundusz emerytalny prezesa"?
Bo co do meritum to się zgadzam.
Ale co do formy, to ... uuu.
Jako ubiegłowieczny inżynier sugeruję więcej staranności. Może to wyglądać na czepialstwo, ale moim skromnym zdaniem "wyprodukowanie" ok. 4 błędów w krótkim, niewymuszonym tekście dyskwalifikuje.
Byle jaka korekta w byle jakim edytorze to pokaże.
Chyba, że to miała być zabawna ilustracja Pana tezy o mizerii poziomu obecnej edukacji.
"Rząd powinien przejrzeć wszystko i zlikwidować wszystkie Instytutu badania tego i owego."
No jak małe dziecko!
Nie tak dawno Balcerowicz jak był vice-premierem powołał Zespół ds. Odbiurokratyzowania Gospodarki przy Komitecie Ekonomicznym Rady Ministrów. Jednym pierwszych wniosków z działalności tego gremium była propozycja jego poszerzenia (tego gremium) bo tyle roboty, że nie ma kiedy taczek załadować.
To kto ma likwidować?
"...uwolnić inicjatywę obywateli, oni sobie poradzą,za granica radzą sobie świetnie..."
Obywatele: Rysio, Misio itd. faktycznie radzili sobie świetnie, ale nie znalazło to powszechnego uznania.
Więc niestety trzeba było zainwestować w dyktafony, limuzyny i inne fajne wózki. A niektórzy źli ludzie na mieście gadają, że nawet w sprzęt wędkarski czy nurkowy, czy snajperski. A nawet jakieś kwiaty i domek. I tak to się kręci.
To ja historycznie 'się' pytam:
- kto za tym stoi?
- czemu to służy?
- komu na tym zależy?
1. Dobrze Pan rozumie. Moim zdaniem tak jest. Główna wina - zaniechanie, czy niechęć do zmian leży na Wyspach. Tak to wyczytałem w zapodanych miejscach.
2. Ależ to Pana blog i Pana opinie. Ma Pan do nich nienaruszalne prawo. Ja (nie tylko ja) jedynie zauważyłem drobną niekonsekwencję.
3. Też tak sądzę. Władza IFAB nie sięga na trybuny.
4. Protokółu rozbieżności chyba nie będziemy sporządzać;)
Chciałem nieśmiało poprosić o konsekwencję.
Skoro nawołuje Pan do ogólnej uczciwości
to proszę dać dobry przykład i nie przypisywać Blatterowi
winy leżącej po stronie IFAB.
Bo to tam siedzą hamulcowi zmian.
I dość śmiesznie się tłumaczą.
Do zajrzenia wolnym czasem:
Po mojemu IFAB to konserwa jak na wimbledonie:
-królowa
-białe stroje
-truskawki ze śmietaną
ale na lodówki na korcie i technikę do sędziowania już pozwolili.
Poczekamy.
Pozwolą też na technikę sędziowską na stadionach.
I przepraszam jeśli ...
Zwyczajnie jestem złośliwy, i czepiłem się "słówka".
Wiem i rozumiem o co chodzi.
I tu mnie boli. Bo nie widzę wodza.
Tylko spoconych gostków rwących do koryta.
(to też cytat z Ciebie)
Jako bidok mogę się tylko pośmiać.
Ale jako tutejszy chciałbym, żeby motorniczy nie był wyzywany od ...
a piekarz od ...
Nie wiem, co robisz na co dzień.
Ale zapiekłość nie prowadzi nigdzie.
(ja akurat mam robotę maksymalnie niepolityczną)
@bufon
Zdaje się, że autorowi chodzi w wariancie 3 o strzał "z przyłożenia"
ale stycznie do wydętego/wypchanego policzka, a nie prostopadle.
Ale mogę się mylić.
Pozdrowienia!
@ autor
Przecież on się jąka.
I ma zeza.
Kulturalni krytycy (wiedząc, że nie należy wyśmiewać ludzkich wad) znajdują argumenty zastępcze.
Więc on zrobiłby psikusa krytykom likwidując zeza i jąkanie.
Takie życie. Jedni nie lubią jąkatych, a inni mlaskatych.
A my podobno w Europie.
Panie, a jakie ja mam trable ze zsiadłym mlekiem? Straszne.
Z pozdrowieniami!
@martinoff
Ponowne ukłony!
Skoro Pan działa, jak ONET, to ja wymiękam.
I przepraszam, że wdepnąłem.
PS.
Małysz ma tyle kasy i fantazji, że pojechał tam pojeździć.
Duuużo przed Dakarem mówił, że lubi rajdy. Jak Kubica.
A z Pana notki wynika, że sponsorzy posłali go dla zysku.
Jeśli jakiś sponsor liczył na jego dobry wynik to ...
Znikam, niezmiennie z pozdrowieniami.
@ autor
Proszę zaspokoić moją ciekawość o powód budowy "życzliwej" notki na kłamstwie.
"Przyzwyczailiśmy się bowiem, że Polacy w Dakarze zajmują raczej odległe miejsca poza pierwszą dziesiątką."
Wy może tak. Ilu Was jest?
Oto ostatnie wyniki naszych:
2009
Rafał Sonik - Quad - 3 miejsce
Krzysztof Hołowczyc - Samochód - 5 miejsce
2010
Rafał Sonik - Quad - 5 miejsce
Jakub Przygoński - Motocykl - 8 miejsce
2011
Łukasz Łaskawiec - Quad - 3 miejsce
Krzysztof Hołowczyc - Samochód - 5 miejsce
Wyjąłem tylko tych z pierwszej dziesiątki.
No ale ten ... Małysz, no jak by mu tu ....
Mam dla Was dwie wiadomości:
- dobrą: tam nie sprawdzają prawa jazdy
- niedobrą: Małysz da sobie radę.
PS.
Głównym sponsorem Małyszowej zabawy nie jest ani Lotos, ani ten drugi
Wypadałoby to wiedzieć, skoro:
"Ciebie może to nie interesowąc ale mnie to interesuje i dlatego o tym napisałem"
Ukłony
@ahepik
Czy naprawdę?
Czy na Okęciu dostanie Pan za $ niż w Intraco?
Moim zdaniem jest dokładnie odwrotnie.
Pozdrowienia
@autor, @marektomasz, @darski
Miło poczytać wyważone opinie.
Czy zatem najwybitniejszy strateg naszych czasów tego nie przewidział?
Czy rację ma określenie "prywatny fundusz emerytalny prezesa"?
Wesołych i radosnych Świąt!
@Zet Over
Ukłony!
"...ale pod dnem morza, nie mogą się krzyżować rury gazowe..."
Serio?
"...(taki jest międzynarodowy przepis)..."
Z góry dziękuję za szczegóły / linki.
Z pozdrowieniami!
@ autor
ukłony
tylko dla porządku:
tam nie było euro-posłów,
był chyba jeden(?) pol-poseł i czterech(?) pol-senatorów
nie jestem pewien, a nie chce mi się szukać
pozdr.
@ Autor
Ukłony!
I bez urazy ;)
Bo co do meritum to się zgadzam.
Ale co do formy, to ... uuu.
Jako ubiegłowieczny inżynier sugeruję więcej staranności. Może to wyglądać na czepialstwo, ale moim skromnym zdaniem "wyprodukowanie" ok. 4 błędów w krótkim, niewymuszonym tekście dyskwalifikuje.
Byle jaka korekta w byle jakim edytorze to pokaże.
Chyba, że to miała być zabawna ilustracja Pana tezy o mizerii poziomu obecnej edukacji.
Pozdrowienia!
@Pyzol
"Informuję obecnych, że termin "Żyd" jest uważany w krajach połnocnoafrykańskich za wysoce obraźliwy i się go NIE używa.
Tak jak nie używa się terminu "Eskimos"." *)
*) format - © Pyzol
P.S. Coby uprzedzić jakieś ew. zarzuty o złą wolę pozwolę sobie wykorzystać wzór i napisać:
Informuję obecnych, że termin "Tatar" jest uważany w sąsiedniej gminie za wysoce obraźliwy i się go NIE używa.
Tak jak nie używa się terminu "Turek".
Z pozdrowieniami!
I ew. przeprosinami Autora za koment cokolwiek dygresyjny.
@Krzysztof Leski
I taka przyczepka:
"iść spać"?
nigdzie nie iść!
kłaść się u siebie
Pozdrowienia!
@Ufka
"Rząd powinien przejrzeć wszystko i zlikwidować wszystkie Instytutu badania tego i owego."
No jak małe dziecko!
Nie tak dawno Balcerowicz jak był vice-premierem powołał Zespół ds. Odbiurokratyzowania Gospodarki przy Komitecie Ekonomicznym Rady Ministrów. Jednym pierwszych wniosków z działalności tego gremium była propozycja jego poszerzenia (tego gremium) bo tyle roboty, że nie ma kiedy taczek załadować.
To kto ma likwidować?
"...uwolnić inicjatywę obywateli, oni sobie poradzą,za granica radzą sobie świetnie..."
Obywatele: Rysio, Misio itd. faktycznie radzili sobie świetnie, ale nie znalazło to powszechnego uznania.
Więc niestety trzeba było zainwestować w dyktafony, limuzyny i inne fajne wózki. A niektórzy źli ludzie na mieście gadają, że nawet w sprzęt wędkarski czy nurkowy, czy snajperski. A nawet jakieś kwiaty i domek. I tak to się kręci.
To ja historycznie 'się' pytam:
- kto za tym stoi?
- czemu to służy?
- komu na tym zależy?
Z pozdrowieniami!
@Cezary Krysztopa
"no ortografię najwyraźniej zakłócają;)"
http://voit.salon24.pl/202276,urzad-skarbowy-w-piszu#comment_2861845
Z pozdrowieniami!
@HareM
1. Dobrze Pan rozumie. Moim zdaniem tak jest. Główna wina - zaniechanie, czy niechęć do zmian leży na Wyspach. Tak to wyczytałem w zapodanych miejscach.
2. Ależ to Pana blog i Pana opinie. Ma Pan do nich nienaruszalne prawo. Ja (nie tylko ja) jedynie zauważyłem drobną niekonsekwencję.
3. Też tak sądzę. Władza IFAB nie sięga na trybuny.
4. Protokółu rozbieżności chyba nie będziemy sporządzać;)
Pozdrowienia
@HareM
Chciałem nieśmiało poprosić o konsekwencję.
Skoro nawołuje Pan do ogólnej uczciwości
to proszę dać dobry przykład i nie przypisywać Blatterowi
winy leżącej po stronie IFAB.
Bo to tam siedzą hamulcowi zmian.
I dość śmiesznie się tłumaczą.
Do zajrzenia wolnym czasem:
IFAB nie poprze techniki ...
wspieranie ludzkiej strony futbolu
Z wczorajszej krzywdy anglików cieszę się 'mocno umiarkowanie' ;)
Pozdrowienia
@HareM, @zeppo
No bo się popłaczę :(
Po mojemu IFAB to konserwa jak na wimbledonie:
-królowa
-białe stroje
-truskawki ze śmietaną
ale na lodówki na korcie i technikę do sędziowania już pozwolili.
Poczekamy.
Pozwolą też na technikę sędziowską na stadionach.
Pozdr.
@zeppo
Na zasadzie: uderz w stół, będę się nieporadnie tłumaczył:
nie jestem po tamtej stronie.
Ale zasadę:
"okraść złodzieja - 300 dni odpustu"
uważam za słuszną.
To mój (wcale niezapomniany) kod kulturowy.
Czy też zbójeckie prawo - jak kto woli.
Pozdrowienia!
@ autor
Na mieście mówią, że chcącemu nie dzieje się krzywda.
Bo mówią, żeby przeciwników zmian w przepisach szukać
na Wyspach (Brytyjskich)
a nie u Blattera i jego sitwy.
Więc ja się:
- trochę cieszę
- trochę zastanawiam, ile razy jeszcze Brytyjscy muszą nadepnąć na te grabie, aż im się rozjaśni.
Bo na razie grają tam ortodoksyjnych konserwatystów (a może na odwrót? ;)
Pozdrowienia
@rexturbo
I przepraszam jeśli ...
Zwyczajnie jestem złośliwy, i czepiłem się "słówka".
Wiem i rozumiem o co chodzi.
I tu mnie boli. Bo nie widzę wodza.
Tylko spoconych gostków rwących do koryta.
(to też cytat z Ciebie)
Jako bidok mogę się tylko pośmiać.
Ale jako tutejszy chciałbym, żeby motorniczy nie był wyzywany od ...
a piekarz od ...
Nie wiem, co robisz na co dzień.
Ale zapiekłość nie prowadzi nigdzie.
(ja akurat mam robotę maksymalnie niepolityczną)
Z pozdrowieniami!
@rexturbo
"Władzę zdobywa się polityką, czyli kręceniem ... "
lodów?
pozdr.