Dick Stone

komentarze użytkownika

  • 10.01.2012 09:37

    @Łukasz Warzecha "Widzę"

    Suplement do Pańskiej wypowiedzi.

    Jeden z moich znajomych miał wątpliwą przyjemość spotkać na swojej drodze dwóch kwestorów. Akurat rozmawiał przez telefon, więc szybko przełączył go na dyktafon i zarejestrował, co następuje. Znajomy ma lat 60, kwestorzy w jego opinii - najwyzej po 18. SZOK!!!

    Kwestor: - Czy już dał Pan dzisiaj pieniądze DLA OWSIAKA?
    Znajomy: - No... nie, jeszcze nie...
    Kwestor: - No to na co ch... czekasz???!!!

    To się nazywa "Brak presji psychicznej". Fakt - mogli mu przyłożyć nóż do gardła. A tak - to tylko naubliżali...
    ŁUKASZ WARZECHA: WOŚP - dlaczego nie wielbię Owsiaka
  • 08.01.2012 13:14

    @Sowiniec

    Jakiś link?
    ŁUKASZ WARZECHA: WOŚP - dlaczego nie wielbię Owsiaka
  • 08.01.2012 13:08

    Najlepiej zarabia się na dobroczynności.

    Gdyby policzyć TYLKO kosty materialne (w tym honoraria dla występujących "za darmo") artystów + koszty ich występów - czyli wynjem scen, nagłośnienia, oświetlenia, ochrony - to wydane sumy idą w skali kraju w dziesiątki milionów złotych. Może nawet - przekraczają 100 milionów. Średnio każda scena to wydatek co najmniej 100 000 złotych X 100 miast powiatowych - to już 10 milionów, a sceny stoją i w mniej "utytułowanych" miastach. Do tego mnóstwo innych kosztów, np zestawienie łączy dla wozów transmisyjnych TVP - łącza te należą do TPSA, więc TVP musi za nie płacić, i to niemało, bo kilka tysięcy złotych za każdą minutę ich pracy.

    Ale są i inne koszty - niematerialne. Koszty społeczne. Ile będzie w pzryszłości kosztowało nauczenie DZIŚ dzieci, że można od ludzi wyciągnąć każdą kwotę, byle wymyśleć cel "charytatywny". I potem widzimy na FB apele o zbiórkę pieniędzy na leczenie niesistniejącego dziecka, albo na zakup protez dla osoby posiadajćej wszystkie w pełni sprawne kończyny.

    Na koncertach WOŚP trudno dostrzec policjanta, nawet - nieumundurowanego. A potem - po krzakach i oklicznych niezamknietych klatkach schodowych poniewierają się setki używanych prezerwatyw, setki strzykawek, setkni nadpalonych łyżeczek z folii aluminioewj z resztkami stopinej substancji - przecież nie cukru!

    Wyliczać dalej?

    i kto na tym zarabia?

    Zarabiają pracownicy telewizji, bo biorą mnóstwo nadgodzin, do 24!!!

    Zarabiają dostawcy łaczy telewizyjnych

    Zarabiają dilerzy narkotyków

    Zarabiają grający za darmo muzykanci

    Zarabiają właściciele scen i sprzetu scenicznego za wynajem, firmy ochroniarskie za ochronę i ci, co pzry okazji totalnego bałąganu coś ukradną.

    A kto traci?

    Tracą nie tylko ci idioci, co to wszystko popierają. Tracą i ci, którzy nie chcą w tej hucpie uczestniczyć. Traci całe społeczeństwo.


    MAREK EM: Ile kosztuje Owsiak?
  • 08.01.2012 11:35

    Trochę prady o panu Jerzym O.

    To, co poniżej przczytasz, nie jest całą prawdą. Nie mam nawet pełnej gwarancji, że jest to prawda. Fakty są przez zainteresowanych ukrywane, MODYFIKOWANE, upiększane lub - usuwane z historii o panu O. Proszę wiec traktować ten tekst jako w dużej mierze polemiczny, wymagajacy sprostowań i uzupełnień. I bedę wdzięczny, gdy ta historiw w końcu zostanie WSPÓLNYMI SIŁAMI napisana w całości, bez przekłamań i białych plam...

    Oto obiecany (skrócony) tekst - to co udało mi się w tej sprzwie zebrać:


    Owsiak wypłynął w czasie, kiedy KOMUNIŚCI przerazili się popularnością Jana Pawła II. Wypłynął w sposób typowy dla komuchów. Otóż szukali kogoś, na kogo mieli haka. A na kogo spoza opozycji mieli oni haki? Na rzemieślników, którzy wtedy po prostu musieli być nieuczciwymi, żeby zarabiać nieco więcej, niż na państwowej posadzie. Wybór padł na kilku, w tym na Owsiaka, który prawdopodobnie miał zapłacić ogromny domiar za robienie witraży BEZ RACHUNKU dla księży. Jest uzasadnione podejrzenie, Nakryli go na tym, mieli w ręku. I KAZALI mu firmować nazwiskiem Jarocin. Miał wybór – albo idzie na współpracę, albo płaci tyle, że mu dom przepadnie. No i zaczął organizować rockowo-narkotyczne koncerty w Jarocinie, a komuna tak je popierała, że można było jechać za darmo dowolnym pociągiem, nawet ekspresowym, w rejon Poznania, tylko na hasło „Jarocin”. Ja np. w swoich interesach dwa razy jechałem do Poznania ekspresem, nie płacąc za podróż, stąd wiem, jak to działało. Owsiak był podły. Kiedy ludzie robili manifestacje w obronie internowanych, on urządzał kontrmanifestacje, np. pod warszawskim Zoo, gdzie skandowano „Uwolnić misie”, żeby ośmieszyć skandowanie w obronie internowanych „Uwolnić politycznych”. W Jarocinie, ku uciesze motłochu, nawoływał "Uwolnić słonia"

    Kiedy Jarocin się skończył, tzn. kiedy władze tego miasta wygoniły Owsiaka i jego bandę, trzeba było mu znaleźć inne zajęcie. I komuchy znalazły. Wymyślono, że społeczeństwo jest na tyle głupie, iż da się okraść, to zapłaci za wyposażenie szpitali, które potem w czasie prywatyzacji przejdą za bezcen w ręce postkomunistów. I mało brakowało, a tak by się stało. Owsiak dostał do dyspozycji 12 godzin czasu antenowego w telewizji publicznej i wolną rękę. Nie zauważono że zatrudnia nielegalnie do zbiórki osoby nieletnie (był wtedy całkowity zakaz). No i kupowano drogi sprzęt, który trafiał głównie do magazynów 9z braku przeszkolenia personelu, instrukcji w jezyku polskim itp.), żeby się nie zużył przed prywatyzacją. Na szczęście czerwoni przegrywali kolejne wybory i nie oni decydowali, kto i za ile może kupić te szpitale. W końcu stanęło na tym, że te szpitale nie będą prywatyzowane w taki sposób, że trafią w ręce prywatnych osób.

    A Owsiak nadal je wyposaża, nadal dzieli się zyskami z kim powinien się dzielić i nadal idioci go i jego mocodawców utrzymują własnymi datkami. Bo komuniści nadal liczą że wrócą do władzy i sprywatyzują to, co Owsiak kupi za zebrane pieniądze.


    ŁUKASZ WARZECHA: WOŚP - dlaczego nie wielbię Owsiaka
  • 08.01.2012 11:23

    @jb2236

    Z dwóch prostych przyczyn. Po pierwsze - publikacje tu są prywatnymi, a to oznacza, że w razie pozwania przed sąd nie skorzystam z redakcyjnego prawnika - stanę sam na sam z wyjadaczami palestry, którzy za pieniądze zebrane na przynętę czerwonych serduszek "załatwią" każdy wyrok. Po drugie - opublikowałem to na Golden Line i po 10 minutach zostałem zabanowany, zlikwidowano moje konto, zniszczono prywatną korespondencje w skrzynce mailowej GL... Oczywiście za PEŁNĄ aprobatą prokuratury, która nie zna paragrafu, mówiącegop o karze za niszczenie korespondencji... Za pieniądze i prokurator zacznie widzieć nie wszystkie paragrafy! Kilka dni później "nieznany sprawca" przebił mi wszystykie opony w samochodzie. Same nieszczęsliwe przypadki? Całkowity brak zainteresowania sprawą (przekrętów, nie opon) ze strony organów ścigania, mimo złożenia doniesienia? O czym to świadczy?
    ŁUKASZ WARZECHA: WOŚP - dlaczego nie wielbię Owsiaka
  • 07.01.2012 12:22

    Cenzura czuwa, prawdy się nie dowiesz!

    Do pana Warzechy:

    Kiedyś byłem głupim dziennikarzem. Głupim, bo wierzyłem, że ludzie oczekują ode mnie PRAWDY, prawdziwych wiadomości. Okazało się, jak w słynnej bajce o dwóch malarzach-portrecistach, z których głodem przymierał tylko ten, co malował PRAWDZIWE twarze, że czytelnik prawdy nie oczekuje. Czytelnik oczekuje od mediów POTWIERDZENIA swoich konfabulacji lub przekonań. Napisałem wtedy w pełni udokumentowany tekst o różnych przekrętach (z dowodami dla sądu,gdyby groził mi proces o zniesławienie guru) towarzyszących WOŚP. Zaniosłem go do macierzystej redakcji. O dziwo, tekst został zakwaklifikowany do druku. A po kilku dniach spadł, bo PRZYSZLI ludzie OWSIAKA i w zamian za zdjęcie tego tesktu (ciekawe skąd o nim wiedzieli?) zaproponowali specjalne traktowanie logo tej gazety na największym w Polsce banerze. Kiedy zapytałem w redakcji, czy nie jest ważniejsza prada, niż taka reklama, usłyszałem "Komu potrzebna twoja prawda? Ludzie mają ją w d....".
    ŁUKASZ WARZECHA: WOŚP - dlaczego nie wielbię Owsiaka


zamknij

logowanie


Użyj konta Facebook do komentowania w Salon24.pl:

Zaloguj się z kontem facebook


zamknij