cymbunon

komentarze użytkownika

  • 10.01.2012 01:47

    Jestem za, a nawet przeciw, jak pewien "klasyk".

    Panie Łukaszu. Ma Pan rację, pytając o koszty organizacji całej Orkiestry. Przeloty samolotem z Zakopanego do Warszawy, nie są darmowe i ktoś ten koszt musi brać na siebie. Zapewne LOT czy też Wojsko Polskie, a to wszak pieniądze publiczne. Nikt o tym nie wspomina i nie zadaje logicznego, pozbawionego emocji, pytania. Nikt nie zastanawia się też nad niektórymi dziwnymi akcjami, podejmowanymi w związku z Orkiestrą, np. kwestowanie przez "morsów" w wodzie, przepłynięcie basenu kilka tysięcy razy w obie strony, przejazd rowerami z Kalisza do Warszawy czy organizacja maratonów. Nie wiem doprawdy, co tego typu, skądinąd sympatyczne akcje, dają wymiernego dzieciom, na które zbiera się pieniądze. Cóż, może sama zabawa się też liczy... Jednak Panie Łukaszu, pomimo tego, że w jakimś stopniu się z Panem zgadzam, to jednak Pański krytyczny punkt widzenia całej akcji, jest mi obcy i nie zgodzę się z twierdzeniem, że dostarczenie sprzętu do szpitali, to jak Pan ujął "psi obowiązek NFZ-tu" i bez Owsiaka też ten sprzęt byłby w szpitalach. Panie Łukaszu, pamięci nie staje czy realnego spojrzenia? Nadal nie ucichły echa działań w związku z nowa ustawą o lekach refundowanych. Nadal NFZ szuka oszczędności na czym się uda, najchętniej nie zapłaciliby za cokolwiek, a stawki, jakie proponują szpitalom czy innym zakładom zdrowotnym, są żenujące. A Pan publicznie mówi o tym, iż NFZ i tak zakupiłby aparaturę dla szpitali, bez pomocy Owsiaka. Nie wiem czy to Pańska naiwność czy bardziej cynizm? Każdy ma swoje racje i przy swoich pozostaje. Zapewne nie przekonam Pana do swych, ale i Pan nie zdoła przekonać mnie, że te długie godziny, często na mrozie, jakie spędza mój syn zbierając co roku pieniądze, to godziny zmarnowane. Ani też, że mój syn nie wie do końca co robi i być może nawet jest przez kogoś zmanipulowany. On doskonale wie, że poświęca swój czas dla kogoś, kto potrzebuje pomocy i sprawia mu to wielką radość. A Pan, pisząc swe przemyślenia dot. Orkiestry, zapewne siedząc jak i ja teraz, w wygodnym fotelu, zaciszu ciepłego gabinetu, przy okazji, zwyczajnie obraża dziecko, a przy okazji tysiące młodych ludzi, pełnych zapału.
    Doskonale wie Pan, że jest w mniejszości i za rok Owsiak ponownie się zjawi w TV i znów zbierać będzie kolejne pieniądze na kolejny projekt. A Pan, Panie Łukaszu, pozostanie samotny w swych twierdzeniach. Wśród zwolenników Orkiestry, z łatką "oszołoma". Ale czy słusznie? Wszak nie zawsze większość ma racje, czyż nie?
    ŁUKASZ WARZECHA: WOŚP - dlaczego nie wielbię Owsiaka


zamknij

logowanie


Użyj konta Facebook do komentowania w Salon24.pl:

Zaloguj się z kontem facebook


zamknij