mast

komentarze użytkownika

  • 13.01.2012 20:49

    knajactwo

    Zastanawiam się skąd tyle knajactwa w tych komentarzach.Doszedłem do smutnej konkluzji.Bo skąd nagle taka odwaga w tych grafomanach...?Oczywiście stylistykę tych wypocin trzeba im wybaczyć.Nie każdy musi być literatem, a knajacki język był językiem (nie wiem czy to odpowiedni rzeczownik) domu rodzinnego.Zastanawiające jest co to plugastwo ośmiela do wypełzania ze swoich nor. Czy to nie przypadkiem wypowidzi ogólnonarodowych autorytetów jak np.zwany, nie wiedzieć czemu profesorem (bidula nie ma nawet tytułu magistra) doradca premiera, a może nasz najsłynniejszy reżyser(notabene skończył studia nie mając matury). A może tzw.celebryci pokroju Hołdysa, czy Skiby dyżurni komentatorzy programu II telewizji śniadaniowej (autorytety we wszystkich dziedzinach, które są przez tą poruszane), dla których jak powszechnie wiadomo obraźliwym byłoby nazwać ich ludźmi kulturalnymi...Jak Pan sądzi Panie Łukaszu, co to knajactwo tak ośmiela...? Z poważaniem. Mariusz Stępień
    ŁUKASZ WARZECHA: Sukces „Jurka”, czyli bezmiar tolerancji
  • 10.01.2012 21:54

    nie zgadzam się...

    Stanowczo protestuję przeciwko nazywaniu Niejakiego Lisa Tomasza "redaktorem..." Obrażamy w ten sposób całe rzesze uczciwych dziennikarzy. Proponuję formę trochę dłuższą, aczkolwiek wiernie oddającą działalność niejakiego Lisa. Cytuję za Waldemarem Łysiakiem: Tomasz Lis-"Ugwiazdowiona Szumowina Medialna".
    SED3AK: Do redaktora Warzechy pytań kilka
  • 10.01.2012 20:28

    normalność

    Na szczęście mamy jeszcze w kraju przyzwoitych ludzi, którzy nie boją się mieć swojego zdania. Szczególnie w sprawie takiej "świętości" jak WOŚP, "dyrygowanej" przez pajaca w czerwonych spodniach i żółtej koszuli. Stawia Pan słuszne pytania, Panie Łukaszu. Może ktoś by w końcu policzył ile wydają miasta, na organizację tej imprezy? Jak bilansuje się to co zbiorą wolontariusze, z wydatkami na fajerwerki, honoraria dla zespołów muzycznych,wynagrodzenia pracowników samorządowych etc.? Kolejne pytanie brzmi:ile można by zarobić pieniędzy, gdyby w czasie antenowym programu II telewizji publicznej, zamiast pokazywać skaczącego i krzyczącego czerwono-żółtego pajaca wyemitawać blok reklamowy? Wreszcie ile kosztuje lot czerwono-żółtego pajaca, eskortowanego przez samoloty F16? Najpodlesze jednak z tego wszystkiego jest to,że krytyków czerwono-żółtego pajaca opluwa się w imię tak modnej ostatnio tolerancji, argumentując, że przecież to "wszystko dla chorych dzieci". A gdzie do k.... nędzy jest państwo, które na ten cel doi z nas podatki. Czy to znaczy, że gdyby nie WOŚP, to te wszystkie dzieciątka musiały by umrzeć...? Czy w Naszym krajukiedyś zapanuje normalność...?
    ŁUKASZ WARZECHA: WOŚP - dlaczego nie wielbię Owsiaka


zamknij

logowanie


Użyj konta Facebook do komentowania w Salon24.pl:

Zaloguj się z kontem facebook


zamknij