Zachodzę w głowę, czy pańska, panie Libicki, nadmierna skłonność do umieszczania w internecie swojego konterfektu jest jedynie niewinną złośliwością, próbującą zjątrzyć krew swoim adwersarzom - czy kryje się za tym coś jeszcze innego.
Bo że jest to aż taka miłość własna nie uwierzę.
Społeczna szkodliwość czynu byłaby trudna do określenia, lecz niewątpliwie duża. Co więcej, zamiar popełnienia takowego czynu, ogłaszany publicznie, jest również szkodliwy w sposób wcale nie znikomy.
Aczkolwiek można by dyskutować, czy któryś-tam z kolei gach jest w stanie popsuć bardziej reputację damie nienajcięższych obyczajów?
Wczoraj minęło 3 miesiące mojego niepalena. Lekko nie jest, bywają lepsze i gorsze dni - wbrew pozorom, nie jest łatwiej, niż w pierwszych tygodniach. Nie ma już tego neofickiego entuzjazmu, choć znajomi nadal pdziwiają.
Pozdrawiam i życzę wytrwałości. Uda się!
@all
ot, kto by pomyślał, że taki podstępny...
@ @
@autor
Bo że jest to aż taka miłość własna nie uwierzę.
@ezekiel
Bo przecież jedynie o tą drugą jest hałas, nieprawdaż?
@windofchange
Aczkolwiek można by dyskutować, czy któryś-tam z kolei gach jest w stanie popsuć bardziej reputację damie nienajcięższych obyczajów?
"nie dajmy się..."
Pozdrawiam i życzę wytrwałości. Uda się!