"Zakladanie, ze to pilot tak 'chcial' jest nierozsadne, nielogiczne, nieprawdopodobne. W koncu Protasiuk ladowal tym samolotem nie raz i wiedzial doskonale jak sie ta maszyna zachowuje i co mozna z nia zrobic. A nie mogl zrobic nic, bo samolot byl juz niesterowny."
I na dobry sen - wie pan, że wielokrotny mistrz świata w rajdach samochdowych, niejaki Sebastien Loeb, wygrał kilkadziesiąt rajdów czyli wiedział jak jego samochód się zachowuje w rożnych warunkach i co można z nim zrobić. A dwa dni temu na Rajdzie Portugalii jednak wydzwonił, bo, jak się mówi w środowisku rajdowym, przegiął pałę i źle zinterpretował komendę pilota (rajdowego).
"Wie Pan, że Wojskowy Instytut Chemii i Radiometrii, któremu zlecono badania nie posiada akredytacji do badań na obecność materiałów wybuchowych oraz węglowodorów (składników paliwa lotniczego i broni termobarycznej oraz paliwowo-powietrznej)?"
A wie pan, że dowódca samolotu nie miał aktualnej akredytacji do latania na TU-154? Czy to dowodzi, że nie umiał tym samolotem latać?
Pocztaj pan parę wpisów wyżej, gdzie piszę, że nic pana nie przekona że czarne jest czarne i mam parę innych fajniejszych zajęć, niż udowadnianie panu, że tak jest :) Ale na koniec pogratuluje panu udowadniania, że to nie piloci spowodowali tę katastrofę. Niech pan udowadnia tak dalej, aż poleci pan z takim kozakiem, co to na drzwiach od stodoły potrafi latać :)
Pozdrawiam i nie oczekuję żadnej od pana odpowiedzi. Bo po co?
"W chwilę po napisaniu o BOO, przekonałem się, iż nie mam racji, więc wycofuję ten sąd i przepraszam."
"O Rosji uważam właśnie to, a właściwie więcej i mniej sympatycznie. Jeszcze można wyrażać swe poglądy w państwie, które mieni się demokratycznym."
Przeprosiny przyjęte, jednak zdania nie zmienię, że właśnie na podstawie takich słów merytoryczna dyskusja z panem (i kilkoma innymi tu osobami) nie ma dalszego sensu. Rzadko komentuję na S24, a dziś z powodu pogody miałem więcej czasu, gdyż nie mogłem przygotowywać do startu swojego auta rajdowego. Jak pan widzi są naprawdę fajniejsze sposoby spędzania wolnego czasu, niż salonowa młócka :)
Pozdrawiam i dziekuję mimo wszystko za zauważenie moich wpisów
""Każdy materiał wybuchowy pozastawia ślady których nie da się zatrzeć."
To dlatego szczątki samolotu od dwóch lat spoczywają pod gołym niebem? I jeszcze te zaspawane trumny, odmowa dostępu do sekcji niezależnym ekspertom..."
Badania na obecnośc materiałów wybuchowych były robione w Polsce na kilku wybranych przedmiotach. Ale pewnie te badania były dla pana sfałszowane. Jednak przy odrobinie chęci może pan sobie o tym poczytać, w co osobiście wątpię. Dla pana czarne nigy nie będzie czarne.
krótka odpowiedź - rozerwał go Zespół Parlamentarny ds. Wyjaśnienia.... czyli "eksperci" tego zespołu. Bowiem ten samolot się nie rozerwał, tylko w ziemię przydzwonił w jednym kawałku. No może brakowało mu paru części, ale kadłub miał właśnie w jednym kawałku.
Kto to jest bloger BOO? Nie czytałem jeszcze jego wypowiedzi, a szukać nie mam czasu. Tą insynuacją udowadnia pan, że we wszystkim widzi pan tylko spisek i kombinatorstwo. Zatem nie powinien się pan wypowiadać nawet na temat tej katastrofy, bo dla pana Rosja to dziki kraj, w którym mieszkają sami KGB-owcy, i w którym nic się nie zmieniło od czasu II Wojny Światowej. A ponadto nikt panu nie udowodni, że czarne jest czarne, a biale jest białe. Doskonale się pan wpisuje w słynne słowa prezesa PIS.
"No właśnie, sporu między nami nie ma. Podobnie jak Pan by się zachował, zachowali się piloci. Tzn odchodzili z tego lotniska na co wskazują dowody /zapis rozmów załogi, odczyty/. Ale, niestety nie mieli kawałka skrzydła i połowy samolotu."
Nie czytał pan raportu dokładnie. Zrobili to za późno i niezgodnie z obowiązującymi procedurami i przepisami. Bo gdyby to zrobili odlecieli by w jednym kawałku. Ale jak widzę nie przekonam pana, więc pozostańmy na swoich stanowiskach. Lecz jeśli piloci będą stosować pana stanowisko, to następna katastrofa "wisi już w powietrzu"
Pan chyba nie rozumie zaleceń wynikających z raportu. Ale żeby Pan zrozumiał, odpowiem panu pańskim przykładem - nie pcham się we mgle w ciemną bramę, bo zdaję sobie sprawę, że tam mogę dotać w mordę. Więć mój stomatolog nie musi się martwić. No chyba, że ktoś mi każe tam iść w taką porę.
"Ale 96 ofiar to nie efekt dzialan zalogi ani generala Blasika,"
To czego był to efekt według pana? marsjan? ruskich? amerykanów? tuska? sikorskiego? kaczyńskiego? Więcej takich wierzeń, a na kolejną katasrofę poczekamy niedługo
"Jeżeli to co napisałeś, napisałeś serio, a nie z uwagi na 1 kwietnia, to jesteś idiotą do kwadratu."
A tak bardziej merytorycznie to pan nie umie podważyć mojej wypowiedzi? Też mogę powiedzieć, że jest pan idiotą, ale czy coś konkretnego wyniknie z tego zdania? Mógłby pan ponadto wyjaśnić co to znaczy "idiota do kwadratu"? Imbecyl? Bo 2 do kwadratu to 4
"Jak na razie są trzy raporty w tej sprawie i jej "otoczce". MAK, KBWL LP i NIK."
Dokument NIK to nie jest żaden raport (w sensie potocznie nazwywanego tak również protokołu powypadowego) tylko dokument pokontrolny zwany "protokołem z kontroli". Prokuratura też nie stworzy żadego raportu, tylko na podstawie swojego postępowania postawi konkretne zarzuty o popełnienie przestępstwa (lub ogłosi brak podstaw do zarzutów). Nastepnie sąd rozstrzygnie czy postawienie zarzutów jest zasadne.
Ale jako jedyny na arenie międzynarodowej jest OFICJALNY. Nawet millerowski nie ma takiego statusu. I na nic wasze zaklęcia. Z każdej katastrofy powstaje jeden raport, z którego wynikają konkretne ZALECENIA. Oczywiście można zrobić i 100 dodatkowych raportów, by uchronić dobre imię linii lotniczych lub kogo innego. Ale takie raporty nie będą nigdy OFICJALNE dla praktyków lotnictwa. Bo jak Pan zapewne wie, raporty powypadkowe powstają nie po to, by kogoś szkalować, ale po to by zwiększyć bezpieczeństwo lotnictwa. Z raporu MAK można odczytać po raz kolejny - JEST MGŁA, BRAK ODPOWIEDNICH URZĄDZEŃ DO LĄDOWANIA W TAKIM MLEKU to znaczy UCIEKAJ NA ZAPASOWE I NIE KOMBINUJ, BO SIĘ ŹLE DLA WAS TO SKOŃCZY.
Z tego, do którego wczoraj pana przywieźli :P Nie sil się człowieku na takie uszczypliwości, tylko napisz na temat tej notki, bo ją tylko zaśmiecasz :)
Przepraszam za głupie pytanie - kto zapłaci za całe postępowanie, podjęte na podstawie tak bzdurnego zawiadomienia? Pan AM? PIS? Czy może budżet państwa? Ile ucieknie innych postępowań prokuratorskich, bo prokuratrzy będą się zajmować takimi bzdetami? Mam nadzieję, że w końcu pojawi się przepis, że w przypadku wszczęcia postępowania na podstawie BEZPODSTAWNEGO zawiadomienia, za te postępowanie zapłaci kto je wniósł.
"Czytałem, ale OK, czyli wie to Pan od Ruskich. Zgadza się?"
Nie widzisz tu teorii? W poprzednich pana komentarzach teoria ŻE RUSKI SFAŁSZOWALI CO TYLKO MOŻNA bardzo jasno się wybija. Więc też umiem myśleć i czytać co chce pan powiedzieć, mimo, że nie robi pan tego dosłownie.
"Najprostsze pytanie: dlaczego tych skrzynek nie ma w Polsce i to już od 10 kwietnia 2010 roku?"
Na pewno? A powielacz zapisów rejestratora parametrów lotu ATM-QAR (czy jakoś tak), który już po kilku dniach po katastrofie dotarł do Polski i tu został odczytany 20 kwietnia 2010 r. to co? I nigdy Polski nie opuścił i nie był odczytywany w Rosji. Ale pewnie wg pana firma ATM kłamie. Bądź pan tak dobry i poczytaj dokładnie raporty wraz z załącznikami, to wtedy ewentualnie możemy pogadać. Jak na razie nie widzę sensu dalszej z panem dyskusji.
Wyjaśnienie katastrofy przez polską komsję miało tylko na celu zdjęcie z załogi odpowiedzialności za te zdarzenie. Przecież członkowie załogi zostali pośmiertnie awansowani i otrzymali medale. A choćby złamanie wspomnianej instrukcji HEAD, świadczy, że jednak dowódca nie robił wszystkiego "jak należy". Dlatego ten raport nie trzyma sie całkiem kupy, choć najważniejsze wnioski są w sumie dobre. I na tych nieścisłościach bazuje ta "opinia publiczna" i snuje wersje, że całe wyjaśnienia Millera czy MAK-u to lipa.
"Przy zwyklym wypadku, wszystko skladaloby sie w logiczna calosc"
Jeśli dla Pana nie jest logicznym, że poprzez zejście poniżej minimum można zawadzić o przeszkody terenowe, to zaprawdę dziwne ma Pan podejście do logiki. I chyba logicznym jest też, że w przypadku gdyby załoga nie mogła pociągnąć do siebie wolantów lub pchnąć manetek ciągu silników z powodu awarii, to powinna coś na ten temat powiedzieć. Najczęściej w takiej sytuacji mówi się "k...a mać". Co zresztą było słychać, ale dużo, dużo później.
"Przy zwyklym wypadku, wszystko skladaloby sie w logiczna calosc, natomiast my mamy tu do czynienia z jakas narracja, ktora zmienia sie w zaleznosci od tego, co opinia publiczna odkryje nowego."
A co takiego ta "opinia publiczna" odkryła nowego? Jeśli w tym kraju wyjaśnaniem katastrof lotniczych czy też innych zdarzeń ma się zajmować "opinia publiczna" to czas chyba się ewakuować :)
"Punkty ktore pan wymienia pokazuja, ze pan nie wie o czym pan mowi.
Nie rob pan z siebie wiekszego idioty niz pan jest. To wystarczy, zeby sie posmiac."
Zaiste zdanie godne przedstawiciela tej "opnii publicznej". Czy to ma znaczyć "kto nie z nami ten idiota"?
FYM-a niestety nie czytam, bo on pali jakieś straszne świństwo. Przecież wymysleć taką teorię bez wstawienia się w stan tzw. nirvany, to nie jest możliwe.
No i żeby zrobić taką maskirowkę to też trzeba zmobilizowć niezłą armię ludzi i liczyć na mgłę, która akurat w tym dniu "zamaskuje" działania. Obie teorie są siebie warte, czyli tyle co funt kłaków.
@Trzy Zdania Trzy Slowa
I na dobry sen - wie pan, że wielokrotny mistrz świata w rajdach samochdowych, niejaki Sebastien Loeb, wygrał kilkadziesiąt rajdów czyli wiedział jak jego samochód się zachowuje w rożnych warunkach i co można z nim zrobić. A dwa dni temu na Rajdzie Portugalii jednak wydzwonił, bo, jak się mówi w środowisku rajdowym, przegiął pałę i źle zinterpretował komendę pilota (rajdowego).
Zatem pański argument może pan itd itp :)
Pozdrawiam Pana serdecznie
@Trzy Zdania Trzy Slowa
Jakie pytanie taka odpowiedź :)
Pozdrawiam PANA serdecznie
@zezemek
A wie pan, że dowódca samolotu nie miał aktualnej akredytacji do latania na TU-154? Czy to dowodzi, że nie umiał tym samolotem latać?
Pocztaj pan parę wpisów wyżej, gdzie piszę, że nic pana nie przekona że czarne jest czarne i mam parę innych fajniejszych zajęć, niż udowadnianie panu, że tak jest :) Ale na koniec pogratuluje panu udowadniania, że to nie piloci spowodowali tę katastrofę. Niech pan udowadnia tak dalej, aż poleci pan z takim kozakiem, co to na drzwiach od stodoły potrafi latać :)
Pozdrawiam i nie oczekuję żadnej od pana odpowiedzi. Bo po co?
@Zygmunt Białas
"O Rosji uważam właśnie to, a właściwie więcej i mniej sympatycznie. Jeszcze można wyrażać swe poglądy w państwie, które mieni się demokratycznym."
Przeprosiny przyjęte, jednak zdania nie zmienię, że właśnie na podstawie takich słów merytoryczna dyskusja z panem (i kilkoma innymi tu osobami) nie ma dalszego sensu. Rzadko komentuję na S24, a dziś z powodu pogody miałem więcej czasu, gdyż nie mogłem przygotowywać do startu swojego auta rajdowego. Jak pan widzi są naprawdę fajniejsze sposoby spędzania wolnego czasu, niż salonowa młócka :)
Pozdrawiam i dziekuję mimo wszystko za zauważenie moich wpisów
@zezemek
To dlatego szczątki samolotu od dwóch lat spoczywają pod gołym niebem? I jeszcze te zaspawane trumny, odmowa dostępu do sekcji niezależnym ekspertom..."
Badania na obecnośc materiałów wybuchowych były robione w Polsce na kilku wybranych przedmiotach. Ale pewnie te badania były dla pana sfałszowane. Jednak przy odrobinie chęci może pan sobie o tym poczytać, w co osobiście wątpię. Dla pana czarne nigy nie będzie czarne.
Pozdrawiam
@Trzy Zdania Trzy Slowa
krótka odpowiedź - rozerwał go Zespół Parlamentarny ds. Wyjaśnienia.... czyli "eksperci" tego zespołu. Bowiem ten samolot się nie rozerwał, tylko w ziemię przydzwonił w jednym kawałku. No może brakowało mu paru części, ale kadłub miał właśnie w jednym kawałku.
Pozdrawiam
@Zygmunt Białas
Kto to jest bloger BOO? Nie czytałem jeszcze jego wypowiedzi, a szukać nie mam czasu. Tą insynuacją udowadnia pan, że we wszystkim widzi pan tylko spisek i kombinatorstwo. Zatem nie powinien się pan wypowiadać nawet na temat tej katastrofy, bo dla pana Rosja to dziki kraj, w którym mieszkają sami KGB-owcy, i w którym nic się nie zmieniło od czasu II Wojny Światowej. A ponadto nikt panu nie udowodni, że czarne jest czarne, a biale jest białe. Doskonale się pan wpisuje w słynne słowa prezesa PIS.
Pozdrawiam
@Kazimierz Krakowski
Nie czytał pan raportu dokładnie. Zrobili to za późno i niezgodnie z obowiązującymi procedurami i przepisami. Bo gdyby to zrobili odlecieli by w jednym kawałku. Ale jak widzę nie przekonam pana, więc pozostańmy na swoich stanowiskach. Lecz jeśli piloci będą stosować pana stanowisko, to następna katastrofa "wisi już w powietrzu"
Pozdrawiam
@Kazimierz Krakowski
@Trzy Zdania Trzy Slowa
To czego był to efekt według pana? marsjan? ruskich? amerykanów? tuska? sikorskiego? kaczyńskiego? Więcej takich wierzeń, a na kolejną katasrofę poczekamy niedługo
@Władca kiru
A tak bardziej merytorycznie to pan nie umie podważyć mojej wypowiedzi? Też mogę powiedzieć, że jest pan idiotą, ale czy coś konkretnego wyniknie z tego zdania? Mógłby pan ponadto wyjaśnić co to znaczy "idiota do kwadratu"? Imbecyl? Bo 2 do kwadratu to 4
@nudna-teoria
Dokument NIK to nie jest żaden raport (w sensie potocznie nazwywanego tak również protokołu powypadowego) tylko dokument pokontrolny zwany "protokołem z kontroli". Prokuratura też nie stworzy żadego raportu, tylko na podstawie swojego postępowania postawi konkretne zarzuty o popełnienie przestępstwa (lub ogłosi brak podstaw do zarzutów). Nastepnie sąd rozstrzygnie czy postawienie zarzutów jest zasadne.
@Zygmunt Białas
Ale jako jedyny na arenie międzynarodowej jest OFICJALNY. Nawet millerowski nie ma takiego statusu. I na nic wasze zaklęcia. Z każdej katastrofy powstaje jeden raport, z którego wynikają konkretne ZALECENIA. Oczywiście można zrobić i 100 dodatkowych raportów, by uchronić dobre imię linii lotniczych lub kogo innego. Ale takie raporty nie będą nigdy OFICJALNE dla praktyków lotnictwa. Bo jak Pan zapewne wie, raporty powypadkowe powstają nie po to, by kogoś szkalować, ale po to by zwiększyć bezpieczeństwo lotnictwa. Z raporu MAK można odczytać po raz kolejny - JEST MGŁA, BRAK ODPOWIEDNICH URZĄDZEŃ DO LĄDOWANIA W TAKIM MLEKU to znaczy UCIEKAJ NA ZAPASOWE I NIE KOMBINUJ, BO SIĘ ŹLE DLA WAS TO SKOŃCZY.
@1313
Z tego, do którego wczoraj pana przywieźli :P Nie sil się człowieku na takie uszczypliwości, tylko napisz na temat tej notki, bo ją tylko zaśmiecasz :)
@
@liverpool
Nie widzisz tu teorii? W poprzednich pana komentarzach teoria ŻE RUSKI SFAŁSZOWALI CO TYLKO MOŻNA bardzo jasno się wybija. Więc też umiem myśleć i czytać co chce pan powiedzieć, mimo, że nie robi pan tego dosłownie.
"Najprostsze pytanie: dlaczego tych skrzynek nie ma w Polsce i to już od 10 kwietnia 2010 roku?"
Na pewno? A powielacz zapisów rejestratora parametrów lotu ATM-QAR (czy jakoś tak), który już po kilku dniach po katastrofie dotarł do Polski i tu został odczytany 20 kwietnia 2010 r. to co? I nigdy Polski nie opuścił i nie był odczytywany w Rosji. Ale pewnie wg pana firma ATM kłamie. Bądź pan tak dobry i poczytaj dokładnie raporty wraz z załącznikami, to wtedy ewentualnie możemy pogadać. Jak na razie nie widzę sensu dalszej z panem dyskusji.
Pozdrawiam serdecznie
@wadams
Pozdrawiam
@Trzy Zdania Trzy Slowa
Jeśli dla Pana nie jest logicznym, że poprzez zejście poniżej minimum można zawadzić o przeszkody terenowe, to zaprawdę dziwne ma Pan podejście do logiki. I chyba logicznym jest też, że w przypadku gdyby załoga nie mogła pociągnąć do siebie wolantów lub pchnąć manetek ciągu silników z powodu awarii, to powinna coś na ten temat powiedzieć. Najczęściej w takiej sytuacji mówi się "k...a mać". Co zresztą było słychać, ale dużo, dużo później.
Pozdrawiam
@Trzy Zdania Trzy Slowa
A co takiego ta "opinia publiczna" odkryła nowego? Jeśli w tym kraju wyjaśnaniem katastrof lotniczych czy też innych zdarzeń ma się zajmować "opinia publiczna" to czas chyba się ewakuować :)
"Punkty ktore pan wymienia pokazuja, ze pan nie wie o czym pan mowi.
Nie rob pan z siebie wiekszego idioty niz pan jest. To wystarczy, zeby sie posmiac."
Zaiste zdanie godne przedstawiciela tej "opnii publicznej". Czy to ma znaczyć "kto nie z nami ten idiota"?
Pozdrawiam
@Emilia Plater
No i żeby zrobić taką maskirowkę to też trzeba zmobilizowć niezłą armię ludzi i liczyć na mgłę, która akurat w tym dniu "zamaskuje" działania. Obie teorie są siebie warte, czyli tyle co funt kłaków.
Pozdrawiam ciepło