Nic ująć , nic dodać.Pięknie napisane to, o czym myśli każdy z nas.Popieram całkowicie wszystko, co ujął Pan w słowa w tym artykule.
Należało by się tylko zastanowić, czy w ogóle pan hołdys jest "artystą" ( no chyba tylko z ustawy ) i co sobą ( oprócz kretyńskich stylizacji ) reprezentuje---no chyba że jest to krzyk rozpaczy kogoś, kto ma przerost ambicji nad możliwościami.
Dziękuję i oby więcej takich artykułów.
pięknie ujęte
Należało by się tylko zastanowić, czy w ogóle pan hołdys jest "artystą" ( no chyba tylko z ustawy ) i co sobą ( oprócz kretyńskich stylizacji ) reprezentuje---no chyba że jest to krzyk rozpaczy kogoś, kto ma przerost ambicji nad możliwościami.
Dziękuję i oby więcej takich artykułów.