"Osobiście uważam, że najlepiej gdyby wszyscy Ziemianie zostali Tybetańskimi mędrcami. Żyli w harmonii z bliźnimi, naturą, kręcili sobie młynkami w poczuciu ogólnego szczęścia i odżywiali wysokobiałkowymi nasionami."
Zawsze gdy słyszę takie teksty (a słyszę je coraz częściej - i na serio), zbiera mi się na wymioty...
W czasach, gdy na nieboskłonie królowało Słoneczko Soso, wszelkie inskrypcje pochodzace z najbardziej zaplutych kibli na najbardziej zaplutych dworcach były odnotowywane i przekazywane "waaadzy"...
Jeśli myśli Pan, iż jest to przeszłość - jest Pan w błędzie!
Mylą Ci się pojęcia "za ścianą" nie oznacza "zaścianka"...
Wskazane przez Ciebie miejsca, określamy mianem "forum", "agorą" - tzn. miejscem wymiany myśli, informacji i poglądów (niezależnie od tego jakie one są, czy są miłe, poprawne, parzyste i nieparzyste)...
Takie miejsca funkcjonowały zawsze, niezależnie od rozwoju cywilizacyjnego człowieka...
Zmieniała się tylko ich forma...
Przywoływany zaś "zaścianek", to sentymentalne marzenie, niespełniony ideał, wzór cnot demokratycznych, politea... w całym swoim skomplikowaniu...
Jest Pan Światłym Dziennikarzem Światłego Newsweeka,
nic zatem nie stoi na przeszkodzie, by zamieścił Pan tam swój zapewne słuszny artykuł o powodach, okolicznościach i przebiegu śmierci Ks. Jerzego Popiełuszki w oparciu o wieloletnie Pańskie studia (zwane śledztwem dziennikarskim), znane i zapewne posiadane przez Pana dokumenty...
Czekamy niecierpliwie...
A.
Czy zaboli Was Krysztopa, jeśli za Waszymi plecami będę rozpowiadał, że jesteście beztalencie, degenerat a poczucie humoru to u Was poniżej pasa... informacja ta spowoduje, że nie będziecie w stanie nic opublikować... nawet nie będziecie wiedzieć dlaczego - bo to będzie tajne... oczywiście będę mizdrzył się do Was dalej i udawał przyjaciela, utrwalał Was w poczuciu niedocenionego genialnego artysty ...
W II RP był sobie zacny konserwatysta , redaktor Słowa wileńskiego, podpisujący się CAT, mówiono o Nim, że chadza własnymi ścieżkami...
Pan Drogi Przyjacielu, nie chcąc zamykać się w starej zakurzonej szufladce konserwatyzmu, przypisuje sobie to pseudo, twierdząc sam o sobie, iż własnymi chadza ścieżkami...
Cóż...
Bardzo interesujący start...
Kłaniam się
A.
Pani S. i Pan. B. udają się do najbliższej piekarni i proszą o 2 tysiące bochenków chleba (dla wyżywienia 2 tysięcy żydowskich dzieci, które to właśnie przez kilka miesięcy, a może i lat ukrywają...)
a teraz spróbuj sobie wyobrazić Panią Zofię S.-K., która organizuje dziesiątki tysięcy bezimiennych rodzin, by choć na tydzień przyjęły jej lub czyjąś kuzynkę, lub siostrzeńca i zaopiekowały najlepiej jak POTRAFIĄ...
Jest takie miejsce pod słońcem...
Nazywa się - Sejny...
W odległej już przeszłości, Proboszcz miejscowej parafii katolickiej wybudował (w celu osadzenia Żydów i ożywienia miasta) - synagogę - Białą Synagogę, za pieniądze własne i parafian...
W nieodległych czasach, własność zwrócono właścicielom...
Którym...?
Kłaniam się nisko i życzę powrotu do zdrowia
A
Bardzo proszę jak najszybciej zmienić zawód - z tak prymitywnym oglądem i osądem świata nie zrobi Pan kariery ani jako pisarz, ani jako dramaturg...
Jest tyle pięknych zawodów...
Kłaniam się
A.
...Panie to przygłup...
...Panie to Czerwony Arystokrata...
...Panie słoma mu z butów wystaje...
...Panie, czasami jak coś powie to Panu wstyd...
Tego wszystkiego wysłuchałem od "Jego" najbliższych sąsiadów w ramach moich ulubionych podróży z Kolbergiem po kraju...
Kłaniam się i pozdrawiam
A.
PS
ja piję wódeczkę, "on" nie...
Dziecko drogie, wróć do szkoły i uważaj na lekcjach!
Jacy Białorusini, jacy Ukraińcy w XV - XVI wieku?
Jaka "Polska" przestała być suwerennym krajem?
Czy na pewno wiesz o czym piszesz...
A.
Serdeczne pozdrowienia!
"Osobiście uważam, że najlepiej gdyby wszyscy Ziemianie zostali Tybetańskimi mędrcami. Żyli w harmonii z bliźnimi, naturą, kręcili sobie młynkami w poczuciu ogólnego szczęścia i odżywiali wysokobiałkowymi nasionami."
Zawsze gdy słyszę takie teksty (a słyszę je coraz częściej - i na serio), zbiera mi się na wymioty...
Taki odruch (bezwarunkowy)...
Kłaniam się nisko i pozdrawiam
A.
W naszej małej wsi...
Mamy sąsiada...
wszyscy nowoprzybyli są nim zachwyceni... przystojna, miła menszczizna...
po trzech dniach, niezmiennie zadają nam pytanie - czy On naprawdę jest taki głupi...?
a my niezmiennie odpowiadamy - tak...!
Kłaniam się nisko
A.
MiddleFinger
W czasach, gdy na nieboskłonie królowało Słoneczko Soso, wszelkie inskrypcje pochodzace z najbardziej zaplutych kibli na najbardziej zaplutych dworcach były odnotowywane i przekazywane "waaadzy"...
Jeśli myśli Pan, iż jest to przeszłość - jest Pan w błędzie!
Taka już jest "specyfika" Waaadzy...
Kłaniam się
A.
Koń, słoń - sofistyka...
Mój Boże...
umnyj czełowiek...
A.
Wielce Szanowny Panie Miki...
Jak już wspomniałem nadal mylisz pojęcia i ich zakresy...
Przypominam:
Ufortyfikowany to nie to samo co zbrojny...
Kłaniam się
A
PS
e viva zaścianek i okolica...
Wielce Szanowny Panie Miki...
Mylą Ci się pojęcia "za ścianą" nie oznacza "zaścianka"...
Wskazane przez Ciebie miejsca, określamy mianem "forum", "agorą" - tzn. miejscem wymiany myśli, informacji i poglądów (niezależnie od tego jakie one są, czy są miłe, poprawne, parzyste i nieparzyste)...
Takie miejsca funkcjonowały zawsze, niezależnie od rozwoju cywilizacyjnego człowieka...
Zmieniała się tylko ich forma...
Przywoływany zaś "zaścianek", to sentymentalne marzenie, niespełniony ideał, wzór cnot demokratycznych, politea... w całym swoim skomplikowaniu...
Kłaniam się nisko i życzę więcej radości...
A.
Uwielbiam zaścianek!
Uwielbiam zaścianek i okolicę...
uwielbiam to wszystko co Marszałek określał mianem obwarzanka...
...a getto, barykady - to Wasze klimaty - Nowoczesnych, Światłych...
Kłaniam się
A
PS
ufortyfikowany zaścianek a cóż to za dziwo...?
"uparłwszem się "konserwować" zabobon i zacofanie"
To prawda!
Kłaniam się i pozdrawiam
A.
PS
zawsze mam przy sobie czosnek przeciw wampirom...
Nowe Ateny ks. Chmielowskiego pod poduszką gdy zasypiam...
Wolny rynek - tak, wypaczenia - nie!
Wielce Szanowny Panie...
Kretynom tłumaczę łopatologicznie...
Czy zaboli Was Krysztopa, jeśli za Waszymi plecami będę rozpowiadał, że jesteście beztalencie, degenerat a poczucie humoru to u Was poniżej pasa... informacja ta spowoduje, że nie będziecie w stanie nic opublikować... nawet nie będziecie wiedzieć dlaczego - bo to będzie tajne... oczywiście będę mizdrzył się do Was dalej i udawał przyjaciela, utrwalał Was w poczuciu niedocenionego genialnego artysty ...
Jeśli nie zaboli...toście huj (nieortograficzny)!
A
???
Kiedyś przed laty mój Ojciec...
Kiedyś przed laty mój Ojciec powiedział:
spróbuj sobie wyobrazić pochmurny poranek:
Pani S. i Pan. B. udają się do najbliższej piekarni i proszą o 2 tysiące bochenków chleba (dla wyżywienia 2 tysięcy żydowskich dzieci, które to właśnie przez kilka miesięcy, a może i lat ukrywają...)
a teraz spróbuj sobie wyobrazić Panią Zofię S.-K., która organizuje dziesiątki tysięcy bezimiennych rodzin, by choć na tydzień przyjęły jej lub czyjąś kuzynkę, lub siostrzeńca i zaopiekowały najlepiej jak POTRAFIĄ...
Non coments...
A.
Spotykamy ludzi...
słuchamy ich...
myślimy - głupi, nie głupi, debil, nie debil, kabotyn...
a może oni już tak mają...
może mają takie wrażliwe serduszka...?
Kłaniam się
A.
PS
dla mnie bomba...
Wielce Szanowny Panie...
Wielce Szanowny Panie Dramaturg...
Wielce Szanowny Panie Pisarzu, Dramaturgu,
W ramach podróży z Kolbergem po kraju...
Panie Ludwiku,
Polacy ,Liwini ,Bialorusini I Ukraincy stworzyli potezne panstwo