To był najlepszy polski dziennikarz od spraw amerykańskich i jeden z najlepszych w ogóle. Jego wiedza i erudycja zapierały dech w piersiach. Będzie go bardzo brakować... Wieczne odpoczywanie racz mu dac Panie, a światłość wiekuista niechaj mu świeci na wieki wieków amen.
Może wzorem nagrody cepa z "Faktu" przyznawałby Pan na Salonie 24 jakieś nagrody im. Pawła Findera (a dla kobiet właśnie Fornalskiej) tylko dla "dziennikarzy" Gazety Wyborczej. To klasa sama dla siebie. Warto dla nich zorganizować konkurs zamknięty :)
Już widzę jak Nycz napomina Komorowskiego... Prędzej sam opowie się za aborcją. Dla niego bożkiem jest polityczna poprawność i dobre stosunki z platformerska władzą. Nie wychyli się. Pan Terlikowski raczy chyba żartować oczekując przypomnienia nauki Kościoła od tego akurat "biskupa miejsca".
Lepiej tego zjawiska nie można było opisać. Można tylko dodać, że ludzie w czasie wojny nie słyszeli o żadnych nazistach czy rasistach. To byli zawsze NIEMCY. Pogardzajacy innymi ubermensche. A że Christain Wulff to przyznał? Tylko czy dowiedzą się o tym widzowie CNN, czytelnicy "New York Timesa", "La Repubblici"?
Nie przypominam sobie żadnej kompromitacji profesora Legutki. A ze smarkaczami rozmawia tak jak starszy człowiek i nauczyciel rozmawia z rozwydrzoną gówniażerią. A nie "przed sądem".
"Znam go jeszcze z lat osiemdziesiątych. Był kimś niezwykle ważnym i niezależnym". A teraz jest tylko cynglem "Gazety Wyborczej". Scenariusz ten sam co przy Krzywonos: jednego dnia przerwanie kazania księdza Pietronia, nastepnego okładka w "Wyborczej". O co się założycie, że teraz będzie książka...?
Jak pan się nie potrafi nawet uprzejmie zachować wobec Czesława Bieleckiego, człowieka, któremu nie dorasta pan do pięt, to niech pan się nie dziwi, że ma przyjemności już z panem rozmawiać. Jeśli mama w domu nie nauczyła dobrych manier to teraz już za późno...
Przepraszam za dygresję, ale mało co tak mnie razi jak pseudoangielskie słowo buspas. Bus pass to po angielsku bilet miesięczny na autobus, a nie pas dla autobusów. Pas dla autobusów to bus lane. Niech więc to będą pasy dla autobusów, a jak już naprawdę musi być z angielska to prędzej "baslejny", a nie "baspasy".
Otóż wiadomo gdzie byłby dzisaj ksiądz Jerzy Popiełuszko. Pod krzyżem! Cała jego droga życiowa na to wskazuje. Przecież nie wróżymy z fusów tylko wyciągamy wnioski z całego życia i dzieła. A droga księdza Małkowskiego była bardzo podobna. Na liście SB do zgładzenia znajdował się nawet wyżej niż ksiądz Popiełuszko. I czym teraz jest w kościele? Czy pełni jakieś funkcje? Nie, jest z opluwanymi i pogardzanymi. Tam gdzie powinien być kapłan. A kontakt informacyjny "Cappino" jest Prymasem Polski. A to Polska właśnie...
Taka drobnostka: ta "opowieść" to po prostu prawda, a nie spreparowana do celów politycznego "pijaru" mistewiczowska "narracja". W komentarzach autora i jego kolegów z mediów głównego nurtu kategoria prawdy po prostu nie istnieje. Istnieje tylko skuteczność, lub nie, pijarowskich opowieści, narracji i.t.p. A jak było w istocie nie ma sensu w ogóle pytać.
Od jakiegoś czasu coraz trudniej czyta się "Rzepę", która publikuje bździny takich tuzów intelektu jak Waldemar Kuczyński, Tomasz Wołek czy Marcin Król. Słowem wszystkich funkcjonariuszy i pożytecznych idiotów "Gazety Wyborczej". Nie wiem czy to zapowiada jakąś zmianę. Nawrócenie na polityczna poprawność jaka swego czasu przeżył ś./p. "Dziennik" pod wodzą Krasowskiego i Michalskiego. Czy kto ma na ten temat jakieś informacje? Cos w trawie piszczy?
Uważam tylko, że autor jest nierzetelny. Pana odpowiedź milcząco zakłada, że praca korespondenta powinna polegać na zrzynaniu z jakiejś miejscowej gazety. Nidgy nie byłem w Ameryce, ale mógłbym być amerykańskim korespondentem jakiejś polskiej gazety, bo mam dostęp do internetowej strony "New York Timesa". Czy tak? Hmmm, mnie to się nie podoba.
Komentarz jest w samym artykule. Dla jego autora wyrocznią jest "Gazeta Wyborcza". Nie ma więc sensu chodzić pod pałac prezydencki gdzie nieprzebrane tłumy czekaja po kilkanaście godzin dzień i noc, żeby przez 5 sekund oddać hołd Prezydentowi. Nie ma sensu pytać harcerzy, którzy ustawiają znicze i kartki od ludzi jakie słowo na tych kartkach pojawia się najczęściej (jest to słowo "przepraszam"). Po co? Mogłoby to tylko zburzyć obraz przedstawiany przez "Gazetę Wyborczą" a więc jest zbędne. Swoją drogą fajna jest praca zagranicznego korespondenta w Warszawie. Właściwie możnaby ją wykonywać np. na plaży na Hawajach, byle mieć komputer czy nawet telefon komórkowy ze stroną internetową "Wyborczej". Rzeczywistość nie istnieje. Witajcie w "Matrixie".
Były jeszcze odmowy w imieniu zmarłych. Wspomniany już mąż Agaty Mróz i jakas pańcia, która chciała zwrócić (zwróciła) medal zmarłego wczesniej ojca. Warto uzupełnić listę. Przy tym jeden z blogerów kompletuje już "dzieła literackie" wymierzone w Lecha Kaczyńskiego.
Wiadomo o co w tym pomysle chodzi. Kampania wyborcza to jedyny czas kiedy otwiera sie demokratyczne okienko i PiS może sie zwrócic bezposrednio do wyborców bez pośrednictwa funkcjonariuszy rządzącej oligarchii zwanych u nas nie wiadomo dlaczego dziennikarzami. Dla poprawiania jakości naszej polityki nie trzeba żadnych thin-tanków tylko zlikwidowania wpływów postkomunistycznych służb na politykę, gopsodarkę, życie kulturalne i.t.p. czego właśnie chce PiS.
Ja niestety nie widzę u młodych grama wstydu czy jakiejś refleksji komu i w jakim stylu się wysługują. Raczej odwrotnie. Dlatego myślę, że opinia ex cathedra kongregacji doktryny wiary (Michnik et consortes) może być wstząsem. Śmiesznie będzie jak z opóźnieniem rzucą sie rozszarpać Domosławskiego.
Musimy jeszcze czekać. Musi czekać Żakowski, o Lisie nie wspominając, gdyż w tej sprawie nie wypowiedziało się jeszcze "magisterium kościoła" czyli Adam Michnik. Ja czekam z niecierpliwością, bo jako "młody wykształcony z dużego miasta" nie wiem co mam myśleć. Czy Domosławski to "kanalia" tak jak Krzysztof Masłoń z "Rzeczypospolitej", który śmiał krytycznie napisać o Kapuścińskim, czy "pierdzi do grobu Kapuścińskiego", cytując pełną wdzięku frazę Pacewicza. Ale czy redaktor "Gazety Wyborczej" może być kanalią grzebiącą się w szambie? Zupełny mętlik. Ale nic. Trzeba czekać. Może urząd nauczycielski wkrótce się wypowie...
Wspaniały człowiek, świetny dziennikarz...
Tylko gdzie i kiedy?
@Ł. Warzecha
Już widzę jak Nycz napomina Komorowskiego...
To "Tygodnik Powszechny" jeszcze istnieje?
Bardzo trafny komentarz!
Z czym do gościa smarkacze!
Scenariusz jak przy Krzywonos
Jeśli mama w deomu nie nauczyła...
Uwaga językowa
Wiadomo gdzie by był...
@autor Prawda czy 'narracja'?
Before what?
Lisicki nowym Cezarym Michalskim...?
@Lchlip
Co tu komentować?
Były jeszcze odmowy w imieniu zmarłych...
Totalitarne zapędy PO
@Grim Sfirkow
Musimy jeszcze czekać...