"W licytacjach WOŚP biorą udział wszystkie liczące się firmy, wydając w ten sposób pieniądze swoich klientów bez pytania ich o pozwolenie"
Panie Łukaszu, jeśli sprzedam Jasiowi książkę, a za pieniądze z niej kupię sobie piwo - nie "wydaję bez pytania pieniędzy Jasia" - wydaję WŁASNE!
Podobnie prywatne firmy - pieniądze zarobione na klientach mogą wydawać wg własnego uznania - na wysoką pensję prezesa (wierząc, że zwiększy to jego wydajność), akcje marketingowe (choćby czasem nieudane) czy akcje wizerunkowe (choćby ulegając "moralnym szantażom").
Zdaje się, że kiedyś rzeczywiście głoszono, że głównym celem firmy jest praca dla dobra obywateli, ale ten model się nie sprawdził. Proszę nie agitować za jego przywróceniem.
czym uzasadnie?
ciesze sie, ze zauwazyl Pan wyksztalcenie, i wcale nie jest to byle argument. Jest, wyrazona w wysilku intelektualnym i poswieconym czasie, roznica pomiedzy spamietaniem nazw i wlasciwosci towarow z warzywniaka a ciezkimi 5letnimi studiami medycznymi. Jest roznica miedzy wchlaniana przez skore madroscia rynkowego sprzedawcy a ustawicznym doszkalaniem sie w tematyce medycznej.
Jeszcze wazniejszym haslem niz edukacja, jest haslo: odpowiedzialnosc. Czym innym jest nie sprzedac worka ziemniakow czy zle zszyc welon, a czym innym stracic 1M$ czy zle zoperowac serce.
Czy "profesjonalisci finansowi" zarabiaja odpowiednio? Nie mam pojecia! Branze finansowa ogladam oczyma laika i musze przyznac, ze to co widze czesto kloci sie z moim zdrowym rozsadkiem.
Tylko co z tym zrobic?
Zrownac krawcowa z chirurgiem? Finansiste ze sprzedawca? Lekarz zawodem z powolania, a krawcowa juz nie? Moze kazda praca wylacznie z/dla powolania? Wynagradzac za wysilek i pot czoła a nie kultywowac "rynkowe" dysproporcje? A żołądki? Wg potu czoła czy moze rowne?
Kilku probowalo uczynic swiat idealnie sprawiedliwym...
Osobiscie wole taki (niesprawiedliwie?) samoregulujacy sie, gdzie moge za duza kase "doradzac" finansowo, lub realizowac sie w malym warzywniaku, od tego z gory "idealnego" gdzie chirurg to jak krawcowa, a :
"Domy, mosty, szkoły
To domena szewców
A z krawców się robi
Zwycięstwa ich piewców"
Pozdrawiam
Czym różni się chirurg od krawcowej?
Ano niczym.
Jesli oczywiscie wyeliminujemy specyfikacje towarow jakie przyszywaja obie osoby to dostrzezemy rzucajace sie w oczy podobienstwa.
Przedstawiciele obu zawodow moga praktykowac jako niezalezni specjalisci lub tez moga byc zatrudnieni przez jakies przedsiebiorstwo.
Potrzebna jest tez wiedza o specyfice towarow. Dajmy na to chirurg zna sie na tkankach, a pani z zakladu krawieckiego zna sie na tekstyliach.
Oboje musza sie wykazac precyzja, aby osiagnac pozadany efekt i w dluzszej perspektywie - renome. Obaj musza bacznie obserwowac zmieniajace sie techniki medyczne, czy trendy odziezowe...
Nie bede sie wglebial w wyluskiwanie wszystkich podobienstw.
Czy to jednak nie jest nurtujace, ze wielogodzinna, ciezka praca nad uszyciem pieknej sukni slubnej nie przynosi takich profitow finansowych jak godzinka poswiecona na szycie kolanowego wiazadla w prywatnej klinice?
Piszesz o tym, o czym najgłośniej krzyczy Wyborcza. Ja winię PiS(i nie tylko) za grzech dużo gorszy bo generalny - za pogrzebanie IV RP!
Pamiętam jak w ubiegłym roku powszechna była chęć zmian. Ludzie w końcu spostrzegli, że kraj znalazł się w łapach kolesi: balujących z gangsterami, dzielących między siebie publiczne dobra, tłamszących młodych i kompetentnych którzy mogli by zająć ich posady. Pamiętam jak byliśmy zgodni, że potrzebne jest radykalne oczyszczenie państwa i polityki, umownie nazwane IV RP.
PiS owinął się w ten sztandar, ale zamiast poszanowania prawa nagina i zmienia przepisy dla własnej chwilowej korzyści, zamiast oczyszczenia administracji rozdaje stanowiska z partyjnego nadania, zamiast promować kompetentnych mianuje pedagogów na miejsca ekonomistów, zamiast taniego państwa rozbudowuje resorty, zamiast władzy jak najbliżej ludzi wprowadza centralne sterowanie, zamiast moralnych standardów pokazuje, że wszystko można powiedzieć a później wszystkiego się zaprzeć, zamiast ujawnić archiwa kontynuuje grę teczkami. Zamiast naprawiać państwo, walczy z obywatelami.
Polsce potrzebna jest prawdziwa odnowa, podczas gdy to co tworzy PiS to kolejna Republika Kolesiów. Co gorsza, pogrzebano ideę naprawy państwa – na długie lata PiS przekonał Polaków, że lepiej żyć w swojskim bagienku niż ryzykować kolejną taką „IV RP”.
To boli mnie najbardziej.
S24 byl pierwszym miejscem w ktorym zaczalem czytywac komentarze - polemiki i dopowiedzenia, ktore, zdarzalo sie, bywaly ciekawsze nawet niz sam post. wraz ze wzrostem S24 stezenie merytorycznych wypowiedzi spadlo na tyle, ze dalem sobie spokoj z komentarzami
dzis z ciekawosci sprobowalem. co prawda nie ma jeszcze 'wpisujcie miasta ktore...', ale utwierdzam sie w przekonaniu, ze szkoda czasu na czytanie komentarzy
szacunek dla Pana, ze znajduje sily nie tylko czytac, ale i aktywnie odpowiadac nawet tym, co na oslep biją, czesto nie zadajac sobie nawet trudu by zrozumiec, co chce Pan powiedziec
Panie Krzysztofie, melduję, że miałem w planie rzucić okiem na 'manifę' na pl Konstytucji. Chwilę po 14 wyszliśmy z polibudy, mineliśmy wóz TVN24 z delfinkiem na dachu, trzy policyjne furgonetki, dwa wzmocnione (trzyosobowe) policyjne patrole, rzuciliśmy okiem na jakiś wiekszy sprzęt zaparkowany przez niebieskich na środku placu, chwilę dłużej wzrok nasz zatrzymał się na sympatycznej pani policjantce ... i tylko 'manify' nie udało nam sie nigdzie wypatrzeć.
Gdyby nie podsłuchany w bibliotece na Koszykowej chłopiec, który tłumaczył dziewczynie, że nie może zostać bo zameldować musi się na Rozbrat - miałbym wątpliwości czy był to ten dzień i to miejsce.
pozdrawiam
"pieniądze swoich klientów" ?
"W licytacjach WOŚP biorą udział wszystkie liczące się firmy, wydając w ten sposób pieniądze swoich klientów bez pytania ich o pozwolenie"
Panie Łukaszu, jeśli sprzedam Jasiowi książkę, a za pieniądze z niej kupię sobie piwo - nie "wydaję bez pytania pieniędzy Jasia" - wydaję WŁASNE!
Podobnie prywatne firmy - pieniądze zarobione na klientach mogą wydawać wg własnego uznania - na wysoką pensję prezesa (wierząc, że zwiększy to jego wydajność), akcje marketingowe (choćby czasem nieudane) czy akcje wizerunkowe (choćby ulegając "moralnym szantażom").
Zdaje się, że kiedyś rzeczywiście głoszono, że głównym celem firmy jest praca dla dobra obywateli, ale ten model się nie sprawdził. Proszę nie agitować za jego przywróceniem.
o szukaniu Sprawiedliwosci
Czym różni się chirurg od krawcowej?
Czeczenia dziś
Rybitzky, czy nie boli Cię bardziej, że PiS pogrzebał szanse na
a propos kopi pistoletu
szacunek dla KL
ciezki wybor
skoro TAK, to TAK
Gdzieś mi uciekli