Miałem okazję oglądać wystąpienie panów Tuska i Kaczyńskiego na żywo; pech chciał, że zajrzałem do Salonu... i przeczytałem tekst p.Śmiłowicza. Nie wiem teraz czy się śmiać czy płakać... czy ktoś może wyjaśnić dlaczego tak namacalne kłamstwo może istnieć w przestrzeni publicznej? albo niech mnie ktoś obudzi....
Proszę wybaczyć uwagę ale nie wygląda Pan na wymagającego dyskutanta. My, prawacy, po tym wszystkim co się działo podczas rosyjskiego śledztwa nie ufamy ani polskiemu rządowi ani tym bardziej komisji MAK. Jest to oczywiste dla każdego kto ma choć trochę zdrowego rozsądku.
Pamiętam podczas kampanii 2007 Donald Tusk podpisał na wielkiej tablicy chyba 10 obietnic, które spełni po wygranych wyborach. Czy ktoś był uprzejmy rozliczyć go z tego? Pytam: czy potrafimy widzieć, słuchać i myśleć? Czy potrafimy wyciągać wnioski?
Mam wrażenie, że na spełnienie obietnic PO będziemy czekać, czekać, czekać.... i będziemy o tym mówić, mówić, mówić....
Ja mam jeszcze inne skojarzenie. W "stawce większej niż życie" był taki odcinek jak hitlerowcy uciekając zakopywali dokumenty i rozstrzeliwali pracujących przy tym więźniów. Z niecierpliwością czekam na kolejny odcinek "dziennika"...
aż strach pomyśleć co zrobiono Reksiowi....
To może należy zweryfikować wszystkie bajki? I powinno się je podawać w dwóch wersjach - pierwsza, królewicz całuje księżniczkę; druga, królewicz całuje królewicza. I niech dzieci wybiorą...
Och, materiałów źródłowych jest wiele; wiele kwestii jest do wyjaśnienia... co łączy Puchatka z Prosiaczkiem i jaką rolę odgrywa tu Królik? Kim naprawdę był Pan Kleks? Co działo się w tajemniczym ogrodzie? Czy Grimm byli braćmi? O czym pisał Perrault w "Paluszku" i w jakich butach chodził kot? Gdzie autor spędził te 1001 nocy? I tak dalej... może jeszcze jakieś propozycje?
Pzdr.
Osobiście wolę Kilara od Dody. A jeżeli wszyscy sympatycy PO słuchają tej Pani to nie dziwią podobne Panu teksty.
Największym "cudem" jest to, że p. Tusk przekonał do siebie przedstawiając wykluczające się jednocześnie argumenty. Nikt z pisowców nie oczekuje Irlandii jutro, za dwa, czy cztery lata. Po prostu mamy więcej oleju w głowie i nie uwierzyliśmy zielonym bajkom dziadzia Tuska.
szkoda, że skupiła się Pani na tym jednym wątku, liczyłem na ostre riposty w pozostałych. Pojęcia humanista użyłem jako przykładu nie odnosząc się bezpośrednio do Pani. Być może różnimy się w definiowaniu pojęcia "dekonstrukcja", a już na pewno w pojęciu "insynuacja".
Żadna Pani misja dydaktyczna nie odniesie sukcesu kiedy tak łatwo rezygnuje Pani z dyskusji. Nawet z takim insynuatorem jak ja.
dobranoc
hmm... kompleksy to raczej domena wykształciuchów. Muszą ciągle udowadniać, że ten tytuł naukowy z humanistyki słusznie im się należał, a tu masz, ktoś śmie twierdzić, że doktor nauk humanistycznych nie jest humanistą. Prawdy przez niego głoszone ktoś krytykuje... kto? Ciemnota. Nawet jeśli ta ciemnota też ma jakiś tytuł naukowy to trzeba ją zamknąć w twierdzy niedouczenia. Bo tylko ten kto ma odwagę dekonstruować jakieś wartości jest godny wysłuchania i cytowania. Litości...
I jeszcze raz powtórzę, bo chyba Pan/Pani nie zrozumiała. Wykształciuchy biorą się z pogardy do ludzi, a nie katolicyzmu czy konserwatyzmu. Z uznania bezwzględnej racji dekonstruatorów i całkowitej ignorancji mających odmienne zdanie. Ba, niektórzy nawet twierdzą, że tych, którzy mają inne zdanie nie powinno się dopuszczać do głosu.
Co do Konstytucji... interpretuje Pani pojęcie wolności słowa na dwa sposoby. Każdy z nas ma prawo do pisania głupot czy mądrości, ale żaden z nas nie ma prawa śmiać się (cyt. "Moje prawo się z nich śmiać") czy poniżać ich autorów.
I proszę się tak nisko nie oceniać, moim zdaniem jest Pani wykształciuchem pierwsza klasa!
serdecznie pozdrawiam
ps. jestem pan
wykształciuchy nie biorą się z pogardy do katolicyzmu, lecz z pogardy do tych, którzy wierzą w ten katolicyzm
wykształciuchy nie biorą się z pogardy do konserwatyzmu, lecz z pogardy do tych, którzy wierzą w takie idee
Jeżeli p. Paliwoda jest w jakiejś twierdzy, to kto tą twierdzę tak zaciekle atakuje?
Kto Pani daje prawo do śmiania się z kogokolwiek? I w związku z tym - kto oprócz Pani nazywa siebie humanistką?
Dla mnie wykształciuch nie jawi się jako element pogardy, jedynie współczucia
pzdr.
na "Imeniny". lekka i przyjemna komedyjka, tak mówią.
Wie Pan, ludzie nie tylko chcą MIEĆ. I nie wynika to tylko z tego, że teraz nie mają (choć, przyznają wielu to frustruje). Nie samym chlebem wszakże....
see you later
pzdr
Czytając "obronę" mam wrażenie, że nie do końca zrozumiał Pan tekst p. Paliwody. Porównanie inteligenta do wykształciucha sprowadził Pan do dyskusji o zazdrości i znajomości filozofii. Zazdrości humanisty o Passata wykształciucha i braku znajomości filozofii przez wykształciucha. Filozofii, która jako dziedzina nieprzydatna w naprawie silnika nie służy już nikomu i niczemu. Z Pana tekstu wynika, że istnienie inteligencji w życiu społecznym zupełnie mu nie służy, gdyż nie pomoże obywatelowi aby więcej MIAŁ. Co więcej, ci, którzy chcieliby poczytać Platona czy Kanta tracą czas, bo w tym czasie mogliby pomnażać swoje dobra. A taka lektura wpędza ich tylko w kompleksy.
Pisze Pan, że sam sobie wyznacza granice moralno-etyczne. A jeżeli podobny do Pana, wolny człowiek, wyznaczy ją sobie tak, by np. okradanie innych było do zaakceptowania byleby tylko więcej MIEĆ?
Jeśli każdy sam ma wyznaczać te granice, to możemy mieć kłopoty z porozumiewaniem. Więc może w ogóle je znieść? I weźmy się za lekturę Marksa...
Przerażająca wręcz jest dla mnie również Pana satysfakcja z tego, że może Pan "skasować" kilkaset złotych w swej kancelarii od p. Paliwody. Tu już nie wystarczy określenie wykształciuch, jest to cynizm i zwykła pogarda dla innego człowieka. Czy jak Pan zaprowadza swojego Passata do mechanika to śmieje się z Pana, że nie potrafi Pan wymienić żarówki? Mam szczerze gdzieś ile Pan "kasuje" w kancelarii, ale nie pojmuję dlaczego przez to czuje się Pan lepszy od innych.
Ostatnio, w rozmowie o polityce podatkowej z moim kolegą-wykształciuchem dowiedziałem się jaki jest jego pogląd na innych. Cytuję: "... i mam w dupie tych co zarabiają tysiąc czy osiemset złotych, niech się sami o siebie martwią, wku...wia mnie, że muszę na nich płacić."
Panie Majorze, nikt Panu nie zazdrości tego Passata, tylko nie ma o czym z Panem rozmawiać.
Lecę do teatru, pa
a dlaczego elektorat z wielkich miast i młodzież zamknęła się na Premiera? Dlaczego przeciętnemu młodemu człowiekowi tak trudno zaakceptować wizerunek Premiera? Dlaczego elektorat więzienny głosował na PO? Dlaczego media ogłupiają miliony? Dlaczego młodzież jest żądna pustego i bez ciężarów życia? Dlaczego jest zapatrzona na Wojewódzkiego, a idee zamienia na Euro?
Przepraszam, ale czy mogę nie zgodzić się ze zdaniem większości....?
zastanawiam się co teraz będzie krytykować PO; dotychczas ich praca parlamentarna polegała na ujadaniu na władzę... ich celem było przejęcie władzy i się udało, ale.. co dalej?
@chinaski
@psiokot
Bolek cd.
pawik murowany
"Tusk do tej pory zachowywał się idealnie dobrze. Mam nadzieję, że nie popełni błędu i nie da się podpuścić"
bonus:
"To, co robią i jak robią Rosjanie w sprawie Smoleńska zasługuje na uznanie i podziękowanie, a nie na szarpanie"
Proszę mi powiedzieć gdzie ja żyję...
Polityka
@wyborcy BK
Rozliczenie
Mam wrażenie, że na spełnienie obietnic PO będziemy czekać, czekać, czekać.... i będziemy o tym mówić, mówić, mówić....
@Autor
@uchachany / @woodya
@Traube
@?
@Autor
@rode
@rode
@rode
@gm
@gm
@Autor
@
i co teraz?