Już samo użycie wyrażenia "możesz nosić żałobę posmoleńską przez najbliższe 30 lat, jeśli to ci sprawia przyjemność" dyskredytuje twój komentarz. Żałoba może komuś sprawiać przyjemność?
A co do odbierania prawa do żałoby - chyba nie do końca obserwujesz to, co dzieje się i mówi w kraju. Ja ( i wielu innych ) słyszeliśmy np wypowiedź Nycza, który nawoływał kilka dni temu publicznie do zakończenia żałoby. Dalej - teraz pojawia się argument o "tradycyjnym czasie żałoby" - szkoda, że nie pojawiał się krótko po tragedii smoleńskiej, kiedy część społeczeństwa ostentacyjnie budowała krzyże z puszek po piwie.
I przemyśl to, co napisałeś:"Nie mydl więc proszę oczu gadką o tym że ktoś chce ci ograniczyć wolności osobiste. Ty masz pretensje że nie ogranicza ich się innym."
Twoje twierdzenie implikuje ciekawą rzecz - ja np mam wrażenie, że ci inni właśnie starają się ograniczać moje wolności osobiste. Niby dlaczego ktoś ma mi mówić, ile ma trwać żałoba? Kiedy i w jakim czasie jest właściwa? "Oni" mają prawo do dyktowania swoich warunków, a wszyscy inni nie?
Intencja Małysza jest oczywista. Dziś słyszałem w radio, że Małysz podreptał na spotkanie z prezydentem, a potem premierem. Wcześniej poparł kandydaturę Komorowskiego. Szkoda, bo podziwiając jego sukcesy sportowe nie robiłem tego przez pryzmat jego poglądów.
Co do Biedronki i sklepu, gdzie robił Pan zakupy, to nie ma się o co przyczepić. Kupuję często w osiedlowych sklepach, bo moje osiedle leży nieco na uboczu i ceny mnie przerażają. Porównałem ceny kupowanych przez Pana towarów w moich sklepach - jest jeszcze gorzej. Biedronka jest rozwiązaniem, ale nie oszukujmy się, gdyby było mnie stać kupowałbym nie w dyskoncie, gdzie wybór jest bardzo ograniczony, a w sklepie, gdzie wybór jest duży.
pozdrawiam
I dlatego głosujesz na kompromitujących Polskę pseudo-arystokratów? Jest takie powiedzenie - "Pluj ku*&^e w oczy, powie, że deszcz pada"
Raczej nie pozdrawiam
Nic tylko przywitać i czekać na kolejne wpisy. Ten traktuję jako pilotażowy, w kolejnych liczę na możliwość bliższego poznania Jarosława - jako blogera :-)
A może popatrzeć na to z innej strony - może zwyczajnie Kaczyński nie dawał powodów do wygwizdywania? Nie przypominam sobie, żeby choćby zapraszał do współpracy zbrodniarzy, a potem jechał na uroczystości rocznicowe do ich ofiar.
Z większości komentarzy wynika, że mało kto traktuje kol. Migalskiego poważnie. Z drugiej strony dość ciekawie obserwuje się proces staczania się Migalskiego - co wpis, to strzał do własnej bramki. Co więcej - ilość notek świadczy o tym, że kol. europoseł zwyczajnie nie ma co w życiu robić, ani w parlamencie UE, ani w Platforma Jest Najlepsiejsza, bo pisze banialuki i pisze. Ot, z politologa stał się politrukiem.
Nie bardzo rozumiem, po co ten tekst, niemal bałwochwalczy. Mann ma dużą wiedzę muzyczną i poczucie humoru, to nie ulega wątpliwości. Ale ma też przeszłość, kiedy to wysługiwał się reżimowi, podczas gdy wielu innych dziennikarzy było wyrzucanych z pracy. Jest żenujący, kiedy ślini się wygłaszając peany na miłościwie panujących (w kraju i Trójce) lub sącząc jadzik na opozycję. To niestety fakty. Piszesz o "ekstremum-prawicowych uświadamiających audycjach politycznych, do słuchania których byliśmy zmuszani przez ostatnie lata." Tutaj kolejne nadużycie autorki - jakie lata? Chodzi o audycję "Trójka po 3", która była na antenie miesiąc czy dwa? To była zresztą świetna audycja, poza tym np. poruszenie sprawy "żołnierzy wyklętych" trudno zaliczyć do audycji "ekstremum-prawicowych".
Mannowi brakuje jednej cechy - bezstronności. Z dziennikarza muzycznego (któremu mógłbym wybaczyć wysługiwanie się komunie) stara się stać komentatorem sytuacji w kraju z poziomu wyznawcy salonu.
Reasumując: Tosia - wracaj na forum Trójki, gdzie podobni Tobie "młodzi, wykształceni" starają się zawłaszczyć Trójkę, dają się manipulować tow. Sosnowskiemu i podobnym aktywistom.
A co do książki Manna - byłoby zabawnie, gdyby osoby kupujące od niego trefne płyty podały go do sądu za oszustwo.... W końcu się przyznał.
Kol. Migalski zapomina w swoim galopie o jednej zasadniczej sprawie - jeśli PiS, spanikowany, przestraszony tym, że odeszło 8 z kilkunastu tysięcy członków partii przestanie istnieć, to kol. Migalski nie będzie miał o czym pisać. Bo już chyba o niczym innym pisać nie potrafi. Szkoda.
Zastanawiają mnie te słowa:
"PiS i ECR tracą jeden głos, który czasami bywał decydujący, bowiem było juz w poprzednim roku wiele takich głosowań, które rozstrzygano właśnie jednym głosem. A ja tracę możliwość wpływania na kształt ustawodawstwa europejskiego, bowiem rola pojedynczego, niezależnego posła jest bardzo ograniczona."
Rozumiem, że teraz z okazji wykluczenia nie będzie Marek głosował tak jak PiS i ECR, nawet, jeśli będzie się zgadzał z ich linią? Trochę to dwulicowe....
Z drugiej strony - zgadzam się z wieloma tezami zawartymi w liście otwartym, jednak uważam, że publikowanie go było błędem, za który trzeba zapłacić. List dał służalczym wobec PO mediom świetny temat, dzięki któremu można było odwrócić uwagę opinii od nieudolności rządu na jakiś czas. Teraz po decyzji PiS głos zabierają takie oszołomy jak choćby Mistewicz, przedstawiając całkowicie zakłamany obraz sytuacji, który ma pomóc w budowaniu pozycji PO.
Panie Marku - nie jestem politologiem ani politykiem, ale wiem, że czasami w przeprowadzaniu zmian darcie ryja na całą ulicę zwyczajnie przeszkadza, a nawet uniemożliwia przeprowadzenie tychże. To taka rada na przyszłość.
Szanowna autorko, w podobnym wielu przyglądaliśmy się "Solidarności" 30 lat temu. Nie wiem, czy mieliśmy podobne doświadczenia przez te 30 lat, ale jak widzę, inaczej teraz postrzegamy rzeczywistość. Ja nie będę czyścił butów tramwajowej Krzywonos (gdyby żyła ś.p. Anna Walentynowicz - to bez dyskusji, a i podparłbym się kolejkowym doświadczeniem z lat '80, żeby tylko się dostać na przód kolejki do czyszczenia butów Pani Anny). Dlaczego? Ano dlatego, że wystarczyło dokładnie skupić się na p. Krzywonos w różnych ujęciach z kamer podczas uroczystości. A to gromkie brawa dla Bronka i Donka w jej wykonaniu, a to wyściskanie Donka, a to ustawienie się na dobrym startowym miejscu na mównicę zanim jeszcze Kaczyński zaczął mówić. Te wszystkie gesty i czyny wyraźnie ustawiły ją po jednej stronie. Pomijam przez delikatność fakt jej poparcia dla Bronka Error Komorowskiego w wyborach. Jej legenda budowała się na murach Stoczni, której ludzie, z którymi się dziś obściskiwała, nie potrafili obronić (w imię rozkazów UE, które nie dotyczyły stoczni niemieckich - to dla przypomnienia).
Związkowcy "gardzą każdą cudzą intencją"? A możesz, z łaski swojej, tę intencję jakoś przybliżyć? Bo intencja Krzywonos była czytelna, a odwołanie się do Lecha, żeby "dokopać" Jarosławowi - zwyczajnie, po ludzku, podłe.
"Chociaż głosowałem z musu na Komorowskiego (...)"
I mamy przyczynę zabagniania polityki. Z musu? Nie z musu, a z głupoty. Może jeszcze z nienawiści. Natomiast efekt końcowy jest jednoznaczny - ponosisz winę za obecną sytuację. Z wyboru.
Kolego, zanim zarzucisz komuś kłamstwo, zdobądź odrobinę wiedzy i się nie kompromituj - wpisujesz się jednocześnie w pijarowo-medialny bełkot na temat podwyżek dla nauczycieli. Stawki, które cytujesz, to stawki BRUTTO. Rzeczywista podwyżka jest taka, jaką podaje Mieszcuch7.
Propagandę tuskocudu uprawiaj na onecie może?
Komentarz poniżej krytyki. Kto dał Ci prawo osądzania, kogo można (pomijam istotę zezwalania na wyszydzanie - człowiekowi na poziomie nie godzi się poniżać drugiego człowieka) wyszydzić, a kogo nie? I kto jest "uprawniony do stosowania przemocy" wobec ludzi pod krzyżem? Jest wielu ludzi mających inne poglądy niż ja i ich szanuję. Tobą pozostaje pogardzać.
"Niech sobie nauczyciel wybiera dowolne pomoce naukowe, ale ja chcę móc wybrać od kiedy dziecko pójdzie do szkoły, czego będzie się uczyć i kto je tego będzie uczył."
Rozumiem, że ma Pani podstawy (wykształcenie, doświadczenie i co tam jeszcze), żeby wiedzieć lepiej, czego powinno się uczyć dziecko, ma Pani tez podstawy do oceniania pracy nauczyciela. Problem jednak będzie z wdrożeniem tego rewolucyjnego pomysłu. Bo identyczną koncepcję może mieć kilkadziesiąt tysięcy innych rodziców, którzy będą mieć inne oczekiwania co do tego czego i kto ma uczyć ich dzieci. I co wtedy?
@piratte
A co do odbierania prawa do żałoby - chyba nie do końca obserwujesz to, co dzieje się i mówi w kraju. Ja ( i wielu innych ) słyszeliśmy np wypowiedź Nycza, który nawoływał kilka dni temu publicznie do zakończenia żałoby. Dalej - teraz pojawia się argument o "tradycyjnym czasie żałoby" - szkoda, że nie pojawiał się krótko po tragedii smoleńskiej, kiedy część społeczeństwa ostentacyjnie budowała krzyże z puszek po piwie.
I przemyśl to, co napisałeś:"Nie mydl więc proszę oczu gadką o tym że ktoś chce ci ograniczyć wolności osobiste. Ty masz pretensje że nie ogranicza ich się innym."
Twoje twierdzenie implikuje ciekawą rzecz - ja np mam wrażenie, że ci inni właśnie starają się ograniczać moje wolności osobiste. Niby dlaczego ktoś ma mi mówić, ile ma trwać żałoba? Kiedy i w jakim czasie jest właściwa? "Oni" mają prawo do dyktowania swoich warunków, a wszyscy inni nie?
@Jarosław Kaczyński
Co do Biedronki i sklepu, gdzie robił Pan zakupy, to nie ma się o co przyczepić. Kupuję często w osiedlowych sklepach, bo moje osiedle leży nieco na uboczu i ceny mnie przerażają. Porównałem ceny kupowanych przez Pana towarów w moich sklepach - jest jeszcze gorzej. Biedronka jest rozwiązaniem, ale nie oszukujmy się, gdyby było mnie stać kupowałbym nie w dyskoncie, gdzie wybór jest bardzo ograniczony, a w sklepie, gdzie wybór jest duży.
pozdrawiam
@Ajgor
Raczej nie pozdrawiam
co zostanie?
:-)
pozdrawiam i cieszę się z tego bloga
@autor
buhahahahaha
@Zet Over
Piszcie Migalski, piszcie....
Poważny głos Migalskiego
Po co ten tekst?
Mannowi brakuje jednej cechy - bezstronności. Z dziennikarza muzycznego (któremu mógłbym wybaczyć wysługiwanie się komunie) stara się stać komentatorem sytuacji w kraju z poziomu wyznawcy salonu.
Reasumując: Tosia - wracaj na forum Trójki, gdzie podobni Tobie "młodzi, wykształceni" starają się zawłaszczyć Trójkę, dają się manipulować tow. Sosnowskiemu i podobnym aktywistom.
A co do książki Manna - byłoby zabawnie, gdyby osoby kupujące od niego trefne płyty podały go do sądu za oszustwo.... W końcu się przyznał.
:(
@
@Chevalier
Ależ się ubawiłem :-) A z czym niby ma związki? Armią Zbawienia? Nie ośmieszaj się, towarzyszu
@autor
"PiS i ECR tracą jeden głos, który czasami bywał decydujący, bowiem było juz w poprzednim roku wiele takich głosowań, które rozstrzygano właśnie jednym głosem. A ja tracę możliwość wpływania na kształt ustawodawstwa europejskiego, bowiem rola pojedynczego, niezależnego posła jest bardzo ograniczona."
Rozumiem, że teraz z okazji wykluczenia nie będzie Marek głosował tak jak PiS i ECR, nawet, jeśli będzie się zgadzał z ich linią? Trochę to dwulicowe....
Z drugiej strony - zgadzam się z wieloma tezami zawartymi w liście otwartym, jednak uważam, że publikowanie go było błędem, za który trzeba zapłacić. List dał służalczym wobec PO mediom świetny temat, dzięki któremu można było odwrócić uwagę opinii od nieudolności rządu na jakiś czas. Teraz po decyzji PiS głos zabierają takie oszołomy jak choćby Mistewicz, przedstawiając całkowicie zakłamany obraz sytuacji, który ma pomóc w budowaniu pozycji PO.
Panie Marku - nie jestem politologiem ani politykiem, ale wiem, że czasami w przeprowadzaniu zmian darcie ryja na całą ulicę zwyczajnie przeszkadza, a nawet uniemożliwia przeprowadzenie tychże. To taka rada na przyszłość.
Buty Krzywonos?
Związkowcy "gardzą każdą cudzą intencją"? A możesz, z łaski swojej, tę intencję jakoś przybliżyć? Bo intencja Krzywonos była czytelna, a odwołanie się do Lecha, żeby "dokopać" Jarosławowi - zwyczajnie, po ludzku, podłe.
@brzdyl
I mamy przyczynę zabagniania polityki. Z musu? Nie z musu, a z głupoty. Może jeszcze z nienawiści. Natomiast efekt końcowy jest jednoznaczny - ponosisz winę za obecną sytuację. Z wyboru.
@brownrider
Propagandę tuskocudu uprawiaj na onecie może?
@Cezary Krysztopa
@micra
Rozumiem, że ma Pani podstawy (wykształcenie, doświadczenie i co tam jeszcze), żeby wiedzieć lepiej, czego powinno się uczyć dziecko, ma Pani tez podstawy do oceniania pracy nauczyciela. Problem jednak będzie z wdrożeniem tego rewolucyjnego pomysłu. Bo identyczną koncepcję może mieć kilkadziesiąt tysięcy innych rodziców, którzy będą mieć inne oczekiwania co do tego czego i kto ma uczyć ich dzieci. I co wtedy?