"Merytorycznie na Pani blogu można odpowiadać tylko raz. Kiedy jest się na nim za pierwszym razem. Po niejakim czasie człowiek się orientuje, że pisze Pani ciągle to samo." - Dokładnie tak. No, może dwa razy, nie mogąc wyjść ze zdziwienia że taki monotematycznie wysublimowany byt intelektualny zaistniał i ma się całkiem nieźle. Z drugiej strony ludziska szukają prostoty i klarowności w tym informatycznym zalewie, to zrozumiałe. Ciekawe o czym by pisała RRK gdyby nagle PiS zniknął ze sceny.
Z pani tekstów przebija tak otwarta nienawiść do PISu że trudno to czytać. Moze da radę trochę łagodniej i spokojniej? Zaczną komentować osoby z otwartymi głowami. Zamiast ilości pójdziemy w jakość. Da się?
Nie żebym tam zaraz coś nowego się dowiedział. Nasi politycy, i to z różnych partii, mówią raczej to, co człowiek już setki razy słyszał.Obiegówki partyjne krążą, ot co.
No coś pan, a kogo obchodzi co w PISie piszczy. Największa partia opozycyjna, to chcę wiedzieć jak zamierzają działać na płaszczyźnie krajowej a nie partyjnej. Całkiem niezły program, moim zdaniem.
"Chociażby dlatego, że widzę, jaką wywołuje złość i starania, żeby zdyskredytować i mnie samą i to, co piszę.
To znaczy,że prawda przebija się do ludzi. I pozwala na refleksję, na zastanowienie się, na weryfikację własnych poglądów. Chwieje kłamstwem, pozwala znaleźć luki wtłoczonej w głowy demagogii i zachęca do zadawania samemu sobie pytań i szukania na nie odpowiedzi." Otoż to. Wygląda na to że marlis ma rację.
"Naprawdę uważa Pan ze sytuacja kiedy złodziej głośno krzyczy że ktoś inny jest złodziejem nie ma ze sobą związku?" Ze sobą pewnie ma, dobrze by było gdyby jeszcze miała związek z jakąś inną sytuacją. Tylko z jaką? Myślałem że sobie co nieco porozmawiamy na temat, ale trudno, różnie bywa. Przepraszam za zakłócenie dobrego samopoczucia.
Jeśli chodzi o ścisłość to nie czytam "Faktu" ani nie jestem wyborcą PIS-u. Oceniłem jedynie pani usunięty wpis. Proszę przyjrzeć się temu zdaniu: "Rzeczywiście nie na temat, zaczynam wierzyć w sondaże pokazujące jakie wykształcenie ma przeciętny wyborca PISu". Czy naprawdę nie można się obejść bez takich uwag personalnych? Czy pani,do umocnienia się w swoim zdaniu, są niezbędne tego typu wycieczki pozamerytoryczne?
Nie odniosła się pani ani słowem do meritum sprawy. Wycieczki personalne w rodzaju kto jest kim i w jaki celu pisze, delikatnie mówiąc, są mało atrakcyjne intelektualnie.
Jedną z najbardziej trafnych opinii o Orkiestrze zaprezentował Ziemkiewicz w Rzeczpospolitej http://www.rp.pl/artykul/9133,788647-Jurek-Owsiak-WOSP-i-dobroczynnosc---Ziemkiewicz.html Polecam, chociaż złudzeń nie mam. Dla tych co to właśnie uspokoili swoje sumienia na cały rok i teraz już mogą bez przeszkód oddać się w niewolę liberalnej wizji nowego, wspaniałego świata, Owsiak zrobił to czego oczekiwali.
Jak najbardziej opłaca się politykom, a już tym będącym aktualnie przy władzy w szczególności. Po co główkować nad restrukturyzacją systemu opieki zdrowotnej skoro Owsiak da upust niezadowoleniu i dorzuci parę groszy robiąc ogólnopolski show. Jest źle ale przecież potrafimy się zmobilizować. Mamy akcję ratunkową, zbierzemy kasę wypuszczając młodzież na ulicę, media podgrzeją atmosferę jak ongiś w pierwszomajowe święto i naród odetchnie. Przecież wiadomo - Polak Potrafi.
A jednak użycie pojęcia świadomość, które ma określone konotacje w odczuciu współczesnego człowieka jest chyba w tym wypadku mylące. Sheldrake na określenie pewnego tworu hipotetycznego przynajmniej wyczarował sobie pole morfogenetyczne, opisując go za pomocą pojęć istniejących.
"Otóż przed materią, pierwotna względem niej, jest świadomość." Pięknie, pytanie czy masz na myśli ten sam rodzaj świadomości /jeśli w ogóle są jakieś rodzaje/, który nam współcześnie jest dostępny /bo jakiś jest/ a raczej ten, który tobie jest dostępny? Czy też doszukujesz się pewnego rodzaju metaświadomości wszechświata?
"Wierzenia dla systemu władzy nie miały znaczenia; pod Legnicą były pułki nestorian (chorągwie św. Andrzeja)." Wierzenia miały dla władzy znaczenie, tak jak dla każdego systemu władzy, również dzisiaj. Co najwyżej można z przytoczonego faktu wnioskować że władza nie preferowała jakiejś konkretnej religii.
"Tym samym, co pan zrobi z załozycielem chrześcijaństwa ?
On też wymyślił chrześcijaństwo ?
A może jednak zgodzi się pan na to, że był Bogiem i powiedział: idzcie i nauczajcie.
A jak nauczali i nauczają to już inna melodia- ludzka ,nie czysto boska." Może się wtrącam. Powiedział i już a jeśli nie wiedzą jak nauczać to ich sprawa. Pomijając kwestie czy powiedział i nie mniej ważną jak to zrobił, to jednak czyż nie jest to dosyć uproszczone rozumienie metod oddziaływania Boga na ludzki świat?
Tak naprawdę to program nic nie robi, to komputer w pewnym sensie "robi/wykonuje" jego. Obserwowanie jak komputer wykonuje program jest oczywiście sensorycznie dla nas bardziej zrozumiałe niż zapoznanie się z samym programem.
"Skoro mamy ciała, mamy je "po coś", chyba nie po to nam je dano by się ich pośpiesznie pozbywać." A kto by się ich pozbywał? To tak jakby wyrzucił komputer a zostawił sobie programy - wszystko jedno jak zapisane, np. w pamięci własnej
@Tatarrr
RRK
@coryllus
coryllus
@Zbyniek
@RRK
To znaczy,że prawda przebija się do ludzi. I pozwala na refleksję, na zastanowienie się, na weryfikację własnych poglądów. Chwieje kłamstwem, pozwala znaleźć luki wtłoczonej w głowy demagogii i zachęca do zadawania samemu sobie pytań i szukania na nie odpowiedzi." Otoż to. Wygląda na to że marlis ma rację.
@Lilou
@Lilou
Warzecha mial rację
All
@oskulati
Panie Łukaszu
@Arkadiusz Jadczyk
@Arkadiusz Jadczyk
@Krzysztof J. Wojtas
@Arkadiusz Jadczyk
@unukalhai
@Eine
On też wymyślił chrześcijaństwo ?
A może jednak zgodzi się pan na to, że był Bogiem i powiedział: idzcie i nauczajcie.
A jak nauczali i nauczają to już inna melodia- ludzka ,nie czysto boska." Może się wtrącam. Powiedział i już a jeśli nie wiedzą jak nauczać to ich sprawa. Pomijając kwestie czy powiedział i nie mniej ważną jak to zrobił, to jednak czyż nie jest to dosyć uproszczone rozumienie metod oddziaływania Boga na ludzki świat?
@Arkadiusz Jadczyk
@Arkadiusz Jadczyk