Skoro program "Warto rozmawiać" wzbudza takie emocje, znaczy ,że jest potrzebny, bo mówi o sprawach ważnych i aktualnych. A,że część widzów nie zgadza się z poglądami red. Pospieszalskiego, to przecież normalne. Ważne, że mimo to oglądają.
Miragnot właśnie w programie "Warto rozmawiać" dostrzegł nienawiść i pozory kulturalnej dyskusji. Ciekawe co widzi w innych audycjach? Pewnie miłość i kulturę.
Ciekawe ile ta zawrotna kariera z Przyjaciółką i Przekrojem w tle potrwa? A nie śmiem wręcz pomyśleć gdzie Lis wyląduje potem. A tak się przecież bardzo starał by dorównać najlepszym w krytyce PIS-u.
Piszesz jakby Cię olśniło teraz. A przecież sytuacja taka jest od wielu miesięcy. Niska cena nie może być przesądzającym czynnikiem kupowania danej gazety.
Poza zasadami podwórkowego "wykształcenia" obowiązują w świecie polityki jeszcze inne zasady i wypadałoby aby urzędnik w randze ministra znał je i stosował.
Nagonka na Pana Redaktora Pospieszalskiego trwa już dobre kilka lat /chodzi ogólnie o media, nie tylko internet/.
Ty ją zobaczyłeś w momencie sprawy międzynarodowej. A przecież wolność słowa, jeśli nie mieści się w ramach politycznej poprawności, spotyka się z krytyką bardzo ostrą od dawna. Naturalnie zauważaj takie sprawy, pisz o nich. Przecież nie można dać się zakneblować.
dziękuję za ważny wpis. Odczuwam przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia podobnie.
Major galopujący koniecznie pierwszy musiał oznajmić,że mu się korzenie oderwały.A przecież widać to w każdym
jego komentarzu.
Myślę,że TVN stać jest by zapłacić tyle swoim dziennikarzom, by z pięknym uśmiechem realizowali politykę stacji.
My chyba nawet nie wiemy o jakie pieniądze idzie.
Ja też pamiętam innego Rymanowskiego.
Jakie zmiany zachodzą w Polsce w związku ze Świętami Bożego Narodzenia widać kiedy chce się kupić kartki świąteczne. MPIKI, supermarkety zawalone niby towarem/kartkami/, ale nie ma czego wybrać. Polityczna poprawność weszła tu ze swoimi buciorami laickości.
W sposób kulturalny i nad wyraz spokojny opisałeś przemianę "Dziennika". Temat chodził już po Salonie 24 kilkakrotnie i to w dużo ostrzejszym stylu. My czytelnicy zrobieni zostaliśmy na szaro i tylko kwestią bystrości umysłu była szybkość wyłączania się z tego grona. Jednak "Dziennik" jeszcze funkcjonuje więc nabywcy są i dają się nadal wodzić za nos.
Czy dzisiaj dopiero zacząłeś słuchać Olejnik. Kiedy było lepiej? Zero kultury, bezstronności. Ten powiedział to , ten powiedział to i co pan na to? Od dziennikarza można chyba wymagać więcej?
B.W.
Pan Ujazdowski
Miragnot
WGA
Czubas
Tak żle?
ZAWROTNA KARIERA
Teraz dopiero?
Kalkulator
Prixo
Panie Redaktorze
Galopujący major
wenhrin
Iszbin
Wolność dziennikarska ?
Boże Narodzenie
Dziennikowi nie
oryszczyszyn
Może nie w formie a w treści
Koteusz