Vril

komentarze użytkownika

  • 15.05.2012 14:53

    > osasunna

    "A gdzie jest zapisane że pan jesteś obywatelem Polski?" Najprawdopodobniej w systemie PESEL i innych bazach danych.
    STARY WIARUS: Tysiące emigrantów odzyska polski paszport
  • 08.03.2012 21:25

    > 1832.V + all

    Temat: ile razy ogłaszano żałobę w Polsce po 1924 roku jest omówiony tutaj: http://www.historia.org.pl/index.php/publikacje/publikacje/przekrojowe-i-inne/2925-aoby-narodowe-w-polsce-1924-2012.html

    Zarówno w II RP jak i w PRL żałobę ogłaszano kilkakrotnie - zawsze po śmierci wybitnych osobistości (w PRL wybitnych niekiedy - ale nie zawsze - tylko z pewnego punktu widzenia). Przykłady z II RP: 1924 - prezydent USA W.Wilson, 1934 - minister Pieracki (zginął w zamachu), 1935 - Marszałek Piłsudski.
    Z kolei w PRL: 1953 - Stalin, 1956 - Bierut, 1964 - A. Zawadzki (przewodniczący Rady Państwa), 1981 - Kardynał Wyszyński.
    W III RP żałobę narodową ogłaszano już 14 razy, pierwszy raz w 1997 roku po powodzi tysiąclecia.
    PAWEŁ BARAŃSKI: Żałoba niezupełnie narodowa
  • 29.01.2012 22:17

    Można było wnieść aparat nawet 8 Mpikseli

    ...pod warunkiem że był to aparat zawarty w telefonie komórkowym. Ochrona sumiennie obmacywała wchodzących, ale raczej w celu odebrania napojów wyskokowych. Nie widziałem żeby kogoś indagowali na okoliczność sprzętu fotograficznego ani żeby kazali pokazywać wnoszone komórki. Ja w każdym razie wniosłem swojego Samsunga, na którym przy obiektywie jest jak byk napisane "8 Mega".
    Co prawda, było to już około godziny 18-tej, może wtedy już sobie odpuścili takie sprawdzanie...
    R.ZALESKI: Zakaz wnoszenia aparatów fotograficznych na Stadion Narodowy
  • 13.01.2012 23:26

    GW obniża loty - skończy się twardym lądowaniem!

    GW piłuje wytrwale gałąź na której siedzi. Obrona Partii Przewodniej, Unii Europejskiej oraz (last but not least) wybranej mniejszości narodowej - przesłaniają im dbałość o własny interes. Kto zbyt natarczywie i bezczelnie forsuje pewne poglądy - traci słuchaczy, czytelników, sympatyków - czyli klientów...
    FRANK_DREBIN: Masz znajomych w GW ? Możesz śmiało łamać
  • 15.11.2011 22:19

    > Rab Bożyj

    Jak władza publicznie prawdę mówi, to znaczy że sytuacja naprawdę staje się krytyczna...
    DIM: Europa wchodzimy w fazę :)
  • 06.11.2011 10:43

    > Panie Profesorze...

    "A w Polsce cisza i spokój"

    A dlaczego mamy się denerwować? Na szczęście nie jesteśmy w strefie euro (i prawdopodobnie nigdy nie będziemy, prędzej ta strefa się rozleci). Oczywiście, różne procesy na świecie mają na nas wpływ - ale my na ogół nie mamy wpływu na te procesy.

    Co do expose premiera, to własciwie po co on ma je wygłaszać kiedy rząd zostaje ten sam? Chyba że chodzi o kultywowanie demokratycznego obyczaju czy coś podobnego.
    ZBIGNIEW KUŹMIUK: Włochy idą śladami Grecji
  • 01.11.2011 11:49

    takie sobie rozważania

    teoretycznie, można by spojrzeć na całą sprawę "Halloween vs. chrześcijaństwo" następująco:
    - 31.X - Halloween - święto "pogańskie" o charakterze rozrywkowym

    - 1.XI - Dzień Wszystkich Świętych - święto chrześcijańskie (dokładniej: katolickie, bo protestanci kultu swiętych nie uznają)
    święto to powinno własciwie mieć charakter radosny i podniosły jednoczesnie, na pewno nie smutny i melancholijny.

    - 2.XI - Dzień Zaduszny - właściwy dzień poświęcony pamięci tych którzy odeszli; niezależnie czy święci czy nie święci

    Podsumowując, dni 31.X (zabawowy Halloween) i 2.XI (refleksyjny i poważny Dzień Zaduszny) są rozdzielone dniem świątecznym o jeszcze innym charakterze. Właściwie to obydwa dni 1 i 2 listopada powinny być wolne od pracy (ze wskazaniem na 2.XI jako ten właściwy dzień pamięci o naszych zmarłych) i wtedy problem byłby mniej drażliwy.
    KS. ARTUR STOPKA: Kod czy PIN?
  • 25.10.2011 21:59

    prosta odpowiedź:

    Oczywiście, psy pilnujące gospodarstw powinny być na łańcuchach a jeśli spuszczone - biegać po terenie ogrodzonym. Inaczej może się to źle skończyć dla zwierzyny leśnej albo nawet ludzi, zwłaszcza dzieci.

    Rzecz jasna, łańcuch powinien być odpowiednio długi a pies przynajmniej raz na dobę z niego spuszczany aby mógł sobie pobiegać (po ogrodzonym podwórku). Są na to odpowiednie przepisy, ale zwykły zdrowy rozsądek i odrobina współczucia dla zwierząt też wystarczy.
    JAKELO: Tym, którzy nie lubią łańcuchowania psów…
  • 22.10.2011 21:03

    doczytałem...

    Bardzo ciekawe i wiele wyjaśniające! Myślę jednak że w Polsce będzie trochę inaczej (nie wiem czy lepiej). Przede wszystkim, na szczęście mamy własną walutę. Ponadto, u nas chyba te wszystkie opisane procesy inaczej przebiegały, więc nie wiadomo co się z tego wykluje...

    Pozdrawiam!
    DIM: Wspomnienia ; w troskliwych dłoniach UE i MFW
  • 15.10.2011 20:40

    :)

    Szkoda że nie stoi już krzyż (ten krzyż), bo byście mogli jeszcze aktywniej walczyć z ciemnogrodem i reakcją :)
    P.S. Ale właściwie to dlaczego nie zdjęliście krzyża wiszącego w sali sejmowej? Wszystko towarzysz Palikot ma robić osobiście?
    PETROS TOVMASYAN: Starbucksokracja - z dziennika młodego wykształconego
  • 04.10.2011 21:00

    Będąc premierem...

    "chodzi mi tutaj głównie o to, aby pokazać, że zrobienie uczciwego, wiarygodnego i oddającego rzeczywistość sondażu, w skali całego kraju, wymaga całej armii ludzi, aby to prawdziwie i rzetelnie przeprowadzić i na tej podstawie wyciągać jakieś wnioski"
    Będąc premierem zagoniłbym do zrobienia takiego sondażu wszystkie podległe mi specsłużby. Niech w końcu robią coś pożytecznego. A wyniki byłyby oczywiście "tajne spec-znaczenia".
    Może zresztą takie sondaże były i są robione a ich wyniki nie napawają p. premiera optymizmem...
    EMANUEL CZYZO: Sondaże, sondaże, sondaże!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • 27.09.2011 10:23

    > autor

    Pisze Pan: "...których członkowie nie umieją już czytać ani pisać, ponieważ dzięki internetowej encyklopedii Wikipedii i dwóm funkcjom „wytnij” i „wklej” wiedzą i umieją wszystko" - ale przecież żeby oni wycinali i wklejali - ktoś musi coś do tej Wikipedii zapisać!

    Zapewne tych piszących jest 10 albo 100 razy mniej niż wycinających - ale w erze przedinternetowej też znacznie mniej ludzi pisało książki i artykuły niż je potem czytało.

    Tak że z tym spustoszeniem jakie powoduje internet, to byłbym ostrożny. Ono występuje, ale ale oprócz tego internet ma też pozytywne strony. Choćby taką że tu na salonie24 możemy sobie pisać (i czytać) takie rzeczy na które w mainstreamie nie ma miejsca.
    PIOTR PIĘTAK: Palikot - znak czasów
  • 15.09.2011 15:58

    Odpowiedź:

    O ile byłyby przeszkolone w porządnym laboratorium - to poradziłyby sobie śpiewająco. Na pewno przyciski by się im nie myliły!
    SIERKOVITZ: Czy szympansy poradziłyby sobie na Wiejskiej?
  • 31.08.2011 12:03

    Święta prawda...

    Gratuluję niestandardowego ujęcia tematu! Ale obawiam się, że mało kto się zgodzi z takim podejściem do sprawy. A przecież patrząc obiektywnie, bez zacietrzewienia - to spośród dużych państw właśnie Polska najwięcej (w stosunku do swojego potencjału przed wojną) straciła w efekcie II wojny światowej. Myślę tu i o stratach ludzkich i materialnych i także tych politycznych. Inna sprawa, czy mogło być inaczej? Prawdopodobnie, gdyby w jakimś stopniu realizować wskazania Marszałka - mogłoby być trochę lepiej.
    WITEK: 1 września 1939 - przeznaczenie czy kaprys historii?
  • 23.06.2011 21:37

    ciekawe rzeczy...

    ...ale jeszcze ciekawsze, jak dokładnie było/jest rozwiązane zagadnienie zasilania awaryjnego na dworcu Warszawa Centralna (zarówno urządzenia sterowania ruchem jak też oświetlenie awaryjne i systemy rezerwacji sprzedaży i biletów - przypomnę że wszystko to padło)
    Ponadto, czy na tym dworcu w ogóle jest profesjonalne, działające oświetlenie awaryjne - podobno po awarii światła awaryjne zapaliły się dopiero po jakimś czasie (ok. pół godziny?!) i tylko w niektórych miejscach. Rozumiem, że dworzec jest w przebudowie ale jeśli np. prowadzi się częściowy remont hotelu to w częściach użytkowanych normalnie - oświetlenie awaryjne musi działać!
    A w ogóle, trzeba pamiętać że większość pomieszczeń warszawskiego dworca jest położona poniżej poziomu 0 (perony są na poziomie -2 a pod nimi jest jeszcze przejście do dworca Warszawa-Śródmiescie) i światło dzienne tam nie dociera.
    KEJOW: Analiza zasilania energią stacji kolejowej-uwarunkowania awarii
  • 02.06.2011 18:30

    > oranje

    Czyli klasyczne, jasne postawienie sprawy: kto nie z nami - ten przeciw nam. Jedni zrozumieją i się przyłączą - ale innych może to odstręczyć. Cała nadzieja, że niechęć do PO zacznie dominować (już dominuje?) nad dystansowaniem się od PiS.
    ORANJE: Bądź diabłem, byle w kontrze do Kaczora!
  • 01.06.2011 20:50

    > autor

    Też mnie ta "magistral M1" denerwuje. Ciekawe, może bardziej na zachód, w odpowiednim powiększeniu, zobaczymy niedługo w GoogleMaps "Reichsautobahn A2"... :(
    ADAMDEE: Warszawa, магістраль 1 - czy Ukraina ma zamiar nas najechać ?
  • 15.05.2011 21:02

    > autorka

    Gratuluję pomysłu! Dopóki nie doczytałem do słów: "tyle, jeśli chodzi o kotkę" - myślałem że pacjentka była z gatunku homo sapiens... :-)

    Swoją drogą, doba hospitalizacji za 30 zł to (w przypadku człowieka) byłoby całkiem do przyjęcia, chociaż pewnie możliwe tylko jako współpłacenie, obok jakiegoś ubezpieczenia.
    WERONKA: Komercjalizacja na przykładzie
  • 14.05.2011 23:55

    Bo to dzisiaj jest noc muzeów i się ludzie ruszyli....

    i korki są wszedzie, także tam gdzie buspasów nie ma.
    Jeeszcze a propos buspasów - faktycznie w niektórych miejscach mogłyby być (i czasem są) tylko w ciągu dnia. Ale akurat na trasie WZ jak nie było pasa dla tramwajów i autobusów to stały one w korku nie tylko w godzinach szczytu.
    Jednak po Warszawie naprawdę łatwiej się jezdzi komunikacją publiczną - ale nie wszyscy to rozumieją...
    A jeszcze co do tego czy się komuś śpieszy do pracy czy nie - to tylko do pracy ludzie mają dojechać szybko i wygodnie? To myślenie zupełnie jak za socjalizmu - którego (podobno) tak nie lubicie!
    APRIL66: BusPasHorror w sobotni wieczór!!!!!
  • 15.03.2011 12:01

    nie taka "zwykła" katastrofa...

    "10 kwietnia 2010 r. mogło dojść do zwykłej katastrofy komunikacyjnej"

    Słowo "zwykła" zdecydowanie nie pasuje do sytuacji:
    - po pierwsze ze względu na ilość ważnych osobistości które straciły życie w jednej chwili
    - po drugie, ze względu na zupełnie niezwykłe meandry toczącego się w sprawie katastrofy śledztwa/dochodzenia: ustalanie przez kilka tygodni (!) dokładnego czasu zdarzenia + co chwila wypływające rozmaite wątpliwości i niezgodności np. co do stanu maszyny po katastrofie, dokładnego miejsca katastrofy, przebiegu wydarzeń, relacji świadków itd.)
    XIAZELUKA: A gdyby to nie był zamach

123456789... następna



zamknij

logowanie


Użyj konta Facebook do komentowania w Salon24.pl:

Zaloguj się z kontem facebook


zamknij