Ma Pan pełne prawo do swobodnego wyboru dyskutantów.
Jednak pisząc tekst oczerniający własnych rodaków powinien Pan wykazać trochę więcej starań w zachowaniu obiektywizmu. Inaczej Pan wpis też będzie demagogią. Wzniosłą - na poziomie ONZ i „raju”, ale bardzo odległą od prawdy.
Polska na miarę swoich możliwości dość dobrze wywiązuje się z obowiązków wobec uchodźców. Potwierdza to wiele osób, które z tej pomocy skorzystały.
Ogromna rzesza uchodźców przybywających do Polski traktuje nasz kraj tylko jako niepotrzebny przystanek w drodze na zachód. Permanentne uczucie niepewności i rozczarowania wywołuje u tych osób frustrację. Czy można coś z tym zrobić - Obawiam się, że nie. Choć zarówno Panu, jak i sobie i wszystkim rodakom życzę abyśmy byli krajem co najmniej tak bogatym jak kraje, do których chce się udać większość uchodźców trafiających do Polski.
Przyznaję, że przykład z toaletą nie prezentował „wysokiego” poziomu. Co nie zmienia faktu, że na warunki życia w ośrodkach dla uchodźców główny wpływ mają ich mieszkańcy. I niestety bardzo często można mieć w tym zakresie do nich zarzuty.
Niech się Pan tak nie napina. Proszę przeczytać wypowiedź osoby, która w odróżnieniu od Pan zajmuje się sprawami uchodźców na co dzień.
Czeczenka Malika Abdoulvakhabova z fundacji "Ocalenie" przyznaje, że choć sytuacja uchodźców w Polsce jest gorsza niż w zachodniej Europie, trudno za to winić Polaków. - Polska po prostu nie jest tak dobrze przygotowana do przyjmowania uchodźców. Europa robi to od 40 lat, a Polska zaledwie od kilkunastu.
Pamiętajmy też w jakich warunkach żyje wielu Polaków, czasami trudno prosić o coś dla cudzoziemców kiedy Polacy żyją w gorszych czy takich samych warunkach - dodała.
Jeśli artyście wolno więcej niż innym dlatego, iż powinien on doświadczać skrajności aby być twórczym, to filozofom i etykom też powinno być wolno więcej.
Tak by w badaniach nad istotą złą nie ograniczali się tylko do teorii, która jak wiemy może różnić się od świata rzeczywistego.
Jakie stosować kryteria przy przydzielaniu „extra praw”?
Dlaczego nie dać panu Pudzianowskiemu możliwości rozwijania swoich umiejętności na każdym dowolnym skrzyżowaniu. A zapewniam Pana, że dużo więcej osób było zainteresowane oglądaniem jego pojedynku niźli wyzwaniami rzucanymi przez niejednego artystę kina.
Kiedyś polska kinematografia dumna była z twórców nurtu nazwanego Kinem Moralnego Niepokoju. Po wywiadzie jakiego pan Krzysztof Zanussi udzielił w TVN24 w związku ze sprawą Polańskiego dla mnie autentyczny pozostaje tylko Kabaret Moralnego Niepokoju – reszta to tragedia, fałsz i obłuda.
Przyznaję, stan wojenny powinien coraz bardziej stawać się domeną zarezerwowaną dla historyków. Dla większości osób mieszkających w Polsce nie ma to już większego znaczenia.
Jednak ludzie w swoim lenistwie zawsze chcą się odnosić do jakiś autorytetów. A system edukacji nie powinien przechodzić obok tego faktu obojętnie. I tu rodzi się pytanie: Jakie postawy powinny być wskazywane za wzór? Kto powinien być autorytetem? Generał Fieldorf, Pilecki których zbezczeszczone ciała spoczywają w jakimś ukrytym przez komunistów miejscu.
Czy może jednak generał na usługach wrogiego mocarstwa, którego „bohaterska” postawa życiowa i dokonania coraz głośniej gloryfikowana jest przez małych ludzików cierpiących na dziwne przypadłości z Filipin.
Jeśli my przejdziemy obok tych faktów obojętnie to Gazeta Wyborcza nas wyręczy. I ludzie pokroju Maleszki znów będą ubolewać nad niedolą braci z Czechosłowacji skrzywdzonych przez podłych Polaków. Z małym zastrzeżeniem – nie wymieniamy osób, które podejmowały decyzje o wysłaniu wojsk. Znów będziemy lamentować nad czystkami roku 68 bo Polacy antysemityzmu to się w zacofanych kościołach uczą. Z małym zastrzeżeniem – nie wymieniamy osób, które podejmowały decyzje o przeprowadzeniu tych czystek.
Ma Pan święte prawo być znudzony całą tą gadaniną co roku pojawiającą się w mediach.
Proszę jednak zrozumieć, że jest w tym kraju dużo osób, dla których istotne jest o jakich bohaterach będą uczone ich dzieci. Jakie postawy jako pożądane będzie wskazywać polska szkoła?
Czyją postawę za wzór będzie pokazywała szkoła Pana córce Fieldorfa, Pileckiego czy może jednak zaufa Gazecie Wyborczej i drobnemu pijaczkowi i wskaże ludzi honoru: Jaruzelskiego i Kiszczaka?
W przypadku wideoloterii skok szykowano nie na dochody (te w 100% idą do skarbu) tylko na koszty
(Kontrakt na obsługę wideo loterii).
Przy odpowiednich proporcjach jest się z czego najeść.
Np. We wstępnych projekcjach koszt zakupu terminala kilkakrotnie przekraczał wartość rynkową.
Dla myślących: jeśli wszystkie pieniądze miały by trafiać do skarbu państwa to jaki cel miało forsowanie obniżki podatku od wideoloterii?
Pełna zgoda z odpowiedzialnością Premiera. Czy sobie nie radzi? - tu już są różne opinie.
Co do prostytuującej się młodzieży to powiem tylko, że kluczowy jest charakter i wychowanie. Nie uwierzę, że dwa lata rządów PO spowodowały, że 8% młodych zamiast znaleźć sobie jakieś zajęcie woli się sprzedawać.
ps. I co z tymi, którzy żądali od rządu zwiększenia deficytu?
Mnie też przeraża ogromny deficyt budżetowy. Dlatego uważam, że wszystkich tych którzy rok temu bezrefleksyjnie nawoływali do jego powiększenia powinno się palcem wytykać, a już na pewno nie powinno się o tym zapominać.
„...Ja sie tylko w swoiej publikacji upominam o czystosc i rownosc regul gry w zyciu publicznym.”
Reguły gry w polityce w Polsce i w innych krajach demokratycznych są równe dla wszystkich. W skrócie sprowadzają się do zasady: „wszystkie chwyty dozwolone” – oczywiście w ramach obowiązującego prawa.
Debata w telewizji rządzi się innymi zasadami niż debata akademicka. Media bazują na emocjach, a nie na prawdzie. Wartość merytoryczna używanych argumentów jest o wiele miej istotna.
Zapewniam, że gdyby większość widzów śledzących debatę można było w zadanych ramach czasu przekonać przy pomocy argumentów merytorycznych to na takich by się koncentrowano.
Tusk z ekipą odrobili lekcje i udało im się ograć PiS na ich własnym boisku (nie da się zapomnieć kto wtedy kierował TVP). Można powiedzieć, że Kaczyński został pokonanym przy użyciu „cisów poniżej pasa”, ale nie może powiedzieć, że uczestników obowiązywały inne zasady walki (chyba, że ma Pan jakieś informacje o stronniczym zachowaniu gospodarza debaty).
W 2005 roku PiS pokonał PO postacią kota - w 2007 sprawniejsi gracze siedzieli po stronie PO.
W mojej opinii klasycznie dystrybuowany Word i Excel to programy na ścieżce schyłkowej. Prędzej czy później rozpowszechnią się rozwiązania, które pozwolą na edycję plików bez zakupu narzędzi.
Większym problemem jest system operacyjny.
Niedowiarkom polecam prześledzenie zmian na rynku przeglądarek.
Kiedyś sam bym w to nie uwierzył.
Przypominam o okolicznościach i formie uchwalenia obecnie obowiązującej ustawy medialnej. Tylko zakalec mógł wyrosnąć z takiego zaczynu.
Można i należy wypominać PO formę w jakiej rozgrywają sprawę TVP. Ale czy ktoś potrafi wskazać partię, która do telewizji publicznej miała właściwe podejście. Nie ma takiej w Polsce.
Trochę to smutne, ale w obecnej chwili nawet powrót do czasów Dworaka wydaje się nierealny. Spośród czterech parlamentarnych partii każda już próbowała konfitur mediów publicznych.
Trudno uwierzyć, że nagle przyjdzie do nich opamiętanie i zrobią razem kilka kroków do tyłu w imię dobra wspólnego. W mojej opinii to właśnie stosunek do mediów publicznych jest prawdziwym papierkiem lakmusowym polskiej klasy politycznej. PiS – SLD nie ma problemu, PO – LPR też można się dogadać.
Niestety przez najbliższy rok z okładem wszyscy będziemy niewolnikami kampanii prezydenckiej.
Dodatkowo niefortunna (lub celowa) wypowiedź Premiera na temat abonamentu plus kłopoty wynikające z recesji nie wróżą mediom publicznym świetlanej przyszłości.
Jak dla mnie mogą się dalej kotłować.
Jest wielu komentatorów na s24, którzy głoszą opinię, że „miękkie” przejście między PRL a IIIRP było błędem. Przetestujmy na TVP wariant rewolucyjny. Zburzyć, zaorać i zbudować coś nowego. Ryzyko, że powstanie coś gorszego jest znikome.
Dla mediów za publiczne pieniądze zawsze znajdzie się miejsce na rynku. Nie ma obawy o konkurencje.
Peja to popędliwy prymityw. Nie ma co się nad tym tematem rozwodzić. Utwory, które sprzedaje to takie zbuntowane disco polo. Tylko oni byli szczerzy jak śpiewali, że kochają dziewczyny. On zaś nie do końca jest szczery bo ciągle śpiewa jak to on cierpi z powodu ubóstwa.
Niemniej bardziej zastanawiające jest zachowanie ofiary. Przyszedł na koncert aby pokazać środkowy palec „zbuntowanemu wobec świata artyście raperowi”. To tak jakby ktoś spacerował po Ząbkowskiej w Warszawie z transparentem „a waszą Pragę to ja ma w d…”.
Spotka policje, to mu powiedzą, aby się nie wygłupiał. Spotka miejscowych to nie będą za dużo mówić. Czyja będzie wina?
W mojej opinii trafił swój na swego.
Niemniej za nawoływanie do linczu Peja powinien dostać zdrowo.
I oczywiście koniec z koncertami. Dzieci szkoda.
PS. Co innego gdyby takie coś wydarzyło się w filharmonii.
Zamawiający odrzuca ofertę wykonawcy, który nie złożył wyjaśnień lub jeżeli dokonana ocena wyjaśnień wraz z dostarczonymi dowodami potwierdza, że oferta zawiera rażąco niską cenę w stosunku do przedmiotu zamówienia.
Czy mógłby Pan wyjaśnić nam, jakie były przesłanki uznania ofert Qartis i PWPW jako „oferta zawiera rażąco niską cenę w stosunku do przedmiotu zamówienia”.
Jak na razie jedyny istotny wykazany przez Pana błąd w artykule Rzeczpospolitej polegał na stwierdzeniu, że przetarg został rozstrzygnięty. Co oczywiście nie jest prawdą.
Za to Pańskie zdanie:
„Podawana w "Rzeczpospolitej" oraz w innych mediach informacja, że ZUS wybrał ofertę najdroższą jest całkowicie nieprawdziwa.”
jest kłamstwem.
Cytat ze sprostowania: „W dniu 27.04.2009 r. Zamawiający dokonał wyboru oferty najkorzystniejszej…”
Dla wyjaśnienia dodam, że wybrana oferta Intertrading System Technology Sp. z o.o. – cena oferty: 3.708.800,00 zł to była najdroższa ze wszystkich czterech ofert.
>>dokonał wyboru<< >>najdroższa oferta<< Co jest całkowicie nieprawdziwe?<br />
ps. Może poda Pan więcej szczegółów (oczywiście bez nazwisk)
„Prezes Zakładu zdecydował o wyciągnięciu konsekwencji służbowych w stosunku do osób odpowiedzialnych za dopuszczenie do powstania błędu w postępowaniu.”
ps2. Nadal czekam na czym polega to piętnowanie, o którym Pan napisał? Proszę o jakiś przykład.
Kochana Novalijko!!!
Ja też jutro wrzucę pieniądze do puszki WOŚP.
Polecam tekst kashmir-a. Pokazuje prawdziwą "moc" argumentów strony krytykującej.
@Grzegorz Ziętkiewicz
Patrzymy w lustereczko i kogo widzimy?
Mimo wszystko życzę miłego weekend-u
@Grzegorz Ziętkiewicz
Jednak pisząc tekst oczerniający własnych rodaków powinien Pan wykazać trochę więcej starań w zachowaniu obiektywizmu. Inaczej Pan wpis też będzie demagogią. Wzniosłą - na poziomie ONZ i „raju”, ale bardzo odległą od prawdy.
Polska na miarę swoich możliwości dość dobrze wywiązuje się z obowiązków wobec uchodźców. Potwierdza to wiele osób, które z tej pomocy skorzystały.
Ogromna rzesza uchodźców przybywających do Polski traktuje nasz kraj tylko jako niepotrzebny przystanek w drodze na zachód. Permanentne uczucie niepewności i rozczarowania wywołuje u tych osób frustrację. Czy można coś z tym zrobić - Obawiam się, że nie. Choć zarówno Panu, jak i sobie i wszystkim rodakom życzę abyśmy byli krajem co najmniej tak bogatym jak kraje, do których chce się udać większość uchodźców trafiających do Polski.
Przyznaję, że przykład z toaletą nie prezentował „wysokiego” poziomu. Co nie zmienia faktu, że na warunki życia w ośrodkach dla uchodźców główny wpływ mają ich mieszkańcy. I niestety bardzo często można mieć w tym zakresie do nich zarzuty.
@Grzegorz Ziętkiewicz
Do roboty! Do roboty!
PS. Na początku niech Pan nauczy uchodźców sprzątać w toaletach, z których korzystają. To nie jest takie trudne, a wyraźnie wpływa na warunki życia.
@Autor
Czeczenka Malika Abdoulvakhabova z fundacji "Ocalenie" przyznaje, że choć sytuacja uchodźców w Polsce jest gorsza niż w zachodniej Europie, trudno za to winić Polaków. - Polska po prostu nie jest tak dobrze przygotowana do przyjmowania uchodźców. Europa robi to od 40 lat, a Polska zaledwie od kilkunastu.
Pamiętajmy też w jakich warunkach żyje wielu Polaków, czasami trudno prosić o coś dla cudzoziemców kiedy Polacy żyją w gorszych czy takich samych warunkach - dodała.
@Autor
- polecam ZTM - tańszy i bardziej eko
Kierunek jest jeden mniej samochodów osobowych w mieście.
I ja się z tym zgadzam.
Od komunikacji miejskiej nie ma ucieczki. Stany wyznaczają kierunek. Tam w metropoliach do 90% ruchu to transport publiczny.
Autor
Jeden wpis na temat zasad pisowni, kilka o aspiracjach Salonu24. Reszta standardowa połajanka z naszego podwórka.
Ciekawe jak to wygląda w Strasburgu. Europosłowie bardziej zajmują się słuchaniem, czy mówieniem?
Będę kibicował Pańskiemu zaangażowaniu w sprawie Memoriału. Róbcie rozgłos wobec tej sprawy. Nie tylko w Strasburgu lecz również w Polsce.
@Autor
Tak by w badaniach nad istotą złą nie ograniczali się tylko do teorii, która jak wiemy może różnić się od świata rzeczywistego.
Jakie stosować kryteria przy przydzielaniu „extra praw”?
Dlaczego nie dać panu Pudzianowskiemu możliwości rozwijania swoich umiejętności na każdym dowolnym skrzyżowaniu. A zapewniam Pana, że dużo więcej osób było zainteresowane oglądaniem jego pojedynku niźli wyzwaniami rzucanymi przez niejednego artystę kina.
Kiedyś polska kinematografia dumna była z twórców nurtu nazwanego Kinem Moralnego Niepokoju. Po wywiadzie jakiego pan Krzysztof Zanussi udzielił w TVN24 w związku ze sprawą Polańskiego dla mnie autentyczny pozostaje tylko Kabaret Moralnego Niepokoju – reszta to tragedia, fałsz i obłuda.
@Autor
Przyznaję, stan wojenny powinien coraz bardziej stawać się domeną zarezerwowaną dla historyków. Dla większości osób mieszkających w Polsce nie ma to już większego znaczenia.
Jednak ludzie w swoim lenistwie zawsze chcą się odnosić do jakiś autorytetów. A system edukacji nie powinien przechodzić obok tego faktu obojętnie. I tu rodzi się pytanie: Jakie postawy powinny być wskazywane za wzór? Kto powinien być autorytetem? Generał Fieldorf, Pilecki których zbezczeszczone ciała spoczywają w jakimś ukrytym przez komunistów miejscu.
Czy może jednak generał na usługach wrogiego mocarstwa, którego „bohaterska” postawa życiowa i dokonania coraz głośniej gloryfikowana jest przez małych ludzików cierpiących na dziwne przypadłości z Filipin.
Jeśli my przejdziemy obok tych faktów obojętnie to Gazeta Wyborcza nas wyręczy. I ludzie pokroju Maleszki znów będą ubolewać nad niedolą braci z Czechosłowacji skrzywdzonych przez podłych Polaków. Z małym zastrzeżeniem – nie wymieniamy osób, które podejmowały decyzje o wysłaniu wojsk. Znów będziemy lamentować nad czystkami roku 68 bo Polacy antysemityzmu to się w zacofanych kościołach uczą. Z małym zastrzeżeniem – nie wymieniamy osób, które podejmowały decyzje o przeprowadzeniu tych czystek.
Ma Pan święte prawo być znudzony całą tą gadaniną co roku pojawiającą się w mediach.
Proszę jednak zrozumieć, że jest w tym kraju dużo osób, dla których istotne jest o jakich bohaterach będą uczone ich dzieci. Jakie postawy jako pożądane będzie wskazywać polska szkoła?
Czyją postawę za wzór będzie pokazywała szkoła Pana córce Fieldorfa, Pileckiego czy może jednak zaufa Gazecie Wyborczej i drobnemu pijaczkowi i wskaże ludzi honoru: Jaruzelskiego i Kiszczaka?
@nie.z.po @tola
"100% udziałów Skarbu Państwa!"
"...preferowania państwowej firmy której zysk jest zyskiem skarbu państwa to afera?"
Jak Wam się wydaje. Dlaczego Rychu szukał pracy dla swojej córki w Totalizatorze???
http://franciszkanska3.pl/247/afera_hazardowa_wideoloterie,6285.html
@1maud
Podatek, czy udział w dochodzie nie powinno być różnicy. Wszystko trafiało by do budżetu.
Po co zatem, forsowano obniżkę? Qui bono?
W firmie państwowej można koszty kontrolować – tylko po co? Nie lepiej sobie „zaskarbić wdzięczność” od prywatnego dostawcy?
@Autor
W przypadku wideoloterii skok szykowano nie na dochody (te w 100% idą do skarbu) tylko na koszty
(Kontrakt na obsługę wideo loterii).
Przy odpowiednich proporcjach jest się z czego najeść.
Np. We wstępnych projekcjach koszt zakupu terminala kilkakrotnie przekraczał wartość rynkową.
Dla myślących: jeśli wszystkie pieniądze miały by trafiać do skarbu państwa to jaki cel miało forsowanie obniżki podatku od wideoloterii?
@flamenco
Co do prostytuującej się młodzieży to powiem tylko, że kluczowy jest charakter i wychowanie. Nie uwierzę, że dwa lata rządów PO spowodowały, że 8% młodych zamiast znaleźć sobie jakieś zajęcie woli się sprzedawać.
ps. I co z tymi, którzy żądali od rządu zwiększenia deficytu?
@flamenco
Zgodzisz się?
@Autor
Reguły gry w polityce w Polsce i w innych krajach demokratycznych są równe dla wszystkich. W skrócie sprowadzają się do zasady: „wszystkie chwyty dozwolone” – oczywiście w ramach obowiązującego prawa.
Debata w telewizji rządzi się innymi zasadami niż debata akademicka. Media bazują na emocjach, a nie na prawdzie. Wartość merytoryczna używanych argumentów jest o wiele miej istotna.
Zapewniam, że gdyby większość widzów śledzących debatę można było w zadanych ramach czasu przekonać przy pomocy argumentów merytorycznych to na takich by się koncentrowano.
Tusk z ekipą odrobili lekcje i udało im się ograć PiS na ich własnym boisku (nie da się zapomnieć kto wtedy kierował TVP). Można powiedzieć, że Kaczyński został pokonanym przy użyciu „cisów poniżej pasa”, ale nie może powiedzieć, że uczestników obowiązywały inne zasady walki (chyba, że ma Pan jakieś informacje o stronniczym zachowaniu gospodarza debaty).
W 2005 roku PiS pokonał PO postacią kota - w 2007 sprawniejsi gracze siedzieli po stronie PO.
Punkt dla Autora
Migaliski - Lchlip, Osiecki et consortes
1 – 0
Czego się czepiacie. Koniec tygodnia, to i żarcik weekendowy.
PS. Po necie chodzą słuchy, że PiSiaki to się najbardziej boją odcięcia od witryn >18.
Miłego weekendu.
@Autor
Większym problemem jest system operacyjny.
Niedowiarkom polecam prześledzenie zmian na rynku przeglądarek.
Kiedyś sam bym w to nie uwierzył.
http://ranking.pl/pl/rankings/web-browsers-groups.html
Wystarczył dobry produkt i trochę czasu.
@ nonparel
I kto tu jest stadem baranów?
Autor
Można i należy wypominać PO formę w jakiej rozgrywają sprawę TVP. Ale czy ktoś potrafi wskazać partię, która do telewizji publicznej miała właściwe podejście. Nie ma takiej w Polsce.
Trochę to smutne, ale w obecnej chwili nawet powrót do czasów Dworaka wydaje się nierealny. Spośród czterech parlamentarnych partii każda już próbowała konfitur mediów publicznych.
Trudno uwierzyć, że nagle przyjdzie do nich opamiętanie i zrobią razem kilka kroków do tyłu w imię dobra wspólnego. W mojej opinii to właśnie stosunek do mediów publicznych jest prawdziwym papierkiem lakmusowym polskiej klasy politycznej. PiS – SLD nie ma problemu, PO – LPR też można się dogadać.
Niestety przez najbliższy rok z okładem wszyscy będziemy niewolnikami kampanii prezydenckiej.
Dodatkowo niefortunna (lub celowa) wypowiedź Premiera na temat abonamentu plus kłopoty wynikające z recesji nie wróżą mediom publicznym świetlanej przyszłości.
Jak dla mnie mogą się dalej kotłować.
Jest wielu komentatorów na s24, którzy głoszą opinię, że „miękkie” przejście między PRL a IIIRP było błędem. Przetestujmy na TVP wariant rewolucyjny. Zburzyć, zaorać i zbudować coś nowego. Ryzyko, że powstanie coś gorszego jest znikome.
Dla mediów za publiczne pieniądze zawsze znajdzie się miejsce na rynku. Nie ma obawy o konkurencje.
@Autor
Niemniej bardziej zastanawiające jest zachowanie ofiary. Przyszedł na koncert aby pokazać środkowy palec „zbuntowanemu wobec świata artyście raperowi”. To tak jakby ktoś spacerował po Ząbkowskiej w Warszawie z transparentem „a waszą Pragę to ja ma w d…”.
Spotka policje, to mu powiedzą, aby się nie wygłupiał. Spotka miejscowych to nie będą za dużo mówić. Czyja będzie wina?
W mojej opinii trafił swój na swego.
Niemniej za nawoływanie do linczu Peja powinien dostać zdrowo.
I oczywiście koniec z koncertami. Dzieci szkoda.
PS. Co innego gdyby takie coś wydarzyło się w filharmonii.
@Rzecznik Prasowy ZUS
Zamawiający odrzuca ofertę wykonawcy, który nie złożył wyjaśnień lub jeżeli dokonana ocena wyjaśnień wraz z dostarczonymi dowodami potwierdza, że oferta zawiera rażąco niską cenę w stosunku do przedmiotu zamówienia.
Czy mógłby Pan wyjaśnić nam, jakie były przesłanki uznania ofert Qartis i PWPW jako „oferta zawiera rażąco niską cenę w stosunku do przedmiotu zamówienia”.
Jak na razie jedyny istotny wykazany przez Pana błąd w artykule Rzeczpospolitej polegał na stwierdzeniu, że przetarg został rozstrzygnięty. Co oczywiście nie jest prawdą.
Za to Pańskie zdanie:
„Podawana w "Rzeczpospolitej" oraz w innych mediach informacja, że ZUS wybrał ofertę najdroższą jest całkowicie nieprawdziwa.”
jest kłamstwem.
Cytat ze sprostowania: „W dniu 27.04.2009 r. Zamawiający dokonał wyboru oferty najkorzystniejszej…”
Dla wyjaśnienia dodam, że wybrana oferta Intertrading System Technology Sp. z o.o. – cena oferty: 3.708.800,00 zł to była najdroższa ze wszystkich czterech ofert.
>>dokonał wyboru<< >>najdroższa oferta<< Co jest całkowicie nieprawdziwe?<br />
ps. Może poda Pan więcej szczegółów (oczywiście bez nazwisk)
„Prezes Zakładu zdecydował o wyciągnięciu konsekwencji służbowych w stosunku do osób odpowiedzialnych za dopuszczenie do powstania błędu w postępowaniu.”
ps2. Nadal czekam na czym polega to piętnowanie, o którym Pan napisał? Proszę o jakiś przykład.