Stworzenie projektu ustawy Przepisy ogólne prawa administracyjnego jest moim zdaniem najważniejszą inicjatywą Rzecznika Praw Obywatelskich.
Naprawa polskiego prawa administracyjnego jest rzeczą niezbędną. A bez ujednolicenia podstawowych pojęć jest to niemożliwe. Teraz nawet ludzie pracujący w urzędach (w tym radcowie prawni, dyrektorzy) mają często problemy z odróżnieniem urzędu od organu, urzędu od spółki skarbu państwa itp.
Porządek w świecie rzeczy nie będzie istniał bez porządku w świecie pojęć.
Bardzo ciekawe jest Pańskie spojrzenie na kręgi kierujące Polską, zwane czasem elitami. Otóż Pan zdaje się uważać, że u nas jest prawdziwa elita - intelektualna, moralna itp. I że przeciwnikami tej elity są właśnie ci byli cinkciarze, nowobogaccy. Tymczasem ja bardziej skłaniam się ku twierdzeniu, że kręgi kierujące Polską, to właśnie ci ostatni. I kpiąc z elity, kpimy właśnie z tych niezbyt mądrych ludzi, którzy zajmują wysokie stanowiska w hierarchii społecznej. A poza tym wszystkim - aktorzy na pewno nie są elitą.
A ja chciałbym, aby Pan napisał, co Pan sądzi o tej Mołdawii. Bo to przecież tak, jakby stworzyć oddzielne państwo Mazowsze (z połowy Mazowsza nota bene). I niestety (a może stety, bo z Niemcami mieliśmy często dość ciężko), Austria to też taki twór. Wmówili Niemcom austriackim, że są oddzielnym narodem. Albo ci Niemcy dali sobie to wmówić. Może to świadczyć o tym, że niemiecka świadomość narodowa nie jest taka mocna. A Rumuńska w Mołdawii? Czas i Unia Europejska pokażą.
Tekst sprawia wrażenie, jakby autor bardzo chciał "dowalić" Ratzingerowi. A przecież sprawa używania takiego czy innego imienia Boga jest sprawą wewnętrzną kościoła. My w Polsce nie mamy z tym problemu. Każdy, kto chodził na religię wie, że imię Boga brzmiało w starym testamencie Jahwe, jednakże w praktyce kościelnej imienia tego nie używa się wcale. Pisanie słowa Bóg z dużej litery wystarczy, aby odróżnić Boga chrześcijańskiego od np. boga Odyna.
A poza tym drugie przykazanie Boże wciąż w kościele katolickim obowiązuje.
Jeśli chodzi o język litewski, to nie tylko końcówki gramatyczne są podobne do łacińskich. Również pewne podstawowe słowa są podobne, np. lit. senas - łac. senex (stary), lit. dantis - łac. dens (ząb), lit. vyras - łac. vir (mężczyzna).
Ale to oczywiście nie świadczy o pochodzeniu jednych od drugich, a raczej o pochodzeniu obu języków od wspólnego prajęzyka.
A w ogóle to tekst ciekawy.
Nie za bardzo wiem o co chodzi z tą listą osób, które mogą być kuratorem. W ustawach nie ma nic na temat tego, że ewentualny kurator musi pochodzić z jakiejś listy. Jeśli taka lista istnieje w Trybunale Arbitrażowym, to musi ona mieć jedynie charakter pomocniczy, tzn. służy trybunałowi na zasadzie "ściągawki" - kogo można by tu czy tam powołać. Jednakże powołanie kuratora spoza tej listy nie może skutkować nieważnością powołania. To byłby prawny nonsens.
Nie należy być aż tak pewnym siebie. Konstytucja to nie wszystko.
Kodeks karny:
Art. 256. Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Po co jeszcze raz czytać. W tekście Cenckiewicza naprawdę chodzi o to, że dokumenty wytworzone przez bezpiekę są bardzo ważnymi źródłami historycznymi. I tyle.
Kriskul, co ty wypisujesz. Tekst, do którego dałeś linka nie mówi o tym kto był największyn ideologiem "Solidarności". Tam chodzi o pewną operację SB. Przecież teksty trzeba interpretować.
Tekst jest za długi. Tak długi, że aż nie wiadomo o co chodzi-może dlatego, że jest napisany przez człowieka bedącego pod zbyt dużym wpływem autorytetów kościelnych. Szanowny Autorze, okrągły stół i jego krytyka to sprawy zupełnie świeckie. Po co mieszać do tego papieża i biskupów.
Jeśli nie powinno się pisać takiej książki, a za mówienie bez kamuflażu idzie się do sądu, to w jaki według Pana sposób można opisywać rzeczywistość (która przecież nie jest sielanką)?
pozdrawiam
Ale przecież o to chodzi, że on ma pozostać bez skazy. To co dla Ciebie jest oczywiste (uwikłanie w latach siedemdziesiątych) ma w intencji przeciwników prawdy pozostać ukryte. O to chodzi i o to chodziło w latach dziewięćdziesiątych: nie wolno mówić.
Jeśli uważasz, że uważam się za lepszego od innych Polaków, to się mylisz. A to że użyłem może sformułowania nie dość ładnego wynika tylko z mojej niechęci do popełniania rażących błędów. Nie porównuję się z nimi, ale np. Piłsudski i Dmowski pisali o Polakach używając niemiłych sformułowań. Taka to już jest natura polemiki.
Zgadzam się, że to nie Rumuni wymyślili Romów. Zgadzam się też, że bezsensem jest nakazywanie nazywania Cyganów Romami tylko dlatego, że oni sami się tak nazywają. To tak jakby nakazać, żeby na Niemców mówić Dojcze.
A tezę o tym, że Polacy najczęściej nie odróżniają Rumunów od rumuńskich Cyganów podtrzymuję. Żebrzących Cyganów powszechnie nazywa się Rumunami. Przeciętny Polak nie jest zainteresowany zgłębianiem tematu, bo to nie przynosi bezpośrednich korzyści np. finansowych.
Z Rumunami to jest tak, że stosunek Polaków do nich wynika ze zwykłego błędu. Niewielu bowiem ludziom chce się odróżnić słowa "Rumun" i "Rom". Dla większości Polaków odróżnienie Rumuna od Cygana przekracza możliwości mózgowe.
A Rumuni też popełnili błąd, gdy wybierali w okolicach XIX wieku nazwę dla swego narodu. Mieszkańcy Mołdawii i Wołoszczyzny postanowili podkreślić fakt swojego pochodzenia od Rzymian i nazwali się Rumunami. Pech chciał, że w XX wieku okazało się, że przybyli z Indii Cyganie sami nazywają się Romami. I dzisiaj ogół Rumunów kojarzony jest z indyjskimi koczownikami, których styl życia bardzo odbiega od europejskiego. Radziłbym Rumunom zmienić nazwę na coś podobnego do Wlach czy Wołoch. To byłby niezły PR. Cyganie ludzie tacy jak inni, tylko styl życia inny.
Bardzo ważna i cenna inicjatywa
Naprawa polskiego prawa administracyjnego jest rzeczą niezbędną. A bez ujednolicenia podstawowych pojęć jest to niemożliwe. Teraz nawet ludzie pracujący w urzędach (w tym radcowie prawni, dyrektorzy) mają często problemy z odróżnieniem urzędu od organu, urzędu od spółki skarbu państwa itp.
Porządek w świecie rzeczy nie będzie istniał bez porządku w świecie pojęć.
inne spojrzenie
Austria i Mołdawia
smiling
skrotmyslowy
czepianie się
o języku
ad dreptus
galopujący major
galopujący major
kriskul
trzeba interpretować
mr off
trzeba pisać krócej
ale jak w takim razie
arti
Romi
autor
Romi
Rumunia pechowo wybrała