Kosiniak-Kamysz: To my, a nie PiS, obronimy chrześcijańskie wartości!

Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes PSL (z prawej) Fot. PAP/Darek Delmanowicz
Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes PSL (z prawej) Fot. PAP/Darek Delmanowicz
Konserwatyści powinni wiedzieć, że PiS tradycyjnych wartości nie uratuje. Zawłaszczając je sprowokuje jedynie wściekły atak skrajnej lewicy. To racjonalne centrum i umiarkowana centroprawica są w stanie tradycyjne wartości ochronić – mówi Salonowi 24 Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Wspomniany Kornel Morawiecki był posłem z ramienia Kukiz’15. Ta formacja określająca się jako antysystemowa, sprzeciwiająca się partiom jako takim. Potem startowała z Waszych list, dziś już drogi PSL-Koalicji Polskiej i Kukiza się rozeszły, jednak wcześniej mieliście porozumienie programowe. To już przeszłość, czy jakieś elementy wspólne będziecie chcieli zrealizować?

Umówiliśmy się na pewien program, który jest bardzo ciekawy. Niezależnie od tego, że już nie współpracujemy, a Pawłowi Kukizowi jest dziś bliżej do Zjednoczonej Prawicy, my część tych projektów chcemy realizować. W tym tygodniu zlożyliśmy w Sejmie dwie ustawy: o sędziach pokoju, która to ustawa bardzo usprawni wymiar sprawiedliwości w Polsce, czy ustawę o dniu referendalnym. Zebrane by były inicjatywy referendów lokalnych w całym kraju, i w jednym dniu byłyby głosowane. Byłoby to wielkie święto demokracji bezpośredniej.

Eksperci twierdzą, że jest owszem szansa na sukces PSL – Koalicji Polskiej, ale musiałaby ona z inicjatywą wyjść właśnie teraz. Inaczej, jeśli prześpi moment, zostanie całkowicie zmarginalizowana?

Bez wątpienia sytuacja się zmienia, bo powoli wraca normalność, wróciły spotkania. Pandemia nas doświadczyła w sposób straszliwy. Podczas niedawnej Rady Naczelnej Jarosław Kalinowski czytał nazwiska działaczy Polskiego Stronnictwa Ludowego, którzy zmarli na COVID. To trwało 10 minut. Nie pamiętam czegoś takiego. Z drugiej strony doświadczył nas lockdown, brak kontaktów z ludźmi, brak spotkań. Powrót do normalności i spotkań z mieszkańcami jest dla nas korzystny. U nas to właśnie spotkania z ludźmi są esencją działalności politycznej. To się odradza. (W tym momencie rozmowa została chwilowo przerwana – red.). To pokazuje, że musimy dodać kolejny postulat w kampanii wyborczej – chodzi o powszechność sieci komórkowej. Mówimy o 5G, premier obiecywał elektryczne samochody, a tu nawet nie ma normalnej sieci komórkowej, zrywa połączenie podczas jazdy samochodem. Wracając do spotkań – uaktywniamy naszych działaczy, organizujemy setki spotkań, wreszcie aktywizujemy współpracujące z nami stowarzyszenia, m. in Ireneusza Rasia, czy Marka Biernackiego.

Pandemia była ciężkim doświadczeniem dla wszystkich. Teraz jednak słyszymy, a to o nowych wariantach, a to o nowym lockdownie, nawet był pomysł kwarantanny dla zaszczepionych. Czy jako lekarz faktycznie obawia się Pan czwartej fali, i czy faktycznie może czekać nas kolejne zamknięcie gospodarki?

Jeżeli będzie nas wielu zaszczepionych, osiągniemy odporność populacyjną, to nie będzie lockdownu. Dane dr. Fauci, doradcy prezydenta USA mówią wyraźnie, że szczepionki chronią nas w 99 proc. Nie znaczy to, że nie zachorujemy, ale że przejdziemy chorobę łagodnie. Ponad 99 proc. osób hospitalizowanych, i to w stanie ciężkim w USA, to osoby niezaszczepione. I podobnie jest w Polsce. to osoby zaszczepione przechodzą chorobę ciężko. Zaszczepieni albo przechodzą to bezobjawowo, albo lekko. Widać teraz zaangażowanie Kościoła. Wreszcie, bo bez tego, zwłaszcza na południu Polski, poziom zaszczepienia będzie minimalny. Bardzo się boję tego, co może się tam stać. Jako lekarz widziałem, jakie spustoszenia czyni COVID i do jakich tragedii prowadzi. Widziałem, jak stan człowieka w ciągu dwóch godzin zmienia się z dobrego w krytyczny. Na świecie zmarło już 4 miliony osób. To najlepiej pokazuje obraz problemu.

Skoro wspomniał Pan o Kościele – jak będzie wyglądać polityka PSL wobec Kościoła?

Relacje państwo – Kościół powinny wyglądać tak, jak jest to zapisane w Konstytucji i konkordacie. Czyli państwo musi szanować wolność religijną, szanować Wspólnotę. I te relacje powinny być przyjazne. I mogą takie być, ale też nie można dać się upolitycznić, jak to niestety dzieje się czasem w Polsce z Kościołem katolickim, ani nie można zawłaszczać Kościoła, jak czyni to PiS. Pięknie opisał to ponad sto lat temu Wincenty Witos, który pisał, że my „w sprawach wiary będziemy się słuchać każdego wikarego, ale w sprawach polityki nie będziemy kierować się zdaniem biskupa”. Więc myślę, że to opisuje nasze stanowisko – będziemy bronić wspólnoty, niezależności Kościoła katolickiego, prawa do wyznawania wiary. Bo obawiam się, że gdy teraz wahadło poszło tak bardzo w prawo i mamy zawłaszczanie Kościoła i jego upolitycznienie, to gdy wahadło wychyli się w drugą stronę, i przyjdzie ktoś jak Zapatero w Hiszpanii to wtedy tego nie będzie dało się odwrócić. Ale konserwatyści powinni wiedzieć, że PiS tradycyjnych wartości nie uratuje. Zawłaszczając je sprowokuje jedynie wściekły atak skrajnej lewicy. To racjonalne centrum i umiarkowana centroprawica są w stanie tradycyjne wartości ochronić. Bo my nigdy nie zgodzimy się na żadne skrajne pomysły – ani lewicowe, ani prawicowe. Nie jest prawdą, że takie poglądy są w większości. One są tylko głośno artykułowane. Trzeba dążyć do tego by nie być zaściankiem, otwierać się na nowoczesność, ale nie dajmy sobie wmówić, że nasza tradycja, historia, są czymś złym. Trzeba ją pielęgnować.

Ostatnia rzecz – dlaczego ludzie o poglądach konserwatywnych, do których ofertę kierują Konfederacja i PiS, mieliby głosować akurat na Was?

Po pierwsze to my obronimy wartości chrześcijańskie, jednocześnie jednak powstrzymamy upolitycznienie Kościoła. Po drugie, dla konserwatystów bardzo ważna jest wolność, również ta wolność gospodarcza. A projekty PiS idą często w kierunku: „zabierzmy jak najwięcej, potem rozdajmy”. Ja uważam, że nie należy zabierać, ale zostawić środki rodzinom. Pomagać – ale wtedy, gdy jest potrzeba, a nie opierać działań państwa na zabieraniu ludziom środków. Po trzecie – ważny jest nowoczesny patriotyzm. Oparty nie tylko na grobach i pamięci, ale też na dumie i radości z tego, że jest się Polakiem. I polityce zagranicznej, realizującej nasze interesy, ale też budującej przyjazne relacje z partnerami zagranicznymi. Państwa, które ma silną pozycję, ma dobre relacje i ze Stanami Zjednoczonymi i Unią Europejską. Nie na antypodach polityki, ale mającego silną pozycję na mapie świata.


CZYTAJ TEŻ: 

Terlikowski ostro: Sitwa! Biskupi Jędraszewski i Skworc zaśmiali się w twarz ofiarom

"Jastrzębowski wyciska": Figurę przedwojennego Żyda zastąpiła dzisiaj figura geja

Senator PiS szczerze o ustawie wymierzonej w TVN. Czeka nas ogromny konflikt


Lubię to! Skomentuj117 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka