Obchody 82 rocznicy II wojny światowej. Premier na Westerplatte: Myli się katów z ofiarami

Prezes rady ministrów Mateusz Morawiecki (P) podczas uroczystości przed Pomnikiem Obrońców Wybrzeża Westerplatte, fot. PAP/Adam Warżawa
Prezes rady ministrów Mateusz Morawiecki (P) podczas uroczystości przed Pomnikiem Obrońców Wybrzeża Westerplatte, fot. PAP/Adam Warżawa
Z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego na gdańskim Westerplatte rozpoczęły się obchody 82. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Gospodarzem uroczystości nie jest miasto Gdańsk, a minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak.

- Również okupant rosyjski podejmował tego typu działania, które przybierały charakter terroru. Wywózki, katorżnicza praca - to był dzień powszedni dla Polaków, którzy nie poddali się, walczyli o wolną ojczyzną - wskazał Błaszczak.

- Świat nie chce pamiętać o tych wydarzeniach. Świat mówi, że sprawcami mordów byli naziści. Nie wiemy, któż to byli naziści? Podobna sytuacja jest, jeśli chodzi o stronę rosyjską - zauważył.

Jak podkreślił, "świat nie chce pamiętać o sprawcach II wojny światowej, dlatego naszym obowiązkiem jest to, aby przypominać światu o faktach historycznych".

Witek: Oskarża się Polaków o współsprawstwo II wojny światowej

W podobnym tonie przemawiała marszałek Sejmu Elżbieta Witek.

- Dziś niektórzy próbują na nowo pisać historię II wojny światowej. Wciąż w przestrzeni medialnej słyszymy o polskich, a nie niemieckich obozach śmierci. Oskarża się Polaków o współsprawstwo II wojny światowej. To są haniebne słowa, którym trzeba się sprzeciwić z całą stanowczością i to jest nasz obowiązek - podkreśliła.

Marszałek Sejmu powiedziała też, że wspominając 1 września 1939 r. powinniśmy zastanowić się i pomyśleć, co myśleliby obrońcy Westerplatte dzisiaj, kiedy jest tak "niebezpiecznie, kiedy na świecie jest tyle wojen, kiedy niebezpiecznie jest na naszej wschodniej granicy". - Myślę, że nie byłoby dla nich nic ważniejszego niż to, żeby wszystkie siły połączyć, żeby bronić ojczyzny, żeby poświęcić dla niej wszystko - stwierdziła.

Wskazała też, że do II wojny światowej doprowadziły "dwie antyludzkie ideologie". - Tam gdzie górę biorą ideologie, gdzie nie ma wartości nie można zbudować niczego trwałego - mówiła. Zwróciła też uwagę, że bohaterskich polskich żołnierzy po wojnie spotkały zsyłki, łagry, ubeckie więzienia, katorga, śmierć i zapomnienie.

W trakcie uroczystości głos zabrał również płk. Pawła Pytko – dowódca ostatniej zmiany PKW Afganistan. "Pokój i bezpieczeństwo nie jest dane raz na zawsze" – podkreślił. "Dzięki zaangażowaniu Wojska Polskiego w misjach zagranicznych dziś każdy obywatel Rzeczypospolitej Polskiej może mieć nie tylko pewność, ale i świadomość tego, że jeśli znajdzie się w jakiejkolwiek sytuacji zagrożenia życia, gdziekolwiek na świecie, to jest w Polsce taka siła, która się o niego upomni" – dodał.

Obchody na Westerplatte organizuje Wojsko Polskie

Szczególnym momentem obchodów było zapalenie znicza pokoleń przez m.in. kombatantów, harcerzy, weteranów i żołnierzy. Podczas uroczystości odegrano "Marsz Bohaterów Westerplatte".

Marszałek Sejmu, w obecności prezesa IPN Karola Nawrockiego i dyrektora Muzeum II Wojny Światowej Grzegorza Berendta, wręczyła notę identyfikacyjną rodzinie jednego z poległych westerplatczyków – starszego legionisty Ignacego Zatorskiego. Miejsce jego spoczynku odkryli archeolodzy prowadzący prace na terenie składnicy. Żołnierze odczytali "Apel pamięci", a bohaterstwo obrońców ojczyzny zostało uczczone salutem armatnim.

Od ubiegłego roku rocznicowe obchody wybuchu II wojny światowej na Westerplatte organizuje Wojsko Polskie. Teren, na którym znajdują się willa oficerska, wartownia nr 3 i pomnik Obrońców Wybrzeża na mocy decyzji wojewody pomorskiego z 7 sierpnia 2020 r. przeszedł na własność Skarbu Państwa. Przekazany obszar będzie odtąd zarządzany przez Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. W przyszłości powstanie tu Muzeum Westerplatte i Wojny 1939.

Atak niemieckiego pancernika "Schleswig-Holstein" na polską składnicę wojskową na Westerplatte był jednym z pierwszych wydarzeń rozpoczynających II wojnę światową. Oddziały polskie pod dowództwem majora Henryka Sucharskiego do 7 września 1939 r. bohatersko broniły placówki przed atakami wroga z morza, lądu i powietrza. Według rożnych źródeł, gdy wybuchły walki, w polskiej składnicy przebywało 210-240 Polaków. W walkach poległo 15 polskich żołnierzy, około 30 zostało rannych. Liczbę zabitych po stronie niemieckiej szacuje się na 50 żołnierzy, rannych - na około 120.

ja

Czytaj także:

Lubię to! Skomentuj25 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura