Premier Morawiecki chce spotkania z kanclerzem Niemiec. Porozmawia też z prezydentem Litwy

Mateusz Morawiecki. Fot. PAP/Radek Pietruszka
Mateusz Morawiecki. Fot. PAP/Radek Pietruszka
Z inicjatywy premiera Mateusza Morawieckiego odbędzie się w sobotę w Berlinie spotkanie z kanclerzem Niemiec Olafem Scholzem. W spotkaniu będzie również uczestniczył prezydent Litwy Gitanas Nauseda.

Strzelecki ocenił, że potrzebne są sankcje sektorowe, które uderzyłyby w najbardziej dochodowe branże rosyjskiej gospodarki. "Największe straty dla budżetu Federacji Rosyjskiej przyniosłyby sankcje związane z uderzeniem w eksport ropy i gazu" - wskazał. W 2021 r. zyski z eksportu ropy i gazu zapewniły 36 proc. wpływów do rosyjskiego budżetu, a w poprzednich latach ten udział był często większy. "Sankcje powinny uderzać także w inne dochodowe towary eksportowe, takie jak np. metale szlachetne i półszlachetnie, stal i żelazo, nawozy" – zaznaczył.

Kolejne kroki, jak dodał PIE, mogą obejmować sektor transportowy: ograniczenia dla lotnictwa, m.in. zakaz lotów dla rosyjskich linii lotniczych (już wprowadzone przez Polskę i Wlk. Brytanię), restrykcje na udostępnienie technologii przez SITA, ograniczenia dla rosyjskich kolei i statków. "W sektorze finansowym możliwe jest także odcięcie Rosji od międzynarodowych systemów kart płatniczych Visa i MasterCard (nie utrudni to funkcjonowania wewnątrzrosyjskiego systemu “Mir”)" - podkreślono. Eksperci wskazali też na "szerokie ograniczenia inwestycji rosyjskich we wrażliwych i strategicznych sektorach na Zachodzie, ograniczenia wizowe i wyłączanie Rosji z organizacji międzynarodowych".

Dalszy decoulping Rosji

W ocenie PIE konieczne jest dalsze odłączanie Rosji od światowej gospodarki (tzw. decoupling). Zwrócono uwagę, że eksport towarów i usług w ostatnich latach stanowił ok. jedną czwartą rosyjskiego PKB, "co lokuje ją wprawdzie poniżej średniej UE, ale daleko od poziomu autarkii". "Unia Europejska jest największym odbiorcą rosyjskiego eksportu" - zaznaczono. W 2020 r. do UE trafiło 33,8 proc. rosyjskiego eksportu, a więc ponad dwukrotnie więcej niż do Chin (15 proc.). Państwa zachodnie odpowiadają za ok. 14 proc. PKB Rosji.

UE w odpowiedzi na agresję Rosji na Ukrainę zdecydowała się znacznie ograniczyć dostęp Rosji do europejskich rynków kapitałowych, utrudniając i zwiększając koszt finansowania jej zadłużenia. Ograniczy też dostęp Rosji do kluczowych technologii i komponentów elektronicznych i oprogramowania, co ma uderzyć w rosyjską gospodarkę.

Zabroniony będzie eksport do Rosji samolotów, części i wyposażenia przemysłu lotniczego i kosmicznego, a także technologii rafinacji dla przemysłu naftowego. Sankcje będą dotyczyć też towarów podwójnego zastosowania (cywilne i wojskowe). Banki w UE będą miały zakaz przyjmowania depozytów od obywateli Rosji o wartości ponad 100 000 euro.

WP

Czytaj dalej:

Lubię to! Skomentuj15 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka