Donald Tusk. Fot. PAP
Donald Tusk. Fot. PAP

Donald Tusk mówi, że wszystko idzie dobrze. W tle piosenka „Idziemy na dno”

Redakcja Redakcja Donald Tusk Obserwuj temat Obserwuj notkę 60
Rozmowy idą świetnie, jesteśmy przygotowani do utworzenia rządu - podkreślił we wtorek szef PO oraz kandydat KO, Trzeciej Drogi i Lewicy na premiera Donald Tusk. Zapowiedział, że w poniedziałek wieczorem w słynnym wrocławskim deweloperskim Jagodnie, gdzie ludzie w wyborach głosowali do 3.00 w nocy, weźmie udział w spotkaniu otwartym i odpowie na pytania. W tle opublikowanego przez Donalda Tuska na X filmiku słychać zapętloną piosenkę KALEO - „Way Down We Go” („Idziemy na dno”).

Donald Tusk zapewnia: Rozmowy idą świetnie

„Pamiętacie: »zwyciężymy, rozliczymy, naprawimy ludzkie krzywdy i pojednamy«. I pierwszy punkt dzięki wam został załatwiony. Nie martwcie się - wy dobrze wiecie, ja dobrze wiem - 248 to więcej niż 194. I taki krótki meldunek: rozmowy idą świetnie, jesteśmy przygotowani do utworzenia rządu. Ja mogę mówić tylko i wyłącznie dobre rzeczy o partnerach, z którymi rozmawiam” - powiedział Tusk w nagraniu zamieszczonym w mediach społecznościowych.

„Ale też stęskniłem się za wami - gabinety gabinetami, rozmowy rozmowami, ale chcę znowu wrócić do was, uczciwie opowiedzieć o wszystkim, co się działo w ostatnich dniach, i oczywiście odpowiedzieć na wszystkie wasze pytania. Będę we Wrocławiu, w Jagodnie, w poniedziałek o godzinie 18” - dodał.

Przekaz Donalda Tuska jest pozytywny. Tyle że w tle słychać piosenkę KALEO - „Way Down We Go” z refrenem: "I tak idziemy na dno... / Idziemy na dno... / Więc idziemy na dno... / Idziemy na dno...".

Jagodno we Wrocławiu oczyma internauty Adama 

Wybór miejsca nie jest przypadkowy. Wrocławskie Jagodno stało się symbolem "dePiSyzacji" kraju. Przypomnijmy, że pizzeria "Mania Smaku" z wrocławskiego Jagodna dostarczyła w niedzielę 15 października wieczorem 300 pizz dla wyborców, którzy stali w wielogodzinnej kolejce do urny. W Jagodnie ludzie głosowali do 3.00 w nocy. 

Spory odzew w necie wywołał wpis na X internauty Adama. Zaznaczamy, że stanowi subiektywny opis życia na Jagodnie cytowanego przez nas komentatora (cytaty z oryginalnej pisowni).

Adam napisał: "Przy okazji wyborów mogła Wam się obić o uszy nazwa osiedla we Wrocławiu - Jagodno.Tam to ludzie stali do 3 rano żeby oddać głos na Donalda Tuska i przywrócić godność Polsce i Polkom. Super hipsterska piccernia (taka z małymi plackami za 6 dych) przywiozła im nawet picki żeby se mogli podjeść w kolejce. Ba! Parę dni później nawet wypuściła specjalną pickę nazwaną "Jagodność"" (cena 58 zł za sztukę - przyp. red.).

Adam pisał dalej: "I przepraszam, ale wtedy to mój wewnętrzny Jan Śpiewak kwiknął na głos. Jagodno to jest takie typowe osiedle deweloperskie. Założone na samiuśkich obrzeżach Wrocławia, na takich wiecznie zalanych łęgach, od razu dało się poznać jako szalka petriego dla wszystkich patologii urbanistyczno-deweloperskich. Na osiedlu już mieszkają dziesiątki tysięcy ludzi, a bloki budują się cały czas, w gęstości nie przymierzając honkgkongskiej. Do centrum z Jagodna prowadzi jednopasmowa ulica Buforowa. Korki już dekadę temu były takie, że właściwie uniemożliwiały wjazd od tamtej strony do miasta. Dlatego przebudowano wspomnianą buforową w sposób, który w ogóle jej nie udrożnił, wręcz przeciwnie".


I dalej: "Z Jagodna do torów tramwajowych jest może kilometr, może dwa i naturalnym wydałoby się zbudować tam linię tramwajową, żeby trochę tę nabrzmiałą sytuację rozładować. Niestety, to przekracza możliwości włodarzy Wrocławia - zajęci są odzyskiwaniem godności, walką o demokrację i prawa mniejszości.

Dlatego na Jagodnie wyjście gdziekolwiek to wycieczka na kilka godzin. W dobrym, nowoosiedlowym stylu w okolicy są tylko żabki i restauracje suszi, a po właściwie wszystko inne trzeba jechać do centrum. O szkołach i przychodniach tam to krążą legendy, że podobno są, ale nikt ich nie widział.

Miał też być park, ale nie będzie (bo walka o godność) więc ludzie przechadzają się wzdłuż zakorkowanej, wybetonowanej, więc nagrzewającej się do 50 stopni, Buforowej.

Znam ludzi stamtąd i na lokalnych forach jest absolutny dom wariatów. Są pytania typu "jak radzicie sobie z wyjeżdżaniem z garażu", w których lokalsi skarżą się że korek jest taki, że nie da się wyjechać z poziemnego garażu przez pół godziny (sic!).

Jak się żyje na Jagodnie we Wrocławiu - wersja internauty

Adam pisze: "Bloki oczywiście są w wysokim standardzie, więc koleżanka mi mówiła, że raz do niej z mordą przyszedł sąsiad o szóstej rano, że dlaczego ona puszcza pranie o tak nieboskiej godzinie. Ona go zaprosiła do mieszkania, pokazała wyłączoną praleczkę i poprosiła żeby wypierdalał. Potem wyszło, że hałasowała pralka z mieszkania dwa pietra wyżej, a drgania się jakoś tak specyficznie do niego na kwadrat niosły.

Cała ta ciasnota sprawia, że ludziom j***e na dekiel i wyzywają dzieci z innych bloków, które przychodzą pobawić się na "ich" plac zabaw. Stawiają płoty wzdłuż szpaleru thui ogrodowych, żeby psy na nie nie sikały, a potem głowią się co zrobić z tym, że psy sikają na nowopostawiony płot (serio).


Oczywiście dla tych zamożniejszych jest prestiż apartamentów szeregowych, przy czym nie wszystkie są skanalizowane i np. szambiareczki też tam jeszcze latają.

Raz mi jedna laska opowiadała historię, że w jej firmie na Jagodnie coś dziwnie szybko zapełniało się szambo. Gdy pracownicy przyjrzeli się sprawie bliżej okazało się, że wpust jest przy płocie i ktoś pod osłoną nocy opróżnia do niego toj toje.

Dobra jest też pętla autobusowa, na której dwa autobusy przegubowe, co tu dużo mówić, się nie mieszczą i potrafią zablokować ulicę.

Dlatego podejrzewam, ze Jagodzianie byli zdziwieni tym całym szumem wokół tego, że stali po coś do trzeciej rano.

Oni po prostu tak żyją" (pisownia oryginalna).


Wpis Adama wywołał ogromny odzew w internecie. Część komentatorów, w tym prawdopodobnie niektórzy mieszkańcy Jagodna, starali się dowieść, że nie jest tam tak źle, jak opisuje wrocławianin. Inni potwierdzali wersję internauty. Adam na wiele komentarzy i zawartych w nich zarzutów odpowiedział.

Wynik wyborów i konsultacje komitetów wyborczych z prezydentem Dudą

 W wyborach do Sejmu, które odbyły się 15 października, Prawo i Sprawiedliwość zdobyło 194 mandaty, KO - 157, Trzecia Droga (Polska 2050 i PSL) - 65, Nowa Lewica - 26 (w sumie te trzy komitety uzyskały 248 mandatów), a Konfederacja - 18.

W zeszłym tygodniu odbyły się rozmowy prezydenta Andrzeja Dudy z liderami komitetów wyborczych, które w nowym Sejmie będą mieli swoich przedstawicieli. Po zakończeniu konsultacji prezydent przekazał, że są dwie grupy polityczne, które twierdzą, że mają większość parlamentarną i mają kandydata na premiera. Jak powiedział, kandydatem Zjednoczonej Prawicy jest Mateusz Morawiecki, a kandydatem KO, Trzeciej Drogi i Lewicy - jest Donald Tusk. Stwierdził też, że KO, Trzecia Droga i Lewica nie mają jeszcze formalnie zawartej koalicji, nie mają umowy koalicyjnej i nie mogą podać kandydatów na ministrów.

W poniedziałek możliwe jest podpisanie umowy koalicyjnej pomiędzy Koalicją Obywatelską, Trzecią Drogą i Lewicą. W czwartek w Warszawie ma się odbyć kolejne spotkanie liderów Koalicji Obywatelskiej, Lewicy i Trzeciej Drogi ws. utworzenia nowego rządu.

KW

Źródło zdjęcia: Donald Tusk. Fot. PAP

Czytaj dalej:

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj60 Obserwuj notkę

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka