1 obserwujący
41 notek
14k odsłon
347 odsłon

Czy "aborcja" jest postępem ?

Wykop Skomentuj16

Często  w dyskusji o tzw. "aborcji" przywoływany jest argument o powszechności jej legalności w świecie, co miałoby rzekomo świadczyć na rzecz tego, że jest to jakieś podstawowe "prawo człowieka", czy też kobiety. Wypada tu zwrócić uwagę, że ta legalizacja po raz pierwszy miała miejsce jakieś 100 lat temu w bolszewickiej Rosji, a dopiero 50 lat później w USA. Czy zatem uprawnione jest twierdzenie, że wiodące w naszej cywilizacji państwo poszło w tej sprawie z tzw. "postępem", czy też na wzór sowieckich komunistów odeszło od wartości Dekalogu, podobnie jak inne kraje tzw. "Zachodu". Także w Polsce to przecież komuniści jako pierwsi zalegalizowali tzw. "aborcję" na życzenie, a wcześniej wprowadzali ją dla Polek niemieccy naziści.

Jedną z konsekwencji tej legalizacji jest coraz bardziej selektywne podejście do ludzkiego życia, uprzedmiatawiające je, nie liczące się z tym że człowiek przed narodzeniem nie jest rzeczą podlegającą manipulacji, lecz żywą istotą ludzką, o którą należy się troszczyć. Przecież większość ludzi jest jednak oburzona tym, kiedy widzi jak kobieta będąca w stanie błogosławionym pali papierosy, czy też pije alkohol, co jest szkodliwe dla zdrowia i życia jej nienarodzonego dziecka.

Wielu mimo to nie jest przeciwko tzw. "aborcji", czy też tzw. "in vitro", czyli stawianiu się człowieka na miejscu Pana Boga, kształtującego ludzkie życie.

Są już przymiarki do tworzenia hybryd ludzko-zwierzęcych, co także jest konsekwencją oswajania ludzi z brakiem prawnej ochrony ludzkiego życia przed jego narodzeniem.

Naprawdę nie zdajemy sobie z tego wszystkiego sprawy, czy nadal będziemy uważać że jest to pożądany kierunek postępu, który nie prowadzi ku jakiejś formie totalitaryzmu ?

Wykop Skomentuj16
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo