383 obserwujących
1806 notek
4600k odsłon
  3567   1

Kapiszony, armaty ,”fejkniusy „ . Polski bigos.

  Kolejna przyczyną konieczności lockdawnu były niedostatki w środkach ochrony: kombinezony, maseczki, respiratory, wydzielone miejsca izolacji chorych w szpitalach. O liczbie personelu medycznego nie wspomnę. A także urządzenia do tlenoterapii, w tym przede wszystkim respiratorów. Wiele części do nich produkowano w Chinach. Mimo uruchomienia wszystkich mocy produkcyjnych, najwięksi producenci respiratorów, musieli czekać na dostawy elementów z tego kraju. Popyt na rynku na wszystkie te akcesoria był wielokrotnie większy od podaży. Skutkowało to wszystkimi negatywnymi zjawiskami tzw. rynku producenta – producenci i pośrednicy podwyższali ceny, dyktowali drakońskie warunki zakupu. Klientami VIP stali się płacący gotówką. Wiele firm żądało pełnej przedpłaty za towar przed wysyłką. A o zakupie bez zaliczki z opóźnionym terminem zapłaty, mowy być nie mogło. ** Przy zagrożeniu śmiercią swoich obywateli rządy ulegały tym wymogom płatności. Niestety, o rzetelności producentów i pośredników nie możemy mówić. Gorączka zakupowa doprowadziła do wielu przekrętów. Nie ta jakość, nie ta ilość przy dostawach, nie ten termin, albo tylko część zamówienia trafiała na miejsce. Wiele rządów przepłacało wartość dostaw. Byle zdążyć zaopatrzyć swoją służbę zdrowia. W Polsce trwa walka o odzyskanie przedpłaty za respiratory. Z enuncjacji prasowych wynika, że w finalnym rozliczeniu zarekwirowanie 400 urządzeń u pośrednika powinno wystarczyć na rozliczenie transakcji.
   Przy pierwszej i drugiej fali zakażeń wiele placówek służby zdrowia pracowało w warunkach „polowych”. Sami organizowali sobie stroje ochronne. Część medyków zwróciła się jednak do RPO o ustalenie, czy mają prawo do odmowy pracy z powodu braku odzieży ochronnej. Wniosek rzecznika był korzystny dla pracowników. Przepisy na taką odmowę dają szansę. Mam wrażenie, ze gdyby, nie daj Bóg, wybuchł konflikt zbrojny – przyzwyczajona do obowiązków spoczywających na państwie- część nowoczesnych medyków wybrałaby ochronę własnego zdrowia Wszak czasy sanitariuszy, felczerów i spontanicznie tworzonych służb medycznych z okresu wojen i powstań – to zamierzchła przeszłość.
   Przy trzeciej fali, gdy było więcej wiadomo o sposobie transmisji wirusa, państwa (w tym Polska) były w stanie zabezpieczyć większą liczbę łóżek tzw. covidowych. Niestety, z uwagi na wieloletnie błędy w zabezpieczaniu ilości kadry medycznej ( w tym limitowanie miejsc na wydziałach lekarskich, limitowanie liczby rezydentów itp. płace, zarządzanie) dla Polaków – znowu nie można było uniknąć – moim zdaniem- wyciszania fali zakażeń przy pomocy lockadownu. Jednak nadal sporo osób, w tym z branży medycznej, uważa, ze ich pomysł na zarzadzanie pandemią, czyli puszczenie zakażeń na żywioł- dałoby lepsze skutki niż zalecenia doradców z branży wirusologii. Najczęstszym argumentem jest przykład Szwecji. Tej, która oficjalnie przepraszała swój naród za błędy w zarządzaniu. https://forsal.pl/gospodarka/polityka/artykuly/8114359,szwedzka-strategia-okazala-sie-porazka-nordycki-kraj-wprowadzi-lockdown-i-maseczki.html
  Ostatnio kluczowym argumentem stał się przykład Texasu i Kalifornii. Przypomnę jednak, ze w marcu gubernator Teksasu ogłosił: "Nadszedł czas, by otworzyć Teksas w 100 procentach" - oświadczył Abbott, wskazując na spadki liczby infekcji i hospitalizacji oraz postępujący proces szczepień. Taktyka zwalczania epidemii w Teksasie opierać się ma na odpowiedzialności mieszkańców, a nie zarządzeniach władz. „ W styczniu dziennie szczepiono już 1 mln Amerykanów.
  Wiele wskazuje na to, że izolacja w połączeniu ze szczepieniami ( tak nazwaliśmy lek powodujący stymulowanie odporności) skutecznie zmniejsza współczynnik zakażania. Niestety, wirusy mutują i Trwa walka, aby wywołać dostatecznie wysoką odporność do czasu, dopóki wirus nie zmutuje do postaci, w której obecnie stosowana: szczepionki” nie będą działać. Wszyscy zdaja sobie sprawę, ze próby przymusowego podawania medykamentu mogą spowodować powszechny sprzeciw. Już dzisiaj wiele osób przestrzega przed przyjmowaniem szczepionek, rozpowszechniając przeróżne info: od jesiennej śmierci zaszczepionych do zmian genetycznych w organizmach. Nieważne, czy to prawda. J się nie szczepię nie szczep się i Ty. Bo umrzesz.
   Często zwolennicy „odszczepiania się „ nie maja nic przeciwko wobec ingerencji hormonalnych, ingerencji tatuażami, wprowadzającymi różne barwniki pod skórę. Stosowania in vitro, leczenia SMA czy nowotworów lekami genetycznymi. To, że szczepionki zostały dopuszczone w trybie przyspieszonym nie oznacza, że nie zostały przebadane. NOP- y zawsze się zdarzały. W przypadku preparatów antcovidowych nagle mamy wiele zastrzeżeń. Lubimy mieć własne zdanie. Nie lubimy nic, co nam się narzuca. Bawi mnie jednak, gdy obowiązek zakładania maseczek jest traktowany jako próba zabijania nas przez władze. A jeśli już nie śmierć, to na pewno choroba. A jeśli nie jedno i drugie – to zamach na naszą wolność.
  Koronnym argumentem krytyków systemu zarządzania polska służbą zdrowia obecnie stała się liczba tzw. nadprogramowych zgonów. Rzeczywiście – w statystykach europejskich jesteś liczbowo na 6 miejscu. Mam jednak propozycje skorelowania tego wyniku z inną statystyka : liczba lekarzy na 100 tysięcy mieszkańców. Tu zajmujemy niechlubne miejsce na szarym końcu. Myślącym wyjaśniać nie trzeba. A to nie jest wina obecnej ekipy. To zaniedbanie wielu lat, wielu błędów.
  Pozwolę sobie przypomnieć, ze w Polsce podobnie jak w wielu krajach świata istnieje obowiązek zapinania pasów przy jeździe samochodem. Czy to nie jest podobny zamach jak przy nakazie zakładania maseczki? Wszak w jednym i drugim przypadku, mamy prawo sami decydować o swoim zabezpieczeniu.
  Tyle moich przemyśleń. Zgadzam się jednak z tymi, którzy oczekują otwartej dyskusji pomiędzy zwolennikami i przeciwnikami lockdownu, maseczek, sposobu leczenia ( w tym amantadyną), działania szczepionek itp. Bo dopóki poczta pantoflową powielane są różne informacje, z których większość może być fejkiem taka otwarta dyskusja jest niezbędna. Dyskusja spokojna, rzeczowa. Poparta analizami danych, których po ponad półtora roku od początku pandemii, mamy sporo. Bez agresji do adwersarzy. By cały ten covidowy zgiełk spróbować wykorzystać na naszą korzyść. Z szacunku do 3, ofiar samej choroby i utrudnionych warunków leczenia ,które spowodowała dla innych chorych . Od początku trwania pandemii w Polsce, koronawirusem zaraziło się także ponad 80 tys. spośród 575 tys. pracowników ochrony zdrowia. Zmarło 145.

Lubię to! Skomentuj109 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka