387 obserwujących
1818 notek
4627k odsłon
  1526   8

Dziennik Konwoju z Gdańska do Białej Cerkwi

Michał Błaut
Michał Błaut
Na prośbę Waldka Binieckiego z USA, codziennie relacjonowałam wydarzenia związane z pomocą humanitarną uchodźcom z Ukrainy . Z perspektywy organizowania pomocy z Gdańska. Polonia czekała na konkretne opisy i w ten sposób chciałam zrobić opis tego nieprawdopodobnego zrywu serca wszystkich Polaków. 3 Konwój właśnie wraca. A ja dzielę się z Wami moim opisem wydarzeń.

zasila nasze fundusze. Wszystkie przekazy są oznaczone: Pomoc dla Ukrainy. Dostaję od niego info: ·Podsumowanie na koniec tygodnia. Zebraliśmy z inicjatywy grupy Sea Otter $2667. Cała kasa już pracuje w Polsce na Konwoju Humanitarnym dzięki sponsorom: Adam, Ania, Andrea, Janek, Juras, Jurek, Marta, Michał, Teresa, Waldek, Zbyszek.

Marta koordynuje działania z Warszawy. To ona skomunikowała Piotra z Krakowa z Krzyśkiem,. Oraz Mikołaja z Łodzi, który był gotowy do wyjazdu szybciej niż mógł wyruszyć Konwój z Gdańska z Mikołajem. Który był na granicy w Medyce. Dlatego Mikołaj wykorzystał wolne dni, wyprzedzając konwój, jeden kurs w 3 samochody do Białej Cerkwi. Wczoraj otrzymaliśmy potwierdzenie, że do nich dołączy Olena, która pojechał do Lwowa po odbiór pilnej przesyłki.
    Kolejne dwa samochody dołączą do Konwoju na granicy. Ale wcześniej odbiorą od Janusza Jędrucha z Przemyśla 10 tysięcy jednorazowych opatrunków. Potem w Medyce zostaną załadowani w magazynie kolejnymi rzeczami: karimaty, śpiwory,materace oraz tona konserw, środki spożywcze (kasz, ryż), środki chemiczne. Mleko i sporo konserw.Do autobusu po drodze na granicę doładowane zostaną leki tzw. wrażliwe oraz materiały niezbędne na tzw. polu walki. Niestety mamy tylko kilka kamizelek kuloodpornych. A także doładują nam po drodze lornetki.

    Zbiórka trwa. Chcemy wysłać na granicę, z które nasze samochody odbiorą i przewiozą w głąb Ukrainy rękawice wojskowe, nakolanniki, ktoś obiecał drona. Będą także środki opatrunkowe.Wola pomocy setek nieznanych mi często ludzi dodaje sił nam wszystkim, organizującym ten wyjazd. I kolejne.
    Wykonujemy setki telefonów pomiędzy nami codziennie. Do tego dobieramy info o ofertach i potrzebach. Z różnych stron. Staramy się to ogarnąć,. Ale dzień płynie tak szybko…a przecież akcję trzeba nagłośnić, udzielić wywiadu, napisać maile do znajomych. Skutek jest niesamowity. Tuż przed wyjazdem konwoju autobusowego dostajemy potwierdzenie od dwóch znajomych Krzysztofa: jedne  z nich wpłacił 44 tysiące złotych, drugi 50 tysięcy! Jeśli dodać wpłaty od Janka, transferowane na konto na zrzutce  i nasze prywatne dokładki- mamy ponad 100 tysięcy złotych na zakupy. 
    Dzisiaj musiałam po raz pierwszy od lat nastawić budzik. Bo przed wyjazdem trzeba przecież zrobić kanapki dla kierowców, zakupić na podróż wyżywienie dla dzieci, które za dwa dni wsiądą do wysłanych samochodów. Zakupić leki w przypadku np. biegunki czy choroby lokomocyjnej. Jakieś środki odkażające i napoje. Zakupy robią Asia i Lesio. Ja skupiam się w kuchni na produkcji kanapek. Udało się wszystko zaaranżować z niewielkim opóźnieniem. Konwój Humanitarny z Gdańska do Białej Cerkwi ruszył.
   Jeszcze tylko ostatnie uzgodnienia odbioru na trasie i kontakt z kierowcami, którzy dołączą do konwoju. Teraz pozostaje nam szukać jak najkorzystniejszych zakupów do kolejnego przewozu do Białej Cerkwi. W rejon Kijowa.

c.d.n.


Zobacz galerię zdjęć:

Leszek Puternicki
Leszek Puternicki
Logo akcji
Lubię to! Skomentuj32 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka