5 obserwujących
244 notki
121k odsłon
1661 odsłon

Timmermans oberwał, ale mu jeszcze mało

Wykop Skomentuj15

Na czas kampanii przed wyborami nie wziął urlopu, chętnie korzystał ze wszystkiego w co Unia wyposażyła jego urząd za pieniądze podatnika. Podczas debat z Weberem - któremu to, gdyby nie jemu, miał ewentualnie przypaść stołek komisarza - już na dobre urządzał Europę bez "faszystów" z Polski i Węgier i przez myśl mu nie przeszło, że może być inaczej.

Nie tylko on zresztą myślał, że drugą kadencję na stanowisku komisarza miał już prawie pewną. Łgarstwem walcząc z polskim rządem wylansował się na obrońcę praworządności, demokracji i wszelkich wartości, na misjonarza europeizacji Europy Wschodniej. A gdy praworządność i demokracja w jego użyciu nie przystawała do tego, co jest ich prawdziwym sednem i nierozerwalnie łączy jedno z drugim, tj. do rządów i stanowienia prawa przez większość wyłonioną w wyniku wolnych wyborów, nie wahał się sięgać po kij bejsbolowy:

- "Nie można wykorzystywać argumentu demokracji ze względu na posiadaną większość i nie zważać przy tym na zasady rządów prawa. Ten argument jest nie do przyjęcia, bo to jest argument, który był wykorzystywany przez dyktatorów w latach 30. w Europie."

Zdawałoby się, że gdy po wyborach oberwał po obu łapkach, będąc odsuniętym i od szefowania komisją i od praworządności w Unii Europejskiej, powinno do niego dotrzeć, czemu to zawdzięcza. I chyba do co niektórych  dotarło, ale jemu jeszcze najwyraźniej za mało.

Wykop Skomentuj15
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka