4 obserwujących
81 notek
67k odsłon
319 odsłon

Grudniowe wydatki

Wykop Skomentuj9

Grudzień jak co roku to kulminacja wydatków ludzi. Niezależnie czy zaoszczędzonej gotówki czy z kredytów. A tych ostatnich ludzie biorą coraz więcej, mimo 500+ - jak pisze prasa. O ile młodym się nie dziwię bo każdy chce swemu dziecku nieść radość o tyle dziadkom już tak. Bo uszczęśliwić wnuka czy wnuczkę można na różne sposoby, niekoniecznie kupując skutery czy używane, wyeksploatowane Golfy - prosto "od Niemki co do kościoła tylko jeździła". A takie chwalenie się słyszę tego grudnia. Gdy się zapytać o resztę miesięcy w roku i ewentualne prezenty obruszeniu pytanych nie ma końca. Bo "Boże Narodzenie to okres prezentów" - słyszę w odpowiedzi. Jest takie powiedzonko "zastaw się a pokaż się" i wielu tak postępuje. A można inaczej? Można. Prezenty, upominki można dawać przez cały rok. Bo nie ma nic lepszego dla dziadków jak niespodzianka i radość wnuka czy wnuczki. I nie muszą to być prezenty w tysiącach złoty. Wystarczy np. dobry program komputerowy za 140 zł. rozwijający umiejętności manualne młodego człowieka które w życiu się przydadzą. Ile śmiechu, ile zabawy przy pierwszych próbach wykonania polecenia. Jest wiele sposobów na uczynienie radości z prezentu. Najpopularniejszy z dawnych lat jest jednak już nieaktualny to narty pod choinką. Sam wspominam dzisiaj me pierwsze narty i radość z desek - wtedy jeszcze drewniane.  Wiem że czasy się zmieniają lecz przesadą jest sprezentowanie na podwórko - bo przecież nie pod choinkę - skutera czy starego Golfa. Inną kwestią jest żywność. Ludzie jak się patrzy kupują spore ilości kiełbasy, szynki, słodyczy jakby przy stole zasiadały całe kilku pokoleniowe familie. W styczniu za to u nie jednego będzie można zaobserwować kury dziobiące resztki szynek czy innych nie skonsumowanych delicji. I znów pytanie czy ludzie muszą tyle kupować? Czy w innych miesiącach nie ma tego w sklepach? My już od kilkunastu lat robimy własne szyneczki i kiełbasę chroniąc się od ulepszaczy, konserwantów i innych środków przedłużających trwałość. Zatem jesteśmy zwolnieni z zakupów i spożywania tej wędliny. Inna sprawa że wędlina sklepowa nawet w jednej trzeciej nie tej trwałości co swojska. Jakie jeszcze mamy wydatki grudniowe? Na pewno za większe zużycie prądu za sprawą lampek w ogrodzie i ..... na ofiarę w kościele. Wszak są trzy niedziele handlowe a więc nie muszę księżom zabierać wolnej niedzieli - dla rodziny. A od stycznia wrócą normalne dnie pełne kłamstwa PIS który teraz, przed świętami robi się taki "święty".

Wykop Skomentuj9
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości