2 obserwujących
111 notek
93k odsłony
781 odsłon

Chrzest, komunia, bierzmowanie a wiara

Wykop Skomentuj44

"Chrzciliśmy córkę by ludzie palcami jej nie pokazywali" - powiedzieli kilka lat temu młodzi mieszkańcy naszej dzielnicy. Przypomniał mi się ten moment wczoraj, gdy mama tej dziewczynki w rozmowie kobiet zastanawia się z jakiego materiału sukienkę komunijną uszyć. Wracając do powyższego cytatu zastanawiające jest czy ten chrzest sprzed lat był faktycznym przyjęciem pierwszego sakramentu wtajemniczenia chrześcijańskiego? Każdy może sobie odpowiedzieć. Nie mnie to oceniać. Pytanie jednak bardziej zasadne - ile było/jest takich chrztów? Przypuszczam że coraz więcej. Czy zatem każde dziecko chrzczone jest aktem wyznania wiary? A może tylko zaspokojeniem swego ego?

Po latach jest czas I Komunii św. Kiedyś kupowano ubranka, sukienki w sklepach. Pamiętam jak szedł syn do I komunii i szukaliśmy ubranka. W końcu dostaliśmy je w sklepie GS na wiosce niedaleko Pyrzowic - lotniska Katowice. Dzisiaj mimo że parafie mają kontakty by wszystkie dzieci ubrać w jednakowe stroje to jednak nie wszędzie rodzice wyrażają zgodę na to. Tak jest w Piekarach gdzie tylko nieliczne parafie w ubiegłych latach miały komunikantów i komunikantki ubranych w jednakowe stroje. Tutaj chciałbym zwrócić uwagę na nazwy "komunikant i komunikantka". Otóż kiedyś była przyjęta ogólnie nazwa dzieci idących do I komunii jako "komunista". Znam to określenie z autopsji będąc kiedyś zaproszonym na taką uroczystość do Sulmierzyc w Wielkopolsce. Na Śląsku był to zawsze "komunikant", "komunikantka" od słów der Kommunikant, die Kommunikantin. Bo z czym się kojarzy nazywanie dziecka, chociażby w najlepszej wierze "komunista". Ale nie o tym. Dzisiaj sporo dzieci idących do I Komunii św. bardziej przeżywa jakie prezenty dostanie a nie fakt przyjęcia BOGA w postaci chleba. Rodzice zabiegani przygotowaniem przyjęcia lub najęciem sali, świetlicy, nie bardzo myślą o wiedzy czym dla ich dziecka jest pierwsza w życiu transsubstancjacja. Ich bardziej interesuje czy dziecko będzie modnie ubrane, czy przyjęcie będzie na tyle zastawne by goście byli zadowoleni. No i rzecz najważniejsza dla dzieci - prezenty. Dzisiaj zegarek - za naszych czasów luksus - to obciach, dzisiaj skuter elektryczny, hulajnoga - koniecznie na większych kółkach - to prezenty zadowalające dzieci, ale chyba też rodziców. Czyli moda, przyjęcie, prezenty. A gdzie wiara? Gdzie prawdziwe poznanie tajemnicy przeistoczenia Pańskiego? Gdy syn przyjmował I Komunię św. religia była w salce na probostwie. By być "dopuszczonym" do komunii zdawały dzieci egzamin u proboszcza w towarzystwie rodziców. Jak jest dzisiaj? Nie spotkałem się by były egzaminy, by był sprawdzian dzieci i ... rodziców. Pytanie - I Komunia to akt prawdziwej wiary czy może zaspokojenia oczekiwanego zachowania w grupie społecznej?

Gdy dziecko osiągnie wiek 15-16 lat przyjmuje  drugi po chrzcie sakrament inicjacji chrześcijańskiej. Wydawałoby się że młody człowiek jest na tyle dorosły że do bierzmowania staje z własnej woli świadom wiary jaką wyznaje. Nic bardziej mylnego. To często wymóg rodziców, ostatni jak się słyszy. A tłumaczenie proste - chcesz egzystować w tym społeczeństwie to idź do bierzmowania bo nie dostaniesz ślubu kościelnego, bo za chrzestnego nie będziesz mógł/a być, bo, bo... O wierze ani słowa. A co po bierzmowaniu? Przykład prosto z życia - w szkole wnuka na trzy pierwsze klasy technikum, 90 uczniów - na łączoną religię chodzi około 20 . Gdzie zatem te siedemdziesiąt? Oni już przyjęli bierzmowanie i są spokojni o przyszłość w kościele. Szkoła nie chcąc mieć "pustych okienek" w porozumieniu z rodzicami wyznaczyła właśnie łączoną religię korygując plan lekcji tych klas. A jak to wpływa na tę dwudziestkę? Cóż, zastanawiają się czy w następnym roku szkolnym nadal uczyć się religii.

Zbliża się maj, miesiąc komunijny - jak u nas mówią. Przejrzałem w internecie miejscowe sale - także te w ogrodach działkowych - i wszystkie zarezerwowane w dniach 10,17,24 maj. Tutaj mnie zastanawia dlaczego parafie nie uzgodnią daty pierwszokomunijnej na jeden dzień w danym mieście? Księża apelując o umiar w urządzaniu przyjęć oraz o religijne przeżywanie tego dnia być może sami przyczyniają się do celebrowania przyjęć rozdzielając daty pomiędzy parafiami. A wszystko zamknąć można pytaniem - ile wiary pozostało w społeczeństwie.

Wykop Skomentuj44
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo