2 obserwujących
67 notek
55k odsłon
902 odsłony

Jak postrzegają nas na Słowacji ?

Wykop Skomentuj12

Jak zawsze gdy jesteśmy w Trybszu jedziemy z żoną do Popradu na Słowacji. Toteż dzisiaj żeśmy się wybrali. Wyjeżdżając spotkaliśmy sąsiada gazdę Jerzika który mówił by nie jechać przez Zdziar bo tam Policia lubi Polaków łapać. No to pojechaliśmy 20 kilosów dalej przez Łysą nad Dunajcem. I to był błąd. W samej Łysej , 30-40 metrów za granicą pierwsza kontrola. Jako że policjanci byli z Popradu obeszło się na dokumentach - szczęście że zabrałem Dowód rej. -  i ostrzeżeniu o dozwolonej prędkości. Jadąc byliśmy pewni że już jesteśmy w Popradzie - wszak pozostało 38 km. A tu nagle wyskakuje policjant zza krzaków gdy zjeżdżamy z przełęczy Magurskiej. Ta kontrola to już potrwała. Wszystko, od dokumentów po kamizelki, mało, opony, nawet o apteczkę zapytali. Po kontroli w krótkiej rozmowie - być dociekliwym to pewny mandat - dowiaduję się że < Poliaci ne.....(nie przestrzegają) predpisy>. No cóż, grzecznie pożegnali i jedziemy, nie długo. Na wjeździe do Keżmarka znów nas zatrzymali. Powtórka " z rozrywki". Żona już miała dosyć, nie wytrzymała a że umie nieźle po czesku to im wygarnęła. I tu pełna niespodzianka. Panowie policjanci zaczęli z żoną rozmawiać jakby ze "swoim". Dowiedzieliśmy się że jest szczególny nadzór na jazdą samochodów na polskich tablicach spoza "provincie Krakow". Bo numery Nowo Tarskie, Zakopiańskie znają i wiedzą że ci kierowcy jadą "s predpismi". Cóż dyskutować? Wracając pojechaliśmy przez Zdziar i Łomnicę i o dziwo bez problemu mimo że patrole stały przy drodze. Jednak tam chyba wiedzą że od Jurgowa jadąc Polacy się pilnują. Ale cośmy się pogadali i dowiedzieli w Keżmarku to opinię polscy kierowcy mają na Słowcji "przechlapaną".

Wykop Skomentuj12
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości