7 obserwujących
36 notek
34k odsłony
1404 odsłony

Dekarbonizujmy skutecznie i globalnie, a nie szybko i lokalnie

Wykop Skomentuj64

Ponieważ chodzi o powstrzymanie globalnego ocieplenia, KE powinna proponować rozwiązania, które będą ograniczać emisje w skali globalnej. To jest jedyny i ostateczny cel polityki klimatycznej, globalny i odległy zarazem, więc trudny w realizacji. Działać trzeba „od teraz”, ponosząc nakłady lokalnie. Wcielania słów w czyny domaga się opinia publiczna – także w Polsce. Problem w tym, że skuteczne rozwiązania zwykle nie leżą tam, gdzie widzi je społeczeństwo. 

Komisja Europejska ma ambicje, by stać się liderem dekarbonizacji. Jeśli misją UE jest doprowadzenie do ekologizacji planety, to wizja i plan działania powinny przekonać inne kraje, spoza UE, do przyłączenia się do tych wysiłków. Rozwiązanie problemu globalnego ocieplenia wymaga współpracy międzynarodowej. Przywództwo UE będzie miało sens tylko wtedy, gdy za krajami członkowskimi podążą inne duże kraje, nie tylko europejskie. Realizacja planu intensywnej dekarbonizacji w samotności niesie więcej zagrożeń niż korzyści. Podnosi koszty aktywności gospodarczej, które podważają konkurencyjność regionu, nie przyczyniając się jednocześnie do ograniczenia globalnych emisji z powodu ucieczki najbardziej uciążliwej produkcji za granicę. Najlepszym sposobem na powstrzymanie „wycieków” emisji jest zaangażowanie w proces dekarbonizacji pozostałych krajów i wspólne, skoordynowane działanie. 

Skuteczne rozwiązania w obszarze dekarbonizacji muszą opierać się na wiedzy, a nie na emocjach. Diagnozą problemów dekarbonizacji i wiedzą na temat technologii i dopuszczalnych działań dysponują przede wszystkim nauka i przemysł. Instytucje publiczne, takie jak rząd krajowy czy KE, są potrzebne do skutecznego wykorzystania tej wiedzy. Do nadania kierunku i nastawienia przemysłu na zmiany. Ale nie powinny decydować, jak to zrobić. Wiedza jest też najlepszą neutralną platformą komunikacyjną pomiędzy rządem, który konstruuje program dekarbonizacji, przemysłem, który jest realizatorem, oraz społeczeństwem, które w ostatecznym rachunku ponosi koszty. Rozwiązania oparte na wiedzy (evidence based policy – ang. „polityka oparta na dowodach”) są wykonalne (tzn. możliwe) i przewidywalne. Dlatego są tańsze. 

Państwo nie ma lepszej wiedzy na temat perspektyw innowacyjnych technologii niż biznes. Natomiast biznes będzie miał pokusę, aby przekuć technologie, nad którymi pracuje, we własną korzyść. Dlatego rolą rządu jest omawianie z biznesem spójności i warunków osiągalności (kosztów, systemów wsparcia) proponowanych celów, a nie wad i zalet konkretnych technologii. 

Ponieważ różne firmy będą wybierać różne metody (technologie) realizacji konsultowanych zadań, rozwiązania legislacyjne oraz wsparcie rządowe powinny być neutralne technologicznie. Arbitralne wyeliminowanie pewnych technologii podnosi koszty dostosowań, a skoncentrowanie wsparcia na konkretnych technologiach zwykle skutkuje „przeinwestowaniem”, które psuje system wsparcia. Kiedy z czasem administracyjne rozwiązania technologiczne okazują się zbyt drogie, państwo jest zmuszone zmienić zasady wsparcia (regulacji). Taka zmiana stanowi ryzyko regulacyjne dla biznesu, którym nie można zarządzać, co ma bezpośrednie przełożenie na koszty realizacji polityk gospodarczych. 

Realizacja polityk gospodarczych powinna przebiegać od przyczyny do skutku, tzn. od instrumentu do celu, a nie odwrotnie, jak ma to miejsce w przypadku polityki klimatycznej UE. Naturalny kierunek realizacji każdej polityki obniża bowiem ryzyko regulacyjne. W długim horyzoncie czasu nieuniknione jest bowiem pojawienie się pozytywnych lub negatywnych wydarzeń, których nie można było przewidzieć, zmieniających reguły gry (ang. game changers). Biznes uwzględnia to ryzyko w swoich strategiach rozwojowych i jako sektor nauczył się nim zarządzać (poprzez rozszerzenie i zróżnicowanie ekspozycji na takie ryzyko). Natomiast nieoczekiwaną zmianą przepisów z powodu takich zdarzeń (czyli ryzykiem regulacyjnym) zarządzać jest trudno, gdyż dotyczy wszystkich podmiotów. W praktyce poszukamy rozwiązań czy polityk trwałych, odpornych na nieoczekiwane wydarzenia, a nie optymalnych. 

Na zakończenie uwaga dotycząca solidarności klimatycznej. W projektowaniu polityk klimatycznych należy brać pod uwagę warunki początkowe na szczeblu krajowym i dopasować do nich tempo dostosowań. Dekarbonizacja tego samego biznesu, zlokalizowanego w różnych krajach UE, wymagałaby różnych nakładów finansowych. Skuteczność polityki klimatycznej zależy od mechanizmów kompensacyjnych w UE i poza nią. W planowaniu tych mechanizmów można by przyjąć zasadę równych wysiłków na rzecz dekarbonizacji w różnych krajach. Wiadomo, jak bardzo drażliwa jest ta kwestia polityczna. Jednak bez jej określenia i skierowania pod właściwy adres można mówić o dekarbonizacji najbogatszych krajów UE, ale trudno mówić o ochronie klimatu. Jeśli „The Green New Deal” ma stać się programem ochrony klimatu, powinien zostać zaprojektowany jak wielka przeprawa, którą będą mogli pokonać wszyscy, a nie jak wyścig, w którym odpadną najsłabsi.  

Wykop Skomentuj64
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Gospodarka