21 obserwujących
492 notki
345k odsłon
  356   2

Czy spuścizna Józefa Piłsudskiego może być cenna dla nas dzisiaj?

12 maja 1935 roku o godzinie 20.45 zmarł Józef Piłsudski. Jeśli wierzyć relacjom jego otoczenia nie umierał jak stary dziadzio zadowolony ze swoich osiągnięć i syt chwały ale raczej ktoś pełen najgorszych przeczuć mający pełna świadomość daremności swoich wysiłków.

W jakim sensie spuścizna Piłsudskiego może być cenna dla nas dzisiaj? Etatystyczna wizja państwa, która nie sprawdziła się w okresie międzywojennym nie sprawdzi się i dzisiaj. Próba nawiązania do programu prometejskiego przez Lecha Kaczyńskiego skończyła się na lotnisku w Smoleńsku. Jednak jeden z pomysłów Komendanta a mianowicie idea Międzymorza może okazać się dla nas cenny. Krytycy tej koncepcji trafnie zauważają, że dotychczasowe próby integracji krajów Europy Środkowej i Wschodniej, od Małej Ententy po Trójkąt Wyszehradzki, nie prowadzą do optymistycznych wniosków. Zasadne staje się więc pytanie czy w ogóle jest ona możliwa do realizacji. Doświadczenia historyczne wskazują, że czynnikiem absolutnie niezbędnym do realizacji koncepcji Międzymorza jest amerykański protektorat. Polska musiałaby też przekonać do integracji kraje Europy Środkowej ściśle związane ekonomicznie z Niemcami. Byłoby to możliwe gdyby tamtejsze elity uświadomiły sobie, że w zdominowanej przez gospodarkę niemiecką Europie pomimo licznych korzyści ich państwa znalazły się w pułapce średniego rozwoju. Coraz bardziej agresywne poczynania Rosji na arenie międzynarodowej powinny także prędzej czy później uświadomić przywódcom państw Europy Środkowej zagrożenie płynące z tej strony.

Amerykańska zgoda na objęcie jakąś formą protektoratu Europy Środkowej jest kwestią otwartą. USA wróciły do aktywnej polityki w Europie gdy uświadomiono sobie, że rosyjsko-niemiecki tandem dąży do ograniczenia wpływów mocarstwa zza Atlantyku w Europie. Dotychczasowe założenie polityki amerykańskiej, że na Kremlu rządzi gang pozbawionych szerszej wizji a więc nieszkodliwych kleptokratów okazała się całkowicie błędna. Jej skutków do których należy  wojna na Ukrainie nie da się już niestety cofnąć.

Oczywiście orientacja proamerykańska jest obarczona dużym ryzykiem gdyż w przypadku eskalacji konfliktu z Chinami USA może spróbować kupić sobie neutralność Rosji za cenę ograniczenia swoich wpływów w Europie.  Tym niemniej warto podjąć te grę ze względu na wysokość stawki. Potencjał ewentualnego Międzymorza wynosiłby około 80 milionów ludzi a więc zarówno demograficznie jak i gospodarczo byłby porównywalny z potencjałem zarówno Niemiec jak i Rosji. Taki związek państw skutecznie powstrzymałby ciągoty Niemiec do dominacji ekonomicznej i ideologicznej oraz ciągoty rosyjskie do dominacji politycznej i militarnej stabilizując nasz region Europy na wiele lat.

Nieudany polityk ale głęboki teoretyk Niccolo Machiavelli w swoich rozważaniach używał dwóch podstawowych pojęć: „necessita” oraz "occasione". "Necessita" to wszelkie trudności, problemy i ryzyko które pojawiają się w momencie podjęcia działania. Przeciwieństwem jest "occasione", które pojawia się bardzo rzadko i na krótko stąd też często bywa nierozpoznane. Gdy w 1908 roku Piłsudski tworzył Związek Walki Czynnej nikt nie wierzył w wybuch wojny światowej i uzyskanie przez Polskę niepodległości. A jednak to on miał racje. Dzisiaj równie mało prawdopodobna wydaje się realizacja koncepcji Międzymorza. Warto jednak podjąć ogromne ryzyko i zmierzyć się z szeregiem problemów aby powstał związek państw tworzących Międzymorze pod protektoratem amerykańskim, ponieważ następne takie "occasione" może będzie za sto lat.


Lubię to! Skomentuj5 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura