5 obserwujących
56 notek
15k odsłon
  90   1

Czy istnieje uniwersalne drzewo Darwina - filogenetyczne?

Darwiniści przyznają, że zakładane przez nich miliony lat ewolucji zatarły ślady homologi i teraz ciężko je odróżnić od analogii. Z czasem, gdy zaczęto rozwijać coraz skuteczniejsze metody sekwencjonowania genomów i narzędzia umożliwiające identyfikacje genów odpowiedzialnych za morfogenezę poszczególnych narządów u organizmów wielokomórkowych, zauważono że organy wcześniej interpretowane, jako homologiczne są kodowane przez niehomologiczne zestawy genów.Np. oko ośmiornicy i oko człowieka są podobnymi organami. Jednak kręgowce mają odwróconą siatkówkę a głowonogi nie. Więc należało założyć, że oba organy wyewoluowały niezależnie. Z czasem się okazało, że różnice leżą również na poziomie genów.

Wracając do tematu porównań genomów różnych grup ptaków, przypomnę że powyżej zwróciłemuwagę na podobieństwa strukturalne zestawów genów kodujących podobne rodzaje śpiewu uróżnych gatunków w obrębie rzędu wróblowatych, które powstały niezależnie. Okazuje się że ludzie dzielą z ptakami dziesiątki genów, które są odpowiedzialne u ptaków za śpiew natomiast u ludzi za rozwój i naukę mowy:

https://www.newscientist.com/article/dn26694-humans-and-birdsshare-the-same-singing-genes/

Podobieństwa są tak duże, że uczeni mają nadzieję, że ptaki staną się standardowymi modelami podczas badań nad zaburzeniami mowy u ludzi. Podobieństwa te nie są powierzchowne. Ptaki posiadają niemal identyczne obwody w mózgach, które są odpowiedzialne za naukę śpiewu, jak i samo śpiewanie, co te w ludzkich mózgach odpowiadające za naukę i artykulację mowy.Naukowcy porównali mapy aktywności genetycznej (transkryptomy) zięb, papug i kolibrów, czyli z trzech grup ptaków uczących się różnych głosów. Następnie porównano te mapy z mapami ekspresji genów u ptaków i naczelnych, które nie uczą się dźwięków tak, jak one oraz sześciu ludzi.Ich wyniki pokazały, że wcześniej zidentyfikowany u wielu różnych gatunków uczących się komunikacji dźwiękowej lub nie – gen FOXP2 jest tylko jednym z 55 genów, które wykazują podobny wzór aktywności w mózgach ludzi i ptaków uczących się dźwięków. Te same geny przejawiają zupełnie inne wzory ekspresji i funkcje u gatunków nie uczących się głosu – nie są togeny identyczne. Są dopasowane do zestawów innych genów za pośrednictwem różnych modyfikacji.

Mimo ukucia przez darwinistów pojęcia „głęboka homologia” i zapewniania, że w miarę badańzjawisko to pozwoli tworzyć dokładniejsze drzewa filogenetyczne, tak naprawdę istnienie tego zjawiska jest nieprzebytym problemem dla neodarwinizmu. Powód jest taki, jak zawsze: brak szczegółowego wyjaśnienia. Darwiniści twierdzą, że ewolucja dobierała sobie różne geny, tworząc z nich niezależnie odmienne moduły kodujące niemal identyczne organy. Czasami rzekomo łączyła większe moduły w jeszcze większe i tak ich zdaniem powstała głęboka homologia. Nie prezentują szczegółowych modeli stopniowej ewolucji, która rzekomo do tego doprowadzała mnóstwo razy w historii naszej planety. Ograniczają się do bardzo ogólnikowych zapewnień, a jak piszą na ten temat tasiemcowe artykuły, to przeważnie koncentrują się na opisywaniu podobieństw wynikających ich zdaniem z głębokiej homologii, a nie mechanizmów, które do niej doprowadziły. Innymi słowy opisują funkcje a nie jej genezę.Według założeń filogenetyków wspólny, ewolucyjny przodek wróblowatych, papug, kolibrów i ludzi żył około 310 000 000 lat temu, a więc wobec ich przekonania był to płaz lub wczesny gad.Ostatni wspólny przodek ptaków nowoczesnych rzekomo żył jakieś 40 000 000 lat temu (oszacowania są różne). Według nowych oszacowań genomików wróblowate i papugi są bliżej spokrewnione niż myślano.

Jednak nie wszystkie wróblowate to ptaki śpiewające. Przyjmuje się podział wróblowych na dwa podrzędy: pierwo-wróblowce (Suboscines syn. Tyranni) – o unikatowej budowie krtani oraz śpiewające (Oscines syn. Passeri) – o krtani lekko umięśnionej. Innymisłowy zestawy genów odpowiedzialne u ptaków za śpiew a u ludzi za mowę, chociaż są tak bardzo podobne powstały niezależnie. Genów na śpiewanie nie mógł też posiadać ewolucyjny wspólny przodek rzędu wróblowatych. Jak więc i dlaczego się to stało, że rzekomi ewolucyjni przodkowie podrzędu Oscines syn. Passeri dobierali podobne zestawy genów odpowiedzialne za śpiew spośród genów pełniących różne funkcje Darwiniści nie mają pojęcia. Pozwolę sobie przypomnieć, że w samym obrębie tego podrzędu miało się to stać kilka razy niezależnie! Miejmy też w pamięci papugi u których rzekomo niezależnie od wróblowatych i ludzi wyewoluowały bardzo podobne jaku tych gatunków zestawy genów odpowiedzialne za uczenie się dźwięków.Brak homologii przy istnieniu podobnych struktur u różnych gatunków jest wyraźnie widoczny na różnych poziomach organizacji biologicznej. Kto z nas nie czytał w literaturze podręcznikowej, lub nie słyszał w internetowych dyskusjach o tym jak istotną dziedziną badań dla neodarwinizmu jest embriologia. Rzekome podobieństwa pomiędzy embrionami poszczególnych gromad kręgowców miało świadczyć o ich wspólnym ewolucyjnym pochodzeniu.

Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale