9 obserwujących
363 notki
95k odsłon
  85   0

Dziś bez MIĘSA, politycznie

Kilka kwestii, bo nie robię za sałatę przecież


"Wałęsa to du re ń powtarzający slogany Gierka. Gierek to hasło lansował i nawet miał osiągnięcia: zakupy przestarzałych licencji i kształcenie tysięcy elektroników, którzy dziś mają tyle lat co Morawiecki - akwizytor szczepionek. Może z powodu wielu, autor zna pewne zagadnienia, jedynie z relacji Wałęsy - Wałęsa 100 mln dla każdego, obiecał, obiecać. i puścił w skarpetkach”” skomentować zdarzyłos. I ciekawa sprawa połowa uważa, że to prawda, połowa nawet i TO większa połowa, zaś, że nieprawda. Tego typu podziały to stAndard w wyborach. Przecież zupełnie nic nie wiemy o kandydatach. I to by się zgadzało, niewiedza. Ale wybrać może i lubić/nie lubić może także.Niewiedza o Wałęsie? Prawda.

Niektórzy zachwyceni aplikacją Bogny Janke, jako przy Prezydencie, ds. dialogu społecznego. Do czego nam dialog. Nawet nie zauważamy, wdrukowania, wciśnięcia na siłę, a już we Warszawie od młodu, bandyty-Baumana, idei. Na każdym szczeblu edukacji i w języku, behawiorze. Nie ma potrzeby rozwiązań, dochodzenia do czegoś, konstruktywizmu, czy w końcu behawioryzmu z mojej stopki, czyli zdrowych relacji wzajemnych. Nie. Bauman zaproponował pogadać o tym. Może się uspokoją, może pozabijają. Zastrzelić się nie mogą, ponieważ komuna zabrała broń. Zaś zasób strzelany wcześniej na WŁASNYCH gruntach, stał się wziątką NOWEJ klasy burżuazyjnej: lumpenelit. Mundurówek i różnorakiej szumowiny. Mówię o broni myśliwskiej. Do niedawna nie stanowiło to najmniejszej kwestii, kiedy gospodarstwa indywidualne, dostarczały KOSMICZNEJ, wręcz, jakości produkty. Nie, to nie bajanie, Zachód rzucił się na polskie jadło z powodu przemysłowego zboża, czy przemysłowego żywca, bydła drobiu? Zachód docenił resztki, po rolnictwie indywidualnym. Dziś nie ma po nim śladu. Producenci, drobni rolnicy odeszli od produkcji z racji wieku głównie, o zakazach sanitarnych nie wspominając.
I do tego ponowoczesnego pogadania se”” dialogiem tego nazwać nie należy, przywykliście, jak do śledzia z ziemniakami. Nie potrzebny już wam wykwint, obiad prawdziwy, wystarczą ziemniaki z octem.
Takimi ziemniakami z octem, jest nasza niedoszła Matka, Bogna Jot, co się nas wyrzekła, sprzedała. Sprzedała, kiedy się pojawiła na horyzoncie szansa etaciku i to nie w kij dmuchał, ministerialnego. \
Czy Pani Janke, jest jakąś wybitną osobowością, o unikalnych zaletach charakteru, wiedzy i przenikliwości, może jakichś jeszcze cech, na które ja osobiście mogę być nieczuły. Zaznaczę, że moja znajomość, to tylko jej wytwory i aktywności na s24 i to nie wszystkie.
Nie wiem. Salon24, był podporządkowany reklamom wozem, do zarobkowania. Jak był mniej uciążliwy, widzę teraz, kiedy ganiam się z reklamą gogle, przysłaniającą treści, a komentarze już nie wchodzą same. O wskoczeniu we wcześniejsze komentarze, by zobaczyć, może ktoś odpowiedział, zainteresował, kupił nie wspominam nawet. TO już nie działa. Takich dwoje, przeciętnych dziennikarzy, bez większego dorobku pisarskiego, bez pomysłu na swoje dzienikarstwo, tylko pogadać o tym””. A nie, była Igorka, euforia "naObamę" i nawet Humerem jeździł (to samochód, nie oprawca, minister Prlu)I teraz będzie Pani Bogna, układać Dudzie, relacje dialogu społeczeństwa w społeczeństwie sprawiedliwości społecznej i państwie prawa: D
Tonący brzydko się chwyta.
Tak jak Duda, --głosowałem na niego w I kadencji, nie ma pomysłu na swoją prezydenturę, tak i Tusek nie ma pomysłu na „tylko nie PiS”, ponowny wjazd do polityki. Zapewniam, że ta próba, na czyjeś polecenie, nie zostanie bez nagrody (dla niego), kary dla nas, dla wielu będzie to zupełnie ambiwalentne. Aż nie chce mi się przypominać, niemieckiego transportu Lenina, do Rosji. Tusk jest o wiele bardziej prominentny. Ten Lenin to musiał się napracować, by stworzyć KRAJ RAD (
Soveta Strana). Tusk tylko miesza szumowinami w tym bajorze. Dobrze, że Polska jest oddalona nieco od tego akwenu.. Tuska Donalda.
Wracając do Matki. Cenzurowanie, dostosowywanie treści salonu, a więc także promowanie i ukrywanie, pomijanie, zakrywanie do norm reklamodawców. Czy naprawdę nie stać EU, nie mówię już o Polsce, zaciukanej, zapóźnionej, choć takie GRY produkuje: D, czy nie stać EU na  Eu agencję reklamy? Musimy korzystać z Gogla. Wstrętnego, amoralnego monopolisty, który płaci podatki dopiero wtedy, kiedy dostanie porządnego kopa w d y. Nie ma władzy, bezprawie amerykańskie, musi się tak ciągle panoszyć. Wcześniej Microsoft, bez którego nie może się obejść ŻADEN urząd w Polsce. Choć potrzebują przeglądarki, czasami edytora tekstu,  i zupełnie marginalnie, Arkusza kalkulacyjnego. Bazy danych, to oddzielnie zagadnienia i rynek o ile mi wiadomo.
Wciskanie się gógiela do naszych oczu, jest meczące i niepotrzebne.
I nasza dobrodziejczyni, dziennikarczyni, dostosowywała się do standardów: tęczy szczerbatej o jeden kolor, nie mówienia na "pederastwo pedaliazm", wiele zła językowego. Zła w sferze idei. Której s24, był ostatnią wszechnicą, wszechnicą wolnego słowa w internecie polskojęzycznym. Sami widzicie, kto pozostał i kto teraz trafia na główną – alfabeci głównie. Alfabeci


Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale