9 obserwujących
365 notek
95k odsłon
  44   0

Wojna ol- białoruska

No przecież nie polsko. V kolumna. spowodowała strach elit rządzących i działania wyprzedzające - stan wyjatkowy pogranicza, W czasach schyłku kowidiańskiego, to żadne restrykcje. Kilka imprez cyklicznych i tak tu rzadkich, odwołane, zaniechane. Wesel nie będzie, może i grile trzeba ooodkładać, na długie , grudniowe wieczory. Słuzby na drogach i tak SG sterczała i wyglądali "wiosny" lornetując w DALLlllll. Przyznam się, spotkałem uchodźców, maj? Dwóch niedużych chłopców z smartfonami w dłoni i w dresach, jeszcze chłód, szukało drogi. Wsiedli w Serbii i nie przewidzieli, że mogą dojechać do Rosji. Kierowca sprawdził pakę, przed granicą i wygnał, bo na granicy białoruskiej, zupełnie tak samo, jak za ZSRR i przypuszczam, ze i bab ta sama. Może tylko zamiast Nivei, kładzie chińską pomadę z Embrionów. Bo niemożliwe, by tak nie pod lodem leżeć i wyglądać, jak z filmów i gazetek Krokodil. Od dawna się tam nie jeździ, bo i po co niema. Syroczki jeszcze niedawno widziałem na targu, a akcyzowe idą innymi drogami, mnie zupełnie nie interesujące. Paliwo słabe i drogie. Granica zamknięta od dawna, choć jeździć można, kiedy się nazbiera już kwitów. Przemyt już jest słaby, a profesjonaliści przejęli rynki, które były. Nie miejcie złudzeń. Fajki z targu, nabijają kabzę ustawionym notablom. To dawno temu mięso, wędliny farbowane (powstawały zakłady pod to), jeździły w bagażnikach audiówek i miastwagenów. Obecnie wszystko tirami pędzi. Nawet kamazów i podobnych wehikułów, bez zaplecza socjalnego, nie ma. Zdarzy się zdezelowany, stawiający zaporę dymną, ale to już destrukt kupiony "okazyjnie". Tamte kraje kupują nówki, nieco inaczej zrobione, ale prosto z fabryk i ciągną po kilkadziesiąt.

To co z tą wojną białoruską. Manewry są co roku. Baćka ma znać, skąd nóżki wyrastają. A inaczej nie pojmie, jak po spalinach z czołgów, zapachu onucek. I kto wie, czy jego synek nie izuczajet, mongolskim zwyczajem po moskiewskich uczelniach. Łukaszenka nie wieczny, a następców trzeba wychować, bo co będzie z tą Rosją, kiedy się nie wychowa. Nastajaszczyj kagiebista musi wyrosnąć, bo jak. Zapomnijcie o Grodnie, Brześciu, Lwowie. Nawet nie wiecie, że na głównych placach Tallina, czy Rygi, nadal upiekszzone głównymi cerkwiami pod noworosyjską cerkwią prawosławną. To także kagiebiści, tylko tacy co nie lubieją się golić, a lubieją przebierać.

Czy ucierpimy w tej wojnie? Nie bardziej niż od lekarstw na standardowe zagrożenia kowidowe. Kto uwierzy, to i może umrzeć. Rozum, umysł wciąż w tej jedności, wiele może. A organizm słaby, nie dezynfekowany 60% spirytusem, podatny jest. Podatny.

rozmaitości, osobiste, sczeznij
 

Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale