Kobieta Wamp
Tylko dla dorosłych
6 obserwujących
24 notki
14k odsłon
  408   2

Rzeczywistość po rozstaniu...oczami dziecka



Pożegnania są częścią życia, wszyscy o tym wiemy, ale często dajemy się złapać nieprzygotowani. Nasze dzieci czują to samo, mimo pozorów one rozumieją dużo więcej, niż myślimy. Gdy dochodzi do rozstania rodziców, one bardzo to przeżywają, tracą poczucie bezpieczeństwa i przynależność, bardzo cierpiąc przy tym z powodu ich rozstania. Boją się, że to przez nie tatuś się wyprowadził, ponieważ były niegrzeczne. Rodzice zajęci różaną wojną pomiędzy sobą, nawet nie zauważają co dzieje się z ich dziećmi... a one przeżywają najgorsze chwile swojego krótkiego życia.

Gdy w końcu to do nich dociera, często dziecko wymaga kompleksowej terapii. Widzenie cierpienia w oczach dziecka i przeżywanie jego bólu jest najtrudniejsze dla rodziców. One odczuwają pożegnania i stratę bardzo intensywnie. Jeżeli ten ból nie jest im odbierany poprzez wyjaśnienia oraz psychoterapię, stanie się on wartością empiryczną i może mieć negatywny wpływ na ich całe życie psychiczne. Wszystkie gwałtowne zmiany są dla dziecka trudne do zaakceptowania, zwłaszcza gdy dotyczy to rozstania rodziców, osób, które najbardziej kocha. Częścią tego jest ich ból, a także smutek.

Dziecko może nauczyć się radzić z pożegnaniami z ukochanym tatą, jeśli rodzice mu w tym pomogą. Bardzo ważne jest odczuwanie i zwracanie uwagi na jego smutek. Zdania takie jak: „Nie jest aż tak źle” lub „Wszystko będzie dobrze”, „damy radę”... na niewiele się tu zdadzą. Powodują, że dziecko zamyka się w sobie i traci zaufanie do rodziców. Czuje się winne i nieakceptowane... uważa, że jego uczucia są nieodpowiednie. Uczucie smutku jest bardzo ważny, by móc poradzić sobie ze stratami i je przepracować. Kiedyś poznałam bardzo mądrą i dojrzałą jak na swój wiek (5 lat) dziewczynkę. Matka przyprowadziła ją na terapię, ponieważ moczyła się w nocy.

Była z tego powodu bardzo niezadowolona i nie ukrywała tego przy małej...Dziewczynka tylko patrzyła smutno swoimi ciemnymi i dużymi oczami. Gdy z nią rozmawiałam, bawiła się lalkami... w pewnym momencie spojrzała mi głęboko w oczy i powiedziała, że boi się, że mama straci przez nią pracę. Spytałam, dlaczego miałaby stracić pracę przez Ciebie? A ona odpowiedziała, że mamusia jej tak powiedziała, przez to, że musi co rano zmieniać prześcieradło, spóźnia się do pracy. To straszne, że nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak krzywdzimy własne dziecko, wywołując w nim poczucie winy. Po dłuższej rozmowie okazało się, że dziewczynka moczy się ze strachu.Bala się, że mama straci pracę. Bardzo przeżywała fakt, że jej tatuś już jej nie kocha i nie chce się z nią spotkać, właśnie z uwagi na jej moczenie się w nocy.

Matka powiedziała jej, że tatuś się na nią gniewa i nie przyjdzie, dopóki nie będzie sucha...Jak później okazało się... własna matka skrzywdziła ją kłamiąc na ten temat. Chciała w ten sposób zmusić małą, by tego więcej nie robiła. Odniosło to jednak odwrotny efekt, dziecko jeszcze bardziej zaczęło się stresować. Przez głupotę, bądź brak wiedzy na ten temat spowodowała jeszcze większe lęki u niej.  Uniemożliwiając  spotkania malej z ojcem, mściła się na byłym partnerze za jego odejście, krzywdząc przy tym córkę. Dzieci z rozbitych rodzin spotykające się z jednym rodzicem dojeżdżającym w weekendy znają uczucie pożegnania. O ile radość sprawia ponowne spotkanie z ukochanym tatą... tak wielki jest smutek, gdy trzeba się pożegnać.

Aby pożegnanie nie było takie trudne, dorośli powinni zachowywać się jak najbardziej delikatnie. Nie mówmy dziecku, jak bardzo jesteśmy smutni. To mu nie pomaga, a jedynie potęguje jego własny smutek, a nawet może wywoływać poczucie winy: zwłaszcza małe dzieci szybko myślą, że są odpowiedzialne za ból dorosłego. Okazywanie emocji natomiast paradoksalnie nie jest złe, płacz jest dozwolony, przytulanie i wszelkie inne formy wyrażania emocji również. Kiedy dziecko wyczuwa smutek innych, pomaga mu zrozumieć własne uczucia. Po okresie żałoby, który w przypadku małych dzieci jest zwykle dość krótki... przerabia się to, co zostało przeżyte, dziecko zaczyna rozumieć nową sytuację, że pożegnania są jej częścią...lecz teraz wie, że tatuś przyjdzie znowu i wtedy  czeka na kolejne spotkanie, bez strachu i bólu, przyjmuje to do wiadomości.

Podczas rozwodu rodziców, dziecko musi radzić sobie z wieloma emocjami. Z jednej strony z własnym bólem, żalem rodziców i z pytaniem, czy może być w jakiś sposób odpowiedzialne za to, co się stało. Znajomy i bezpieczny świat uległ rozpadowi, dalsze życie jest niewiadomą, której nie można przewidzieć. Pozostańmy w kontakcie z dzieckiem i wyjaśnijmy mu w sposób najbardziej przyjazny dla niego, dlaczego doszło do separacji i w jaki sposób będzie się to teraz odbywało. Pomimo smutku, dzieci potrzebują jak największej jasności, co dalej. Potrzebują też pewności, że ból jest widziany i szanowany przez rodziców. Otwartość w takiej sytuacji zachęca dziecko, aby mogło zaufać swoim uczuciom, że jego intuicja była słuszna. Pomocne jest również utrzymanie jak największej liczby rytuałów i nawyków nawet po rozstaniu.

W efekcie dziecko czuje, że wiele się zmienia, ale że pewne rzeczy pozostały, powoli wraca u niego poczucie bezpieczeństwa. Dzieci żyją teraźniejszością, mając niewielkie wyczucie przyszłości lub przeszłości. Naturalnymi reakcjami na rozstanie jest żal, który może wyrażać się nie tylko we łzach, ale także w złości, strachu, poczuciu winy, bólu fizycznym i objawach psychicznych. Ból jest tak wielki, że traci się zdolność do działania. Dotyczy to zarówno nas jako dorosłych, jak i naszych dzieci. Możemy pomóc mu zrozumieć nową sytuację, wyjaśnić mu, co się stało i szczerze odpowiedzieć na wszelkie pytania, jakie może mieć. Dajmy mu poczucie bliskości i bezpieczeństwa poprzez bliskość fizyczną oraz opiekuńczość, słuchając co ma nam do powiedzenia. Nigdy nie lekceważmy jego uczuć, nigdy nam tego nie wybaczy.

Okażmy mu, że też jest nam przykro, nie pozbawiajmy go możliwości pożegnania z ojcem. Radzenie sobie z rozstaniami jest trudne, więc pomóżmy sobie nawzajem. Nigdy nie popełniajmy tego błędu jak w podanym przykładzie, ponieważ nasze dziecko stanie się sceptyczne do relacji międzyludzkich, skrzywimy mu prawidłowe postrzeganie związku i zaufania, co będzie mieć przykre konsekwencje w jego dojrzałym życiu. Drogie mamy bądźcie ponad chęć zemsty na swoim eks i dojdzcie do porozumienia z nim dla dobra waszych dzieci, to nie one ponoszą winę za wasze rozstanie. Nie krzywdzcie ich jeszcze bardziej, zabraniając im kontaktu z ojcem, one nigdy wam tego nie wybaczą.

Zachowajcie się... jak na rodziców przystało, dla których dobro dziecka jest najważniejsze!

Lubię to! Skomentuj5 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości