Kobieta Wamp
Tylko dla dorosłych
8 obserwujących
9 notek
24k odsłony
  36   0

Toksyczna miłość


Miłość jest piękna, ale jak tylko zaczynamy jej ulegać, staje się niebezpieczna! Mówimy o toksycznych, czyli zatrutych, związkach. Może to być zarówno związek partnerski, jak i małżeński. Dlatego powinniśmy wystarczająco cenić siebie i odważyć się wyjść z takiego związku, aby ponownie stać się szczęśliwymi. Zaczyna się zawsze niewinnie, od drobnej różnicy zdań, wciągając nas w coraz bardziej agresywną utarczkę słowną, prowokowanie, popychanie, przemoc fizyczną i czasem ostateczność morderstwo. Przemoc domowa dotyczy wielu z nas, bez znaczenia na płeć, choć najczęściej dotyczy kobiet, coraz częściej dochodzi do niej w stosunku do mężczyzn. Niestety nie wielu mężczyzn zgłasza ten fakt, przez wstyd i strach. Jak się twierdzi, tylko co 10 mężczyzna przyznaje się, że był kiedyś jej ofiarą. Bicie, groźby i poniżanie nie są rzadkością w związkach partnerskich. W większości przypadków ofiarami są kobiety.

To tabu, że mogą to być również mężczyźni. Zdecydowanie najczęstszymi ofiarami aktów przemocy są nadal kobiety w związkach intymnych; stanowią 82 procent wszystkich dotkniętych. Niestety przemoc intymna ze strony partnera wciąż wzrasta. Według statystyk przyczyną tego jest gwałtowny wzrost niebezpiecznych i prostych obrażeń fizycznych. Z kolei w przypadku gwałtu, stalkingu i zabójstw tendencja jest nieco spadkowa. Niestety przemoc domowa jest rzeczywistością dla wielu kobiet. Tabu, by o tym nie mówić, musi być dalej łamane. Ta forma przemocy, która dotyka również mężczyzn i dzieci, nie jest sprawą prywatną. To przestępstwo i musi być odpowiednio ścigane! Najczęstszymi ofiarami są osoby z prostymi obrażeniami fizycznymi, w dalszej kolejności następują groźby i poważne obrażenia fizyczne, w tym prowadzące do śmierci. A następnie następuje prześladowanie, gwałt i morderstwo lub zabójstwo.

Sprawcy popełniają większość przestępstw odnotowanych po rozpadzie związku, następnie aktów przemocy w małżeństwie i przestępstw w związkach pozamałżeńskich. Ofiary często uważają, że ich sytuacja jest beznadziejna, wiele z nich nigdy nie ujrzy światła dziennego, ponieważ nigdy nie zostaną zgłoszone. Ofiary przemocy często czują się osamotnione w swoim losie, przezroczyści, a ich problemy lekceważone przez otoczenie. Dlatego ważne jest, byśmy uwierzyli w swoje siły i odeszli od człowieka, który nas krzywdzi. Musimy znaleźć w sobie tę sile. Jak się stąd wydostać? Ten krok jest szczególnie trudny, ale musimy być wobec siebie bezgranicznie szczery: z jakiego powodu pozwalamy się tak traktować? Prawdopodobnie ze strachu przed porzuceniem i odrzuceniem? Gdzie gubimy się w oczekiwaniach i potrzebach partnera do tego stopnia, że nie możemy już wierzyć swoim uczuciom?

Jakich strategii używamy, aby walczyć o miłość, co robimy, aby go zadowolić? To tylko nasz wybór. Możemy albo trwać w swoich współzależnych związkach i pomylić swoją potrzebującą walkę o miłość z miłością, albo wziąć odpowiedzialność za siebie i uwolnić się od swojej roli. To, co naprawdę uzdrawia, to determinacja, by wrócić do siebie, uzdrawiając się. Nasza potrzeba jest ostatecznie tylko głębszą tęsknotą duszy za połączeniem się z samym sobą. Być może nasze otoczenie i nasza przeszłość wpoiły nam wzorce uczuć i przekonań, że jesteśmy kochani tylko wtedy, gdy wycofamy się i dostosujemy wszystkie swoje działania i wysiłki do potrzeb i oczekiwań osób wokół nas. Teraz wiemy, od czego zacząć: u źródła blokad poczucia własnej wartości. Nie możemy i nie powinniśmy obciążać się ciężarami swoich partnerów i brać odpowiedzialności za ich uczucia, które faktycznie muszą znosić.

Ważne jest, aby przywrócić nam osobistą odpowiedzialność i przywrócić osobistą odpowiedzialność naszego partnera dla niego samego. Gdy ktoś nas niszczy... należy od niego odejść.

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale