1 obserwujący
2 notki
2468 odsłon
558 odsłon

Wikińskie siostrzane grody: Lednica i duńskie Tissø?

Herb szlachecki Oksza - w języku duńskim økse znaczy "topór". Wikipedia, Creative Commons
Herb szlachecki Oksza - w języku duńskim økse znaczy "topór". Wikipedia, Creative Commons
Wykop Skomentuj28

Ostrów Lednicki – ta wyspa na środku Jeziora Lednickiego - jest położony w strategicznym miejscu, przy głównych średniowiecznych szlakach lądowych i wodnych w sercu Wielkopolski. Historia tej wyspy położonej pomiędzy Gnieznem i Poznaniem, jest kluczem do zrozumienia początków Państwa Polskiego. Miejscowość Tissø koło Kalundborga w Danii można by nazwać „duńską Lednicą”. Tutejsza siedziba wikińskiego władcy to gród bliźniaczy dla Ostrowa Lednickiego.

Polska stanowi wyjątkowe miejsce na mapie europejskich odkryć wikińskiej broni. Zbiór skandynawskich toporów odkrytych na Ostrowie Lednickim oraz na dnie otaczającego go jeziora jest wyjątkowy w skali naszego kontynentu, stanowi największy pojedynczy zespół tego typu uzbrojenia na całym Niżu Europejskim. Dzięki tutejszym pracom badawczym udało się zgromadzić imponujący zespół liczący kilkuset takich zabytków. Większość z nich - 141 sztuk, pochodzi z dna Jeziora Lednickiego. Archeolodzy wraz z toporami i mieczami odkryli tu także skandynawskie groty włóczni z bogato inkrustowanymi srebrem i miedzią tulejami. Ich ornament został wykonany w stylu Ringerike który datujemy na okres od ok. 1000 – ok. 1075 roku. Prócz samego uzbrojenia odkryto tu także wikiński hełm i niemal kompletną misiurę. Czy uzbrojenie to zwyczajem skandynawskim po udanej wyprawie wojennej wrzucał do wody władca - Mieszko I, by złożyć ofiarę skandynawskim bogom?

Autor książki „Polska wikingów” – Marek Kryda uważa, że miejscowość Tissø koło Kalundborga w Danii można by nazwać „duńską Lednicą”. Znajdująca się na Zelandii tutejsza siedziba władcy wikingów to gród bliźniaczy dla Ostrowa Lednickiego: przed tysiącem lat obie siedziby znajdowały się na wyspach – w przypadku rezydencji Mieszka I był to Ostrów Lednicki, również w przypadku Tissø siedziba możnowładcy była otoczoną rozlewiskami wyspą. Gdy na początku XX w. poziom Jeziora Tissø znacznie się obniżył, na jego dnie odkryto (podobnie jak na dnie J. Lednickiego) topory, groty włóczni i wikińskie miecze. Od VII do XI wieku zwyczajem skandynawskim broń wrzucano tu do wody jako ofiarę dla bogów. Według M. Krydy nazwa tego duńskiego jeziora, jest nazwą znaczącą. Zostało one poświęcone bogowi wojny Tyrowi (staroskand. Týr) i dosłowne znaczenie tej nazwy to: „Jezioro Tyra”. Oznacza to, że znajdujący się na jeziornej wyspie władca był jakby zewsząd otoczony boską ochroną (opieką). Tyr był uważany za najodważniejszego z bogów, był także bogiem sprawiedliwości i bohaterskiej chwały. Wikingowie chcieli wkupić się w jego łaski, bo według nich to właśnie decydował Tyr , kto bitwę wygra, a kto poniesie klęskę.

Odkryta w Tissø broń i biżuteria, świadczą o tym, że tutejszy kompleks użytkowany był przez najwyższe warstwy społeczeństwa, najprawdopodobniej (podobnie jak w przypadku Lednicy) przez księcia i jego rodzinę. Jak pisze Jørgen Ilkjær, autor książki „Illerup Ådal – czarodziejskie zwierciadło archeologii” (2007), najlepiej przebadanym skandynawskim archeologicznym stanowiskiem bagiennym jest duńska miejscowość Illerup Ådal. Odkryte w 1950 r. tutejsze rozległe miejsce składania ofiar bogowi Odynowi jeszcze w VI wieku naszej ery znajdowało się na środku tutejszego jeziora (dziś podobnie jak w Tissø, te jezioro jest wyschnięte). Podczas prac wykopaliskowych udało się tu odkryć aż 15 tys. przedmiotów zabytkowych, w tym m.in. 1409 sztuk broni drzewcowej i 150 mieczy. Miejscowość ta jest jedną z 25 miejsc w Danii i południowej Szwecji, gdzie odkryto broń skandynawskim zwyczajem złożoną w ofierze bogom.

Ostrów Lednicki – ta wyspa na środku Jeziora Lednickiego - jest położony w strategicznym miejscu, przy głównych wczesnośredniowiecznych szlakach lądowych i wodnych w sercu Wielkopolski. Historia tej wyspy położonej pomiędzy Gnieznem i Poznaniem, jest kluczem do zrozumienia początków Państwa Polskiego. W czasach Mieszka I i Bolesława Chrobrego tutejszy gród był jednym z najważniejszych ośrodków władzy w Polsce. Według K. Modzelewskiego - bagna, podmokłe grunty i ziemie często zalewane przez wodę, były w wyobrażeniach barbarzyńskich Europejczyków siedzibą bogów świata podziemnego i duchów zmarłych. W V w. rzymski historyk Orozjusz nie mógł się nadziwić germańskim wojownikom, którzy topili w jeziorach, rzekach i bagnach zdobytą broń.

W 1959 r. odkryto na dnie Jeziora Lednickiego żelazny grot włóczni z resztką drewna w tulejce, niedługo później sensacyjnym znaleziskiem okazało się odnalezienie przez archeologów na jego dnie normańskiego hełmu. Ta ulubiona przez wikingów ochrona głowy była majstersztykiem sztuki płatniczej tego okresu. Pochodzący z przełomu X i XI w. hełm lednickich wikingów był wykuty wraz z nosalem z jednego płata blachy stalowej. Dzięki tym badaniom powstała wyjątkowa w skali europejskiej kolekcja wikińskiej broni. Dominują w niej używane przez pieszych wikingów topory (159 egz.). Jak uważa wspomniany autor książki „Polska wikingów”, topór po duńsku to økse – według niego jest to źródłosłów słowa „oksza” - staropolskiego określenia topora katowskiego, a także szlacheckiego herbu Oksza (Hoksza, Oksa, Oxa) z czasów dynastii pierwszych Piastów – z wyobrażeniem właśnie takiego topora.

Przykład duńskiego Tissø wskazuje jednoznacznie na powód odnajdywania niezwykle cennego uzbrojenia na dnie zbiorników wodnych. Czy broń tę zwyczajem skandynawskim po udanej wyprawie wojennej wrzucał do wody władca - Mieszko I w obecności swej wikińskiej drużyny? Tak właśnie wojownicy „odwdzięczali się” za sukcesy swemu opiekunowi - Odynowi.

Historyk rzymski Jordanes pisał w pochodzącej z połowy VI w n.e. Getice, iż prócz ofiarowania bogom broni przez wrzucenie do wody, rozpowszechniony był też jeszcze inny skandynawski zwyczaj ofiarny związany z bronią. Według niego Goci „Marsowi [bogowi wojny - Odynowi] poświęcali pierwociny łupów, dla niego zawieszali na pniach drzew zdobyty rynsztunek bojowy”. XIX wieczny galicyjski historyk Karol Szajnocha wykazał, że zwyczaj ten bardzo długo był kontynuowany przez polską szlachtę. Pisał on: „Szperając za wzmiankami o starożytnych zwyczajach wojennych w Polsce, trącamy w dziełach Wacława Potockiego (Poczet herb. 200) o dziwną reminiscencyę w tych słowach:

„Zwyczajem naprzód długim, a potem za laty

 Prawem między starymi było to Sarmaty,

Że kto nieprzyjaciela ręką w polu położył,

Na drzewo okrzesane jego łupy włożył.”

Zkądże tak pogańskie wspomnienie w głowie szlachcica z czasów Michała Korybuta? Odpowie na to Jordanes (str. 617), mówiąc o narodach normańskich: „Gotowie (u Jordanesa wychodźcy z Skandynawii) najsurowszą cześć oddawali Bogowi wojny [Odynowi]; zawieszano mu na suchych drzewach zdjętą z nieprzyjaciół zabitych zbroję, huic truncis suspendebantur exuviae." Uderzająca zgodność obydwóch podań jest nam najprzód dowodem powinowactwa wojennych zwyczajów lechickich a normańskich, następnie zaś wskazówką, co to za naród rozumie się właściwie pod naszymi Sarmatami polskimi.”

W Tissø wyniki badań całego tutejszego kompleksu rezydencjonalnego (obejmującego również pracownie książęcych rzemieślników oraz rynek) wykazały, że funkcjonował zapewne on jako okresowa rezydencja książęca. Wikiński książę prócz władzy świeckiej sprawował równocześnie funkcję przywódcy religijnego – to właśnie w tutejszym pogańskim budynku obrzędowym (zwanym „hof”) odbywały się uczty i blóty - składanie krwawych ofiar bogowi Odynowi w intencji zwycięstw w bitwach, bezpiecznej żeglugi i dla pomyślności władcy (co ciekawe w staroruskiej kronice zatytułowanej "Słowo o wyprawie Igora" drużyna władcy przysięgała jednocześnie na boga Peruna i na Odyna.)

Podobne kompleksy rezydencjalne znane są również z innych części Skandynawii. Należą do nich: Järrestad w Skanii, Lisbjerg na Półwyspie Jutlandzkim czy Toftegård na Zelandii. Podobnie jak Lednica i Tissø, charakteryzowały się one tym, że składały się one zarówno z budynków sakralnych, placów handlowych, jak i warsztatów rzemieślniczych użytkowanych podczas pobytów suwerena w takiej posiadłości.


Książka Marka Krydy „Polska wikingów” jest do nabycia tutaj: Kup Polskę Wikingów


Wykop Skomentuj28
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale