19 obserwujących
190 notek
315k odsłon
2057 odsłon

Łopatka z młodego wołu znad ogniska w czasach Jezusa

Ptak
Ptak
Wykop Skomentuj32

Tylko Marta (i ojciec) wiedzieli, że aby otrzymać takie danie należało poczynić w kuchni sporo wysiłków. Marta pamiętała jak ojciec nieraz wrzeszczał na kucharzy, ze mają zrobić łopatkę z warzywami a nie zupę z łopatki. Cieszyła się, że jej się udało. Tym bardziej, że szykowała się jeszcze niespodzianka na następny dzień.

Marta podobnie jak ojciec dodała do kociołka nad paleniskiem z mięsiwem i ziołami (warzywa dodawano w drugiej połowie duszenia) łapki kurze. Przed podaniem pozbyto się ich. Jednak klej z łapek podnosił smak sosu a ojciec twierdził, że zwiększają gibkość ciała. Jednak tak naprawdę ten dodatek do gotowania czynił cuda następnego dnia. Resztki z biesiady w jakimś cudownym zabiegu sklejały się w misach pozostawione na noc. Jeśli nasmarowało się je tłuszczem wystarczyło odwrócić do góry dnem, wybić na deskę lub talerz i polać sosem z posiekanego młodego kopru, czosnku, octu winnego i oliwy. Takie zimne danie w upalny dzień było znakomite.

Kolacja dobiegała końca. Ojciec z dziwną radością patrzył na pozostałe na tacy kąski. Wezwał służbę do uprzątnięcia stołu.

Na koniec przyniesiono owoce: melony, figi, winogrona i owoce sykomory. Wkrótce wśród biesiadników rozszedł się zapach cynamonu gdy podano ciastka. Podano także ulubioną zakąskę ojca do wina: szarańcze pieczone na kamieniu w miodzie, soli i pieprzu. Zresztą tą szarańczą raczyły się także dzieci bo chrupały w ustach a słodko, słono, pikantny smak tylko nęcił i nęcił.

Kiedy Maria skosztowała ciastko przyszło jej do głowy, żeby powiedzieć, że jeśli zamiast oliwy domiesza się do ciasta zimne masło to ciastka są bardziej kruche i smaczniejsze. Tego nauczyła się od Greków w Egipcie ale szybko ugryzła się w język bo zrozumiała, że masło nie mogło być użyte w tym deserze ze względu na zasady kaszrutu.

Mimo radości, która wypełniała duszę ojca, po dłuższym czasie spędzonym przy stole poczuł potrzebę udania się na spoczynek. Wstał i gestem ręki nakazał by się uciszyli „zostańcie moi drodzy i cieszcie się dzisiejszym dniem, mój czas na biesiadowanie dziś z wami dobiegł końca, moja dusza jeszcze lgnie do was ale ciało w której mieszka już ją nie słucha”

Spojrzał wysoko w bezchmurne niebo, rozwarł szeroko dłonie i rzekł: „Napijesz się, nasycisz i będziesz błogosławił Pana Boga twego, za piękną ziemię, którą ci dał”


Wykop Skomentuj32
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości