Albatros ... z lotu ptaka
Droga do Prawdy nie zawsze jest kręta.
70 obserwujących
1518 notek
1302k odsłony
271 odsłon

Dar od Boga Jan Wyżykowski w Polsce - Gorączka złota, diamentów i bieda w Sierra Leone

Wykop Skomentuj

W dobie COVID-19 polscy biznesmeni i bizneswomen inwestują w metale.

Poczynając od ołowiu a kończąc na złocie i diamentach.

https://metale.pl/firmy/spis/producenci

https://www.wprost.pl/zycie/10046996/pastor-znalazl-ogromny-diament-to-dar-od-boga.html

Ma ponad 706 (według niektórych źródeł 709 - red.) karatów i jest jednym z największych diamentów, jakie znaleziono. Na niezwykle cenny kamień natrafił w Sierra Leone pastor Emmanuel Momoh.

image


Jak informuje BBC, jest to jeden z największych diamentów znalezionych w Sierra Leone od 1972 roku. Wówczas to wydobyta została słynna 969-karatowa Gwiazda Sierra Leone. Mathew Nyaungwa, specjalista w dziedzinie kamieni szlachetnych twierdzi, że znalezisko pastora plasuje się na 13. miejscu największych surowych diamentów, jakie zostały dotychczas wydobyte.

Diament został na razie zdeponowany w centralnym banku we Freetown. Specjaliści nie oszacowali jeszcze jego wartości rynkowej. Dla porównania – w maju zeszłego roku na rekordowej aukcji w Londynie firma Lucara sprzedała 813-karatowy, nieoszlifowany, wydobyty w Botswanie diament za 63 mln dolarów.

W środę cenne znalezisko zostało zaprezentowane prezydentowi Sierra Leone. Bai Koroma podziękował lokalnym władzom za to, że „diament nie został przeszmuglowany poza granice kraju”. – To dar od Boga i straszną rzeczą będzie, jeśli ktoś będzie chciał zrobić z nim cokolwiek niezgodnego z prawem – zaznaczył przywódca. Zapewnił też, że zostanie on sprzedany podczas transparentnej aukcji, a jego znalazca otrzyma nagrodę.

Krwawe diamenty

Sierra Leone to jeden z najbiedniejszych krajów świata, a jego gospodarka w dużej mierze opiera się na wydobyciu, m.in. diamentów. Cenne kamienie są jednocześnie przyczyną wyzysku i cierpień najbiedniejszych mieszkańców. W latach 90. minionego wieku z ich nielegalnej sprzedaży finansowane były afrykańskie wojny domowe. Brutalne dyktatury przez lata pozwalały na niekontrolowane wydobycie diamentów w kopalniach opartych na niewolniczej pracy.

W latach 1991-2002 w Sierra Leone toczyła się wojna, w której obie strony rywalizowały o południowe i wschodnie części kraju, bogate w aluwialne złoża diamentów. Wojna domowa, w której życie straciło około 100 tys. osób, stała się tłem dla filmu pt. „Krwawy Diament” z Leonardo DiCaprio w roli głównej.

Źródło: BBC / AP,

https://www.youtube.com/watch?v=ltxN2HYnmiw&feature=emb_logo

BIEDNY TEN KRAJ SIERRA LEONE -  eksploatowany jak "krowa dojna", którą od czasu do czasu wyprowadza się na pastwisko aby nie zdechła.

https://www.wanderlust.co.uk/destinations/sierra-leone/

imageimage

image

Gdzie nas nie ma?!

Otwórzcie oczy! Nawet w tak ubogim kraju jak Sierra Leone obok bogatej Liberii (bandery morskie za pół darmo).

Wszędzie tam gdzie wielcy tego świata wywąchali interes. Wielki interes.

http://www.dyskusje-o-zlocie.pl/kopalnia-zlota-i-diamentow-w-sierra-leone.html

Kopalnia Złota I Diamentów W Sierra Leone

Komentarze: Kopalnia złota i diamentów w Sierra Leone :-))) - od gosia migdalek

Cebulaki we Afryce. - od AndrevCRX

Polacy podbijają świat ;) Chętnie bym rzucił to wszystko co mam teraz w PL i ruszył właśnie tam... - od Kamil K

jak nazywa się ten specyfik na początku, gdyż nie da się usłyszeć? :) - od John Marian

Piękny widok musi być :( - od Lyserg1260

Chłopaki z PL pracują pewnie dla firmy Blackwater :) - od supersonic

co to jest grawer? lol - od Marcin C

Powiedz proszę jak dostać taką pracę jak Ty tam masz  - od DomPas007

Zobacz jak wygląda praca w kopalni złota i diamentów w Sierra Leone. Kopalnia złota i diamentów w Sierra Leone - od Precious Metals Investments S.A.

ile trzeba zainwestowac zeby miec z tego zysk - od jan kowalski

Widoki i lektorzy OK. Może powinni zając sie profesjonalna produkcją filmowa. :-) - od Tomeq Kita Kitowski

Zapraszamy chętnych na przygodę życia! Zainwestuj w kopalnie diamentów! - od Małgorzata Domińczyk

- od Małgorzata Domińczyk

Pani Małogorzata jak pokazuje wuj googel specjalizuje się też w handlu ołowiem.

Czyli aplikacje w medycynie m.inn. fartuchy dla specjalistów RTG diagnostyki obrazowej od zeba poczynając po płuca, kości i inne organy wewnętrzne.

Siemens to kupi.

https://www.siemens-healthineers.com/pl/radiografia

image


http://www.globtrotuar.pl/po-udniowoafryka-skie-diamenty.php

Południowoafrykańskie diamenty

Gorączka diamentów

Do połowy XVIII w. Afryka Południowa była mało znaczącą kolonią, o niewielkiej liczbie białych mieszkańców. Przeważali tu Burowie, będący potomkami Holenderskich osadników, którzy przybyli na te ziemie w XVI w., w czasach gdy były one praktycznie niezamieszkane. Poza nielicznymi, niewielkimi grupami koczowniczych buszmenów od tysięcy lat nikt nie interesował się tymi niezbyt gościnnymi terenami. Nie był tu w owym czasie ani plemion Zulusów, ani Xhosa wiec Burowie, mają wiele racji twierdząc, że są oni „rodowitymi” mieszkańcami południowej Afryki.

Do 1848 r. na południu Afryki zbudowano niewiele dróg, do 1860 - ani jednego liczącego się banku, a do 1880 - żadnej linii kolejowej. Wyjąwszy porty, tutejsze miasta były albo siedzibami władz, takimi jak Graaff-Reinet, albo miejscami, gdzie raz na kwartał odbywał się nachtmaal Holenderskiego Kościoła Reformowanego. Wywożono stąd do Europy głównie wełnę, kość słoniową i skóry zwierząt.

Przełom nastąpił w 1867 r., kiedy to na północ od rzeki Oranje znaleziono pierwszy diament. Zaraz potem poszukiwacze z Kolonii Przylądkowej i Natalu, garstka burskich farmerów, a także murzynów z plemion Griqua i Tlhaping - ruszyli szukać szczęścia w rosnących niczym grzyby po deszczu kopalniach. Z powodu strategicznego położenia cały ten region stał się jednak szybko ko¬ścią niezgody pomiędzy Brytyjczykami, Wolnym Państwem Orania oraz Republiką Transwalu, zamieszkałymi przez Burów. Konflikt tymczasowo zażegnano dopiero w sądzie arbitrażowym, który zadecydował, iż diamentowe pola mają należeć do Zachodniego Griqualandu (obecnie Transkei / Kimberly).

Kimberly

Ostatecznie jednak otwartego konfliktu brytyjsko-burskiego nie udało się uniknąć. Jego skutkiem były dwie krwawe wojny, które doprowadziły do upadku państw rządzonych przez Burów i do wchłonięcia ich kraju przez Związek Południowej Afryki będący brytyjskim dominium. Co ciekawe, Burowie cieszyli się pod koniec XIX w. ogromną sympatią Polaków, dostrzegających wiele historycznych podobieństw w historii obu narodów, walczących o niepodległość z wielkim imperium. Sympatię tą tylko pogłębiał fakt stosowania przez brytyjskich generałów strategii uznawanej wówczas za skrajnie niehonorową. Rzecz w tym, że to właśnie w trakcie wojen burskich Brytyjczycy rozpoczęli wysiedlenia ludności cywilnej, którą następnie osadzano w specjalnych „obozach koncentracyjnych”.

Wróćmy jednak do „naszych” diamentów, które po podbici Burów stały się jednym z fundamentów południowo afrykańskiej gospodarki.

Pierwsze z nich odkryto w rejonie obecnego miasta Kimberly już w 1866 r. Wszystko rozpoczęło się od tego, że farmer Schalk van Niekerk zauważył w rękach nastoletniego chłopca kamyk, który uznał za potencjalnie szlachetny i chciał go od niego odkupić. Matka chłopca stwierdziła, że nie będzie brać pieniędzy za kamień i podarowała go farmerowi. Gdy kamień trafił do rąk Dr Atherstone, ten rozpoznał w nim .23,25 karatowy diament. Kilka lat później w Zandefontein znaleziono kolejny diament, tym razem .83,5 karatowy.

Okolica w której pojawiły się diamenty zaczęła wkrótce ściągać setki, a potem tysiące poszukiwaczy skarbów, skutkiem czego stało się założenie w 1871 r. miasteczka Kimberly oraz budowa kopalni.

Kontrolowana przez Brytyjczyków kopalnia była intensywnie eksploatowana, aż do 1914 r. W tym czasie wydobyto z niej prawie 3 tony (!) diamentów, wykopując przy okazji dziurę głęboką na 214 metrów o powierzchni 17 hektarów i obwodzie ok 1.6 km.

Obecnie na terenie kopalni zorganizowano Tourist Center, który ma przybliżać osobom zwiedzającym ten obiekt historię „diamentowej gorączki”. Osobiście w Kimberly nie byłem, gdyż obiekt ten leży stosunkowo daleko od tras turystycznych (ok. 500 km od Johanessburga), skutkiem czego podobno bywa tu sennie i pustawo mimo, że oprócz „wielkiej dziury” jest też do obejrzenia miasteczko górnicze przekształcone w skansen. Osobiście zdecydowałem się na wizytę w działającej do dziś i otwartej dla ruchu turystycznego kopalni Cullinan, która znajduje się zaledwie 30 kilometrów od centrum Pretorii. Tym samym jest to obiekt, który doskonale nadaje się na jednodniową wycieczkę.

Cullinan - panorama kopalni

Miasteczko Cullinam, a w tle kwitnące jakarandy.

Cullinan

Pierwsze diamenty w rejonie Cullinan odkryto w 1902 r., skutkiem czego zaczęły tu ścigać setki poszukiwaczy. Początkowo mieszkali oni w miasteczku namiotowym, które z czasem, gdy precyzyjnie określono położenie komina kimberlitowego, zaczęto przekształcać w stałą osadę. Jako pierwszy, w 1903 r., powstał domek dyrektora, a po nim kolejne tarasowo położone obiekty dla kadry inżynierskiej. Szeregowi górnicy dalej jednak mieszkali w namiotach lub też glinianych, okrągłych chatach.

Z czasem jednak i oni zaczęli budować domy, sprowadzając swoje rodziny. Wkrótce potem w mieście powstał kościół, szkoła oraz oczywiście stacja kolejowa. Wraz z jej otwarciem bezimienna osada otrzymała miano Cullinan, którą nadał jej ówczesny dyrektor kopalni William McHardy. Nazwa została zaczerpnięta od nazwiska Thomas Cullinan, prezesa i właściciela kopalni.

Całkiem sporo z budynków które powstały w czasach pionierów przetrwało do dziś nadając miasteczku specyficzny koloryt i charakter, dlatego też większość turystów rozpoczyna zwiedzanie kopali od jej „zaplecza”. Ponad stuletnie budynki wyglądają szczególnie atrakcyjnie na tle kwitnących na błękitno jakarand.

Cullinan - galeria zdjęć z miasteczka / skansenu.

Kopalnia

Kopalnię oficjalnie otwarto w 1903 r. nadają jej nazwę „Premier” (Premier Diamond Mining Company). Od tego czasu, z niewielkimi przerwami, pracuje ona do dziś. W tym czasie wydobyto w niej ok. 150 mln karatów czyli ok. 30 ton (!) diamentów.

Najbardziej znanym z nich jest kamień nazwany Cullinan, który został odkryty w 1905 r. Jest to jak dotąd największy diament na świecie o wadze 3106.75 karatów (11 na 6 cm). Swoją nazwę odziedziczył oczywiście po właścicielu kopalni, Sir Thomasie Cullinan. Surowy diament został zakupiony przez rząd Transvaalu za cenę miliona dolarów i podarowany angielskiemu królowi Edwardowi VII.

Transport tak drogocennego kamienia do Europy był jednak sporym wyzwaniem ze względu na jego bezpieczeństwo. Oficjalnie transportowano go parowcem chronionym przez londyńskich detektywów. W rzeczywistości był to jednak wybieg, ponieważ kamień znajdujący się na statku był fałszywy. Prawdziwy diament został wysłany do Europy w zwykłym pudełku, przesyłką pocztową.

Po wykonanych badaniach okazało się że diament jest bardzo wysokiej jakości, ale posiada widoczną czarną skazę w samym środku, dlatego został on pocięty na kilka dużych brylantów i wiele małych przez Asscher Brothers z Amsterdamu. Michael Hart napisał że Joseph Asscher, kiedy przygotowywał się do przecięcia tego wspaniałego kamienia miał obok siebie lekarza i pielęgniarkę. Kiedy wreszcie uderzył diament i rozłupał go na dwie części, podobno ze emocji stracił przytomność.

image

image

image

(1) Wielka dziura o głębokości pół kilometra, która powstała po 100 latach eksploatacji kimberlitowgo komina . Źródło fotografii – © Internet

(2) A to już moja fotka „dziury” z punktu widokowego na krawędzi. Jak widać zmieściła się tylko połowa.

Największy brylant jaki w ten sposób uzyskano został nazwany "Cullinan I" albo "Wspaniała Gwiazda Afryki". Miał on wagę 530.2 karatów i był największym brylantem świata, aż do czasu odkrycia diamentu "Golden Jubilee", również w kopalni Cullinan. Drugi co do wielkości brylant pochodzący z kamienia Cullinan nazwany został "Cullinan II" albo "Lesser Star of Africa". Ważąc 317.4 karatów jest jak do tej pory trzecim co do wielkości polerowanym diamentem na świecie i także wchodzi w skład klejnotów Brytyjskiej Korony Królewskiej. Obydwa kamienie są wystawione obecnie w Tower of London gdzie mogą je oglądać turyści.

Kopalnia „Premier” zmieniała nazwę na Cullinan w setną rocznicę swojego powstania, zaś jej nowa nazwa w oczywiście nawiązuje do nazwy największego znalezionego w niej diamentu.

Zwiedzanie obiektu

Kopalnia Cullinan, pomimo, że w dalszym ciągu prowadzi się w niej wydobycie, jest również obiektem „otwartym” dla turystów. Słowo „otwartym” wzięte jest w cudzysłów gdyż z oczywistych podwodów tylko niewielka cześć kopalni jest otwarta dla zwiedzających i to pod ścisłym nadzorem. Wejście „na obiekt” odbywa się przez specjalną śluzę zgodnie z procedurą stosowaną wobec górników. Oznacza to, że wychodząc z obiektu turysta może zostać poddany rewizji osobistej przy czym wybór pechowca odbywa się przypadkowo w oparciu o specjalny algorytm stosowany wobec etatowych pracowników. Jeśli przy bramce przez którą przechodzi się jednoosobowo zapali się czerwona, a nie zielona lampka mamy … dodatkową atrakcję.

To nieco zaskakujące bo turyści w zasadzie nie mają dostępu do miejsc z których można by ukraść „surowe” kamenie. Zawsze istnieje jednak ryzyko zmowy pomiędzy jakimś pracownikiem, który mógłby umówić się z turystą celem wyniesienia kamienia poza strzeżony teren. Uwaga - regulamin zabrania zbierania czegokolwiek z terenu kopalni – również kamyków „na pamiątkę”.

Ze względów bezpieczeństwa wnoszenie na teren kopalni komórek, aparatów, czy też kamer podlega sporym restrykcjom. Zakaz wejścia na obiekt dotyczy również dzieci do lat dziesięciu. Zdjęcia można jednak wykonywać w niewielkim muzeum oraz w trakcie zwiedzania nadziemnej części kopalni, gdzie znajduje się „wielka dziura” oraz imponujące instalacje technologiczne.

Nadziemna cześć kopalni Cullinan.

W Cullinan zwiedzać można zarówno nadziemną część kompleksu (ok. 90 minut w cenie 130 randów). Trasa obejmuje wizytę w lokalnej „izbie pamięci” (pogawędka, zdjęcia, sprzęt górniczy, modele kamieni), oglądanie panoramy kopalni oraz obowiązkową fotkę „wielkiej dziury” i nadziemnej części kopalni.

Znacznie ciekawsza, ale i znacznie droższa (ok. 4 godzin w cenie 550 randów) jest wycieczka do podziemnej części kompleksu w trakcie której wolno (!) wykonywać fotografie. Atrakcje obejmują zjazd do podziemnych chodników, po uprzednim przebraniu się w kask i specjalny kombinezon. Warto zaopatrzyć się w wygodne buty bo w kopalni jest sporo chodzenia.

Jedną z atrakcji jest możliwość samodzielnego rozkruszania bryły kimberlitu. Ta skała o niebiesko zielonkawym odcieniu jest na tyle krucha, że da się ją kruszyć zwykłym młotkiem. Teoretycznie wiec istniej szansa, że turysta znajdzie w łupanej skale diament. Tyle, że nawet wtedy nie będzie on należał do niego tylko do kopalni. Turysta może jednak liczyć na premię taką samą jaka przysługuje górnikowi. Jak się domyślacie … ja niczego nie znalazłem. Dla zainteresowanych zawsze pozostaje sklep z pamiątkami w którym można kupić szklaną kopię słynnego diamentu Cullinan

Jak dojechać ?

Cullinan znajduje się tylko 30 km od Pretorii wiec najłatwiej dojechać tam, albo wynajem samochodem, albo też skorzystać z oferty jakiegoś lokalnego biura podróży.

Pełna oferta dla turystów.

Prawie wszystko co warto wiedzieć o diamentach ;-)

DIAMENTY

Diamenty powstają ok. 100 km pod powierzchnią Ziemi przy temperaturach ok. 1100-1300C, w wysokich ciśnieniach rzędu tysięcy atmosfer. Warunki takie prowadzą do krystalizacji, z pierwotnego węgla obecnego w magmie, diamentów, które są wynoszone ku powierzchni przez erupcje wulkaniczne w tzw. kominach skalnych. Gdy wulkan w końcu wygasa półpłynna skała zamienia się w minerał zwany „kimberlitem”, w którym tkwią uwiezione diamenty, niczym rodzynki w cieście. Nazwa skały pochodzi od miasta Kimberley w RPA gdzie pod koniec XIX w. powstała jedna z największych kopalni diamentów.

Obecnie znamy około 6000 kominów kimberlitowych, z których około 600 zawiera diamenty, ale jedynie około 60% z tych złóż jest na tyle bogatych, aby warto je było eksploatować (to tzw. zasada diamentowych szóstek). Diamentów można również szukać w korytach rzek, płynących od stuleci przez tereny powulkaniczne. Bywa, że rozmywają one stosunkowo kruche skały kimberlitowe niosąc ze sobą diamenty, ku piaszczystym wybrzeżom.

WYSTĘPOWANIE

Indie

Począwszy od czasów starożytnych, aż do pierwszej połowy XVIII wieku, jedynym rejonem wydobycia diamentów były w zasadzie Indie (w minimalnym stopniu również Borneo). Długo sądzono nawet, że jest to jedyny obszar występowania tych kamieni na świecie. Eksploatowano je w dorzeczach spływających z płyty Dekanu ku wschodowi rzek (Godawari, Krishna i Penner) stanu Andhra Pradesh, a także stanów Orissa i Madhya Pradesh.

Według francuskiego podróżnika nazwiskiem Tavernier, w 1645 r. w kopalni koło Kolar pracowało ok. 60 tys. robotników. W XVIII w. złoża indyjskie były na wyczerpaniu.

Właśnie z Indii pochodzi większość najsłynniejszych, starych diamentów, których zmienne koleje losu, związane niejednokrotnie z dramatycznymi wydarzeniami, składać się mogą na obszerną antologię niezwykłych opowieści.

Wystarczy wspomnieć chociażby burzliwe dzieje legendarnego diamentu Koh-i-Noor (Góra Światła). W 1739 r. trafił on do skarbca perskiego szacha Nadira. Po jego zamordowaniu, zmieniając wielokrotnie właścicieli, został skonfiskowany przez oddziały brytyjskie i ofiarowany w 1850 r. królowej Wiktorii. Przechowywany jest do dziś w angielskim skarbcu koronnym Tower w Londynie.

Własnością szacha Nadira był również in¬ny, słynny diament, pierwotnie nazywany Deyai-i-Noor (Morze Światła). Został skradziony, po czym przechodząc przez wiele rąk, trafił wreszcie do Amsterdamu, gdzie w 1772 r. nabył go książę rosyjski Orłów i ofiarował carycy Katarzynie II.

Niemniej ciekawe losy wiążą się z innymi, wspaniałymi diamentami indyjskimi, jak np. „Szach", „Sancy" czy wreszcie „Regent", który jest uznawany za najdoskonalej oszlifowany diament świata. To właśnie ten diament, przechowywany obecnie w skarbcu królewskim w paryskim Luwrze, zdobił niegdyś szpadę Napoleona, podczas jego koronacji na cesarza Francuzów w 1804 r.

Brazylia

Przekonanie, że jedynym rejonem występowania diamentów są Indie, przełamano dopiero w 1725 r., z chwilą odkrycia pierwszych diamentów w Brazylii (Minas Gerais, Diamantina, Bahia). Początkowo powątpiewano nawet w ich autentyczność. Szybko jednak Brazylia stała się jednym z najpoważniejszych producentów diamentów. Stąd pochodzą także słynne, duże diamenty, a wśród nich największy z dotychczas wydobytych (1938 r.), wspaniały diament „Prezydent Vargas", o pierwotnej masie 726 karatów.

Obecnie wydobywa się tu rocznie około 600 tyś. karatów diamentów. Do poważnych producentów tych kamieni należą także inne kraje Ameryki Południowej i Środkowej; niewielkie złoża diamentów znajdują się w Gujanie (1888 r.), a w latach 70-tych XX w. odkryto je również na pograniczu Kolumbii i Wenezueli.

RODZAJE SZLIFU STOSOWANE DLA DIAMENTÓW

RPA i reszta Afryki

Prawdziwą rewolucję na diamentowym rynku spowodowało odkrycie w drugiej połowie XIX w. za¬sobnych złóż w południowej Afryce.

Wszystko zaczęło się w 1871 r. gdy bracia De Beers, właściciele małej farmy w Kimberly, pozwolili holenderskim łowcom diamentów, aby Ci zbadali ich ziemię. Gdy okazało się, że teren jest bogaty w diamenty, farma został „oblężona” przez łowców skarbów. Wkrótce potem De Beersowie sprzedali ziemię i wyprowadzili się.

Wśród poszukiwaczy skarbów prym wodzili trzej Anglicy: Cecil J. Rhones i bracia Harry i Barney Bornat. Stopniowo skupowali oni jedną koncesję za drugą, aż stali się właścicielami większej części kopalni w Kimberly. W 1888 r. założyli spółkę De Beers Consolidated Mines Limited, protoplastę koncernu DE BEERS odgrywającego do dziś wielką rolę na rynku diamentów.

To właśnie w Afryce Południowej zostały po raz pierwszy zbadane i opisane pierwotne, diamentonośne skały magmowe, nazwane później kimberlitami. Z tego rejonu pochodzi również największy diament świata „Cullinan", o pierwotnej masie 3106 karatów, czyli 621 gramów, wydobyty w kopalni Premier Mine w 1905 r.

Eksploatacja południowoafrykańskich diamentów nie ograniczyła się jednak wyłącznie do kopalni „na lądzie”. Już od 1907 r. diamenty zaczęto również pozyskiwać z rozsypiskowych złóż wybrzeża atlantyckiego, znajdujących się u ujścia rzeki Oranje (obecnie to już Namibia), która wypłukiwała przez tysiące lat osady z rejonu Kimberly. Transportowane drogą wodną ku wybrzeżu diamenty podlegały naturalnej selekcji skutkiem czego, aż 95% z nich nadawało się do obróbki jubilerskiej.

Diamenty rozsypiskowe o podobnych parametrach odkryto również w 1907 r. w kongijskich złożach Kasai. Kolejne kongijskie złoża odkryto w 1921 r. w rejonie Bushimaia. Diamenty pozyskiwano też w innych krajach afrykańskich: od 1910 r. - w Ghanie, od 1912 r. - w Angoli, od 1930 r. - w Sierra Leone, gdzie w 1972 r. znaleziono trzeci co do wielkości diament świata (Gwiazda Sierra Leone). W 1940 r. natrafiono na diamenty w największym na świecie kominie kimberlitowym Mwadui (Tanganika), a w 1967 r. - w kominie Orapa, co dało Botswanie drugie miejsce w światowej produkcji diamentów. Złoża tego kraju znane są z ponadprzeciętnej jakości. Tylko mniej niż procent wszystkich wydobytych diamentów nie nadaje się do wyrobów jubilerskich.

Australia

W Australii pierwsze diamenty odkryto w 1851 r. jednak było ich wtedy stosunkowo niewiele. Sytuacja uległa zmianie dopiero w połowie XX w. kiedy to zaczęto je eksploatować na skalę przemysłową. To w tym kraju obecnie znajduje się największe pole diamento¬we świata Argyle, odkryte w 1967 r.

W 1978 r. na diamenty natrafiono również na północ od Wielkiej Pustyni Piaszczystej, w rejonie masywu o nazwie …. Kimberley. Związane były one z aluwiami (osadami) okresowych rzek oraz kominami kimberlitowymi (Argyle i inne). Australijski Kimberley stał się najważniejszym diamentonośnym obszarem na świecie (35% światowej produkcji). Jego zasoby kilkakrotnie przewyższają zasoby RPA.

Rosja

Jednym z największych graczy na diamentowym rynku jest oczywiście również Rosja, w której znajdowano diamenty od 1829 r. (Ural). Po II wojnie światowej na ich wielkie złoża natrafiono na Syberii, w dorzeczu Dolnej Tunguzki i Wiluja. W 1955 r. odkryto diamentonośny komin w Jakucji na Syberii. Obecnie wydobywa się tutaj około 6 min karatów diamentów rocznie wśród których trafiają się też duże kamienie - n.p. „Gwiazda Jakucji" znaleziona w 1973 r., o masie 234 karatów. Obecnie Rosja zajmuje czwarte miejsce w produkcji tych kamieni, po Australii, Zairze, Botswanie, tuż przed RPA

Reszta świata

Małe wystąpienia diamentów znane są z Kanady (na północ od Wielkich Jezior) i USA (Arkansas).

WYDOBYCIE

Jeszcze na początku XX wieku przy wydobywaniu diamentów stosowano płuczki takie same jak przy płukaniu złota. Z czasem zaczęto jednak stosować znacznie bardziej efektywne, ale i kosztowne metody przemysłowe.

W przypadku poszukiwania na obszarze wygasłego wulkanu budowana była kopalnia odkrywkowa w postaci wielkiego leja, który stopniowo zagłębiał się w skałę, którą kruszono przy pomocy materiałów wybuchowych po czym wywożono na powierzchnię. Budowniczowie kopalni drążyli dziury sięgające nawet 500 metrów w głąb ziemi. Takiej głębokości była min. rosyjska kopalnia „Mirna”. Krater który pozostały po tej kopalni ma ponad pół tysiąca głębokości i ponad kilometrową średnicę. Z kolei droga w niej wykuta ma ponad 10 km, a na jej pokonanie potrzeba dwóch godzin. Nie mniej niesamowite jest to, że dziury wydrążone po kopalniach są tak głębokie iż tworzą własne prądy powietrzne, które potrafią zassać nawet latające nad nią śmigłowce.

Wydobywana z tych mega-kraterów ruda była poddawana procesowi mielenia i płukania. Skały kimberlitowe rozdrabniano, a następnie przemywano wodą. Silny strumień kierował pokruszoną skałę na stoły pokryte cienką warstwą tłuszczu. Diamenty, jako cięższe wykazywały lepkość względem tłuszczów zatrzymując się na nich. Większe diamenty wybierano ze stołów ręcznie, a mniejsze zdejmowano co jakiś czas wraz z tłuszczem.

Poszukiwania diamentów w korytach rzek lub na wybrzeżu polegają na wydobywaniu żwiru z dna, który następnie się płucze w poszukiwaniu kamieni. Kiedyś płukanie również odbywało się z zastosowaniem tłuszczów; tłuste koryto pozwalało oddzielać diament od innych minerałów, kamieni i zanieczyszczeń.

Obecnie piasek kimberlitowy i żwir przetwarzane są w procesach technologicznych w czasie których promienie rentgenowskie „rozpoznaje” diamenty na transporterze taśmowym, a strumień powietrza natychmiast oddziela (zdmuchuje) je ze żwiru.

Podobno, aby odnaleźć jeden karat średnio wydobywa się 250 ton żwiru, piasku i skał. Oczywiście są to dane uśrednione. W jedna z największych kopalń odkrywkowych świata, która znajduje się w Namibii, żeby uzyskać jeden karat, trzeba przesiać tylko 27 ton żwiru i skały.

COŚ DLA KOLEKCJONERÓW ;-)

Przez ponad sto lat południowoafrykański koncern De Beers kontrolowała większość światowego hurtowego rynku diamentów. Początek XXI w. fundamentalnie zmienił jednak rynek. Obecnie udziały rynkowe De Beers szacuje się jedynie na 30%, podczas gdy a holding w skład którego wchodzi zanotował ponad 5,5 mld dolarów strat w 2015 r. Nie zmienia to faktu, że De Beers to w dalszym ciągu potęgą dla której na całym świecie pracuje prawie milion ludzi.

Tak długo, jak długo diamenty pozostaną ikona bogactwa pozostającego w zasięgu statystycznego „Smiths’a” koncern przetrwa. Trudno dziś, szczególnie w Ameryce, wyobrazić sobie pierścionek zaręczynowy bez NATURALNEGO diamentu.

Afrykańska diamentowa kolekcja

Najsłynniejsze diamenty świata: 1. Wielki Mogoł (zaginął w 1747 r.), 2. i 11. Regent, 3. i 5. Diament florencki, 4. i 12. Gwiazda Południa, 6. Sancy, 7. Drezdeński zielony diament, 8. i 10. Koh-i-noor ze starym i nowym szlifem, 9. Hope.

Zwiedzanie podziemnej części kopalnii Cullinar.

Star of South Africa

Surowy diament o wadze 83,5 karatów znalazł miejscowy pasterz w 1869 r. w Griquatown. Znalezienie tego diamentu rozpoczęło diamentową gorączkę, przyciągając do tego regionu setki tysięcy poszukiwaczy. Pasterz zamienił kamień na 500 owiec, 10 wołów i jednego konia. Diament po oszlifowaniu do kształtu brylantowej łzy waży 47,69 karatów, a jego ostatnio osiągnięta cena sprzedaży to zawrotna kwota 225 000 funtów. Obecnie miejsce przechowywania kamienia nie jest znane, ale od czasu do czasu ukazują się fotografie świadczące o tym, że brylant wciąż jest w obiegu.

De Beers Diamond

Wkrótce po założeniu firmy De Beers Corpo¬ration, w roku 1888 dokonano pierwszego wielkiego odkrycia. Kamień ważący 428,50 karatów, ciemnożółtego koloru natychmiast po oszli¬fowaniu został przedstawiony na światowej wystawie w Paryżu w roku 1889. Zafascynowana publiczność oblegała pawilon, aby podziwiać ten skarb, wówczas największy oszlifowany diament świata - 228,50 karatów. Mimo że od tego czasu znaleziono wiele przepięknych diamentów. De Beers Diamod wciąż, jest czwartym na świecie, co do wiel-kości, oszlifowanym brylantem.

Taylor-Burton

Kamień wykopano w roku 1966 r. w kopalni „Premie” (obecnie Cullinan) przy czym jego waga wynosiła 241 karatów. W trakcie szlifowania nadano mu kształt kropli, przy czym jego waga spadła do 69 karatów. Sprzedany na aukcji w 1969 r. trafiła do kolekcji nowojorskiego Cartiera, który natychmiast nadal mu nazwę … Cartier. Następnego dnia diament kupił ame-rykański aktor Richard Burton dla swej nie mniej znanej żony Elisabeth Taylor, skutkiem czego kamień zmienił nazwę na. Taylor-Burton. Swój światowy debiut miał na balu charytatywnym w połowie listopada 1969 r. w Monaco, gdzie Liz Taylor miała go na szyi jako wisiorek. W 1978 r. amerykańska gwiazda filmowa oświadczyła, że wystawi cenny kamień na aukcji, a cześć pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży ofiaruje na budowę szpitala w Bot¬swanie. W lipcu 1979 r. diament sprzedano za cenę 3 milionów dolarów. Jego nowy wła¬ściciel pochodzi z Arabii Saudyjskiej.

Centenary

Znaleziony w lipcu 1986 r. w szybie kopalni „Pre¬mier” (obecnie Cullinam) firmy De Beers. W stanie surowym ważył 599. l karaty. Mistrz szlifierski Gabi Tolkowsky pracował nad nim wraz z licznymi współpracownikami prawie trzy lata, aby na koniec wyszlifować największy diament na świecie, który ma najnowocześniejszy szlif, doskonały kolor i żadnych inkluzji. Jego waga po wyszlifowaniu wynosi 273,85 et, ma 247 faset. W maju 1991 r. został uloko¬wany w Londynie, w Tower

De Beers Millennium Star

Diament znaleziony został na początku lat 80-tych XX w. w szybie De Beers w Kongo. Ponad trzy lata trwało, nim szlifierze ukształtowali kamień przy pomo¬cy laserów. Wkrótce pojawił się światowy unikat, jak z zewnątrz, tak i wewnątrz naj¬bardziej lśniący 203 karatowy diament o kształcie łzy. Harry Oppenheimer. nestor przemysłu dia

mentowego, opisał de Beers Millennium Star jako „najpiękniejszy diament, który mógł kiedykolwiek zobaczyć". Trafnie nazwany diament De Beers Millenium Star stanowi najważniejszy okaz w kolekcji Dc Beers Millennium Diamond Collection. Cala kolekcja obejmuje podobnie unikatowe, syto błękit¬ne diamenty ważące łącznie 118 karatów, m.in. 27-karaiowy Heart of Eternity. Po¬wyższa kolekcja była w 2000 r. prezen¬towana w londyńskim Millenium Dome.


POLSKI ZŁOTO I SREBRO

iNTERES KTORY ODKRYŁ PONAD 60 LAT TEMU W LUBINIE I POLKOWICACH INŻYNIER GEOLOG Jan Wyżykowski

Jan Wyżykowski

https://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Wy%C5%BCykowski

Na początku 1951 został przeniesiony służbowo do Państwowego Instytutu Geologicznego, do Wydziału Rud, gdzie zajął się poszukiwaniem złóż rud miedzi na Dolnym Śląsku. W latach 1951-1954 prowadził badania w niecce śródsudeckiej, w okolicy Kamiennej Góry – Okrzeszyna, a następnie w pasie od Głuszycy do Słupca. Stwierdził tam lokalne koncentracje kruszców miedzi w łupkach antrakozjowych czerwonego spągowca. Badania te podsumował w opracowaniach O występowaniu miedzi w niecce śródsudeckiej oraz wstępnych pracach poszukiwawczych za rudami miedzi w rejonie Nowej Rudy prowadzonych przez Zakład Złóż Kruszców Instytutu Geologicznego w latach 1953-1954 i Zagadnienie występowania miedzi w utworach niecki śródsudeckiej. W 1954 uchwałą Rady Naukowej Instytutu Geologicznego przyznano mu tytuł adiunkta.

Poza tym, w latach 1951-1952 brał udział w opracowywaniu odwadniania kopalni Konrad koło Złotoryi pod kierunkiem prof. Romana Krajewskiego.

Następnie zajął się poszukiwaniem złóż rud miedzi na monoklinie przedsudeckiej. Początkowe wiercenia, oparte na badaniach sejsmicznych dość słabej jakości, zakończyły się niepowodzeniem. Dopiero otworem wiertniczym w Sieroszowicach napotkał 23 marca 1957 w spągowych warstwach cechsztynu rudy miedzi o przemysłowym znaczeniu, na głębokości 656 m. Kilka miesięcy później (8 sierpnia 1957) podobnej jakości rudy miedzi napotkał drugi jego otwór odwiercony w okolicy Lubina. Kontynuując te odkrycia, w 1959 udokumentował największe w Europie i jedno z największych w świecie złóż rud miedzi Lubin-Sieroszowice.

W następnych latach kontynuował prace poszukiwawcze na monoklinie przedsudeckiej. W 1964 opracował Generalny projekt poszukiwań złóż miedzi. Realizacja tego projektu pozwoliła mu w 1971 obliczyć zasoby perspektywiczne rud miedzi na północ od wspomnianego złoża, na głębokości 1200-1500 m.

W 1965, na podstawie pracy Zagadnienie miedzionośności cechsztynu na tle budowy geologicznej strefy przedsudeckiej, uzyskał stopień doktora nauk przyrodniczych i stanowisko samodzielnego pracownika naukowego w Instytucie Geologicznym. W 1973 objął stanowisko docenta w tym Instytucie.

Pochowany został na cmentarzu Powązki Wojskowe w Warszawie (kwatera A35-4-4)[1].

500+ położcie Jemu wiązankę kwiatów od polskich dzieci.

PiS z naczelnikiem państwa J.K. też. Aby dawać trzeba mieć skąd brać.

W 1974, wraz z zespołem opracował Projekt poszukiwań cechsztyńskich rud miedzi na obszarze zachodniej części monokliny przedsudeckiej, perykliny Żar i niecki północno-sudeckiej. Nagła śmierć nie pozwoliła mu kontynuować tych prac.

Geolog


Jan Wyżykowski – polski geolog, z wykształcenia inżynier górnik, specjalista w zakresie geologii złóż rud miedzi. Wikipedia

Data i miejsce urodzenia: 31 marca 1917, Haczów

Data i miejsce śmierci: 29 października 1974, Warszawa

Nagrody: Medal 30-lecia Polski Ludowej

image

image

image

image

image

image

W wyniku wieloletnich prac badawczych prowadzonych na obszarze monokliny przedsudeckiej w 1957 r. zespół geologów Państwowego Instytutu Geologicznego pod kierunkiem Jana Wyżykowskiego(na zdjęciu) odkrył, a następnie udokumentował złoże miedzi i srebra, występujące między Lubinem a Głogowem.12 sty 2020

PANIE PREZYDENCIE NAWET PO ŚMIERCI POWINIEN DOSTAĆ ORDER ORLA BIALEGO

JAKO PRIMA INTER PARES

ODKRYWCA MIEDZI O ZŁOTYM SERCU. 103 ROCZNICA URODZIN DR. JANA WYŻYKOWSKIEGO

 Opublikowano 30 marzec 2020

…O doktorze Wyżykowskim też musisz napisać!

– O kim? Co mi tu jakichś doktorów mieszasz?

                To doktor geologii. On odkrył naszą miedź. Właściwie

wbrew wszystkim. Bo wszyscy mówili, że tu miedzi nie ma,

Niemcy i Polacy. A on się uparł. Najpierw precyzyjnie

określił granice morza cechsztyńskiego….

Stanisława Fleszarowa-Muskat: „Złoto nie złoto”

Cztery rdzenie wydobyte w deszczowy poranek 23 marca 1957 roku z otworu w Sieroszowicach na Dolnym Śląsku zapoczątkowały wielki przełom w polskim przemyśle wydobywczym i na zawsze odmieniły cały region. Odkrycie największych złóż rudy miedzi w Europie uczyniło Polskę światowym potentatem w produkcji miedzi i srebra, a Dolny Śląsk – dynamicznie rozwijającym się ośrodkiem przemysłu wydobywczego. Było to możliwe dzięki pasji i determinacji dr. Jana Wyżykowskiego – skromnego i życzliwego ludziom człowieka, jak określali go ci, którzy się z nim zetknęli. 31 marca 2020 roku przypada 103 rocznica Jego urodzin.

Haczów to niewielka miejscowość na ziemi sanockiej. Niewielka, ale już w czasie zaborów znana z działalności niepodległościowej, a także pielęgnowania tradycji i obrzędów Pogórzan. To tutaj 31 marca 1917 roku urodził się przyszły odkrywca Jan Wyżykowski. Jego rodzicami byli Zofia z Wojnowskich oraz Henryk Wyżykowski.

wyzykowski 1

Jan Wyżykowski z rodzicami i starszymi siostrami

Dziadkowie ze strony Jego matki mieli duży majątek w Haczowie nad Wisłoką. Do tej też wsi ze wschodnich kresów Polski przybyli dziadkowie Jego ojca. Do dzisiaj żyją w Haczowie potomkowie obu rodzin. Ojciec Jana był uzdolniony muzycznie i grał na wielu instrumentach. Zarabiał na utrzymanie rodziny stolarką i muzykowaniem na weselach. Po nim więc najprawdopodobniej syn odziedziczył miłość do muzyki. Po latach Jego żona Kazimiera wspominała:

Olbrzymią przyjemność sprawiała Mu gra na fortepianie i śpiewanie operowych arii. Najbardziej ukochana to aria Nadira z „Poławiaczy pereł” Bizeta, którą dla mnie również cudownie śpiewał.

wyzykowski 2

Kościół w Haczowie, w którym został ochrzczony Jan Wyżykowski

Szkołę powszechną ukończył w rodzinnej wiosce, a dzisiaj jest jej patronem. Mimo że Państwo Wyżykowscy mieli 11 dzieci (Jan był czwarty z kolei, a zarazem najstarszy z chłopców) i często borykali się z problemami finansowymi, po sugestiach kierownika haczowskiej szkoły powszechnej i miejscowego księdza, że Jan wyróżnia się w nauce, zdecydowali się wspierać dalszą edukację najstarszego syna.

wyzykowski 3

Świadectwo ukończenia 3 klasy szkoły powszechnej przez Jana Wyżykowskiego

Haczów słynął z powołań kapłańskich, toteż Jana wysłano do nowicjatu w Kolegium Serafickim w Rozwadowie, gdzie przybrał imię Bogusław Marian. Równocześnie rozpoczął naukę w gimnazjum humanistycznym w Rozwadowie i prywatnym gimnazjum klasycznym. Szybko okazało się, że Jan nie widzi swej przyszłości jako jezuita.

wyzykowski 4

Jan Wyżykowski (z lewej) w seminarium duchownym

Porzucił zakon w 1936 roku. Zdał eksternistycznie maturę w Gimnazjum im. Króla Jana III Sobieskiego w Krakowie i objął posadę prywatnego nauczyciela we dworze w Bziance. Podjął też studia filozoficzno-teologiczne w Kolegium Franciszkańskim w Krakowie.

wyzykowski 5

Świadectwo Jana Wyżykowskiego z czasów studiów filozoficznych

Młody Jan Wyżykowski myślał też o wstąpieniu do szkoły oficerskiej. Wojna przerwała te plany. Zgłosił się na ochotnika do wojska. W trakcie kampanii wrześniowej dostał się do niewoli. Udało mu się uciec i przybyć do Haczowa. Następnie wyjechał do Krakowa, gdzie podjął pracę w Ubezpieczalni Społecznej (m.in. w dziale prawnym) i pobierał konspiracyjnie lekcje śpiewu u profesora Bronisława Romaniszyna. Ten odkrył u Jana Wyżykowskiego chorobę krtani, która przekreśliła marzenia o karierze śpiewaka operowego. Po wojnie, w 1945 roku, Jan Wyżykowski rozpoczął studia na AGH. W latach 1946–1948 odbywał praktyki wakacyjne w kopalniach oraz Instytucie Geologicznym.

wyzykowski 6

1 lipca 1948 roku, jeszcze w trakcie studiów, podjął pracę w Bytomskich Zakładach Przemysłu Węglowego w kopalni „Łagiewniki” jako asystent kierownika ruchu górniczego. Pełnił tę funkcję przez dwa lata. W lipcu 1950 roku został starszym referentem inwestycji w kopalni „Radzionków”. W tym samym roku ukończył AGH z tytułem magistra inżyniera nauk technicznych. Pracę magisterską pt. „Rozpatrzenie problemu celowości budowy centralnej płuczki dla węgla z kopalń Radzionków, Andaluzja i Julian ze względu na wielkość wychodni koncentratu i na ilość węgla”, napisał u profesora S. Jaskólskiego. W 1951 roku rozpoczął pracę w Instytucie Geologicznym w Krakowie w Wydziale Rud. Po przeprowadzce PIG do Warszawy Wyżykowski przeniósł się również do stolicy, gdzie objął kierownictwo samodzielnej Pracowni Rud Miedzi w Zakładzie Złóż Rud Metali nieżelaznych. W 1954 roku ożenił się z Kazimierą Moczulską. Wspomina ona, że Jan Wyżykowski

… znalazł mnie przy okazji poszukiwania miedzi w okolicy Nowej Rudy. Mam dużą satysfakcję, gdyż mnie odnalazł pierwszą. Moi rodzice wynajmowali kwaterę naukowcowi z Warszawy. Uczucie między nami budowało się bardzo subtelnie i niepostrzeżenie, w 1954 roku odbył się nasz ślub. Spełniło się moje dziewczęce marzenie, o tym, by zostać żoną sławnego i poświęconego wielkiej sprawie człowieka.

W latach 1951–1954 Jan Wyżykowski prowadził badania w niecce śródsudeckiej, w okolicy Kamiennej Góry – Okrzeszyna, a następnie w pasie od Głuszycy do Słupca. Stwierdził tam lokalne koncentracje kruszców miedzi w łupkach antrakozjowych czerwonego spągowca. Badania te podsumował w opracowaniach „O występowaniu miedzi w niecce śródsudeckiej oraz wstępnych pracach poszukiwawczych za rudami miedzi w rejonie Nowej Rudy prowadzonych przez Zakład Złóż Kruszców Instytutu Geologicznego w latach 1953–1954” i „Zagadnienie występowania miedzi w utworach niecki śródsudeckiej”. W latach 1951–1952 brał też udział w opracowywaniu odwadniania kopalni Konrad koło Złotoryi pod kierunkiem prof. Romana Krajewskiego. W 1954 roku uchwałą Rady Naukowej Instytutu Geologicznego przyznano mu stopień adiunkta.

Następnie zajął się poszukiwaniem złóż rud miedzi na monoklinie przedsudeckiej. Początkowe wiercenia, oparte na badaniach sejsmicznych dość słabej jakości, zakończyły się niepowodzeniem. Dopiero otworem wiertniczym w Sieroszowicach napotkał 27 marca 1957 roku w spągowych warstwach cechsztynu rudy miedzi o przemysłowym znaczeniu, na głębokości 656 m. Urszula Romaniuk z Gazety Wrocławskiej opisała w 2009 roku moment odkrycia złoża w relacji jednego z pracowników wiertni:

Dochodziła czwarta nad ranem. Był 23 marca 1957 roku. Stanisław Pasternak pracował na trzeciej zmianie. Miał wtedy dwadzieścia lat i był pomocnikiem wiertacza. Pamięta, że lało jak z cebra. A ludzie nie mieli takich jak teraz ubrań ochronnych. Byli przemoczeni. – Ułożyłem w skrzynce rdzeń wyciągnięty z odwiertu badawczego, z głębokości 643 metrów - wspomina pan Stanisław. – Pamiętam, jakby to działo się wczoraj. Było tego z pięć metrów. Najpierw dolomit, potem ruda miedzi i biały piaskowiec. Okruszcowane. Nie wiedzieliśmy, co to może być, ale ułamałem kawałek łupku. Łatwo się topił. Przyjechał kierownik, a potem Jan Wyżykowski, który prowadził prace. Od razu stwierdził, że jest nawet trzy procent miedzi. Skąd wiedział? Nie wiem.

Wójt Radwanic, pani Sabina Zawis opowiadała, że

… stąd, w ciemną, wietrzną noc Jan Wyżykowski wiózł tą miedzionośną grudkę do Warszawy. Jechał swoją starą wysłużoną warszawą, która nie chciała odpalić. Mieszkańcy wsi musieli go pchnąć, żeby mógł wyruszyć w podróż…

Kilka miesięcy później (8 sierpnia 1957 roku) podobnej jakości rudy miedzi napotkał drugi zaprojektowany przez Niego otwór w okolicy Lubina. Kontynuując te odkrycia, w 1959 roku Jan Wyżykowski udokumentował największe w Europie i jedno z największych na świecie złóż rud miedzi Lubin-Sieroszowice.

wyzykowski 8

image

Szyb im. Jana Wyżykowskiego w kopalni Polkowice-Sieroszowice

Podczas poszukiwaniu złóż miedzi często mieszkał we wsi Radwanice u państwa Natalii i Henryka Lelickich.

Bywał u nas po kilka dni w miesiącu. Takiego człowieka jak on, nigdy jeszcze w życiu nie spotkałam. Odwiedzał nas nawet po swoim wyjeździe. Ciągle nie mogliśmy się z nim nagadać. Wśród współpracowników cieszył się wielkim autorytetem – opowiadała Pani Natalia. Był bardzo skromny, miał niewielkie wymagania. Kiedy chciał herbaty albo kawy, a akurat w domu nie było wody, sam biegał z wiaderkiem do studni. Czasy były takie, że na sklepowych półkach brakowało wielu towarów. Gdy przyjeżdżał, zawsze coś nam przywoził. Raz nawet prawdziwego szampana. Uwielbiał moje pierogi. Kiedy tylko przyjeżdżał zawsze pytał czy mam serek, bo zaraz będziemy gotować…

W roku 1965 Jan Wyżykowski obronił pracę doktorską pt. „Zagadnienie mineralizacji cechsztynu na tle budowy geologicznej strefy przedsudeckiej”. W lipcu 1966 roku wraz z 10-osobowym zespołem otrzymał Nagrodę Państwową I stopnia za odkrycie i udokumentowanie złoża rud miedzi monokliny przedsudeckiej.

Na początku lat 70. XX w. Jan Wyżykowski (który został już docentem w Instytucie Geologicznym) wraz z zespołem przedstawił „Projekt poszukiwań cechsztyńskich rud miedzi na obszarze zachodniej części monokliny przedsudeckiej, perykliny Żar i niecki północnosudeckiej”. Program uzyskał wysoką ocenę i został zatwierdzony do realizacji. Niestety, Jan Wyżykowski nie doczekał realizacji programu, gdyż rankiem 29 października 1974 roku zmarł w domu na zawał serca. Został pochowany w Alei Zasłużonych na Powązkach.

wyzykowski 9

Pomnik Jana Wyżykowskiego w Lubinie

Jan Wyżykowski otrzymał wiele odznaczeń państwowych, m.in. Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski (1959) i Order Sztandaru Pracy I klasy (1970), Medal 30-lecia Polski Ludowej, Medal „Za zasługi dla obronności kraju”, Odznakę 1000-lecia Państwa Polskiego, Medal Górnictwa w 1000-lecie Państwa Polskiego, a także odznakę Zasłużonego Działacza Związku Zawodowego Górników, złotą odznakę Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Górnictwa, złotą odznakę Zasłużonego dla Dolnego Śląska, odznakę Zasłużonego Pracownika Socjalistycznej Pracy i odznakę Zasłużonego dla Instytutu Geologicznego. Otrzymał także Order Bryły – symboliczne odznaczenie Życia i Nowoczesności, przyznawane za talent i charakter. 27 września 1972 roku otrzymał tytuł Honorowego Obywatela Miasta Lubina. W Polkowicach oraz we Wrocławiu znajdują się ulice Jana Wyżykowskiego, a w Polkowicach – Uczelnia Jana Wyżykowskiego. Imię Jana Wyżykowskiego noszą szkoły w jego rodzinnym Haczowie, a także w Krotoszycach, Głogowie, Polkowicach i Lubinie, a od marca 2007 roku także szyb kopalni Polkowice-Sieroszowice znajdujący się w pobliżu odwiertu, w którym po raz pierwszy odkryto lubińskie złoże miedzi. W Lubinie znajduje się Spółdzielnia Mieszkaniowa Lokatorsko-Własnościowa im. Dr. Jana Wyżykowskiego, Skwer Jana Wyżykowskiego, Osiedle Jana Wyżykowskiego, a także pomnik Jana Wyżykowskiego. W Muzeum Regionalnym w Brzozowie znajduje się ekspozycja poświęcona życiu i dorobkowi naukowemu Jana Wyżykowskiego. Jego imię nosi także Dom Dziecka w Wilkowie, a w Sieroszowicach istnieje Towarzystwo Przyjaciół im. Jana Wyżykowskiego. Od 2013 roku główny gmach Państwowego Instytutu Geologicznego – Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie, w którym pracował Jan Wyżykowski, także nosi Jego imię.

image

wieniec

Grób Jana Wyżykowskiego na Powązkach Wojskowych w Warszawie z wieńcem złożonym w imieniu dyrekcji i pracowników PIG-PIB w setną rocznicę urodzin odkrywcy polskiej miedzi

Jego współpracownicy wspominali, że miał On zawsze czas dla każdego. Czegokolwiek się podejmował, robił to z pasją. Do końca swoich dni interesował się miedziowym zagłębiem – przebiegiem eksploatacji i tym wszystkim, co wiąże się z maksymalnym wykorzystaniem bogactwa tej ziemi. Był człowiekiem bez zawiści i niezdrowych ambicji. Mówili o nim między sobą: człowiek o nieskazitelnej uczciwości i złotym sercu, otwarty i szczery w działaniu.

Tekst: Włodzimierz Mizerski

Zdjęcia: Archiwum PIG-PIB

Źródła:

Andrzej Rydzewski: 50-lecie odkrycia złoża Lubin-Sieroszowice. Przegląd Geologiczny 55 (9) 2007

Barbara Techmańska: Rola lokalnych bohaterów w edukacji historyczne. Ukrainska biografistyka 13/2016

http://www.polskatimes.pl/artykul/101457,odkrycie-ktore-podnioslo-z-ruin-miasteczka-i-wioski,id,t.html

http:// www.lubiniokolice.pl

http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/101457,odkrycie-ktore-podnioslo-z-ruin-miasteczka-i-wioski,id,t.html

http://www.tpjw.radwanice.pl/

image

https://www.youtube.com/watch?v=1vNM9vrX8Wg


W jakim stopniu Polacy są właścicielami kopalń?

https://www.pgi.gov.pl/psg-1/psg-2/informacja-i-szkolenia/wiadomosci-surowcowe/9795-miedz-i-srebro.html

Podstawowe informacje o miedzi

Miedź, oznaczana symbolem Cu, jest metalem o charakterystycznej barwie oraz silnie metalicznym połysku.

image


image

image


image

Czysta miedź w postaci rodzimej jest rzadko spotykana w naturze i stanowi około 1% wszystkich jej związków. Zazwyczaj uzyskuje się miedź z minerałów kruszcowych, których w przyrodzie stwierdzono ponad 160. Miedź jest jednym z trzech najbardziej użytecznych metali na świecie, po żelazie i aluminium.

image


image


image

Czysta miedź w postaci miedzi rodzimej jest rzadko spotykana w naturze i stanowi około 1% wszystkich jej związków. Pozostała miedź w około 90% wchodzi w skład rud siarczkowych i w około 9% – tlenków metali.

Zazwyczaj uzyskuje się miedź z minerałów kruszcowych, których w przyrodzie stwierdzono ponad 160. Głównymi minerałami miedzi są: chalkozyn, bornit, chalkopiryt, digenit, kowelin, kupryt, malachit, djurleit, anilit oraz idait. Bornit jest też jednym z najistotniejszych nośników srebra (około 15% Ag).

Powstanie złóż miedzi

Polskie złoża miedzi znajdujące się na obszarze sudeckim i przedsudeckim powstały około 200 milionów lat temu w wyniku wznoszącego przepływu roztworów metalonośnych przez skały kontaktu czerwonego spągowca i cechsztynu (piaskowce, łupki i dolomity). Przepływ spowodował utlenienie skał oraz strefowe rozmieszczenie metali. Złoża miedzi są ściśle związane z występowaniem złóż srebra.

W skałach utlenionych występują złoto i platynowce w towarzystwie tlenków żelaza, natomiast wokół obszarów z utworami utlenionymi utworzyły się kolejno strefy z mineralizacją o przewadze miedzi, ołowiu, cynku i żelaza. W całym procesie genetycznym najważniejszą rolę odegrały czarne łupki o bardzo dużej koncentracji cennych metali.

W obszarze złożowym wyróżnia się sześć podstawowych typów okruszcowania:

rozproszone – tworzące impregnacje i wypełnienia wolnych przestrzeni we wszystkich typach skał,

gniazdowe – w dolomitach i piaskowcach,

żyłkowe i soczewkowe – w łupkach miedzionośnych, dolomitach i piaskowcach,

lamin kruszcowych – w piaskowcach i łupkach,

masywne – w piaskowcach o spoiwie anhydrytowym i dolomitach.

Historia odkrycia złóż miedzi w Polsce

Początek historii eksploatacji złóż miedzi w Polsce miał miejsce w Górach Świętokrzyskich i Karpatach. Jednak to nie dzięki obecnym tam złożom Polska zasłużyła na miano jednego z największych ośrodków eksploatacji miedzi na świecie. Pod tym względem na szczególną uwagę zasługuje obszar sudecki i przedsudecki. Rudy miedzi występują w tych rejonach w utworach górnego permu – cechsztynu.

Rozwój przemysłu miedziowego w tym rejonie nastąpił pod koniec XIX wieku, gdy wzrosło zapotrzebowanie na metale w wyniku szybkiego rozwoju niemieckiego przemysłu. Przyłączenie w 1945 r. ziem zachodnich zapoczątkowało w Polsce rozkwit górnictwa i hutnictwa.

W wyniku wieloletnich prac badawczych prowadzonych na obszarze monokliny przedsudeckiej w 1957 r. zespół geologów Państwowego Instytutu Geologicznego pod kierunkiem Jana Wyżykowskiego odkrył, a następnie udokumentował złoże miedzi i srebra, występujące między Lubinem a Głogowem. Jest to największe złoże w Europie i jedno z największych na świecie.

Występowanie miedzi w Polsce

Największe nagromadzenie miedzi w Polsce jest związane ze złożami znajdującymi się na monoklinie przedsudeckiej (Nowe Zagłębie Miedziowe) i w niecce północnosudeckiej (Stare Zagłębie Miedziowe). Złoża tworzą cechsztyńską formację miedzionośną, składającą się z piaskowców białego spągowca, wapienia podstawowego, łupku miedzionośnego i wapienia cechsztyńskiego.

mapa rozmieszczenia zloz rud miedzi i srebra w polsce

Mapa rozmieszczenia złóż rud miedzi w Polsce (wg S. Oszczepalski i in., 2016)

 przekroj geologiczny przez monokline przedsudecka

Uproszczony przekrój geologiczny przez monoklinę przedsudecką wraz z usytuowaniem pozycji serii złożowej (wg S. Oszczepalski, 1999)

Są to złoża typu polimetalicznego – oprócz miedzi równorzędnym składnikiem jest w nich srebro. W znaczących ilościach towarzyszą im minerały ołowiu, cynku, kobaltu, molibdenu, niklu, selenu, renu, złota oraz platyny.

Złoża zagospodarowane, w których obecnie jest prowadzona eksploatacja, to:

Rudna,

Sieroszowice,

Polkowice,

Lubin-Małomice,

Głogów Głęboki-Przemysłowy,

Radwanice-Gaworzyce w obszarze Radwanice Wschodnie.

Wszystkie wymienione złoża znajdują się na obszarze monokliny przedsudeckiej.

Do złóż niezagospodarowanych na obszarze monokliny przedsudeckiej i niecki północnosudeckiej należą:

część Radwanic-Gaworzyc,

Bytom Odrzański,

Retków,

Wartowice.

Łączne zasoby bilansowe złóż miedzi wynoszą 563,2 mln ton rudy o zawartości 8,1 mln ton miedzi. Poza zasobami bilansowymi udokumentowano także zasoby pozabilansowe wynoszące łącznie 809 mln ton rudy, zawierającej 13 mln ton miedzi.

Zasoby i złoża miedzi w Polsce

W 2015 roku Polska znalazła się na 5 miejscu wśród państw mających największe zasoby miedzi. Kryterium klasyfikacji to szacowana wielkość zasobów bilansowych.

 zasoby miedzi na swiecie wykres

Zestawienie państw o największych zasobach bilansowych miedzi.

 zasoby miedzi na swiecie mapa

 Mapa państw o największych zasobach bilansowych miedzi.

zasoby bilansowe miedzi w polsce

Zasoby bilansowe miedzi w Polsce w latach 1995-2015

Największą kopalnią rudy miedzi w Europie oraz jedną z największych kopalni głębinowych tej rudy na świecie jest kopalnia Rudna. Według informacji KGHM Polska Miedź SA zasoby przemysłowe czterech złóż użytkowanych przez kopalnię Rudna wynoszą 432 mln ton rudy miedzi i srebra, a średnia zawartość miedzi to 1,95%.

Złoże Rudna wyróżnia się największą miąższością, sięgającą nawet kilkunastu metrów. Średnia miąższość złoża wynosi ponad 4 m, a rudy o miąższości ponad 3 m stanowią aż 70% jego zasobów. W złożu Rudna dominuje ruda piaskowcowa stanowiąca 80% zasobów, ruda węglanowa – około 15%, a łupki miedzionośnie – 5% masy złoża. Łupki miedzionośne wyróżniają się przy tym najwyższą zawartością miedzi wynoszącą ponad 6%. Głębokość zalegania skał miedzionośnych w złożu Rudna wynosi od 844 do 1250 m.

W kwietniu 2014 r. rozpoczęto eksploatację nowego złoża Głogów Głęboki na głębokości 1200 m. Oszacowano, że rezerwy surowcowe w tym złożu wystarczą na 40 lat.

Stan zasobów bilansowych w 2015 r. w regionach monokliny przedsudeckiej i niecki północnosudeckiej wynosił łącznie 1 976 mln ton rudy o zawartości 36 mln ton miedzi. W porównaniu z rokiem 2014 nastąpił wzrost zasobów bilansowych o 239 mln ton rudy będący wynikiem udokumentowania nowego złoża Radwanice-Gaworzyce.

* zasoby geologiczne bilansowe – zasoby spełniające graniczne wartości parametrów definiujących złoże (Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 15 lipca 2015 r. w sprawie dokumentacji geologicznej złoża kopaliny, z wyłączeniem węglowodorów – Dz. U. z 2015 r. poz. 987).

** zasoby przemysłowe – część zasobów bilansowych lub pozabilansowych złoża a w przypadku wód leczniczych, termalnych i solanek – zasobów eksploatacyjnych złoża, w granicach projektowanego obszaru górniczego lub wydzielonej części złoża przewidzianej do zagospodarowania, które mogą być przedmiotem uzasadnionej technicznie i ekonomicznie eksploatacji przy spełnieniu wymagań określonych w przepisach prawa, w tym wymagań dotyczących ochrony środowiska (Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 24 kwietnia 2012 r. w sprawie szczegółowych wymagań dotyczących projektów zagospodarowania złóż – Dz. U. z 2012 r. poz. 511).

Wydobycie miedzi w Polsce

W ciągu ostatnich 50 lat w Polsce wyprodukowano 18 mln ton miedzi (i wydobyto przy tym ponad miliard ton urobku). Obecne zasoby miedzi pozwalają na kontynuację wydobycia przez kolejne 50 lat (według danych KGHM Polska Miedź SA).

Wydobycie rud miedzi w 2015 r. wyniosło 32 mln ton rudy o zawartości 1,52% Cu, zawierającej 479 tys. ton miedzi. W porównaniu do 2014 r. nastąpił nieznaczny wzrost wydobycia rudy (o 1,8%), przy wzroście wydobycia miedzi o 1,3%.

W Polsce miedź wydobywa się wyłącznie w kopalniach głębinowych.

 wydobycie miedzi wykres

Wydobycie miedzi w Polsce w latach 1990-2015

Eksport i import

Miedź była, jest i będzie jednym z najważniejszych metali znajdujących się w obrocie międzynarodowym. Światowy trend potwierdza polski eksport surowców metalicznych, w którym w 2014 r. największy udział miały surowce i produkty metalurgii miedzi (15,36%).

Głównym produktem eksportowym jest sprzedawana w formie katod i wlewków miedź rafinowana elektrolitycznie, w której zawartość Cu mieści się w granicach od 99,3 do 99,9%.

Polska miedź jest eksportowana głównie do Niemiec, które w 2013 r. importowały z Polski 144 700 ton tego surowca w postaci miedzi elektrolitycznej.

 kierunki eksportu miedzi

Kierunki eksportu polskiej miedzi elektrolitycznej (w tonach)

Czy wiesz, że...

Łacińska nazwa miedzi - Cuprum - pochodzi od Cypru, gdzie już około 1500 lat p.n.e. eksploatowano złoża miedzi.

W amerykańskim stanie Utah znajduje się najgłębsza odkrywkowa kopalnia miedzi na świecie. Sięga 1200 metrów w głąb ziemi, a jej średnica wynosi 4 km. Jest to największy na świecie wykop wykonany przez człowieka.

Czytelnia

Atlas metalogeniczny cechsztyńskiej serii miedzionośnej w Polsce - Oszczepalski S., Rydzewski A. Państwowy Instytut Geologiczny– Wydawnictwo Kartograficzne Polskiej Agencji Ekologicznej SA. Warszawa, 1997.

Bilans gospodarki surowcami mineralnymi w Polsce na tle gospodarki światowej. Edycje za lata 1990–1995. Polska Akademia Nauk, Instytut Gospodarki Surowcami Mineralnymi i Energią, Kraków.

Bilans gospodarki surowcami mineralnymi Polski i świata. Edycje za lata 1996–2009. Polska Akademia Nauk, Instytut Gospodarki Surowcami Mineralnymi i Energią, Kraków.

Bilans gospodarki surowcami mineralnymi Polski i świata. Edycje za lata 2012–2013. Państwowy Instytut Geologiczny – Państwowy Instytut Badawczy, Warszawa.

Bilans zasobów złóż kopalin w Polsce. Edycje za lata 1991–2011.Państwowy Instytut Geologiczny – Państwowy Instytut Badawczy,Warszawa.

Bilans zasobów złóż kopalin w Polsce wg stanu na 31.12.2015 r. Szuflicki M., Malon A. Tymiński M. (red.). Państwowy Instytut Geologiczny– Państwowy Instytut Badawczy, Warszawa, 2016.Bilans zasobów złóż kopalin w Polsce wg stanu na 31.12.2015 r. Szuflicki M., Malon A. Tymiński M. (red.). Państwowy Instytut Geologiczny– Państwowy Instytut Badawczy, Warszawa, 2016.

Minerals in your life. EuroGeoSurveys Mineral Resources Expert Group.Belgium, 2014.

Origin of the Kupferschiefer polymetallic mineralizationin Poland - Oszczepalski S. Mineralium Deposita, 34: 599–613, 1990.

Prospective copper resources in Poland - Oszczepalski S., Speczik S., Małecka K., Chmielewski A. Gospodarka Surowcami Mineralnymi– Mineral Resources Management, 32: 5–30, 2016Oszczepalski S., Speczik S., Małecka K., Chmielewski A. Gospodarka Surowcami Mineralnymi– Mineral Resources Management, 32: 5–30, 2016.

Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 24 kwietnia 2012 r. w sprawie szczegółowych wymagań dotyczących projektów zagospodarowania złóż.

Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 15 lipca 2015 r. w sprawie dokumentacji geologicznej złoża kopaliny, z wyłączeniem węglowodorów.

http://www.kghm.com

https://www.mos.gov.pl

{/tabs}




Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale