32 obserwujących
670 notek
364k odsłony
  1282   0

LWÓW Z WIECZNIE ŻYWYM BANDERĄ W TLE

Ukraińska Powstańcza Armia – formacja zbrojna stworzona przez frakcję banderowską Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów pod koniec 1942 roku. Działała głównie na Wołyniu i w Galicji Wschodniej, po wyznaczeniu granic również na terenie południowo – wschodniej Polski. Celem strategicznym maksimum nacjonalizmu ukraińskiego jest zbudowanie imperium ukraińskiego i ekspansja w nieskończoność. Sprowadza się to do zbudowania jednonarodowego    /sobornego / państwa ukraińskiego na wszystkich ukraińskich terytoriach etnograficznych. Przy czym przynależność do ukraińskiego terytorium etnograficznego OUN określa w sposób arbitralny: chodzi o państwo o obszarze 1.200.000 km2, sięgające od „Krynicy w krakowskiem na zachodzie, do granic Czeczenii na wschodzie. Według ocen OUN, w skład obecnie istniejącego państwa ukraińskiego mają być włączone terytoria należące obecnie do Polski / Podlasie, Chełmszczyzna, Łemkowszczyzna, Nadsanie . Nadsanie / Posanie / - ukraińskie określenie obejmujące obszary leżące na północ od dolnego nurtu Sanu, pomiędzy rzeką Strwiąż na południu do Bełżca i okolic Tomaszowa Lubelskiego na północy, ziemia granicząca z Chełmszczyzną po stronie polskiej. / wg. Wiktora Poliszczuka  „Ludobójstwo nagrodzone” – Toronto 2003  /. Dla porównania terytorium Polski obliczane jest obecnie na ok. 320.000 km2. W czasie wojny i okupacji 1939 – 1945 Kraków stał się siedzibą OUN. W kwietniu 1940 roku powołano do życia Ukraiński Centralny Komitet.


/ UCK / finansowany z kasy Abwehry.  Abwehra - Dywersyjno – Sabotażowa Centrala Wehrmachtu.  Stepan Bandera, współuczestnik mordów Polaków na Wołyniu – „wódz” OUN wziął udział w utworzeniu dwóch ukraińsko – hitlerowskich batalionów / „Nachtigall” i „Roland” /. Batalion "Nachtigall" (niem. Słowiki) – niemiecki batalion złożony z Ukraińców, działający w roku 1941, w czasie II wojny światowej. Oficjalna nazwa niemiecka: Sondergruppe Nachtigall. Przez propagandę ukraińską wraz z batalionem "Roland" określany był mianem Drużyn Ukraińskich Nacjonalistów. Batalion „Nachtigall” w lipcu 1941 roku na Wzgórzach Wuleckich we Lwowie wymordował 45 profesorów wyższych lwowskich uczelni, w tym trzykrotnego premiera rządu II RP Kazimierza Bartla i Adama Sołowija najstarszego 82 – letniego ginekologa – położnika, profesora Uniwersytetu Jana Kazimierza, którego mój ojciec Maurycy Marian Szumański – również zamordowany w następnej akcji ukraińskich nacjonalistów w listopadzie 1941 roku  – był asystentem.

Zbrodnie UPA - Rzeź wołyńska – masowa zbrodnia – ludobójstwo - dokonana przez nacjonalistów ukraińskich, wobec mniejszości polskiej byłego województwa wołyńskiego II RP podczas okupacji terenów II RP przez III Rzeszę w okresie od lutego 1943 do lutego 1944.


Ofiarami mordów, których kulminacja nastąpiła w lecie 1943 roku byli Polacy, w mniejszej skali Rosjanie, Ukraińcy, Żydzi, Ormianie, Czesi i przedstawiciele innych narodowości zamieszkujących Wołyń. Nie jest znana dokładna liczba ofiar, historycy szacują, że zginęło do 50 – 60 tys. Polaków. W niedzielę 11 lipca 1943 r. nastąpiło apogeum ludobójstwa na Kresach (znane później jako Krwawa Niedziela); tego dnia oddziały UPA zaatakowały ponad 100 miejscowości zamieszkałych przez Polaków, większość z nich zginęła w kościołach podczas odprawiania mszy.

Zbrodnie ukraińskich nacjonalistów – banderowców dokonane na Polakach były tak okrutne, nieludzkie, bestialskie, zapewne niepowtarzalne w swoim zwyrodnialstwie. Wydają się one okrutniejsze nawet od ludobójstwa hitlerowskiego, czy sowieckiego na Polakach, choć oczywiście trudno te zbrodnie porównywać. Zbrodnie nacjonalizmu ukraińskiego  w swym założeniu objęły wszystkich Polaków, których udało się dosięgnąć, od nienarodzonych dzieci i niemowląt, po starców, bez różnicy płci. W tym sensie porównać je można jedynie do Holokaustu Żydów. Ludobójstwo to połączone było ze stosowaniem najbardziej barbarzyńskich z możliwych tortur / zabijanie ofiar siekierami i nożami, topienie w studniach, również małych dzieci, wyrywanie części ciała, wydłubywanie oczu, przepiłowywanie , rozrywanie końmi, rozpruwanie brzuchów, obcinanie genitaliów, miażdżenie jąder, krzyżowanie na drzwiach itp. /.

Mimo znęcania się przez Rosjan, czy Niemców nad aresztowanymi w czasie śledztw, o takich czynach i to jeszcze popełnianych na skalę masową nie było mowy. W przypadku Wołynia celem był mord na wszystkich Polakach, nie było żadnych „ wezwań do opuszczenia” tego terenu, ani prób ich wysiedlenia. Przeciwnie, Polaków chcących uciekać przed ludobójstwem, mających już miejsce w sąsiednich powiatach, zachęcano do pozostania, „gwarantując” im bezpieczeństwo, czasem nawet na piśmie, lub wręcz grożono, że ucieczka traktowana będzie jak zdrada wobec Ukraińców – tylko po to, by ich wszystkich na miejscu wymordować. W Małopolsce Wschodniej występowały obie formy, nakazy natychmiastowego opuszczenia terenu / w przeciągu kilku  do 48 godzin /, oraz bestialskie mordy dokonywane bez ostrzeżenia. W przeciwieństwie do ludobójstwa ukraińskiego, ludobójstwo niemieckie, czy sowieckie realizowane było przez zbrodnicze formacje mundurowe – SD, NKWD. W przypadku tego pierwszego, poza banderowską UPA, formacjami bulbowców i melnykowców, czy ukraińskiej policji, uczestniczyły w nich dziesiątki tysięcy lokalnych ukraińskich chłopów, w tym tzw. „Samoobronni Kuszczowi Widyłły”, sąsiedzi, bandy uzbrojone w siekiery, czy widły. Mało tego, w mordach uczestniczyły także kobiety, wyrostki, a nawet dzieci ukraińskie, zajmując się grabieżą, podpaleniami i dobijaniem ocalałych, lub rannych. Występowało nieznane w historii dotąd zjawisko mordów na współmałżonkach i dzieciach z mieszanych małżeństw. Często przymuszano żonę, lub męża do własnoręcznego zabicia współmałżonka i dzieci. Ludobójstwa nie dokonali okupanci, ale Ukraińcy - obywatele polscy, mieszkańcy tamtych terenów, nie wykazując najmniejszej lojalności wobec swego państwa. Jednak w chwili kolejnego zagrożenia, właśnie na to obywatelstwo się powoływali, lub posługując się dokumentami pomordowanych ofiar, „repatriowali” się masowo do naszego kraju po wojnie. Ukraińcy stosowali taktykę „spalonej ziemi”. Po wymordowaniu Polaków i rozgrabieniu ich mienia palili domostwa i zaorywali ziemię. Przy okazji zniszczono bezpowrotnie setki budynków publicznych – szkół, kościołów, kaplic, dworów i pałaców. Takiego zniszczenia nie dopuszczali się z reguły ani Rosjanie, ani Niemcy. Ukraińcy zaprzeczają dokonanemu barbarzyństwu, a oprawców podnieśli do rangi narodowych bohaterów. To czołowi przywódcy OUN E. Konowalec, R. Jaryj, A. Melnyk, M. Łebed i sam S. Bandera zatruli umysły ukraińskiej młodzieży i nauczyli morderczego procederu stosowania na coraz większą skalę pojedynczych napadów począwszy od roku 1942. Na początku roku 1943 zapadła zaś decyzja o realizacji „ostatecznego rozwiązania w stosunku do ludności polskiej”. Na pierwszy ogień poszła wieś wołyńska. Przybyli tam agitatorzy i bojówkarze z Galicji. Ludzie ci obiecywali Ukraińcom wolną Ukrainę, bogactwa z polskich domów , polskie ziemie i wzywali otwarcie do mordowania Polaków. Agitacja okazała się szczególnie skuteczna w stosunku do młodzieży. Przeciwników eksterminacji mordowano. Propagowano wśród Ukraińców straszne, wzywające do mordów hasła:

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura