35 obserwujących
688 notek
372k odsłony
  614   0

TA CO PAN BUJA TA JA ZY LWOWA Z EMANUELEM SZLECHTEREM W TLE

EMANUEL SZLECHTER FOTOGRAFIA WIKIPEDIA
EMANUEL SZLECHTER FOTOGRAFIA WIKIPEDIA

Jego karierze poświęcone jest hasło w telewizyjnej wersji „Leksykonu Polskiej Muzyki Rozrywkowej”.

Emanuel Szlechter rozumiał również marzenia dorastających panienek, czemu dał wyraz w tekście piosenki z filmu "Co Mój mąż robi w nocy":

"Odrobinę szczęścia w miłości"

„O czym marzy dziewczyna,
Gdy dorastać zaczyna,
Kiedy z pączka się zmienia w kwiat.
Kiedy śpi, gdy się ocknie,
Za czym tęskni najmocniej,
Czego chce aby dał jej świat...

Odrobinę szczęścia w miłości,
Odrobinę serca czyjegoś,
Jedną małą chwilę radości,
Przy boku kochanego.
Stanąć z nim na ślubnym kobiercu,
Nawet łzami zalać się.
Potem stanąć sercem przy sercu
I usłyszeć: kocham cię.

Każda odda z ochotą
Nawet srebro i złoto,
I brylanty, i wszystko co ma.
Bez namysłu, najszczerzej,
Niech ktoś wszystko zabierze.
W zamian za to niech tylko da...

Odrobinę szczęścia w miłości,
Odrobinę serca czyjegoś,
Jedną małą chwilę radości
Przy boku kochanego.
Stanąć z nim na ślubnym kobiercu,
Nawet łzami zalać się.
Potem stanąć sercem przy sercu
I usłyszeć: kocham cię... „

Pierwszą artystką która zaśpiewała tę, (natychmiast szlagierową) piosenkę była Tola Mankiewiczówna, A potem śpiewał ją nie już nie tylko „cały Lwów”, śpiewała ją „cała Warszawa”,„cała Polska”.
Czy warto po latach wskrzeszać zapomniane lwowskie przeboje, stanowiące przecież zapominany element kultury polskiej?
Okazuje się, iż nie tylko warto, ale istnieje taka potrzeba. Udowodniła to swoją działalnością Fundacja Ocalenia Kultury Kresowej (prezes Karol Wróblewski ) , organizująca w Krakowie każdego roku Ogólnopolski Festiwal Piosenki Lwowskiej i Bałaku Lwowskiego. Karol Wróblewski jest muzykiem – wykonawcą (mistrzowski akordeon), a równocześnie kierownikiem zespołu artystycznego „Chawira” poświęcającego swój repertuar głównie lwowskiej „kinderskiej” piosence, tej anonimowej „ulicznej” i tej renowowanych twórców tekstów i kompozycji, jak Marian Hemar, Emanuel Szlechter, czy Henryk Wars.
W repertuarze zespołu „Chawira” spotykamy często poezję i tę klasyczną i twórców współczesnych, jak również piosenkę patriotyczną, nawet do tekstów współczesnych twórców. Wykonawcami koncertów jest zwykle utalentowana młodzież zdobywająca uznanie i należne wysokie noty w konkursach estradowych. Ma to znaczenie niebagatelne w dobie zapominania kultury kresowej i koniecznego jej ocalenia co jest obowiązkiem Fundacji i jej prezesa Karola Wróblewskiego.

W tym miejscu należy wspomnieć o występach w zespole „Chawira” renomowanych artystów, jak Wojciech Habela, aktor teatrów polskich, piosenkarz i pieśniarz, artysta sceniczny i estradowy, syn lwowskiego muzykologa Jerzego Habeli, współtwórcy profesjonalnego (jedynego!) opracowania historycznego piosenki lwowskiej we współautorstwie z Zofią Kurzową „Lwowskie piosenki uliczne, kabaretowe i okolicznościowe do 1939 roku”. Często na estradzie spotykamy wybitnego pieśniarza i piosenkarza Opery i Operetki w Krakowie Franciszka Makucha, który zaskakuje urozmaiconym repertuarem artystycznym, nie tylko muzycznym, własnej reżyserii i twórczości, również poetyckiej. „Moje serce zostało we Lwowie” w wykonaniu Pana Franciszka z akompaniamentem własnym na gitarze zdobywa świat, jako, że koncerty zespołu „Chawira” odbywają się również za granicą, jak i w wielu miastach Polski, w tym w stolicy. Pamiętam koncert zespołu „Chawira” w Warszawie w 2011 roku, w którym miałem zaszczyt prowadzić konferansjerkę, zwaną dzisiaj „prowadzeniem”, gdy wytworna warszawska publiczność nie chciała wypuścić ze sceny Franciszka Makucha, śpiewającego poza lwowską, również piosenkę warszawską z lat okupacji niemieckiej.

Na koncertach zespołu „Chawira” polską poezję klasyczną recytował niezapomniany Roman Hnatowicz swoimi niepowtarzalnymi interpretacjami mówienia wierszem. Hnatowicz przez krytyków teatralnych uznawany był za najlepszego w Polsce recytatora polskiej poezji klasycznej.
Koncerty festiwalowe odbywają się w różnych miastach Polski, nie wyłączając oczywiście wspomnianej Warszawy. Istnieje przecież powinowactwo piosenki warszawskiej i lwowskiej. Piosenki te, chociaż powstawały w różnych okresach i posiadały też różne, patriotyczne cele, łączy jedna myśl - Polska.

Piosenka warszawska prawie wyłącznie anonimowa, w czasie okupacji niemieckiej stanowiła nie bagatelny oręż w walce z okupantem. W tych mrocznych latach śpiewała ją "cała Warszawa: jak np. "/…siekiera motyka pędzel alasz/ przegrał wojnę głupi malarz /.. .”.
Piosenka lwowska tworzona przez renomowanych artystów, jak Marian Hemar, Henryk Wars, Emanuel Szlechter, czy Jerzy Petersburski/ twórca m.in. sławnego "Tanga Milonga"/, była również podobnie do warszawskiej piosenką anonimową, piosenką uliczną. Lwowska piosenka powstawała do tragicznego września 1939 roku i utrzymywała na wysokim poziomie kulturę kresową.

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale