94 obserwujących
484 notki
641k odsłon
6709 odsłon

Smoleńska katastrofa - samarski trop

Wykop Skomentuj341

W lotnictwie cywilnym poinformowana o takich okolicznościach od­powiedzialna stewar­desa niezwłocznie przez mi­krofon przekazuje wszystkim pasa­żerom informacje otrzyma­ne od dowódcy samolo­tu. Nic nie wska­zuje, aby w woj­skowym samolocie, jakim był nasz tupolew, obowiązywała inna procedu­ra. Nie odwra­cając uwagi od prowadzenia samolotu dowódca wydaje kolejne komendy przygo­towujące do sprawdzenia możli­wości lądowa­nia. Trzy minuty póź­niej do­wódca polskiego tupolewa (Polish Foxtrot 1-0-1) nawiązuje kontakt z dyspozytorem (D) smoleńskiego lotniska (Korsarz/w transkrypcji "Korsaż"), po­dając równocze­śnie swojej za­łodze kursy lotu (7-8, 8-0, 9-9 oznacza­jące odpowiednio 78, 80, 99 stopni). In­żynier pokłado­wy (B/I) potwier­dza wykona­nie poleceń dowódcy.

10:23:29,9 KWS "Korsaż - Start, polski 101, dzień dobry"
10:23:33,7  D  "Polski 0-0-1 Korsaż odpowiedział"
10:23:39,6 KWS "Na dalszą prowadzącą, zmniejszamy wysokość 3600 metrów"
10:23:47,3  D  "Polish Foxtrot 1-0-1, pozostałość paliwa, ile macie paliwa?"
10:23:56,9 KWS "Pozostało 11 ton"
10:23:58,3 KWS "7-8"
10:23:59,2 B/I "7-8"
10:23:59,7  D  "A jakie macie lotnisko zapasowe?"
10:24:03,8 KWS "Witebsk, Mińsk"
10:24:10,0  D  "Witebsk, Mińsk, prawidłowo?"
10:24:11,2 KWS "Prawidłowo zrozumiałeś"
10:24:12,5 KWS "8-0"
10:24:13,3 B/I "8-0"
10:24:20,8 KWS "OK"
10:24:22,3  D  "PLF 1-2-0-1, na Korsażu mgła, widzialność 400 metrów"

Dyspozytor lotniska w Smoleńsku zgłasza się o godzinie 10:23:33,7 do wy­wołującego go dowódcy tupole­wa. Po usłyszeniu od do­wódcy informacji o locie samolotu w stronę dalszej radiosta­cji prowadzącej, dyspo­zytor smoleń­skiego lotniska pyta dowódcę tupo­lewa o zapas paliwa oraz sprawdza jakie w tym lo­cie wy­znaczone są lotniska za­pasowe. Dowódca samolotu informuje, że dla tego lotu wyznaczone są dwa lotniska za­pasowe w Witebsku i w Miń­sku.  Nie­prawdą jest, jakoby dyspozytor zakazywał próby lądo­wania w Smoleńsku lub dawał nakaz odlotu na którekol­wiek z lotnisk zapaso­wych. Przyj­mując informacje do­wódcy tu­polewa do wiadomości dyspozytor smoleń­skiego lotniska powta­rza znane już załodze samolotu in­formacje o za­mgleniu w Smoleń­sku (widzialność 400 m).

Zgoda wieży na zejście do 1500m

10:24:33,1 KWS "Zrozumiałem, proszę podać warunku meteo"
10:24:40,0  D  "Na Korsażu mgła, widzialność 400 metrów, 4-0-0 meters"
10:24:49,2 KWS "Temperaturę i ciśnienie poproszę"
10:24:51,2  D  "Temperatura plus 2, ciśnienie 7-45, 7-4-5, warunków do lądo­wania nie ma"
10:25:01,1 KWS " Dziękuję, no jeśli można to spróbujemy podejścia, ale jeśli nie będzie po­gody, to odejdziemy na drugi krąg"
10:25:12,3  D  "1-0-1, po próbnym podejściu wystarczy wam paliwa na zapasowe?"
10:25:18,3 KWS "Wystarczy"
10:25:19,6  D  "Zrozumiałem"
10:25:22,9 KWS "Proszę o pozwolenie na dalsze zniżanie"
10:25:25,3  D  "1-0-1, z kursem 40 stopni, zniżanie 1500"

Dowódca dostaje od dyspozytora smoleńskiego lotniska informa­cje o ciśnie­niu i tempe­raturze na lotnisku niezbęd­ne dla ustawienia wysokościomierzy ba­rycznych. Trzykrotnie dyspozytor lotniska stwierdza, że wi­dzialność u nie­go wynosi tylko 400 metrów, co nie po­zwala obecnie na lądowania. Zdając sobie sprawę, że o tej po­rze dnia mgła w Smo­leńsku może być zjawiskiem chwilowym, do­wódca tupolewa prosi o pozwole­nie na kon­tynuowanie podej­ścia na co uzyskuje zgodę do zejścia na wysokość 1500m. To uzgod­nienie, po­dobnie jak wszystkie następne, podjęte zostaje w rozmo­wie pilota z dyspozy­torem lotni­ska bez jakiegokol­wiek udziału któ­regoś pasażera samolotu.

"Możecie spróbować jak najbardziej"

W międzyczasie drugi pilot rozmawia z dowódcą JAKa, który wylą­dował wcześniej. Pilot JAKa informuje za­łogę tu­polewa, że aczkol­wiek warunki po­godowe są obecnie trudne, to równocześnie stwierdza: „po­wiem szczerze, że możecie spróbować jak najbar­dziej”. Wielu kłamie jakoby dowódca JAKa lub kto­kolwiek inny z ziemi odradzał dowód­cy tupolewa próby lądowa­nia w Smoleń­sku. Pilot JAKa (044) sugeruje odejście na zapa­sowe lotnisko dopie­ro wtedy, gdyby dwie próby lądowania się nie udały.

10:24:48,1 2P  "Artur, jestem"
10:24:49,7 044 "No witamy Ciebie serdecznie Wiesz co, ogólnie rzecz biorąc to pi**a tutaj jest. Widać jakieś 400 metrów około i na nasz gust podstawy są poniżej 50 metrów,grubo!"
10:25:04,3 2P  "A wyście wylądowali już?"
10:25:05,8 044 "No, nam się udało tak w ostatniej chwili wylądować. No, nato­miast powiem szczerze, że możecie spróbować, jak najbardziejDwa APM-y są, bramkę zrobili, tak że mo­żecie spróbować, ale jeżeli wam się nie uda za dru­gim razem, to proponuję wam lecieć do Moskwy, albo gdzieś"

Dlaczego tupolew powinien spróbować?

Mgła nie jest ani stanem stałym ani czymś jednorodnym. Dr Jeff Masters, jeden z zało­życieli portalu We­ather Un­drerground, opu­blikował satelitarne zdjęcie tej smoleńskiej mgły zrobione z satelity NASA Terra tuż po katastro­fie. W Polsce to zdjęcie jest niemal nie­znane. Mgła pochodziła z silnie wilgot­nego powie­trza znad mo­kradeł le­żących na południo­wy wschód od Smoleń­ska, które ab­sorbowały wów­czas nadzwy­czajne ilo­ści wody ze spa­dłego ob­ficie tej wio­sny śniegu. Wiejący tego dnia lekki wiatr 3m/s z kierunku 120° (z połu­dniowego wschodu) prze­mieszczał to silnie wilgot­ne po­wietrze nad Smo­leńsk. Ponie­waż w rejo­nie smoleń­skim było zimniej niż nad mo­kradłami, para wod­na ulegała skro­pleniu two­rząc mgłę. Ta mgła była niejed­norodna, w formie rzę­dów "baran­ków". Mię­dzy nimi były obszary z lepszą widocz­nością i można było liczyć, że samolot w te lepsze wa­runki trafi. Mało kto wie, że w Katy­niu, tylko 15 km na zachód od tego lot­niska mgły wtedy nie było wcale.
(www.tnij.com/fogkatyn)

Wykop Skomentuj341
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale