93 obserwujących
459 notek
609k odsłon
1800 odsłon

Przepraszam za ekshumacje

Wykop Skomentuj85


Kiedy w styczniu 2013 ogłoszono iż w leżących przy smoleńskim lądowisku częś­ciach wraku nasi badacze odkryli śladowe ilości trotylu, co niektórzy uważali za pot­wie­r­dze­nie hi­po­te­zy dra Grzegorza Szuladzińskiego mieszkającego w Australii (nota bene mojego ko­legi ze studiów) jakoby przyczyną rozbicia naszego tupolewa były dwa(!) wy­bu­chy ładun­ków tro­ty­lo­wych w jego konstrukcji - nie wytrzymałem. Tam gdzie mogłem starałem się wykazać nie­do­rzecz­ność tej teorii. Wdałem się w e-mailową po­le­mi­kę z drem Szuladziń­skim. On swo­ją hipotezę wybuchu we wnętrzu kadłuba wywiódł z wi­do­cz­nej na fotografii spęczeniu za­cho­wa­ne­go jego fragmentu wykazując mi, że w swej pracy doktorskiej badał podobny cha­rak­ter odkształceń konstrukcji w wyniku wybuchu w jej wnętrzu. Ja ze swojej strony przy­pom­nia­łem, że badaniem odkształceń cien­koś­cien­nych lotniczych cy­lin­dry­cz­nych kon­stru­kcji skorupowych w wyniku ich ścis­ka­nia siłami równoległymi do osi zaj­mo­wa­łem się w mo­jej półrocznej pracy przej­ś­cio­wej w Katedrze Wytrzymałości Kon­strukcji Lotniczych pro­fe­so­ra Zbigniewa Brzoski. Po tej dyskusji, brutalnie wobec mnie przerwanej przez doktora Bi­nien­dę, kontakt nam się ur­wał, ale chyba dr Szuladziński, konsultując zespół par­la­men­tar­ny, hipotezy o wybuchu w kadłubie tupolewa później już nie wspierał. Inni głosili, że wybuchy nie były w kadłubie ale w skrzydle.

W swojej notce Czy Rosjanie wsypali trotyl do wraku tupolewa? wystawionej 12. stycznia 2013 w Sa­lo­nie24.pl, a wcześniej w świątecznym (51/52-2012) numerze ty­god­ni­ka Naj­wyż­szy Czas, odpowiadając na tytułowe pytanie napisałem: „Hipoteza wybuchu trotylu w sa­mo­lo­cie zwalnia od odpowiedzialności Rosjan. Uzbrojenie bomb trotylowych możliwe byłoby tylko w hangarze na lotnisku Okęcie kontrolowanym przez polskie służ­by. Rosjanie [po ka­tas­tro­fie] przez ponad dwa lata mieli nieskrępowany dostęp do wra­ku tupolewa. Rozpylić w nim „jony wysokoenergetyczne” mogli bez problemu. Przy­pusz­czam, że to wła­śnie Rosjanie puścili tego trotylowego bąka. ­Tylko zbadanie zwłok ofiar katastrofy wy­wiezionych z miejsca tragedii w ciągu kilku godzin po wy­pa­d­ku może być miaro­dajne do de­fi­ni­tyw­ne­go stwierdzenia czy w momencie ka­ta­s­tro­fy i tuż po niej w at­mo­s­fe­rze kabiny pasażerskiej były ślady trotylu.­”

Pisząc, że gdyby trotyl rzeczywiście był w samolocie w chwili katastrofy to wia­ry­go­d­nie można by to stwierdzić tylko w zwłokach pasażerów bezpośrednio po wy­pa­d­ku za­bra­nych z miej­sca zdarzenia nie spodziewałem się, że to zdanie spowoduje decyzje przy­mu­so­wej ekshumacji wszystkich 96 ciał ofiar pochowanych po katastrofie. W prze­pro­wa­dzo­nych 96 ekshumacjach śladów ma­te­r­ia­łów wybuchowych w ża­d­nych zwłokach ofiar nie wykryto, co dla badania przyczyn katastrofy jest zna­mien­ne.

Przepraszam za moje teksty które, bez moich po temu intencji, praw­do­po­do­b­nie spo­wo­do­wa­ły decyzję o przymusowej ekshumacji wszystkich 96 ofiar i trau­mę ich rodzin. Zrobiono to niepotrzebnie, bo hipotezę „wybuchu” można było wy­klu­czyć w prostszy sposób.

j4171541-1728



Wykop Skomentuj85
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka