AnetaHorst
Obserwacja życia, później się zobaczy.
1 obserwujący
3 notki
586 odsłon
169 odsłon

„Krótka Impresja na poważny temat” - czyli Europa proponuje tango. Recenzja.

Karolina Jaroszewska jako Europa w spektaklu "Krótka impresja na poważny temat" reż. Bogumiła Banaś
Karolina Jaroszewska jako Europa w spektaklu "Krótka impresja na poważny temat" reż. Bogumiła Banaś
Wykop Skomentuj

Zespół „Ikagersi” działający w Pracowni Teatralnej Regionalnego Centrum Kultury w Kołobrzegu, przedstawił najnowszą premierę. „Krótka Impresja na poważny temat” w kompilacji i reżyserii Bogumiły Banaś, powstała z inspiracji odnotowanego w miesięczniku „Dialog”, slamu „Przychodźcy”. Mimo, że zapis pojawił się ponad pięć lat temu, treść nadal jest aktualna a życie przyniosło nowe pytania na które nadal nie ma dobrych odpowiedzi. Podobnie brak dobrych odpowiedzi na równoległy wątek „Krótkiej impresji...” powstały na podstawie dramatu „Czerwona walizka” Jordanki Lany Nasir, opublikowanego także w tym samy czasie w tym samym miesięczniku „Dialog”.   

Odwoływanie się do tego, że polska dramaturgia, podejmowała temat migracji i anomalii kulturowych, ostatecznie w nomenklaturze prasowej opisywanych, jako dramat uchodźców i czas hidżabu, pozwolił młodym aktorom, przekroczyć pułap zasadności stawiania pytań.

Podobnie jak sześć lat temu w Europie, tak i teraz na scenie RCK-a, przemądrzała europejska elita, nadal nie zna odpowiedzi. W spektaklu z nutą pohipisowskiej, utopijnej tęsknoty, barwnie i z pasją, zarazem lękiem, spersonifikowaną Europę kreuje Karolina Jaroszewska. Europa przygląda się z podejrzliwością i bezwzględnie żąda pinu od przybywających uchodźców, chodź ci nigdy takiego cyfrowego kodu nie posiadali. Rozkazy Europy wykonuje Strażnik, którego sugestywnie gra Igor Saładziak.

Sindbadowi, w tej roli Kamil Bagiński, któremu właśnie u brzegów Europy rozbił się okręt, pozostaje ekspresyjnie prosić i grozić, by ostatecznie zatańczyć światowe tango w krwawych światłach niepewnego jutra. Przejmującą argumentacje o prawo do życie wygłaszają trzy kobiety: Alicja Rudzionek, Oliwia Pieściuk, Jagoda Elson - Kobiety Wschodu, upominające się o swoje prawa, zamknięte w rytuałach, nakazach w końcu pod presją samobójczego ataku, to kreacje pozostające wymową pytań w pamięci, wydaje się na zawsze, bo jako się rzekło – odpowiedzi na te pytania, nadal nie ma.

Kołobrzeska młodzież okresu maturalnego w realiach bliskowschodnich i afrykańskiej migracji to zdecydowanie dojrzali ludzie. Przecież bohaterowie „Krótkiej impresji...” mają inne problemy niż wybór kierunków studiów. Zrozumienie i zagranie pod presją podziału, o sposobie reagowania na dramat narodów, to niewątpliwy akt zaangażowania całego zespołu.

Oprócz upojnego tanga, które jednak dobroczynnie nie rozwiązuje najmniejszych problemów a jest jedynie pustym aktem w stosunku do potrzebujących pomocy, ładnie zagrał może nie w pełni uświadomiony akcent kołobrzeskiej plaży, krzyczących mew i szumu morza. Wychodząc na tradycyjnie słodki antrakt przed kolejnym spektaklem – przyszło mi na myśl, że przecież okręt Sindbada, może także w każdej chwili rozbić się na kołobrzeskiej plaży.

Bez przesady należy odnotować, że grupa teatralna „Ikagesri” w obecnej konfiguracji to nadzwyczaj utalentowany zespół. Jak udało im się zebrać i wznieść na teatralno-polemiczne wyżyny, pisać jeszcze za wcześnie, bo czerwcowa premiera 2019 roku to tylko zwiastun tego co mogą osiągnąć, gdyby udało im się nie rozbiec po świecie, albo nie wpaść w wir kuszących uproszczeń i pustych kreacji. To jest po prostu zespół mądrych utalentowanych osób, które mogą, jeśli będą kontynuować, ten zapoczątkowany „Krótką impresją” kierunek teatralnych poszukiwań, zmienić w przyszłości oblicze polskiego teatru.

Po powszechnym przekonaniu, że obecnie w teatrach aktorzy i reżyserzy mogą tylko obrażać, rozśmieszać lub zanudzać, świeżość i bezpretensjonalność kołobrzeskiego zespołu rodzi nadzieję na nową wartość. Wartość aktora myślącego i zaangażowanego, spektaklu pozostającego w głowie i w końcu próby szukania odpowiedzi na odwieczne pytania ludzkości.

Bogumiła Banaś opowieść o przychodźcach spięła klamrą argentyńskiego tanga z obsesyjną muzyką Astora Piazzolli, wykonywanego w krwawym okręgu księżyca, metaforycznie nawiązującą do tańca afrykańskich niewolników w biednych dzielnicach południowo-amerykańskich miast. To sugestywne przesłanie udziela się publiczności, czaruje i niepokoi wyobraźnię w warstwie pozatekstowej, być może nawet bardziej dobitnie, gdyż odwołuje się do podświadomych atawizmów i nieuświadomionych lęków.

Na premierze, jak zawsze zabrakło miejsc, ale pocieszeniem niech będzie zapowiedź występu „Ikagersów” już we wrześniu. Spektakl niewątpliwie powinien zostać pokazany na którymś z ogólnopolskich przeglądów, na co jest nadzieja, bo swoją obecnością premierę uświetnili, zastępca prezydenta miasta Ilona Grędas-Wójtowicz i dyrektor Regionalnego Centrum Kultury Tadeusz Kielar. Ich opinie, zwyczajowo przychylne, zawierały w sobie także element niewymuszonego zachwytu, co nie bez znaczenia jest w dalszych planach zespołu.

Aneta Horst

„Krótka impresja na poważny temat” Karolina Jaroszewska, Alicja Rudzionek, Oliwia Pieściuk, Jagoda Elson, Igor Saładziak, Kamil Bagiński. Scenariusz i reżyseria Bogumiła Banaś. Czas spektaklu 40 minut. Regionalne Centrum Kultury w Kołobrzegu im. Z. Herberta. 19.06.2019.

 

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura