Apocalipsis cum figuris
"Napisz więc to, co widziałeś, i to, co jest, i to, co potem musi się stać" Ap 1, 19.
0 obserwujących
8 notek
1662 odsłony
78 odsłon

Żądło śmierci. Absurd natchniony

Wykop Skomentuj

.

image

.

.
   Jesienny deszcz lał obficie i wiatr roznosił liście, a oto z kościoła, zimnego i kamiennego, czterech mężczyzn wyniosło czarną trumnę, którą po chwili położyli na powóz zaprzężony w jednego chudego i cherlawego konia. Ze świątyni szybkim krokiem wyszedł duchowny ubrany w szaty pogrzebowe, ręką dał znak i powóz ruszył w drogę. Za nim podążyło kilkanaście na czarno ubranych osób, smutnych i płaczących. Doszli oni do bramy miasta i zatrzymali się, bo straże miejskie nie pozwoliły im przekroczyć bramę. Tylko mogli to uczynić duchowny i woźnica. Pozostali stali w milczeniu, patrząc się na oddalający się powóz z czarną trumną.
  Po jakimś czasie wjechał on na cmentarz i wtenczas z kaplicy cmentarnej wybiegło trzech grabarzy. Schyliwszy pokornie głowy i zdjąwszy na powitanie kapelusze, wskazali na miejsce, a był to głęboki dół w ziemi, jeden z kilkunastu wykopanych na cmentarzu. Gdy powóz podjechał w to miejsce, grabarze zdjęli z niego czarną trumnę i otworzywszy boczną ścianę, wyrzucili do dołu szary lniany wór ze zwłokami. Spadł głośno i uderzył o kilka podobnych worów z trupami. Jeden z grabarzy zaczął posypywać trupy wapnem, a ksiądz, czyniąc znak krzyża kropidłem z wodą święconą, wypowiedział cicho pogrzebową modlitwę, kończąc ją słowami: „- In nomine Patris, et Filii et Spiritus Sancti!”.
Po czym szybko wsiadł na powóz, a woźnica uderzył mocno batem w konia i tak, aby najszybciej opuścić to miejsce z dołami i worami z trupami. Grabarze zaś zmęczeni i przerażeni schronili się w kaplicy cmentarnej.
    Powóz z księdzem powrócił do miasta i straże zamknęły bramę, czekając na następnych nieboszczyków, ofiar żądła śmierci, które zaczyna się życiem, a kończy się jako trup!


Postscriptum
Życie jest drogą do śmierci, a wszystko inne jest obłudą i złudzeniem. Żyjemy po to, aby umrzeć, a tylko pycha człowieka stwarza w umyśle złudzenie, że istnieje  sens i cel egzystencji. A nikt nie może dokładnie powiedzieć jaki to sens, jaki to cel ma życie, bo jeśli nawet mówi się o Bogu, to i tak nic o Nim się nie wie, a jak mówi się o niebie, to tak samo. Jedynie jak mówi się o piekle to wiadomo,  o co chodzi - to śmierć!

.

image
Gustave Courbet, Pogrzeb w Ornans, ok. 1850 r.

.

.

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura