Apocalipsis cum figuris
"Napisz więc to, co widziałeś, i to, co jest, i to, co potem musi się stać" Ap 1, 19.
0 obserwujących
15 notek
4758 odsłon
151 odsłon

Pasztet z dżdżownicy. Przysmak homo sapiens, czyli refleksja nad apologią zabijania

Wykop Skomentuj4

Pasztet z dżdżownicy. Przepis


Należy zebrać kilkanaście w miarę dużych dżdżownic. Umyć je i sparzyć wrzątkiem. Następnie posolić. Pokroić na kawałki. Przyprawić pieprzem i czosnkiem. Usmażyć na oleju. Potem dodać bułki tartej i zmiksować. Można dodać do tego posiekane na kawałki ugotowane na twardo jajka lub ser twaróg.

Taki pasztet smakuje z rana na śniadanie, do pieczywa białego. 

Oczywiście, Drodzy Blogerzy, taki pasztet to świństwo, to rzecz pewna, ale wasze pasztety z zamordowanych niewinnych zwierząt mogą  to być przysmakiem i nikomu to nie przeszkadza.


Nie jem mięsa ssaków, bo mam w domu zwierzęta i traktuję je po ludzku. Jakże można jeść swoich  przyjaciół, to jak kanibalizm!


Pasztetem z dżdżownic to gardzicie, ale kaszanką z krwi zamęczonej świni to nie pogardzicie, tak samo z nie pogardzicie salcesonem z zamordowanego knura lub  szynką z zabitego brutalnie z dzika.


Wczoraj w pewnym sklepie widziałem, jak staruszka trzęsła się z radości na widok wołowiny.
- Proszę takie krwiste kawałki, bo u nas w domu lubimy krwiste steki! - powiedziała do sprzedawczyni, czyli objawił się homo sapiens doskonały.

.

W hołdzie zamordowanym niewinnym zwierzętom - ofiarom ludzkiej  pogardy dla życia!




Wykop Skomentuj4
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale