Mors malis, vita bonis!
Jarosław Iwaszkiewicz, "Kościół w Skaryszewie", fragment: "- Ksiądz by chciał, aby wszyscy ludzie do kościoła chodzili. Nie każdy zły, co do kościoła nie chodzi. Nie każdy dobry, co przed ołtarzem klęczy".
6 obserwujących
76 notek
17k odsłon
261 odsłon

Homo sapiens i problem z bydłem. Historia tylko dla dorosłych i myślących

Wykop Skomentuj11


 Obrazek z wiejskiego życia intelektualisty

.
   Wczoraj wieczorem przejeżdżając przez pewną małą wieś, przypomniałem sobie, że muszę coś jeszcze kupić do domu. Zatrzymałem, wysiadłem z samochodu i poszedłem do sklepu. Oczarować mnie chciały blaski światła rozświetlające półki z alkoholem. Zauważyłem, że znajdowało się dwanaście regałów z żywnością i cztery z alkoholem. Przy kasie stał wysoki mężczyzna, brudny, w cuchnących łachmanach. Kupował wódkę i cztery piwa. Obok niego stał wyglądający na wiejskiego nauczyciela starszy pan. Położył na wagę zapakowane w worek foliowy kartofle. Kasjerka wybiła paragon i się uśmiechnęła.
- Za kartofle tylko 6 zł i 66 groszy – powiedziała.
- Trzy szóstki, czyli szatańska liczba – powiedział ten starzy pan.
-Szatańska to jest siódemka – groźnie zwrócił uwagę ów wysoki mężczyzna.
- Pan chyba nie czyta Biblii, a w Apokalipsie jest napisane o 666 jako znaku szatana – oburzył się starszy pan.
- Ja to nic nie czytam i nie mam zamiaru cokolwiek czytać – odpowiedział wysoki mężczyzna.
- Czy pan wie, czym się różni człowiek od bydła? Różni się tym, że człowiek czyta, a bydło nie czyta — ironicznie powiedział starszy pan.
Pijany mężczyzna oburzył się, spojrzał groźnie i wyszedł ze sklepu. Podszedł do kilku swoich kumpli i coś tam im cicho powiedział. Po chwili wyszedł też ten wyglądający na intelektualistę starszy pan i zatrzymał się przed stojącymi tam kilkoma groźnie wyglądającymi, podpitymi mężczyznami, wśród których stał ów mężczyzna ze sklepu.
- Wiesz, czym się różni intelektualista od bydła? – zwrócił się on z zapytaniem do starszego pana. – Różni się tym, że bydło może dać w mordę, a intelektualista może tylko upaść na ziemię.
Zamachnął się i mocnym ciosem powalił intelektualistę na ziemię. Krew zaczęła się lać z jego nosa, a pijani stojący przed sklepem mężczyźni śmiali się do rozpuku. Wystraszony intelektualista leżał wciąż na ziemi i drżał ze strachu.
Oto nasza polska rzeczywistość na wsi a może i w całym kraju?

Wykop Skomentuj11
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo