Blog
Świat od mniej znanej strony
ArturZ
ArturZ Ciekawią mnie dalekie kraje, i
16 obserwujących 33 notki 74876 odsłon
ArturZ, 18 czerwca 2013 r.

Samsung. Długa droga do sukcesu.

Pawilon Samsunga na Expo'2012 w Yeosu. Fot. hyolee2,Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported license,Wikim.Commons.
Pawilon Samsunga na Expo'2012 w Yeosu. Fot. hyolee2,Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported license,Wikim.Commons.

 O ile po II wojnie światowej w Azji tylko Japonia dysponowała silnym zapleczem przemysłowym (jakkolwiek w dużym stopniu zniszczonym amerykańskimi bombardowaniami), o tyle dziś kraje Azji zdominowały szereg gałęzi wytwórczości. Bardzo często nie tylko ilość, ale i jakość oraz poziom technologiczny ich wyrobów dystansuje zachodnią konkurencję. Nic dziwnego, że produkty te zdobywają przebojem świat. O ile przyzwyczailiśmy się do wysokiej pozycji firm z Japonii, takich jak np. Toyota, Sony, Panasonic czy Canon, o tyle dziś obserwujemy awans firm z takich krajów jak Korea Pd. (Samsung, Hyundai-Kia, LG), Tajwan (HTC, Asus, Acer), a nawet Chin (Huawei, ZTE czy Geely). W tym tekście przedstawię konkretny przykład. Chodzi o firmę, której produktu prawdopodobnie są dziś obecne w ogromnej większości polskich - i nie tylko polskich - domów. 

 
 
 
Samsung to firma z tradycjami sięgającymi 1938 r., czyli okupacji japońskiej w Korei. Założyciel, pan Lee Byung-Chul (1910-1987) był człowiekiem nawet jak na warunki koreańskie niezwykle pracowitym, przedsiębiorczym i zdeterminowanym, by odnieść sukces. Zaczynał w mieście Tegu (Daegu), w branży przetwórstwa rolno-spożywczego. Stworzona przez niego firma z czasem przekształciła się w konglomerat (po koreańsku: czebol), który rozwinął działalność na wielu płaszczyznach: produkcji statków, samolotów, samochodów, sprzętu medycznego, oprogramowania, chemikaliów, tekstyliów, w sektorze usług hotelarskich, ubezpieczeń, finansów, budownictwa (to ona budowała budynki, które kolejno trzymały status najwyższych na świecie: Petronas Twin Towers w Malezji, Taipei 101 na Tajwanie i Burj Khalifa w Zjednoczonych Emiratach Arabskich). Ale Samsung to nade wszystko elektronika. Ona to zadecydowała, że sukces firmy stworzonej przez pana Lee stał się tak spektakularny.
Faktycznie, Samsung Electronics - główny człon grupy Samsung - w ciągu lat zdystansował po kolei wszystkich konkurentów: japońskich, amerykańskich, europejskich. Stał się liderem w produkcji paneli LCD, matryc OLED, monitorów, telewizorów, pamięci DRAM i flash, telefonów komórkowych, tabletów. Twarde dyski, aparaty cyfrowe, kamery, procesory, baterie, urządzenia biurowe czy sprzęt AGD tej firmy zaleją cały świat. Mało tego, nie tylko ilość, ale i jakość oferowanych produktów sprawiły, że znak firmowy Samsunga stał się jednym z najwartościowszych w świecie.
A przecież jeszcze ćwierć wieku temu Samsung kojarzył się z masową produkcją umiarkowanej jakości. Owszem, telewizory tej firmy były tańsze niż japońskie odpowiedniki jak Sony czy Sharp, ale też miały gorszą opinię. Ot, koreańska masówa - mawiano. Zdawano sobie sprawę, że chcąc konkurować z Japończykami, trzeba nie tylko zaoferować niższą cenę, ale i przynajmniej tę samą, a jak się da, to i lepszą jakość. By ten cel osiągnąć, zarząd Samsung Electronics w 1994 r. przyjął strategię "World Best", mającą za zadanie uczynienie z firmy światowego lidera nie tylko pod względem ilości, ale jakości oferowanych produktów.
Jak dziś widzimy, cel został osiągnięty. Ma to bezpośrednie przełożenie na wyniki finansowe koreańskiego giganta. O ile konkurencja często balansuje na krawędzi płynności finansowej, o tyle grupa Samsung w roku finansowym 2011 zanotowała 18,3 mld USD zysku netto przy sprzedaży za 247,5 mld USD. Dodajmy, że grupa Samsung zatrudnia na świecie 369 tys. osób, a w samej Korei od wielu lat uchodzi za najlepszego pracodawcę.
Do sukcesu Samsunga przyczynił się rosnący udział tej firmy w rynku telefonów komórkowych. O ile kilka lat temu wynosił ok. 10%, o tyle teraz przekracza 25%. Ale, jak to u Samsunga - nie tylko ilość... Linia smartfonów Galaxy odniosła oszałamiający sukces rynkowy, odsuwając w cień Iphone firmy Apple. Najnowszym produktem z tej serii jest Galaxy S4. Poniższy filmik przedstawia, jak doszło do powstania tego niezwykłego... tu zastanawiam się, czy jeszcze aktualne jest słowo "telefon". Zresztą popatrzcie sami:
 
 
Połączenie zaawansowanej technologii i mistrzowskiego design cieszy oko i budzi chęć posiadania. Rozwój Samsunga miał miejsce w tym samym czasie, gdy kraje Europy oraz USA utraciły lub wystawiły na sprzedaż większość swoich firm elektronicznych, a podobny los spotkał niektóre firmy tej branży z Japonii. Przypomnijmy sobie koleje losu takich firm jak Amstrad, Schneider, Grundig czy Aiwa. Trudno o lepszą ilustrację niezwykłej "success story", która 75 lat temu miała tak skromne początki w ubogiej, okupowanej przez Japończyków Korei. I choć cały świat został zaznajomiony przez medialne tuby z Apple i jego współzałożycielem Steve'm Jobsem, o tyle sukcesy przedsiębiorców z Dalekiego Wschodu są mało znane. Czyżby nie wypadało mówić, że Azjaci mogą odnosić sukcesy i wygrywać z Zachodem w jednej dziedzinie po drugiej? Jeśli tak to dlaczego? Czy nie czasem dlatego, że po prostu podważa to pretensje Białych do pouczania wszystkich, którzy (podobno) nie są tak przystojni i bogaci jak oni? A może po prostu dlatego, że dziś w modzie jest sukces „w try miga”, szybko, wymyśleć, narysować, zlecić jakiejś firmie, żeby ta wyprodukowała w chińskiej fabryce rękoma źle opłacanych wieśniaczek z Syczuanu, sprzedać i już kasa jest? Pracować całe dekady na sukces, który kontynuują potomkowie? Jakież to... niemodne?
Rywalizacja Samsunga i Apple to rywalizacja nie tylko dwóch firm, czasem dosłownie dwóch produktów, jak w wypadku Galaxy i Iphone’a. To rywalizacja dwóch idei: z jednej strony cierpliwego, długofalowego rozwoju naukowo-badawczego i produkcyjnego, a z drugiej - brandingu, opracowywania nowych produktów oraz marketingu z pominięciem procesu produkcji. O ile bowiem mnóstwo produktów Samsunga jest wciąż wytwarzanych w kraju macierzystym, a i te, które powstają poza Koreą, z reguły wciąż są produkowane w fabrykach należących do Samsunga, o tyle w wypadku Apple niemal cała produkcja została zlecona komu innemu, przede wszystkim tajwańskiej firmie Foxconn, znanej z mobbingu na terenie jej chińskich zakładów. Sukces Samsunga i jego absolutna dominacja na rynku świadczy, że ta pierwsza idea wcale nie jest skazana na porażkę.
Samsung zaangażował się też w takie projekty jak muzeum Ho-Am, wybudowane w 1982 r., które przechowuje bezcenne zbiory tradycyjnego malarstwa koreańskiego, oddane do użytku w 2004 r. muzeum Leeum, w którym mieszczą się zbiory tradycyjnej sztuki koreańskiej, jak i sztuki współczesnej czy Everland, seulski park rozrywki skupiający m. in. jedną z największych kolejek górskich oraz ZOO. Te i inne działania przyczyniają się do pozytywnego wizerunku firmy wśród samych Koreańczyków.
Opublikowano: 18.06.2013 21:51.
Autor: ArturZ
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

"Gdy wieją wichry zmian, jedni budują mury, inni budują wiatraki" - przysłowie chińskie. "Zachód podbił świat nie dzięki wyższości swoich idei, wartości czy religii, lecz dzięki lepiej rozwiniętemu aparatowi zorganizowanej przemocy. Ludzie Zachodu często o tym zapominają, ludzie spoza Zachodu – nigdy." - Samuel Huntington.

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Ostatnie komentarze

  • @DEDA Gdyby o wynikach w rozwoju decydowala taniosc pracy, liderem bylaby Czarna Afryka, gdzie...
  • @All W Hiszpanii, gdzie obecnie przebywam, restauracja z Szanghaju, taka co to serwuje dania...
  • @Autor Dziekuje za tekst o jednej z najwazniejszych rzek globu. Pozdrowienia z Hiszpanii.

Tematy w dziale